Jak się uspokoić i pozbierać myśli – 25 inspiracji

Czas czytania: około 9 minut • Dyscyplina
 

Jak się uspokoić? Życie bywa nerwowe. Potrafi nam “wejść na głowę” i ciężko wtedy nawet pamiętać, jak my się w zasadzie sami nazywamy :D Warto zatem wiedzieć, jak się uspokoić, jak ukoić nerwy, jak na chwilę wszystko ZATRZYMAĆ i na spokojnie pozbierać myśli.

By za chwilę było lepiej.

Oczywiście, że tak “ogółem” warto w życiu starać się, by było bardziej zrównoważone. By takie lawiny obowiązków spotykały nas jak najrzadziej. Ale to jest proces długofalowy. Potrafi zająć kilka tygodni, a może i miesięcy.

Jeśli zaczniemy go DZISIAJ to już za dwie pory roku sami sobie podziękujemy, że byliśmy tacy ogarnięci :)

Ale. Ja dzisiaj nie o tym.

Czasem po prostu trzeba uratować sytuację tu i teraz, NATYCHMIAST, zanim pomiędzy oczy wsunie się zdradliwa migrena i możemy pomachać na do widzenia jakimkolwiek szansom na odratowanie nastroju.

Trzymajcie zatem!

Przygotowałem listę pomysłów, jak sobie poradzić ze stresem.

Kolejność losowa. Można brać jedno rozwiązanie, można siedem, można całość, to zależy od Ciebie. Możesz zignorować wszystkie. A możesz też użyć tego tekstu, by wyglądać na zajętego w robocie i po prostu się pięć minut mentalnie zdrzemnąć. Ja się nie obrażę, wiem jak jest :D

A zatem, lecimy!

Oto…

25 inspiracji na to, jak się uspokoić i pozbierać myśli

1. Podejmij jedną właściwą decyzję.

Często w ciągu denerwujących dni idziemy na wiele kompromisów. Rezygnujemy z siłowni, jemy niezdrowo, zapominamy o obiecanych sobie pięciu minutach nauki angielskiego przed kolacją. Świetnym pomysłem na “zresetowanie” takiego domina dramatów jest po prostu nagłe podjęcie tej właściwej decyzji. Pójdźcie na tę siłkę. Zjedźcie sałatkę. Poczujecie się wtedy z siebie dumni. A to czasem wystarczy.

———

2. Pójdź na spacer.

Jednym z najważniejszych elementów uspokajania się jest przerwanie dotychczasowego strumienia myśli/emocji i zmiana otoczenia. No to, wiesz. Jakby to powiedzieć.

Jak się uspokoić? Zmieńmy otoczenie! :D

Aha – w trakcie robienia kółek dookoła altanki śmietnikowej można na luzie puścić sobie mój podcast. Raczej nie zaszkodzi ;)

———

3. Zaplanuj bliską przyszłość.

Poprzesuwaj kalendarz. Wymyśl, gdzie by sobie wepchnąć jeden wolny dzień. Ustaw piwo z przyjaciółmi. Pomyśl o odwiedzeniu rodziców. A może nawet mała wycieczka na Mazury Garbate się uda?

Tylko żeby się to nie przerodziło w prokrastynację!

———

4. Zszokuj organizm.

Najlepiej działa zimą. Wyjdź na chwilę na dwór. Stań w przeciągu. Otwórz okno. Zmień swój stan. To pomaga, by wybić się z jednego strumienia myśli w inny. Po prostu ochłoń.

———

5. Puść sobie ten utwór.

Serio, serio.

———

6. Wypisz na kartce wszystko, o czym myślisz.

Jak się uspokoić z jakichś myśli? Po prostu je z siebie zrzuć na papier. I miej potem tę kartkę przy sobie. Często rusza dzięki temu w głowie taki mechanizm, że trochę nie musimy o czymś myśleć, no bo przecież “już coś zrobiliśmy” ;) a wystarczyło samo bazgranie w notesie. Warto potem rzucić okiem na te notatki, może nawet znajdziemy rozwiązanie na problem?

Ale przede wszystkim – bądź w tym procesie dla siebie bardzo łagodna.

———

7. Wypij szklankę wody.

Na bank jesteś odwodniona. Wszyscy zawsze są.

———

8. Pomedytuj.

To nie musi być nic wielkiego. Ja często celebruję taką swoją małą, miejską medytację. Zaparzam kawę i podchodzę do okna i patrzę się na ptaki kołujące pod wielkim niebem tak długo, aż kawa nie ostygnie do temperatury pozwalającej mi na pierwszy łyk. I potem wracam do pracy. Zupełnie spokojny.

Lubisz takie tematy? Zachęcam do zapisania się do newslettera.

Wtedy na pewno nie przegapisz żadnego tekstu


Wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail newslettera Andrzeja Tucholskiego

———

9. Napisz do kogoś z wdzięcznością.

Ktoś Ci pomógł? Prywatnie lub zawodowo? O kimś ciepło myślisz? Faktycznie podziwiasz lub doceniasz coś, co ostatnio osiągnął? NO TO PO CO SIEDZIEĆ CICHO SKORO MOŻNA TO POWIEDZIEĆ :D

———

10. Poukładaj playlistę.

Spotify, Tidal, Deezer, nieważne. Gdzie masz muzykę, tam możesz bawić się w prowadzącego najlepszą audycję radiową na świecie :)

Nie zawsze trzeba wszystko ogarniać.

———

11. Pobaw się w Fear Setting.

Bardzo często stres płynie z niezrozumienia tego, jak wygląda faktyczny horyzont wydarzeń przed nami. Można temu łatwo zaradzić.

———

12. Posiedź na Google Maps.

Nie wiem czemu, zawsze mnie to koi. Zrzucam pinezkę gdzieś w Mołdawii i patrzę, co tam ciekawego na świecie :D

———

13. Zdrzemnij się.

To oczywiście ciężko zrobić w pracy, ale czasem stres łapie nas po południu lub w weekendy – pamiętajmy więc, że po prostu można te nerwy przespać. Na pół godziny przymknąć oczy i nic nie robić. Dla naszego mózgu samo to, to już bardzo dużo.

Daj sobie czasem spokój.

Tak zwyczajnie.

———

14. Zajmij się kolejnym zadaniem.

Osoby zadaniowe, które lubią progres najpewniej uspokoją się szybko i sprawnie przelatując dalej przez swoją listę zadań na dany dzień. Brzmi znajomo? No to się nie krępuj. Ja mam podobnie :)

Zresztą, mylenie się w biegu bywa fajne.

Jeśli masz ochotę trochę sprawniej radzić sobie z obowiązkami w ciągu dnia, rzuć proszę okiem na mój kurs “Pokonaj prokrastynację!”, w którym opowiadam sporo o moim prywatnym systemie walki z niechciejem.

———

15. Natychmiast przerwij to, co robisz

Dużym elementem utrzymywania stanu niepokoju jest to, że sami “spiralujemy” w coraz to gorsze myśli. Zatrzymywanie spirali jest trudne i czasem wymaga treningu, ale tak na dobry początek fajnie jest po prostu natychmiast przerwać to, co akurat robisz. Denerwuje Cię ciągłe odbieranie telefonów? Rozmowa z kimś? Ten konkretny obowiązek? Wstań i pójdź siku. Odczekaj pięć minut. Wyluzuj. I potem zobacz, co można zrobić, by było lepiej.

Może uda się jakoś od-biegać to zabiegane życie.

———

16. Porozciągaj się.

To warto robić nawet jak wszystko gra :D

———

17. Posłuchaj Sigur Rós.

Nie ma szans, by nie pomogli.

———

17. Zadzwoń do przyjaciela.

Kto wie, może też ma zły dzień? Może sobie nawzajem pomożecie?

———

18. Wróć do książki sprzed lat.

Z wielu powodów często uspokajamy się, gdy wracamy myślami do czasów, które a) obiektywnie były prostsze, ale też b) upływ czasu i nostalgia tym bardziej zaróżowiły wspomnienia do poziomu absolutnej sielanki. Fajnie jest zatem posłuchać czegoś z liceum, obejrzeć kreskówkę z podstawówki, albo poczytać jakąś sagę fantasy ze studiów. Nie warto z tym przesadzać, bo to grozi przesadnym eskapizmem, ale tak raz na jakiś czas? Super sprawa.

———

19. Postanów, że po prostu dasz radę.

Nie jest to rada dla wszystkich, ale często działa.

Jak się uspokoić? Tak zwyczajnie.

Postanów tak.

O tym, w jaki sposób “uzbrajać się” na takie okoliczności opowiadam w moim ostatnim kursie. Rzuć okiem, może to coś dla Ciebie?

———

20. Wycisz wszystko.

Pójdź w ciche, ciemne, chłodne miejsce. Załóż słuchawki. Zamknij oczy. I po prostu tak sobie “pobądź” z własnymi myślami. Przypomnij sobie, że wczoraj skończyło się wczoraj. Weź głęboki oddech.

Czasem nie trzeba wiele więcej.

———

21. Pograj na instrumencie.

Jeśli jesteś zawodowym muzykiem, to to jest pewnie najgorsza porada w historii Twojego życia :D Ale jeśli NIE jesteś zawodowym muzykiem – minuta grania na instrumencie z reguły otwiera w głowie zupełnie inne “szufladki” niż obowiązki dnia codziennego.

A jeśli nie grasz na niczym to gorąco polecam ukulele. Po godzinie już będziesz pyrgał pierwszą piosenkę :)

———

22. Popatrz na to pięć minut.

Hehe.

———

23. Wynotuj 3 rzeczy, za które odczuwasz wdzięczność.

Wspaniały “przekierowywacz myśli”. Wynotuj, że ktoś dzisiaj na Ciebie zwrócił uwagę. Że wyjątkowo wygodnie buty leżą. Że kawa wyjątkowo smakuje. Szukaj prostych rzeczy. Takich małych, cudnych, codziennych.

I niech Ci służą.

Pamiętaj, że pewnego dnia będzie po prostu dobrze.

———

24. Nazwij swoje największe zmartwienie.

I zaplanuj – tak na oko – trzy rozwiązania by się dobrze wszystko potoczyło. To świetna metoda, by wyrobić w sobie taką codzienną siłę wbrew okolicznościom.

Bardzo przydatna umiejętność.

———

25. Pomyśl, że jest okej.

Teraz, tutaj. Może faktycznie jest? Może jest lepiej, niż pozwalasz sobie sądzić? Może jest spokojniej, niż się sama nakręcasz? Może jest bliżej, niż się pierwotnie wydaje?

Cholera, może nie, może jest źle. Wtedy masz pozostałe 24 kroki.

Ale może, tylko może, jest okej, tylko coś Cię zagalopowało.

Coś Ci zawieruszyło myśli.

I wystarczy je tylko przywołać z powrotem?

———

Hej – po więcej tego typu tekstów zapraszam na newsletter!

Nie wysyłam spamu, tylko samą wartość :)


Wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail newslettera Andrzeja Tucholskiego

Uff, i ode mnie tyle. 25 inspiracji na to, by uspokoić myśli i ogarnąć codzienność. Wierzę, że Ci się przydadzą. I koniecznie podziel się swoimi w komentarzach!

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Kinga Cichewicz ze zbiorów Unsplash.

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies