Autor: Andrzej Tucholski | 14 maja 2018 | Komentarze:
Czas czytania: około 4 minuty

Daj już sobie spokój

Za mało czytasz. Oglądasz za dużo seriali. Nie chodzisz do muzeów. Za dużo się lenisz. Za dużo pracujesz. Za mało odpoczywasz. Za mało pracujesz. Ciągle myślisz o obowiązkach. Za rzadko sprzątasz. Za dużo sprzątasz. Za mało wychodzisz. Za dużo wydajesz. Za mało dzwonisz do bliskich. Za bardzo się starasz.

Wiesz co? Daj już sobie spokój.

Ja też sobie dam i zobaczymy, co się wydarzy, okej?

Daj sobie spokój i zaakceptuj, że nigdy nie będzie idealnie, ale z Tobą wszystko gra, Ty jesteś w porządku, i pewna zdrowa dawka wymagania od siebie jest spoko, ale przesadny terror ciągłego ciągnięcia do góry prędzej doprowadzi Cię do wycieńczenia lub chronicznych zajadów niż faktycznego osiągnięcia w życiu czegoś spektakularnego.

Wszystko jest z Tobą w porządku.

Daj sobie spokój, bo każdy ma takie myśli.

Każdy siebie wiecznie rozlicza ze wszystkiego i nigdy nie jest doskonale.

Każdy jest krytyczny, szczególnie gdy o innych ludziach wie tylko to, co sami chcą pokazać na instagramie – a z reguły pokazują sceny idealne, reżyserowane, perfekcyjne, pozbawione zmęczenia i zajadów. Ale ci ludzie też są zmęczeni. I też miewają zajady.

Jak wszyscy.

Daj sobie spokój, bo jesteśmy podobni.

Chcemy jeść lody. Chcemy jeść pizzę. Chcemy lepiej wyglądać. Chcemy biegać, ale chcemy też leżeć.

Chcemy mieć więcej czasu.

Czytasz tyle, ile czytasz. Chcesz czytać więcej? To po prostu dorzuć te pięćdziesiąt stron dziennie, tuż przed snem.

Nie masz na to teraz czasu? To uśmiechnij się na myśl o tych wszystkich książkach, po które sięgniesz już za miesiąc, a teraz wróć do pracy, bo trzeba ją ogarnąć, bo każdy płaci rachunki i zmaga się z codziennością, ale gdy ma się coś, na co się czeka, to jest łatwiej.

Nie chodzisz do muzeów. No, dobrze. Może po prostu nie chcesz? To wtedy nie chodź i czuj się z tym dobrze, mówi się trudno.

A jak chcesz pójść to wybierz sobie jedną wystawę i się przejdź, ale koniecznie weź paru znajomych i będzie super.

Może Ci się spodoba i będziesz chodzić co dwa tygodnie? To by było super.

Ale jak Ci się nie spodoba i znowu przez pół roku nie pójdziesz to też będzie super.

To Twoje życie.

Nic mi do tego, jak je przeżywasz.

Nikomu nic do tego, jak je przeżywasz.

Warto jest rozwijać się, oglądać nowe filmy, szukać inspiracji, wystawiać się na nowe bodźce.

Ale jeśli z tej potrzeby ma płynąć przede wszystkim ciągły kompleks, wieczne poczucie niedostatku emocjonalnego, to na razie olej temat.

Obejrzyj drugi raz “Suits” albo trzeci raz “Friendsów”.

Odpocznij.

Zaakceptuj to, co lubisz, kim jesteś.

Daj sobie spokój, bo widzisz, nikt jeszcze nie zmusił sam siebie do szczęścia.

Szczęście to suma tych wszystkich ulotnych, spokojnych, małych i wielkich chwil, w trakcie których serce wreszcie bije tak jak powinno a w głowie masz wyłącznie spokój i poczucie, że wreszcie, że jest dobrze, że teraz i w tej chwili nie mam żadnej głupoty, która psuje mi krew, i jedyne co czuję, to błogość i oddech w klatce piersiowej.

Brak ścisku.

Brak męczenia się, czy na pewno robię wszystko tak, jak powinienem.

Nie, pewnie nie robię.

Nie, to nie jest koniec świata.

Nie, nie powinienem trwać w takiej apatii na zawsze – ale nie mogę też rozliczać się z każdej chwili.

Bo ześwirujemy. Wszyscy. Po kolei.

Daj sobie spokój, bo bycie przesadnie twardym to to samo co bycie przesadnie kruchym. A bycie kruchym jest groźne, bo serce pęknięte to serce, które potem się bardzo długo skleja. I często bywa piękniejsze niż wcześniej, tak jak w japońskiej filozofii kintsugi, w której naprawia się potłuczone misy materiałem z domieszką złota, by linie złamania były ozdobą świadczącą o historii przedmiotu, a nie cieniem nieudolnie ukrywanym przed światem.

Ale ta naprawa też będzie potrzebować spokoju, więc im wcześniej się go nauczymy, tym lepiej.

Daj sobie spokój, bo bez łagodności względem samego siebie można się zwyczajnie zajechać.

Daj sobie spokój i zaakceptuj, że jak dziś czegoś nie zrobisz, to zrobisz jutro, bo jutro też jest dzień i bardzo możliwe, że nawet ta jedna, pozornie nieistotna, wreszcie spokojnie przespana noc będzie właśnie tym katalizatorem zmian i działań, na który Twój organizm czekał od wielu tygodni.

Kto wie.

A może tak nie jest, i faktycznie powinniśmy więcej pracować?

Z odpowiedzią na to pytanie też daj sobie spokój, bo nikt nie ma odpowiedzi. Są pewne drogowskazy. Dobre praktyki. Podejścia działające częściej niż rzadziej. Emocje wspierające mocniej niż słabiej. Ale to raczej sugestie i legendy, a nie dokładne mapy rysowane przez satelitę w kosmosie.

Jesteś sumą wszystkich dotychczasowych dni swojego życia i jeśli chcesz coś ogarnąć, lub naprawić, lub dodać, lub odjąć, lub po prostu zmienić to pamiętaj, że to też zajmie czas. Dziesiątki, setki dni. I uwagę. I będzie wymagało determinacji. I przemyślenia.

I wiesz czego jeszcze?

Spokoju względem samego siebie.

Gdy codzienność bywa trudna a Ty znowu zaczynasz siebie rozliczać z każdej sekundy spędzonej na czymkolwiek – bo przecież, gdy pracujesz, to powinnaś odpoczywać; a gdy odpoczywasz, to powinnaś pracować – to pamiętaj, że tak być nie musi.

Daj sobie czasem po prostu spokój i pójdź na kawę.

Świat poczeka.

A jak ktoś zacznie wydziwiać nawet na tę Twoją chwilę oddechu to też odpowiedz: wiesz co?

A daj już sobie spokój.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 


Dostawaj więcej tekstów na ten temat & dołącz do 10 000+ odbiorców newslettera tego bloga:


Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)