Pewnego dnia

Czas czytania: około 3 minuty • Fajna codzienność
 

Pewnego dnia obudzisz się obok miłości swojego życia i będzie sobota, więc dzieciaki śpią do późna a Wy macie czas przygotować furgonetkę naleśników przedrzeźniając dla zabawy postacie z lecącego w tle serialu telewizyjnego z Waszej młodości.

Pewnego dnia spojrzysz na kotarę oddzielającą Cię od tysięcznego tłumu czekającego na Twoje powitanie, ale trochę bez skupienia będziesz tak naprawdę myśleć o swojej dłoni, na której od niedawna jest pierścionek zaręczynowy, i ten koncert znaczy dla Ciebie więcej niż zazwyczaj, bo i na widowni znienacka jest ktoś, kogo nigdy nie miałaś.

Pewnego dnia spojrzysz na terkoczący zegarek i pomyślisz, że nie chce Ci się zbierać do pracy, ale Twoja żona jest w zaawansowanej ciąży i tak naprawdę to się cieszysz na to, że będziecie mogli pozwolić sobie na lepsze rzeczy dla dziecka niż sami mieliście w dzieciństwie.

Pewnego dnia zapatrzysz się w ocean i zorientujesz się, że zupełnie nie chce Ci się wstawać z krzesełka, bo trochę Cię już ciśnie po stawach kolanowych, ale nie ma sprawy, bo po kolejną lemoniadę możesz zawsze wysłać wnuczka, odpłacając mu się potem bardzo suchym sucharkiem o tym, dlaczego beton szuka pracy

Pewnego dnia napiszesz kropkę na końcu bardzo długiego manuskryptu i z ogromną dumą odwrócisz się by zawołać swojego ukochanego, który tak naprawdę od paru minut stoi już za Tobą z kawałkiem sernika na talerzu, bo po samym dźwięku stukania w klawisze wie od lat, kiedy zbliżasz się do finału zdania.

Pewnego dnia przyjmiesz kolegę we własnej restauracji i zrobisz mu drinka, i poczęstujesz ciastem, i dasz mu trochę kalafiora z resztek po przygotowywaniu dania na bankiet wcześniej i po prostu sobie pogadacie, a potem nie będziesz chciał od niego ani grosza zapłaty, więc aż się cały pomarszczy z niezręczności.

Pewnego dnia spojrzycie we dwoje na spłaconą kartę kredytową i po prostu usiądziecie na swojej starej kanapie z głębokim oddechem ulgi, i złapiecie się mocniej za ręce, a w tym dotyku będzie więcej przyszłości, niż przez wszystkie dotychczasowe lata.

Pewnego dnia popatrzysz dookoła siebie i pomyślisz, że wyszło.

Że się udało.

Do tej pory trzeba się będzie starać, bo takie rzeczy nie przychodzą same.

Ale, moi drodzy, pewnego dnia.

Pewnego dnia wszyscy tam dotrzemy.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Joseph Ngabo ze zbiorów Unsplash.

PS: Tekst zainspirowany postem z reddita. Najlepszy dowód na to, że dobry pomysł może na Ciebie czekać gdziekolwiek :)

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies