Autor: Andrzej Tucholski | 1 stycznia 2017 | Komentarze:
Czas czytania: około 10 minut

Jak dobrze zacząć rok

Hej, mamy styczeń! Z jednej strony oznacza to “tylko nową cyferkę” na końcu pisanej daty. Z drugiej zaś – pewien symbol, moment przejścia. Minęło obiektywne dwanaście miesięcy Twojego życia i właśnie zaczyna się kolejne. Powstaje więc pytanie: jak dobrze zacząć rok?

Wierzę, że można się przygotować tak, by wystartować ten nowy okres z dodatkową mocą.

Zgodnie ze starym powiedzeniem, Nowy Rok jaki, cały rok taki. Dla naszej wygody oczywiście zakładam, że “Nowy Rok” to zbiorcze określenie kilku pierwszych dni, a może i tygodni roku, a nie tylko kalendarzowe święto tak cudownie buforujące lenistwo od powrotu do pracy.

Lecimy.

Jak dobrze zacząć rok? Na pewno zakończ poprzedni

Dla części z Was to może być całkiem oczywista kwestia, ale słuchajcie, to aż ciężko wyjaśnić, jak DUŻO smutków i frustracji, i dramatów płynie TYLKO z tego, że ktoś nie potrafi zamknąć poprzedniego rozdziału w życiu. Żeby dobrze zacząć nowy rok, fajnie jest najpierw skutecznie pożegnać poprzedni.

Sposobów masz tutaj do wyboru multum. Można po prostu tak uznać: okej, było, minęło, dziękuję. Można też ten miniony okres przeanalizować. Albo zadać mu sporo pytań, tak, aby na pewno poczuł, że służy już wyłącznie jako kopalnia wspomnień i nie ma żadnego innego wpływu (poza mądrymi wnioskami) na dzisiejszą codzienność. Ważne jest jednak, by nie żyć aktywnie przeszłością. Nie drążyć jej. Nie otwierać co chwilę.

Nie zmieni się.

Jaka jest, taka jest.

Ominiętych telefonów już się nie odbierze. Ważnych wiadomości nie wyśle o czasie.

Pewne pociągi odjechały, a inne przyjechały.

Paradoksalnie ważne jest też, by nie pławić się za długo we własnym sukcesie.

Udało się schudnąć, zarobić, sprzedać, osiągnąć, nauczyć zdać? Super. Fajnie. To teraz przybij sobie ostatnią piątkę i siadaj do projektowania kolejnego marzenia. Bo, coś mi tak podpowiada, spoczęcie na laurach potrafi skopać wcale nie gorzej od długiego pasma porażek. W końcu pewien zdrowy brak powoduje głód. A uśpiony nadmiar?

Wolę nie wiedzieć.

Pomyśl o “tu” i pomyśl o “teraz”. Bez bagażu, bez oczekiwań

Zig Ziglar miał takie zabawne powiedzonko: “Wczoraj skończyło się o 23:59:59. Dzisiaj jest dzisiaj.”

To też może być dla wielu z Was czytelne i proste, ale moje skromne doświadczenie nauczyło mnie wielokrotnie, że w powtarzaniu oczywistości leży czasem najwięcej wartości. Otóż, słuchaj, mam dla Ciebie taką wiadomość. Absolutnie przed nikim nie musisz się tłumaczyć, jeśli przyjdzie Ci teraz do głowy diametralnie zmienić swoje życie.

Wczorajsze życie nijak nie musi definiować życia jutrzejszego.

Być może brzmi to fałszywie. Być może brzmi naiwnie. Ale spójrz – czy na pewno?

Jeśli teraz pracujesz w kawiarni, ale masz oszczędzone pieniądze na dwa miesiące i kupujesz bilet do mniejszego miasta i po prostu jedziesz i tam łapiesz przejściową fuchę w sklepie meblowym aż nie uda Ci się wkręcić do aktualnie rekrutującego zakładu fotograficznego, a do tej pory pomieszkasz chwilę u kumpla… no to co? Ludzie głupsze rzeczy robili. Dziwniejsze rzeczy robili. Jest wysoce wątpliwe, że podobna impreza zniszczy Cię bezpowrotnie.

A w najgorszym razie przywieziesz tysiąc wspomnień i niesamowite doświadczenia.

Loty do ciepłych, europejskich krajów kosztują grosze.

Wynajem mieszkania na południu Portugalii, zimą, kosztuje grosze.

Kursy pozwalające przekwalifikować Ci się wieczorami, weekendami, w niecały kwartał?

Są darmowe.

Baw się i próbuj. Do pewnego stopnia – szczególnie jeśli jesteś młoda – istnieje tylko Twoje tu i teraz. I możesz je też spożytkować na mniejsze głupoty. Sprawdzenie, czy uda Ci się przez tydzień nie wydać ani grosza. Codzienną pomoc w wolontariacie, bo czemu nie. Cotygodniową zmianę fryzury na coraz krótszą i coraz dziwniejszą. Nagłe zapisanie się na wysiłkową wspinaczkę. Nie dającą się wyjaśnić rekrutację na wieczorowe studia inżynieria ekologiczna i botanistyka.

Może pójdziesz w jedno miejsce. I wtedy powiesz: idę tam.

A gdy ostatecznie dojdziesz w inne miejsce i ktoś się Ciebie spyta: to jednak tam szłaś?

Ty wtedy odpowiesz: A może i tam.

Jeśli pożądasz przestrzeni w swoim życiu, spróbuj mojego newslettera.


Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.

Spojrzenie w przyszłość – rzuć je raz, a dobrze

Należę do ludzi, którzy na nieprzewidziane wypadki reagują kompulsywnym opracowywaniem planów awaryjnych. Między innymi dlatego zawsze mam przy sobie notes. Gdy ktoś mi mówi, że jutro jestem BARDZO potrzebny od dziesiątej do piętnastej to otwieram kalendarz, biorę kartkę i uprawiam najdziwniejszą partię mahjongga na świecie – przesuwam wydarzenia ważne/niepilne tak długo aż z trzech SUPER zapchanych dni nagle zrobi się dwa i pół. Nigdy nie wiem jak to robię i zawsze jestem zszokowany, że znowu się udało.

I hyc, jestem gdzie trzeba od dziesiątej do piętnastej.

A wiesz co się stanie, gdy o dwunastej mi powiedzą, że już mogę iść?

Wyciągam notes i proces się powtarza.

Planuj. Planuj dużo i baw się tymi planami. Planuj i lata, i miesiące, i dni. Wygłupiaj się.

Planuj też odpoczynek.

Ale zawsze i bez wyjątku pamiętaj, że plany mają sens tylko do chwili, gdy próbujesz je faktycznie realizować. Wtedy nagle się okazuje, że w zasadzie na nic nie masz wpływu. Pogoda jest zła, podatki rosną, korki zapychają arterie miast w najgorszych momentach a kluczowi dla Twoich przedsięwzięć ludzie wybierają absolutnie katastrofalne chwile by zachorować lub uznać, że w sumie to Cię nie lubią.

Tak wygląda robienie czegokolwiek w praktyce.

I na to też trzeba być gotowym.

Pomaga wyluzowanie. Spokój. Mały, cichy stoicyzm.

Rób wszystko, by udało Ci się osiągnąć 150% tego, o czym marzysz.

Bądź gotów żyć z sytuacją, w której ledwo osiągniesz jedną dziesiątą pierwotnego celu. Bardzo możliwe, że będzie to porażka tylko pozorna. Że cały Twój wysiłek lub starania poszły w ogrom dodatkowych rzeczy, dzięki którym masz teraz pięć innych ścieżek rozwoju, a nie tylko tę pierwszą, o której myślałaś dawno temu. Kto wie, czy to nie lepiej?

Ja na pewno nie mam tutaj nic do gadania.

Jak sprawdzisz samodzielnie, to daj mi znać.

Działanie aktywne > leżenie pasywne

Warto jest też nastawić się na działanie aktywne. Na podejmowanie wielkich decyzji.

Na wyrabianie w sobie nawyków.

To punkt, który trochę łączy się z moją zdroworozsądkową “radą” by przed rozpoczęciem nowego roku skutecznie zamknąć poprzedni. Głęboko wierzę w to, że przytłaczająca większość jakiegokolwiek sukcesu w życiu płynie z bardzo prostej zmiennej. Własnej wiary w to, że można ten sukces osiągnąć. Serio. Światowej sławy sportowcy lub aktorzy, lub biznesmeni lub politycy często osiągnęli swoje pozycje przedziwnym koktajlem przygotowania, farta, sprzyjającego wiatru, znajomości, pracowitości i ogarnięcia. Ale wszystkich łączy ten sam wspólny mianownik.

Ciągle coś robią.

A nawet gdy czekają i zbierają siły – to to też ma pewien cel, pewną funkcję. I życzę Ci, by w nowym roku Twojego życia dokładnie tej funkcjonalności nie zabrakło. Dzięki życiu mądremu można dużo odpoczywać. Ha, można nawet pracować DOSŁOWNIE parę miesięcy w roku. A i tak sięgać po najbardziej dojrzałe winogrona na całym krzewie. Kwestia zrozumienia systemu i takiego ustawienia się do jego trendów, by nawet najmniej poważny podmuch zmian popychał Cię minimalnie ku Twoim celom.

Takie myślenie to jest przygoda na całe życie. Ja o swoich największych pasjach i marzeniach czytam, szkolę się, studiuję, uczę się, próbuję i potykam od siedmiu, dziesięciu i trzynastu lat. (Ewidentnie coś mam z “trójkami”, dopiero teraz to zauważyłem). Podejrzewam, że w każdą z nich wrzuciłem duuuużo ponad słynne “dziesięć tysięcy godzin”.

A widzę, że nawet nie jestem w jednej trzeciej, jednej piątej, jednej dziesiątej rozwoju. I, kurczę, to jest przepiękne.

Bo zawsze, ale to ZAWSZE mam co robić :)

Chcesz fajny pomysł na to, co ciekawego możesz w tym roku machnąć?

Poznaj się z Ryanem Holidayem.

Albo zrób jedną z 25 rzeczy wymienionych w tym artykule.

Albo postanów dokleić do swojego życia coś z tej listy.

Albo zignoruj te rzeczy zupełnie i sięgnij po własne. Ale co jest ważne – sięgnij po nie. Wstań. Wyjdź. Poczytaj. Podziałaj. Popytaj. Pobaw się. Rozbierz. Ubierz. Zepsuj. Napraw. Kup nowe. Kup drugie. Porównaj. Nawet najdłuższe i najpiękniejsze myślenie o wymarzonym celu nie przybliży Cię do niego nawet o centymetr.

Nawet najgłupsze “zgooglowanie paru spraw” może przybliżyć Cię do niego o całe kilometry.

Zresztą.

Sprawdź.

Jeśli interesujesz się skutecznością w życiu to może spodoba Ci się mój newsletter?


Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.

Balans pracy i odpoczynku

Uff. A wiesz co przede wszystkim zrób, by to był wspaniale zaczęty rok?

Oddychaj.

Odpoczywaj i pamiętaj, że jesteś tylko człowiekiem.

Obejrzyj 12 Gniewnych Ludzi. Obejrzyj Bojacka Horsemana.

Pójdź na spacer.

Jeśli masz potrzebę spać po trzynaście godzin w weekendy to dokładnie to rób w weekendy. Tak długo, aż nie odpoczniesz. Aż nie odeśpisz. Aż nie poczujesz, że kawa znowu Ci przyjemnie pomaga zamiast histerycznie ratować. Może trzeba będzie zrezygnować z paru hobby. Może trzeba będzie zamienić pięć źle płatnych prac na jedną niezłą. Może trzeba będzie przemyśleć, czy trzy kierunki studiów to na pewno jest lepszy pomysł od praktycznego zdobywania doświadczenia już w branży.

Nie ma dobrych odpowiedzi na te kwestie.

Ja wiele rzeczy w życiu osiągnąłem tym, że miesiącami i latami potrafiłem pracować po dziesięć, dwanaście godzin dziennie. Bez weekendów, bez urlopów, bez wolnych świąt. Ale też dużo, bardzo dużo przez to straciłem.

A z drugiej strony – teraz – prawie WSZYSTKO w życiu mam dlatego, że traktuję siebie łagodnie. Stałem się dzięki temu trochę bardziej empatyczny. Widzę jak dużo nie wiem i jak dużo jest jeszcze przede mną do zrozumienia. Czytam o wiele więcej niż kiedykolwiek. W efekcie (chyba) udaje mi się przedstawiać Ci problemy z wielu różnych punktów widzenia i nawet ciut częściej niż dawniej zaczynam akapity od słów “wydaje mi się, że”.

Bo widzisz, zorientowałem się, że dopóki ja siedzę tutaj, przed klawiaturą a Ty siedzisz tam, przed monitorem – to tak naprawdę mogę do Ciebie mówić tylko moim “wydawaniem się”.

Balans to nie jest coś, co można przekazać jakąkolwiek poradą.

Ja swój zyskuję dzięki filozofiom, rozmowom ze starszymi i mądrzejszymi ode mnie; dzięki biografiom i książkom.

Jeśli uda mi się Ciebie skusić do własnych eksperymentów to ja tak naprawdę więcej potrzeb nie mam :)

Tyraj, jeśli chcesz.

Oddychaj, jeśli chcesz.

Ale pamiętaj, że jeśli faktycznie “chce się w życiu wszystkiego”, to jest to hasełko zobowiązujące do obu podejść. I zapracowanego, i leniwego. W zdrowych proporcjach. W Twoich proporcjach, które nie będą pasowały nikomu innemu.

Życzę Ci wymagającego, dobrego, trudnego, soczystego roku.

Albo roku spokojnego, cichego, pustego i tylko i wyłącznie Twojego.

Twój wybór.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

 

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)