Autor: Andrzej Tucholski | 20 grudnia 2017 | Komentarze:
Czas czytania: około 8 minut

Jak jest, a jak powinno być

Wiem, że aby poradzić sobie w dzisiejszym świecie, oprócz faktycznych kwalifikacji, muszę też potrafić się sprzedać. Ale nie powinno tak być, powinny starczyć same kwalifikacje. Ale wiem, że tak nie jest, że trzeba też potrafić się sprzedać. Ale nie powinno tak być, powinny starczyć same kwalifikacje. Ale wiem, że tak nie jest. Ale powinno być. 

Ale nie jest.

Ale powinno.

I tak w kółko.

Brzmi znajomo?

Pułapka bez końca

A już na pewno brzmi nie za mądrze, prawda?

Tak to już jest z najbardziej zdradliwymi pułapkami myślenia, że zawsze – gdy obnażone – wyglądają dosyć prosto. Najgorsze jednak, że wszyscy jesteśmy na nie podatni. Na tą konkretną łapią się wszyscy, nawet najmądrzejsi lub z największym doświadczeniem. Nie jest obca politykom, nie jest obca noblistom, nie jest nawet obca praktykom z dekadami doświadczenia w swoich biznesach.

Zwrócił mi na nią uwagę dr Michał Kosiński, jeden z ważniejszych psychologów młodego pokolenia na świecie. Miałem przyjemność zająć mu trochę czasu w rozmowie zorganizowanej przez Uniwersytet SWPS i przyznam się szczerze, że pomimo wielu innych tematów to chyba ta notatka wykonana w trakcie na marginesie notesu z pytaniami utkwiła mi w pamięci najbardziej.

Jak jest, a jak powinno być?

Każdy człowiek ma swoje wewnętrzne poczucie decydujące o tym, co jest właściwe. I ma potężny, naprawdę kolosalny problem z poradzeniem sobie z wizją, że to, co powinno być, nie będzie.

Przykład użyty przez dr Kosińskiego? Kwestia prywatności w internecie. Już dawno minęliśmy próg “dbania o prywatność”, podczas gdy nasz własny telefon monitoruje nawet to, jak długo spędzamy w danym miejscu. Powinniśmy zatem zadawać ogrom pytań, które pomogą ukształtować dla nas wszystkich lepszą przyszłość.

Czy nasza prywatność powinna należeć do państwa? To może spowodować nadużycia. No to może firmy nie powinny mieć prawa się nią dzielić? Ale wtedy będzie nadal do kogoś należeć, tylko że do Facebooka i Google’a. To też może spowodować nadużycia. Okej, więc zróbmy z niej dobro publiczne. Tylko że to już w ogóle rozwali aktualne relacje w społeczeństwie. To może zakażmy firmom zbierać dane? Wtedy przestanie działać Google Maps i nie będę wiedział, za ile dojadę do centrum – bo oddawanie prywatności daje też sporo wygody, w końcu algorytmy muszą się czymś żywić.

I tak dalej.

To nie jest problem, który da się łatwo rozwiązać. Wymaga konsultacji społecznych, mądrych polityków, skorych do współpracy prezesów megakorporacji i porządnej strategii zaplanowanej na wiele lat do przodu.

Tylko że już NA STO PROCENT nie rozwiążemy go ciągle będąc na etapie: prywatność powinna należeć tylko do mnie. Ale nie będzie. Ale powinna. Ale nie będzie. Ale powinna. Ale nie będzie.

Uff.

No, tak. Zgadzam się. Też bym chciał, by należała tylko do mnie. I powinno tak być.

Ale raczej nie będzie.

Jedynym sensownym pytaniem jest zatem: co dalej?

Pragmatyzm w patrzeniu na świat

Problem “jest vs powinno być” dotyka każdego z nas, codziennie. Szczególnie gdy zmagamy się z czymś trudnym, nowym, być może trudnym do odwrócenia. “Zawieszamy się” wtedy na wizji, że coś NIE POWINNO się wydarzyć tak srogo, że zupełnie tracimy z oczu najbardziej oczywisty z faktów.

Już się wydarzyło.

A przeszłości nie zmienimy.

Najlepsze lekarstwo: kubełek zimnego pragmatyzmu do wylania na głowę, by jak najszybciej ochłonąć.

Tak, powinieneś zachować tę pracę. Tak, powinni Cię bardziej docenić. Tak, powinni Tobie przyznać ten grant. Tak, rynek powinien bardziej doceniać jakościowe treści. Tak, instagram nie powinien banować hasztagów. Tak, powinni Ci o wszystkim powiedzieć wcześniej. Tak, powinnaś dostać tamtą podwyżkę. Tak, powinien do Ciebie oddzwonić. Tak, powinna jednak odpowiedzieć.

Tak.

Tak, powinno być. Ale najwidoczniej nie jest.

Dalszą strategię ogarnięcia tematu planuj w oparciu o to założenie, a szybciej wybrniesz z problemu.

A kiedy pytać: jak powinno być?

Gdy mówimy o moralności. O tym, jakim człowiekiem powinienem być dla swoich przyjaciół, dla swoich bliskich. Dla samego siebie. Wtedy jak najwięcej czasu powinniśmy spędzić myśląc o tym, co powinno być. Między innymi na te pytania odpowiada filozofia. Dlatego tak lubię się nią interesować.

Swoją drogą, to właśnie mój ulubiony stoicyzm dowodzi, że jak najszybsze zaakceptowanie tego, że świat jest jaki jest i nic nie poradzimy na jego obecny stan jest podstawą, by jak najszybciej i jak najlepiej wpłynąć na jego przyszły stan :)

Ale dopóki mówimy o sytuacjach pragmatycznych, szczególnie takich, w których goni Cię czas – im dłużej będziemy trwali w nieskończonej pętli “powinno, ale nie jest, ale powinno, ale nie jest, ale powinno” tym gorzej dla nas samych.

Jak zatem postępować?

Ze spokojem i pragmatycznie. To najlepsze drogowskazy do idealnego ogarnięcia ;)

W przypadku zadawania pytań samej sobie lub kontemplowania moralności: pytajmy “jak powinno być” jak najczęściej.

W przypadku problemów faktycznych, przyziemnych, codziennych: akceptujmy “jak jest” i idźmy dalej od tego punktu, bez ciągłego patrzenia wstecz.

Gdy człowiek patrzy do przodu, to się trudniej potknąć :)

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 
Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)