14 fajnych rzeczy do zrobienia jesienią

Czas czytania: około 11 minut • Fajna codzienność
 

Jesień to doskonały czas na skupienie się na sobie i swoich bliskich. Dłuższe wieczory poprawiają koncentrację a niższa temperatura skłania do rozsądniejszego planowania dni. Można w efekcie sięgnąć po kilka fajnych rzeczy, na które wcześniej nie było ani czasu, ani uwagi. Co to za fajne rzeczy do robienia jesienią?

Bo widzisz, to jest tak: siedzę właśnie i piję kawę. Ciepłą, już nie mrożoną. Siedzę w bluzie, bo nie potrafię się powstrzymać i nie zamykam okna. A od ulicy ciągnie chłodem. Nie takim jak to czasem bywa w sierpniu, że miało być lato, “ale nie wyszło”. Nie. To jest chłód jesieni, tej prawdziwej, której zapachu nie da się podrobić choćby i się sto lat próbowało.

Kocham lato.

Ale nie ukrywam – czekałem na ten zapach, na ten chłód, na tę bluzę i na tę kawę z wytęsknieniem co roku, już od sierpnia.

Napisałem kiedyś, że “Jesień to ciepło niedosłowne” i pomimo wielu prób nie mam do dodania nic więcej.

Jesień to ciepło niedosłowne.

Oto co możemy razem zrobić, by spożytkować je na coś ciekawego.

Fajne rzeczy do robienia jesienią

1. Ogarnij planszówki ze znajomymi

W przeciwieństwie do spotykania się na mieście warto przysunąć stół do kanapy, ogarnąć jedzenie (patrz punkt 10), naparzyć miliard litrów herbaty i rozstawić pomiędzy zebranymi jakąś fajną, zobowiązującą, wyjątkowo wkręcającą grę planszową. Dzięki niej wszystkie związki i przyjaźnie przeżyją poważny test ;) a cała ekipa będzie potem przez tydzień miała o czym gadać.

Z nowych odkryć mogę polecić Tokkaido (choć jest raczej proste) i Scythe (choć jest raczej trudne). Fajne rzeczy do robienia jesienią to koniecznie muszą być planszówki – niezależnie od tego, którą wybierzesz.

2. Pójdź na bardzo, bardzo długi spacer do parku/lasu

Jesień to doskonała pora roku, by wybrać się na trwający CAŁĄ sobotę spacer na miasto. Taki z przystankiem na lunch, późniejszym przystankiem na kolację i wiesz co? Niech stracę. I jeszcze z kawą pomiędzy. “Czas chodzony” warto za to poświęcić na miejsca do niedawna zielone, już czerwone i złote, w których każdy jeden zakątek będzie wyglądał niczym rodem z komedii romantycznej.

Ach. Pora wybrać się do Wilanowa :)

Dodatkowe punkty jeśli zgarniesz ze sobą takiego słodkiego psa, jak ten w nagłówku.

(Chociaż pamiętajmy, że każdy pies jest słodki, więc to trochę ułatwia sprawę.)

3. Posłuchaj jesiennej muzyki

Łap w prezencie playlistę, zrobiłem specjalnie na tę okazję.

4. Przygotuj sobie syrop cynamonowy

Tak, zawiera cukier. Tak, jest przepyszny. Używasz go na własną odpowiedzialność ;)

Przepis jest prosty: wlej do garnka 2 szklanki wody, wrzuć 4 pałeczki cynamonu, dosyp 2 szklanki cukru i – jeśli lubisz – dodaj łyżeczkę ekstraktu waniliowego, ale nie musisz. Podgrzej to do punktu wrzenia i potrzymaj na ogniu przez dziesięć, do piętnastu minut. A potem przelej do pojemniczka i gotowe. Nic tak dobrze nie szepcze do ucha “kochanie, jesień przyszła” jak herbata z domowym syropem cynamonowym.

True story.

5. Rozpocznij nawyk

Wiesz, nie chcę teraz wzbudzać paranoi, ale jesień to też początek ostatniej prostej do końca roku! Tak więc jeśli masz ochotę, by ten czas był wartościowy, rzuć okiem na ten artykuł. Albo prościej. Wyrób w sobie jeden, skuteczny nawyk i obiecaj sobie dbać o niego aż do pierwszego stycznia. Potem będziesz czuć wyłącznie dumę :)

6. Zorganizuj ognisko

Pikniki, ogniska, grille i podobne im atrakcje wydają się repertuarem typowo letnim. Otóż spieszę donieść, iż nieprawda. Dla prawdziwie zmotywowanej ekipy rozpalenie ciepłego, wspaniałego ogniska w zimny, jesienny wieczór będzie tak samo super, jeśli nawet nie bardziej super (!) niż postaranie się o kiełbaski z ognia w lipcu. Wystarczy wziąć ze sobą dużo herbaty (np. z domowej roboty syropem cynamonowym – mówiłem!), kukurydzy, ziemniaków, marynowanych mięs i wszystkiego innego, co da radę nabić na patyk i nazwać szaszłykiem.

Hm. Stanowczo muszę podzwonić po znajomych :)

7. Wkręć się w czasochłonne hobby

Jesień co roku kojarzy mi się z szansą na poświęcenie się napraaaaaawdę czasochłonnemu hobby.

Mój typ na ten sezon: figurki do Warhammera 40k. Dostałem zestaw podstawowy od przyjaciół na urodziny i nie zamierzam ich teraz zawieść. Część farbek już jest, baza jest, pędzel też. Dokupię kilka drobnostek i mogę zamieniać chatę w warsztat. FOR THE EMPEROR!

8. Wkręć się w Umowy Śmieciowe

Jeśli mogę sobie pozwolić na bezczelną reklamę to chętnie podrzucę Ci też serial mojego autorstwa. Nazywa się “Umowy Śmieciowe” i jest dostępny za darmo na tym blogu. W przeciwieństwie do większości seriali nie ogląda się go, tylko czyta (zabrakło mi budżetu na aktorów) ale oprócz tego reszta by się nawet zgadzała. Opowiada o młodej dziewczynie, która próbuje sobie poradzić po przyjeździe do Warszawy ale absolutnie wszystko idzie nie po jej myśli.

Powstaje więc pytanie: czy starczy jej na te wszystkie dramaty kawy?

9. Wyjedź w góry lub na Mazury

No bo hej, gdzie się cieszyć przyrodą, jeśli nie wśród przyrody? :)

Fajne rzeczy do robienia jesienią są o wiele fajniejsze tam <3

10. Ugotuj coś nowego

Nadejście jesieni zabiera lokalnym targom sporo owoców, ale daje w zamian takie cuda jak na przykład DYNIE! Można więc spożytkować dłuższe, spokojniejsze wieczory na gotowanie na kilka dni do przodu. Warto pokusić się wtedy o coś nowego. Może naleśniki na mące kukurydzianej? Albo dyniowe ciasto? Albo niesamowitą zupę kalafiorową z czosnkiem, którą zauważyłem u Jadłonomii?

Opcji jest multum.

11. Fajne rzeczy do robienia jesienią? Wrzuć na luz

Ważna uwaga. Jeśli odczuwasz zmęczenie, bo lato było trudne a i zima nie zanosi się jakoś relaksacyjnie to, proszę, spróbuj tej jesieni odpocząć. Wrzucić na luz. Spać trochę dłużej. Spacerować trochę częściej. Ćwiczyć trochę więcej. W takim zatrzymaniu się, pozbieraniu energii na później, nie ma nic złego ani wstydliwego. To normalna, zdrowa część życia. Warto się na nią godzić i szanować, gdy się pojawia.

Dodatkowy czas powstały w wyniku odpoczywania można poświęcić np. na przeczytanie tego wywiadu z Chasem Jarvisem. Dobre rzeczy tam znajdziesz, serio.

12. Przeczytaj dobrą książkę

Za poziom mojego serialu “Umowy Śmieciowe” trochę nie mam jak ręczyć, bo – no wiesz – mi się go fajnie pisze i po prostu liczę na to, że znajdzie swoich Czytelników :) Dlatego oprócz przygód Hanny Wróbel chcę Ci polecić kilka obiektywnie porządnych książek, które zajmą Ci niejeden wieczór a i życie wzbogacą, bo czemu nie?

Łap – 7 świetnych książek do przeczytania jesienią.

13. Zorganizuj filmową noc Halloween

Pamiętaj tylko, by przystroić chatę w nietoperze i zjeść tego wieczoru dużo dyni.

Aha – no i za żadne skarby mnie nie zapraszaj, bo ja wymiękam już przy pierwszym trupie z szafy :)

14. Stwórz coś

Trzy miesiące to aż nadto czasu, by napisać proste opowiadanie. Albo narysować krótki komiks. Albo skomponować piosenkę na co tam akurat masz w pobliżu. To nie musi być dobre. Ani nie musisz nigdy nikomu pokazywać efektu. Skutki pracy kreatywnej są jednak na tyle zbawienne, że i tak będę Cię namawiał do pozwolenia sobie na chwilę weny.

Baw się. Rysuj. Pisz. Śpiewaj.

Spawaj gigantyczne, kupione na złomie gruchoty w rzeczywistej wielkości model Olifantów z Władcy Pierścieni.

Nic mi do tego.

Grunt, żeby podobało się Tobie :)

Lubisz takie podejście do życia? Dogadamy się. Zapraszam na newsletter.


Wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail newslettera Andrzeja Tucholskiego

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Rachel Omnès ze zbiorów Unsplash.

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Mam na imię Andrzej. Jestem psychologiem biznesu i strategiem od skuteczności, a także pisarzem i scenarzystą.

Znajdujesz się teraz na mojej stronie domowej, z której możesz przejść do bloga, YouTube’a, na jeden z moich podcastów, na konto na instagramie, a także znajdziesz tu zapis na newsletter i przejście do sklepu z moimi książkami i kursami.

Życzę dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies