Autor: Andrzej Tucholski | 19 września 2017 | Komentarze:
Czas czytania: około 11 minut

14 fajnych rzeczy do zrobienia jesienią

Jesień to doskonały czas na skupienie się na sobie i swoich bliskich. Dłuższe wieczory poprawiają koncentrację a niższa temperatura skłania do rozsądniejszego planowania dni. Można w efekcie sięgnąć po kilka fajnych rzeczy, na które wcześniej nie było ani czasu, ani uwagi.

Bo widzisz, to jest tak: siedzę właśnie i piję kawę. Ciepłą, już nie mrożoną. Siedzę w bluzie, bo nie potrafię się powstrzymać i nie zamykam okna. A od ulicy ciągnie chłodem. Nie takim jak to czasem bywa w sierpniu, że miało być lato, “ale nie wyszło”. Nie. To jest chłód jesieni, tej prawdziwej, której zapachu nie da się podrobić choćby i się sto lat próbowało.

Kocham lato.

Ale nie ukrywam – czekałem na ten zapach, na ten chłód, na tę bluzę i na tę kawę z wytęsknieniem co roku, już od sierpnia.

Napisałem kiedyś, że “Jesień to ciepło niedosłowne” i pomimo wielu prób nie mam do dodania nic więcej.

Jesień to ciepło niedosłowne.

Oto co możemy razem zrobić, by spożytkować je na coś ciekawego:

1. Ogarnij planszówki ze znajomymi

W przeciwieństwie do spotykania się na mieście warto przysunąć stół do kanapy, ogarnąć jedzenie (patrz punkt 10), naparzyć miliard litrów herbaty i rozstawić pomiędzy zebranymi jakąś fajną, zobowiązującą, wyjątkowo wkręcającą grę planszową. Dzięki niej wszystkie związki i przyjaźnie przeżyją poważny test ;) a cała ekipa będzie potem przez tydzień miała o czym gadać.

Z nowych odkryć mogę polecić Tokkaido (choć jest raczej proste) i Scythe (choć jest raczej trudne).

2. Pójdź na bardzo, bardzo długi spacer do parku/lasu

Jesień to doskonała pora roku, by wybrać się na trwający CAŁĄ sobotę spacer na miasto. Taki z przystankiem na lunch, późniejszym przystankiem na kolację i wiesz co? Niech stracę. I jeszcze z kawą pomiędzy. “Czas chodzony” warto za to poświęcić na miejsca do niedawna zielone, już czerwone i złote, w których każdy jeden zakątek będzie wyglądał niczym rodem z komedii romantycznej.

Ach. Pora wybrać się do Wilanowa :)

Dodatkowe punkty jeśli zgarniesz ze sobą takiego słodkiego psa, jak ten w nagłówku.

(Chociaż pamiętajmy, że każdy pies jest słodki, więc to trochę ułatwia sprawę.)

3. Posłuchaj jesiennej muzyki

Łap w prezencie playlistę, zrobiłem specjalnie na tę okazję.

4. Przygotuj sobie syrop cynamonowy

Tak, zawiera cukier. Tak, jest przepyszny. Używasz go na własną odpowiedzialność ;)

Przepis jest prosty: wlej do garnka 2 szklanki wody, wrzuć 4 pałeczki cynamonu, dosyp 2 szklanki cukru i – jeśli lubisz – dodaj łyżeczkę ekstraktu waniliowego, ale nie musisz. Podgrzej to do punktu wrzenia i potrzymaj na ogniu przez dziesięć, do piętnastu minut. A potem przelej do pojemniczka i gotowe. Nic tak dobrze nie szepcze do ucha “kochanie, jesień przyszła” jak herbata z domowym syropem cynamonowym.

True story.

5. Rozpocznij nawyk

Wiesz, nie chcę teraz wzbudzać paranoi, ale jesień to też początek ostatniej prostej do końca roku! Tak więc jeśli masz ochotę, by ten czas był wartościowy, rzuć okiem na ten artykuł. Albo prościej. Wyrób w sobie jeden, skuteczny nawyk i obiecaj sobie dbać o niego aż do pierwszego stycznia. Potem będziesz czuć wyłącznie dumę :)

6. Zorganizuj ognisko

Pikniki, ogniska, grille i podobne im atrakcje wydają się repertuarem typowo letnim. Otóż spieszę donieść, iż nieprawda. Dla prawdziwie zmotywowanej ekipy rozpalenie ciepłego, wspaniałego ogniska w zimny, jesienny wieczór będzie tak samo super, jeśli nawet nie bardziej super (!) niż postaranie się o kiełbaski z ognia w lipcu. Wystarczy wziąć ze sobą dużo herbaty (np. z domowej roboty syropem cynamonowym – mówiłem!), kukurydzy, ziemniaków, marynowanych mięs i wszystkiego innego, co da radę nabić na patyk i nazwać szaszłykiem.

Hm. Stanowczo muszę podzwonić po znajomych :)

7. Wkręć się w czasochłonne hobby

Jesień co roku kojarzy mi się z szansą na poświęcenie się napraaaaaawdę czasochłonnemu hobby.

Mój typ na ten sezon: figurki do Warhammera 40k. Dostałem zestaw podstawowy od przyjaciół na urodziny i nie zamierzam ich teraz zawieść. Część farbek już jest, baza jest, pędzel też. Dokupię kilka drobnostek i mogę zamieniać chatę w warsztat. FOR THE EMPEROR!

8. Wkręć się w Umowy Śmieciowe

Jeśli mogę sobie pozwolić na bezczelną reklamę to chętnie podrzucę Ci też serial mojego autorstwa. Nazywa się “Umowy Śmieciowe” i jest dostępny za darmo na tym blogu. W przeciwieństwie do większości seriali nie ogląda się go, tylko czyta (zabrakło mi budżetu na aktorów) ale oprócz tego reszta by się nawet zgadzała. Opowiada o młodej dziewczynie, która próbuje sobie poradzić po przyjeździe do Warszawy ale absolutnie wszystko idzie nie po jej myśli.

Powstaje więc pytanie: czy starczy jej na te wszystkie dramaty kawy?

9. Wyjedź w góry lub na Mazury

No bo hej, gdzie się cieszyć przyrodą, jeśli nie wśród przyrody? :)

10. Ugotuj coś nowego

Nadejście jesieni zabiera lokalnym targom sporo owoców, ale daje w zamian takie cuda jak na przykład DYNIE! Można więc spożytkować dłuższe, spokojniejsze wieczory na gotowanie na kilka dni do przodu. Warto pokusić się wtedy o coś nowego. Może naleśniki na mące kukurydzianej? Albo dyniowe ciasto? Albo niesamowitą zupę kalafiorową z czosnkiem, którą zauważyłem u Jadłonomii?

Opcji jest multum.

11. Wrzuć na luz

Ważna uwaga. Jeśli odczuwasz zmęczenie, bo lato było trudne a i zima nie zanosi się jakoś relaksacyjnie to, proszę, spróbuj tej jesieni odpocząć. Wrzucić na luz. Spać trochę dłużej. Spacerować trochę częściej. Ćwiczyć trochę więcej. W takim zatrzymaniu się, pozbieraniu energii na później, nie ma nic złego ani wstydliwego. To normalna, zdrowa część życia. Warto się na nią godzić i szanować, gdy się pojawia.

Dodatkowy czas powstały w wyniku odpoczywania można poświęcić np. na przeczytanie tego wywiadu z Chasem Jarvisem. Dobre rzeczy tam znajdziesz, serio.

12. Przeczytaj dobrą książkę

Za poziom mojego serialu “Umowy Śmieciowe” trochę nie mam jak ręczyć, bo – no wiesz – mi się go fajnie pisze i po prostu liczę na to, że znajdzie swoich Czytelników :) Dlatego oprócz przygód Hanny Wróbel chcę Ci polecić kilka obiektywnie porządnych książek, które zajmą Ci niejeden wieczór a i życie wzbogacą, bo czemu nie?

Łap – 7 świetnych książek do przeczytania jesienią.

13. Zorganizuj filmową noc Halloween

Pamiętaj tylko, by przystroić chatę w nietoperze i zjeść tego wieczoru dużo dyni.

Aha – no i za żadne skarby mnie nie zapraszaj, bo ja wymiękam już przy pierwszym trupie z szafy :)

14. Stwórz coś

Trzy miesiące to aż nadto czasu, by napisać proste opowiadanie. Albo narysować krótki komiks. Albo skomponować piosenkę na co tam akurat masz w pobliżu. To nie musi być dobre. Ani nie musisz nigdy nikomu pokazywać efektu. Skutki pracy kreatywnej są jednak na tyle zbawienne, że i tak będę Cię namawiał do pozwolenia sobie na chwilę weny.

Baw się. Rysuj. Pisz. Śpiewaj.

Spawaj gigantyczne, kupione na złomie gruchoty w rzeczywistej wielkości model Olifantów z Władcy Pierścieni.

Nic mi do tego.

Grunt, żeby podobało się Tobie :)

Lubisz takie podejście do życia? Dogadamy się. Zapraszam na newsletter.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Rachel Omnès ze zbiorów Unsplash.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne strategie na ogarnięcie życia. Pogadamy też o kulturze.

Na tym lifestyle'owym blogu eksperckim znajdziesz luźne tematy (seriale) płynnie połączone z pragmatycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Kanał na YouTube jest o tym samym, tylko weselej, bo mogę wymachiwać rękami.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 12 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, którą potem będzie można z dumą pokazać w raportach.

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 roku.

Poświęcony jest strategiom na ogarnięcie życia. A także kulturze, no bo jak to tak, żyć bez seriali? W skrócie oznacza to, że artykuły na lifestyle’owe tematy wzbogacone są “w środku” eksperckimi poradami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz do mnie po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. Ci ludzie starali się latami by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)