Autor: Andrzej Tucholski | 28 lipca 2015 | Komentarze:
Czas czytania: około 11 minut

10 dobrych filmów na sobotnie popołudnie

Lato to okres, w którym dobrze jest wrzucić na luz. Niezależnie od tego jak zabiegany był tydzień, w większości przypadków spokojnie można zadbać o spokojny, sobotni obiad. A po obiedzie, wiadomo. Sernik.

No i ewentualnie jakiś film :)

Moje propozycje na sobotnie popołudnie to:

1. Szczęki

Kultowa opowieść o walce człowieka z naturą. Są jednowymiarowe postacie, są przepięknie przestarzałe efekty specjalne, jest nawet jedna gumowa ryba. A mimo to ogląda się to zawsze tak samo dobrze i emocje nie odpuszczają nawet na moment. Szczęki to zawsze niezły wybór na luźne, sobotnie kino akcji.

Swoją drogą, wiecie że film “Obcy” oryginalnie sprzedano producentom jako “Szczęki, ale w kosmosie”? :)

2. Gwiezdne Wojny IV: Nowa Nadzieja

Podobna sytuacja co przy Szczękach. Nie umiem wyobrazić sobie sytuacji, w której oryginalne Gwiezdne Wojny byłyby złym pomysłem. Szczególnie warto przypomnieć je sobie teraz, na przestrzeni lata i jesieni. W końcu zimą premiera najnowszej części! Ciekaw jestem, gdzie teraz wystrzelą nas z warp-drive’a twórcy.

Czy w piękny układ słoneczny, czy prosto w bebechy Rancora.

3. Dzień Świstaka

Piękny, zaskakująco często zapominany film. Oparty o pewien konkretny pomysł i – co ciekawe – świetnie znoszący kolejne obejrzenia, nawet gdy zna się już zakończenie i każde z zaskoczeń. To może być zasługa rewelacyjnego Billa Murraya.

Ale, tak między nami? To wszystko zasługa świstaka :)

4. Tożsamość Bourne’a

Szybkie, w miarę inteligentne kino akcji, które naprawdę w porządku przetrwało próbę czasu. Pierwszy Bourne wyszedł w 2002 roku (TRZYNAŚCIE LAT TEMU, nie chcę nikogo martwić) i choć zdarza mu się okazjonalna “bzdurka technologiczna”, reszta fabuły i suspensu nadrabia każdą z niewiarygodności.

Uwielbiam Bourne’a. Świetny wybór na sobotnie popołudnie.

5. Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki

Pierwszy Indiana Jones to z bardzo prostego powodu najlepszy Indiana Jones. Główną postacią kobiecą jest tam Marion Ravenwood, “obdarzona twardą głową do alkoholu” awanturniczka. Co prawda fabuła regularnie używa jej w roli “damy w opałach”, ale sytuacje te prawie zawsze budowane są tak, że gdyby nie NAPRAWDĘ niekorzystny przypadek, to Marion ratowałaby Indianę, nie odwrotnie :)

Dialogi podławe, akcja przewidywalna, Indy najlepszy a Marion wybitna. Czego tu nie kochać.

6. Gliniarz z Beverly Hills

Ach. Lata osiemdziesiąte i niepokorny gliniarz próbujący przenieść “wrażliwość” służby w Detroit na grunt wypacykowanego Los Angeles. Choć nie jest to przesadnie wymagające kino, ma w sobie tyle luzu i uroku, że spokojnie poniesie nawet najbardziej wymęczone weekendy.

Trzeba tylko pamiętać o odpowiedniej ilości sernika :)

7. Jeden ze starszych Jamesów Bondów

Niedawno doprowadziłem do końca mój rozpoczęty w 2012 roku projekt obejrzenia każdego jednego Bonda w historii. Część służyła mi za niezłe tło pod czytany akurat komiks, cześć zaś powtórzyłem w międzyczasie po dwa, czasem trzy razy. Nie trzeba przy nich za dużo myśleć, większość postaci przedstawia się kretyńskimi imionami a główny “zły” grany przez Christophera Walkena ma prawie identyczne manieryzmy co “Bruce Dickinson” ze skeczu z “more cowbell”, kto kojarzy ten piona ;)

Swoją drogą, wiecie że Roger Moore prywatnie nie cierpi broni?

8. Złap mnie jeśli potrafisz

Świetny, szybki, trochę podnoszący ogólną jakość tej listy film z Tomem Hanksem i Leonardo DiCaprio. Nie za bardzo umiem powiedzieć *co*, ale jest w nim coś takiego, że mam go ochotę obejrzeć średnio raz do roku. Wydaje mi się, że to może być pięknie opracowana fabuła, w której kibicujemy – naraz – i uciekinierowi, i goniącemu.

No bo, niestety, nie świstakowi. Tutaj nie ma.

9. Zoolander

Chyba jedna z moich ulubionych komedii wszechczasów. Poważnie. Bardzo ciężko jest tak sportretować głupotę, by była prawdziwie śmieszna. W praktyce jest po prostu głupia. Tutaj jest tak głupia, że się bardziej nie da. A więc powoli wjeżdża w spektrum śmiechu.

Modele robią miny, dzieci nie potrafiące dobrze czytać dostają centra pomocy a weseli młodzieńcy polewają się benzyną.

Ach. Zoolander.

10. Coś od studia Ghibli

Reszta tej listy jest nastawiona na akcję lub prosty humor, więc filmy studia Ghibli raczej nie powinny zagrzać tu miejsca. Tylko że widzisz, w moim światopoglądzie filmy studia Ghibli pasują zawsze, wszędzie i do każdego towarzystwa :)

A zatem, jeśli nie znasz, to z bardziej “akcjowatych” koniecznie sięgnij po Nausicaä z Doliny Wiatru, Szkarłatnego Pilota lub Księżniczkę Mononoke. Te mniej “akcjowate” chętnie polecę przy innej wersji tej listy. Zachowajmy choć minimalną spójność tematyczną!

11. Wasze propozycje

Koniecznie podzielcie się w komentarzach swoimi żelaznymi pozycjami na “sobotnie popołudnia”. Możecie obrać inne kryteria niż te zaproponowane przeze mnie, ale będę wdzięczny, jeśli się udzielicie w dyskusji. W ten sposób powstanie wielka lista, po którą łatwo będzie sięgnąć w chwili zwątpienia aktualnymi premierami :)

No. Liczę na Was :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)