Nowy kurs!

Już 22.10 premiera kursu uczenia się dla dorosłych. W tygodniu przed premierą trwa przedsprzedaż.

W jej trakcie obowiązuje najlepsza cena!

Koniecznie sprawdź, czy to kurs dla Ciebie!

Sprawdź ceny!
Autor: Andrzej Tucholski | 1 stycznia 2018 | Komentarze:
Czas czytania: około 6 minut

Najlepsza strategia na udany rok

Na samo wejście, jeszcze zanim przejdziemy do właściwego tekstu mam dla Ciebie jedną brutalną prawdę. Ale, jak to z prawdami bywa, jest szczera i potrzebna, nawet gdy boli.

Czytasz dalej? No dobra.

Otóż: nigdy nie będzie “wszystko dobrze”. Nie w pełni.

Bezsens walki o spokój

Pisałem niedawno o tym, w jak strasznie bzdurną pułapkę wpadają wszyscy, którzy interesują się produktywnością. Pora na kontynuację. Na jeden z najbardziej optymistycznych wniosków, jakie tylko można mieć na temat życia.

Który tak podniósł mój codzienny nastrój, że teraz nie bardzo rozumiem, jak kiedykolwiek mogłem godzić się na mniej.

Już Ci wszystko wyjaśniam. Zobacz.

Często wydaje nam się, że jak odpiszemy na wszystkie maile, to “już będzie dobrze”. Jak znajdziemy to nowe źródło utrzymania to “już będzie dobrze”. Jak wyleczymy plecy to “już będzie dobrze”.

Jak spłacimy raty, jak zaplanujemy rok, jak pogodzimy się z bliskimi, jak kupimy nowe buty, jak wyślemy tamtą zaległą prezentację, jak zrobimy jedną z tysiąca rzeczy. To “już będzie dobrze”.

“Już będzie wszystko dobrze.”

Wygrzebiemy się z zimnej rozpadliny na jakąś zieloną, trawiastą, śliczną łąkę pod słonecznym niebem i życie osiągnie spokój, harmonię, balans, wieczną stabilizację, która – tak szczerze – zawali się po niecałych pięciu minutach.

Bo wcale nie będzie “już wszystko dobrze”. Bo maile przyjdą nowe, wydatki też pojawią się nowe, a nawet przy wyleczonych plecach pewnie i tak trzeba będzie kiedyś pójść do dentysty.

Choćbyśmy nie wiadomo ile pracowali, i tak ostatecznie coś znowu się skaszani.

I na to nie pomoże żadna, nawet najlepsza appka na telefonie.

Po co zatem cokolwiek planować?

Temat jest szczególnie ważny gdy pojawia się wątek planowania przyszłości. Co w takim razie powinno nam przyświecać, w jakie dobre szczęścia powinniśmy wierzyć gdy planujemy cokolwiek na przyszły wtorek?

Skoro, nihilistycznie patrząc, i tak nam dojdzie jakieś nieplanowane, nowe zmartwienie? To i tak nie będzie w pełni zabezpieczony super-stan owinięcia się kołderką i stania się kuloodpornym na losowe wydarzenia prawdziwego świata?

Ach, no i teraz przechodzimy do tego, co najfajniejsze! :)

Korzystajmy z super apek na telefony i planujmy ile wlezie, bo to TEŻ jest ważne.

OCZYWIŚCIE, że trzeba planować przyszłość (o tym zaraz), ale razem z nią – co jest SUPER często zapominane – należy TEŻ planować swoje podejście do niej. Jak ja to nazywam, swój “wewnętrzny system zarządzania światem”.

Swój system operacyjny. Własną strategię na ogarnięcie sytuacji losowych.

Warto trenować swój wewnętrzny spokój.

Warto rozwijać różne przydatne nawyki.

Warto skupiać się na trenowaniu pragmatyzmu, by zawsze mieć w zanadrzu jakiś plan B, gdy absolutnie WSZYSTKO sprzeciwi się przeciwko Twojemu planowi A (co jest pewnie prawdopodobne raptem raz na milion, ale – parafrazując nieodżałowanego Terry’ego Pratchetta – i tak wydarzy się w dziewięciu przypadkach na dziesięć).

Zamiast jednego “epickiego posiedzenia by odpisać na wszystkie maile wszechświata” może lepiej trenować pogodzenie się z faktem, że i tak trzeba będzie się nową porcją zająć każdego dnia :)

Takie ciągłe myślenie by coś zrobić “raz na zawsze” by coś “już zupełnie było dobrze” jest toksyczne, bo odwraca naszą uwagę od ciekawej codzienności oraz daje nam wyjątkowo nierealne cele do zrealizowania, by poczuć szczęście.

A przecież można się cieszyć z pierdół nawet wtedy, gdy jest trudno.

W sensie – trochę nie mamy alternatyw.

To tak samo jak w przypadku muzyki

Alan Watts powiedział kiedyś, że w muzyce nie chodzi o to, by się skończyła. Wtedy najlepsi muzycy potrafili by grać super szybko a najcenniejsi kompozytorzy tworzyliby utwory tak szybkie, że aż ledwo słyszalne.

Ludzie chodzili by na koncerty by usłyszeć jeden brawurowo zagrany akord, a potem od razu wstać w rundzie aplauzu, ponieważ koncert się skończył.

Straszna wizja, nie?

To oczywiście wniosek filozoficzny, a nie naukowy, ale życie to taka trochę muzyka.

Wcale nie chodzi o to, by coś się skończyło. Wcale nie chodzi o to, by skończyć przedszkole, by być w podstawówce, by być w gimnazjum, by być w liceum, by być na studiach, by być na stażu, by dostać tę pierwszą pracę, by potem awansować, by dostać podwyżkę, znowu awansować, by lepiej zmienić pracę, by dostać pozycję zarządczą i nagle w wieku czterdziestu lat wyskoczyć w powietrze z uniesioną pięścią i krzyknąć: “YEAH, UDAŁO MI SIĘ!”

No bo wiesz, gdy już wylądujesz a ręka opadnie wzdłuż ciała to… będzie tak samo jak sekundę wcześniej.

I co, nadejdzie pora walczyć o kolejny awans?

Rzeczywistość romantyzmu

Tak. Oczywiście, że tak.

Na tym polega życie, że się realizujemy, dbamy o bliskich, zarabiamy na rodzinę, chodzimy do lekarzy, staramy się znajdować czas dla bliskich, rodziny, przyjaciół, znajomych, branżowe spotkania. Że organizujemy planszówki i grille, a czasem pójdziemy do kina. A potem znowu do pracy, by dalej się starać zwiększać zarobki firmy i kompetencje własne, by lepiej awansować, by mądrzej zmienić pracodawcę, by zabezpieczać swoją przyszłość.

To jest rzeczywistość.

Ale jeśli w którymś momencie uznamy tę pracę za ważniejszą od planszówek, grillów, kina, czasu ze znajomymi, wypadami za miasto z przyjaciółmi, kolacji z rodzicami… no to wtedy będzie smętnie.

Czas wolny, czas swój, to też jest rzeczywistość.

Tylko że ta bardziej romantyczna.

I nic się nie dzieje, jeśli wiemy, że jutro też będzie zmartwienie.

To na nic nie wpływa.

Co więcej – w udanym życiu obie te rzeczywistości są sobie równe.

I dokładnie tak samo ważne :)

Niech Ci się wiedzie.

A korzystając z okazji – obejrzyj również ten film!

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Allef Vinicius ze zbiorów Unsplash

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)