Kurs dla maturzystów

Chcesz nauczyć się uczyć i super ogarnąć maturę? To mam dobrą wiadomość, bo wszystko co wiem na temat skuteczności przekułem w kompletny kurs, który pokaże Ci jak dobrze przygotować się do matury w dobrym czasie!

Przekonaj się!
Autor: Andrzej Tucholski | 29 września 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 7 minut

Małe życie

Od dziecka myślałem o dużych rzeczach. O odważnych ambicjach. O odległych celach. O chwili, gdy spojrzę z wysokiego wzgórza na rozpościerające się pod nim, niknące w porannej mgle megamiasto i wsłucham się we własny oddech, i nie będę mógł uwierzyć, ile można w życiu osiągnąć, gdy tylko się zechce.

Dziś myślę o dużych rzeczach dokładnie tyle samo.

Ale myślę o nich inaczej.

Wiesz co jest całkiem trudne?

Próba osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie na świecie, przy jednoczesnym dbaniu o każdy aspekt własnego życia i ciągłym zaspokajaniu potrzeb każdej osoby, którą mijasz na chodniku przed domem. To nie jest prosty manewr.

Jest się wtedy jak kapitan statku, który łapie żaglami wszystkie możliwe wiatry nieba i ciągle dziwi się, dlaczego jego łajba albo się nie rusza, albo wiecznie płynie nie tam, gdzie on akurat sobie wymarzył.

O zaspokajaniu wszystkich potrzeb naraz doskonale wypowiedział się Kurt Vonnegut:

“Jeśli otwierasz okno i próbujesz uprawiać miłość z całym światem naraz to jedyne co Ci z tego przyjdzie to zapalenie płuc.”

Dla jaśniejszego wyjaśnienia kwestii pozwól, że zaproponuję Ci jeszcze inny przykład.

Wyobraź sobie firmę, której zarząd podejmuje biznesowe decyzje w oparciu o każdy przeczytany w internecie komentarz. Który zatrudnia kilkanaście film konsultingowych a potem próbuje wdrożyć wnioski wszystkich raportów naraz. Który uruchamia dwadzieścia produktów w jednym sezonie a potem w jednej reklamie próbuje sprzedać wszystkie po kolei. Wyobraź sobie tę reklamę – żeby wyrobić się w przewidzianym okienku lektor telewizyjny musiałby specyfikacje produktów czytać chyba szybciej niż “przedużyciemlekuprzeczytajulotkęlubskonsultujsięzlekarzemlubfarmaceutą” :)

Niewiele firm odnosi sukces w ten sposób.

Pozwolę sobie na dziki strzał: żadna firma nigdy, nigdzie na świecie nie odniosła sukcesu w ten sposób.

Co chyba nie jest dziwne, bo taka strategia nie brzmi najrozsądniej, prawda?

A jednak często ją stosujemy.

Robimy to we własnych życiach.

Ja na pewno

Zdarza mi się mówić “tak” zbyt łatwo. Wybierać projekty w oparciu o nieodpowiednie filtry. Orientuję się wtedy zawsze po paru miesiącach, że robię coś, czego nie chcę robić, a robię to tylko dlatego, że ktoś mnie kiedyś namówił. Wydawało mi się, że “będzie fajnie” zamiast trzymać się twardych ram swoich potrzeb, aspiracji i własnych pomysłów na życie.

Zdarza mi się przejmować zdaniem ludzi, których osąd nie jest dla mnie najważniejszy. Czuję potem zawsze po paru miesiącach, że robię coś nie po mojemu, nie tak, by samemu móc czerpać dumę z każdego wykonanego działania. Być może robię coś bardziej medialnie albo “bezpieczniej”, albo za czyjąś “aprobatą”, ale nie robię tego w stu procentach zgodnie z sercem.

Zdarza mi się nabierać na modne lub popularne “rzeczy do osiągnięcia”. Patrzę potem zawsze po paru miesiącach na kalendarz i myślę, że zamiast tego zupełnie niepotrzebnego mi “prestiżu” czy co tam akurat mnie podkusiło do zmiany priorytetów, mogłem spokojnie zrobić coś wielkiego, co byłoby ważne dla mnie albo dla moich bliskich.

Roboczo nazywam sobie w myślach ten zestaw przypadłości nieprzemyślanym dużym życiem.

Duże życie

Wygląda fajnie. Dobrze się instagramuje.

Jest pełne biegania, niewyspania, siedzenia po nocach, zasuwania, tyrania, spotkań, tagowania ludzi, wymyślania powodów, szukania sposobów, opowiadania historii.

Jest tym, co manifestuje nasze marzenia, cele, aspiracje i wysiłek.

Małe życie

W ogóle nie wygląda, bo jest tylko zestawem wartości.

Jest mną i moją rodziną, moimi najbliższymi przyjaciółmi, moją dziewczyną. Tym, co chcę osiągnąć. Tym, kim chcę być w życiach innych. Jest moimi preferencjami i zwyczajami. Jest tym, jak lubię pić kawę. Jest książkami, które lubię czytać. Jest postaciami, z którymi chciałbym kiedyś pogadać, gdyby była taka fajna możliwość.

Jest moją małą, miejską medytacją.

Jest tym, że lubię sernik. Jest moim racjonalizowaniem przed samym sobą, że naprawdę, tym razem na bank popracuję, ale jeszcze tylko jeden odcinek Bojacka albo Ricka i Mortiego. Jest gwizdaniem motywu z Cowboya Bebopa.

Małe życie jest kompasem idealnie strojącym Twoją prywatną północ.

Jest ścieżką, która spokojnie odnajduje Cię nawet w trakcie najgorszych zawieruch.

Małe życie to życie, o które się nie martwisz.

Wierzę, że najlepiej jest, gdy ma się oba życia

Umówmy się – duże życia są fajne. O jednym regularnie marzę i robię co mogę, by kiedyś je mieć. Ja naprawdę chcę kiedyś stanąć na tym wzgórzu ze wstępu i spojrzeć na to megamiasto ze wstępu i aż zamilknąć w podziwie. Tylko że najpierw muszę zrozumieć, co podziwiam. A także nad jakim miastem chcę to wszystko przeżyć.

No i którędy wejść na tę śliczną, trawiastą górkę.

Bez uprzedniego skupienia się na tym co małe, co Twoje, co niczyje inne, co kruche i ciepłe i miękkie i potrzebne i spełniające Cię i dające Ci satysfakcję – te duże życia są bardzo frustrujące i smutne.

Bieganie nie jest tam, gdzie chcesz. Niewyspanie nie ma powodu. Siedzenie po nocach jest samotne. Zasuwanie męczy. Tyranie zniechęca. Spotkania nie pomagają. Tagowani ludzie nie są dla Ciebie ważni. Powody nie są przekonujące. Sposoby nie działają. Historie nie ciekawią.

Coś nie gra.

A może grać. To nie jest znowu takie trudne.

Wierzę w wartość zaczynania od małego życia.

Od samego siebie.

Masz wtedy życie znajome.

Poznane. Zaakceptowane. Odkryte. Zrozumiane. Własne. Skromne. Przyjęte.

Jest trochę jak Twoja własna planeta Małego Księcia.

Świetnie się z niej podróżuje w duży świat.

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne sposoby na ogarnięcie zabieganego życia.

Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). W efekcie codzienność będzie lepsza, a sprawy - ogarnięte.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 10 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 .

Piszę na nim o zabieganym życiu. I o tym, jak je ogarnąć. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)