Autor: Andrzej Tucholski | 10 września 2015 | Komentarze:
Czas czytania: około 8 minut

Jak żyć z innymi w zgodzie

Jak mawia popularne powiedzenie, życie nie przyjeżdża razem z instrukcją obsługi. Płacenia podatków jeszcze można się nauczyć z internetu, ale co z innymi ludźmi? W jaki sposób nauczyć się takiej relacji z nimi, by być dla nich osobą dobrą, wspierającą, akceptującą i szczerą przy jednoczesnym zachowaniu własnej tożsamości i postaw?

(I w procesie nauki tej sztuki nie sparzyć się, nie zgorzknieć i nie zostać pustelnikiem?)

Prosta odpowiedź na to pytanie jest ukryta w jego brzmieniu. Być dla nich osobą dobrą, wspierającą, akceptującą i szczerą przy jednoczesnym zachowaniu własnej tożsamości i postaw. Gotowe. Proste odpowiedzi cechuje jednak to, że mają sens dopiero po wcześniejszym poznaniu trudnej argumentacji, która za nimi stoi.

Naukową odpowiedź przynosi psychologia społeczna, między innymi badania profesora Bogdana Wojciszke. Książki pana profesora warto zacząć od “Człowieka wśród ludzi” a także “Psychologii Społecznej”. Jeśli chcecie to mogę kiedyś część moich studenckich notatek z tej dziedziny przerobić na odrębny artykuł, w końcu czym w życiu warto się interesować, jeśli nie człowiekiem :)

Dzisiaj jednak przyszło mi do głowy zadać pytanie ze wstępu… sztuce.

Po pierwsze – ja

Jak przepięknie ujął w słowa Kurt Vonnegut:

Jesteśmy tym, co udajemy. Dlatego musimy być ostrożni z tym, co chcemy udawać.

Innymi słowy, człowiek widzi sam siebie w unikalny sposób, bardzo często oparty o wypadkową wspomnień, doświadczeń, postaw, marzeń i aspiracji. To niesamowity proces, bo potrafi dowolną sytuację rozbić na diametralnie różne interpretacje.

Jeden chłopak pracujący jako steward w tanich liniach lotniczych będzie załamany, bo będzie miał poczucie, że “marnuje życie”. Inny będzie sfrustrowany, bo zatrudnił się tam tylko na złość rodzicom i w efekcie pętla jego ambicji trwa zaciśnięta na złym drzewie. Inny z kolei będzie tym samym zatrudnieniem zachwycony, bo będzie go ono przybliżało do zostania rejsowym pilotem.

Z drugiej strony w słowach autora “Rzeźni nr 5” kryje się przestroga dotycząca myślenia o własnej przyszłości… ale o tym innym razem. Możesz zapisać się na newsletter, by nie przegapić.

Po drugie – oni

Tym razem zacytuję Mayę Angelou, wybitną amerykańską poetkę. Powiedziała ona, że gdy ludzie mówią Ci, kim są, uwierz im, przynajmniej pierwszy raz. Powód jest prosty.

Tak naprawdę nie ma żadnego innego wyjścia.

Gdy ktoś Ci się prezentuje w pewien konkretny sposób, za dużo nie zrobisz. Możesz zanotować w pamięci, że np. “coś jest nie tak” lub “z tą osobą warto uważać”, ale jeśli ktoś nadal uparcie przedstawia się jako bosonoga podróżniczka – okazjonalny hodowca alpak, to jest to jedyna wersja, którą ta osoba chce przekazać innym.

Próbując “odkryć prawdę” co najwyżej sprawi się danej osobie przykrość a i otoczenie raczej nie będzie zachwycone. Za to bosonogie podróżniczki – hodowcy alpak na pewno mają jakieś fajne historie :)

Inni ludzie to tacy “ja”, tylko że inni.

Mają swoje historie i swoje doświadczenia.

Trzeba to szanować.

Po trzecie – wszyscy razem

Efektem naszego wnioskowania może być cytat z pani Angelou z dopiskiem po kropce.

Nowa obserwacja mógłaby zatem brzmieć: “Gdy ktoś mówi Ci, kim jest, uwierz mu, przynajmniej pierwszy raz”. Ale gdy ktoś mówi Ci, kim Ty jesteś, to mu raczej nie wierz.

Jedyną osobą, która wie dlaczego z daną sprawą zachowujesz stuprocentową szczerość a z inną nie przeszkadza Ci odrobina ukrywania… jesteś tylko Ty. Nikt inny.

Problemem są bliscy ludzie. Rodziny i zaufanych przyjaciół warto słuchać i przyjmować ich uwagi z pokorą, tylko że nie bezkrytycznie. Porządnej umiejętności samooceny i tak nic nie zastąpi. Powód jest prosty: nawet jeśli bliscy Ci ludzie będą chcieli dla Ciebie najlepiej to i tak pozostaną odrębnymi jednostkami.

Nie raz miałem w życiu sytuację, w której na dokładnie ten sam problem słyszałem od przyjaciół przeciwne sobie pomysły.

Weźmy na tapetę niedawną zmianę nazwy bloga. Jedna bliska mi osoba (znudzona swoją pracą) doradzała mi odwagę, bo przecież “taki mam styl” i powinienem ryzykować. Druga (w trakcie poszukiwania pracy) doradzała mi wstrzymanie się, bo przecież “raczej należę do osób asekuracyjnych” i powinienem grać bezpiecznie.

Coś mi podpowiada, że w obu przytoczonych przykładach spostrzeżenia na “mój temat” tak naprawdę nie były na mój temat :)

A przecież obie osoby chciały dla mnie dobrze.

Traktuj bliźniego jak siebie samego tak jak potrzebuje

Proces uczenia się siebie i innych ludzi nie jest prosty. Nie jest też stały, bo czasem człowiek sam z siebie postanowi raczej zwrócić się do wewnątrz a tydzień później zmieni zdanie i zacznie się o wszystko pytać innych. To sztuka, której uczymy się przez całe życie. Wiedza psychologiczna i mądrzy autorzy literaccy potrafią tu bardzo pomóc :)

Warto jednak zapamiętać prostą podstawę. Innych ludzi najzdrowiej jest traktować tak, jak sami chcą być traktowani.

Dodajcie do tego drugi z wniosków – Człowiek przede wszystkim widzi siebie po swojemu – i powinno być okej.

(Ewentualnie możecie też gdzieś udostępnić trzeci wniosek: bosonogie podróżniczki – hodowcy alpak to niecodzienne i interesujące rozmówczynie, ale nie dajcie się wrobić w czyszczenie obejścia.)

Życzę Wam dużo udanych chwil, i w samotności, i z innymi :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • Puenta o czyszczeniu obejścia jest najlepsza:)

  • Odnosząc się do tekstu, mając za punkt wyjścia tytuł to życie w zgodzie z innymi to przecież nie jest zatracanie siebie. Więc to o czym Ty piszesz jest trafne w punkt – warto słuchać informacji zwrotnej o nas samych, ale nie przyjmować jej bezkrytycznie jednym tchem

  • Muszę sobie zapisać parę myśli z tego wpisu, strasznie mi się podoba. :) Puenta o alpakach rewelacyjna. :)

  • człowiek widzi po swojemu wszystko, nie tylko siebie, ale i innych i całe otoczenie. i to właśnie jest super :) dlatego pozwólmy innym być jakim są, sami bądźmy jacy jesteśmy :) tekst jak najbardziej trafiony :)

  • Hania N

    <3

  • Etka

    Puenta <3 Ps. Czytam sobie ten tekst we wspominanym przez Ciebie wiele razy Porto, How life can be surprising :)

  • Ewa Pancer-Głowacka

    Swietne i takie prawdziwe!

  • “bosonogie podróżniczki – hodowcy alpak to niecodzienne i interesujące rozmówczynie, ale nie dajcie się wrobić w czyszczenie obejścia”- wysłałam to smsem chłopakowi, zobaczymy jak to zinterpretuje ;>

  • Niesamowicie ciekawy tekst Andrzej, aczkolwiek ktory Twoj nie byl ;)

    Zdecydowanie na czasie temat. My jako ludzie mamy czesto bardzo naturalne potrzebe oceniania, porownywania, szukamy punktu odniesienia. Ocenianie jest jednak niezbyt ciekawym sposobem czestego poprawiania sobie samooceny. Czesto nie znamy bowiem ani srodowiska, ani wartosci ani celi, ani nawet obecnej sytuacji nowo poznanej osoby. Latwo jest pisac w glowie scenariusze, ale one pojawiaja sie tylko z naszej perspektywy. Ile osob spojrzy na jedna osobe, tyle bedzie opinii. Aby zyc w zgodzie dobrze jest nie mierzyc wszystkich swoja miara i co wazne, lepiej czasami mniej mowic a wiecej sluchac. Ale sluchac i slyszec co inni mowia, a nie wypuszczac drugim uchem. Bardzo spodobalo mi sie wiec zakonczenie Twojego artykulu: Innych ludzi najzdrowiej jest traktować tak, jak sami chcą być traktowani. Wiaze sie to zarowno z percepcja, jak i budowanym self imagem :) Ciekawe….

    Jest swietny eksperyment socjalny pokazujacy jak latwo ludziom pszypisac latwke na podstawie symboli, ktore towarzysza nam od dziecka. Pokazuje on tego samego mezczyzne w dwoch stylizacjach, latwo sie domyslic jakie sa odpowiedzi i reakcje przygladajacych sie mu ludzi. Znalazlam to zdjecie tu http://static.neatorama.com/images/2007-09/tattooed-doctor.jpg

  • Wszystko zależy od Twojej własnej psychiki. Czy według siebie prezentujesz wartość? Tak. Czyli inni analogicznie też uważają się za wartościowych, pokaż im, że są wartościowi.Chcesz żyć z innymi w zgodzie? Żyj w zgodzie ze sobą.

  • Brawo! Bardzo trafne spostrzeżenia i rady, które każdy może odnieść do własnego życia tak samo jak Ty to zrobiłeś.

    Ja uważam, że w kontaktach z innymi potrzebna jest pokora, ogromny szacunek dla innych i równocześnie umiejętność szybkiego i zdecydowanego postawienia na swoim, gdy ktoś za bardzo się panoszy. Nie wiem jak, ale udało Ci się ująć mniej więcej to samo w innych słowach, które brzmią znacznie lepiej ;)

  • Rewelacyjny tekst!! Kilka miesięcy temu wpadłem na podobne słowa jak: “Innych ludzi najzdrowiej jest traktować tak, jak sami chcą być traktowani”, a nie jak traktowalibyśmy SB. Każdy jest inny i każdy ma swoje przekonania i opinie. Odkąd to zrozumiałem łatwiej mi zrozumieç czyjeś potrzeby. :)

  • Marlena

    Fajnie się czyta Twoje teksty i widać, że piszesz to lekką ręką, ale za każdym razem czuję niedosyt. Każdy punkt jest według mnie za skromnie rozwinięty ;)

  • SprintemPrzezZycie

    Uwielbiam czytać Twojego bloga. Inteligentny z Ciebie facet, Twój punkt widzenia i przemyślenia na różne tematy zawsze są interesujące, a na dodatek dużo przydatnych wskazówek np. na temat zarządzania czasem. Dziękuję

  • Świetny artykuł, życzliwe podejście do innych ludzi przynosi nam w końcu wiele nieuświadomionych korzyści :) trzeba jednak pamiętać że uprzejmość bez wewnętrznej siły to oznaka słabości.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)