Autor: Andrzej Tucholski | 15 października 2019 | Komentarze:
Czas czytania: około 6 minut

Rzeczy się zmieniają

Opowiem Ci dzisiaj o błędzie, który często popełniam. Oczywiście zawsze sobie wmawiam, że to ostatni raz, jak w niego nieświadomie wdeptuję. A potem i tak w niego wdeptuję.

I się dziwię, jak to tak?

Ale to taki pogodny błąd, więc go akceptuję i jedynie wzdycham często, i oczami przewracam, i opowiadam przyjaciołom, a oni też wzdychają :D

Nie wiem czy chce mi się z nim coś robić.

Wydaje mi się elementem życia.

Ale na pewno warto go opowiedzieć :)

Zobacz, sytuacja wygląda tak.

Trzy tygodnie temu

Trzy tygodnie temu w skali paru dni jestem ciągle pomiędzy sesjami bardzo wzmożonej zachrzaniajki zawodowej, albo w Operze Narodowej na pięknym balecie w świetnym towarzystwie, albo w pubie na imprezie z okazji premiery filmu kolegi, albo w Łodzi na doskonałej pracy ze znajomą scenarzystką, i generalnie jestem w nerwach przed premierą kursu oraz w spokoju z powodów prywatnych i wydaje mi się, że to już będzie wszystko trwać wiecznie.

Czuję się zmęczony i sprawczy. Jestem pełen nerwów.

Jestem też pewien przyszłości.

I wiem, że tak już będzie. Kusi mnie więc, by podtrzymać każdy z tych stanów: i nadmierną robotę, i spokój emocjonalny.

Zresztą, czy ja mam wybór?

Przecież tak już będzie, tak?

Okej.

No to lecimy dalej.

Dwa tygodnie temu

Dwa tygodnie temu w skali paru dni jestem wśród panelistów współtworzących szalenie prestiżowe Effie Talks, oglądam (mając łepek bardzo fajnego psa na kolanach) do późna w nocy ‘Allo ‘Allo w ramach przygotowań do nowego larpa, godzinami rozkminiam groźność społeczną filmu Joker, łapię się z ogromem przyjaciół, jestem spokojny zawodowo, bo kurs już poszedł, i jestem zdenerwowany prywatnie, gdyż tu coś nie poszło i wydaje mi się, że to już będzie wszystko trwać wiecznie.

Czuję się burzliwy i rozczarowany. Jestem pełen skupienia.

Jestem też pewien przyszłości.

I wiem, że tak już będzie. Kusi mnie więc, by podtrzymać każdy z tych stanów: i wkurzenie, i skupienie. Zresztą, czy ja mam wybór?

Przecież tak już będzie, tak?

Okej.

No to lecimy dalej.

Tydzień temu

Tydzień temu nadrabiam życie z przyjaciółką z Londynu, poznaję sporo nowych ludzi, komponuję moje pierwsze 2 piosenki (SERIO!), poznaję ogrom warszawskich kantorów, bo wybrałem sobie dziwną walutę, jadę spontanicznie do Radomia na kolację a dzień później lecę do Rumunii i początek tego tekstu zaczynam pisać dla Was w pociągu Bukareszt – Braszów, bo idziemy łazić po górach Transylwanii, i generalnie jestem spokojny zawodowo, bo wymyśliłem nowy scenariusz do napisania i jestem też nawet spokojny prywatnie, bo przecież jakoś to będzie i wydaje mi się, że to już będzie wszystko trwać wiecznie.

Czuję się zdziwiony i zainspirowany. Jestem pełen otuchy.

Jestem też pewien przyszłości.

I wiem, że tak już będzie. Kusi mnie więc, by podtrzymać każdy z tych stanów: i pogodę ducha, i inspirację. Zresztą, czy ja mam wybór?

Przecież tak już będzie, tak? :D

Hehe.

Jaaaasne.

Moja głowa uwielbia łapać się czegokolwiek i upierać się, że “o, od tej pory to tak już będzie! I tylko tak! I nigdy inaczej!”

Dzisiaj

Gdybym nie pozwolił sobie na pewne emocjonalne potrzeby 3 tygodnie temu, pewnie nie wydarzyłaby się część problemów 2 tygodnie temu. No ale tak nie można podchodzić do swoich dni – trzeba być sobą i stało się co się stało i trzeba dreptać dalej. Czasem efekty nie są przyjemne, ale to element życia, tak samo jak poranna kawa czy pory roku.

Gdybym nie dał się namówić na kupno biletów do Rumunii mojemu ziomkowi 2 tygodnie temu, to pewnie tydzień temu trochę bym dołował i zamiast rajcować się dachami Bukaresztu oglądał w domu serial, który nigdzie mi nie ucieknie. Byłoby lepiej? Nie wiem. Byłoby gorzej? Nie wiem.

Ciągle coś się zmienia w naszych życiach i czasem jest tak, a czasem tak.

Grunt, że ogółem bywa okej, to jest najważniejsze.

Ale czemu moje serce tak bardzo się upiera, że cokolwiek dzieje się “teraz” to pewnie będzie się już działo “zawsze”? To w sumie bardzo ludzka cecha, taka próba oswojenia rzeczywistości. Rozumienia tego co się dzieje przez pryzmat przyszłych oczekiwań.

Gdy serducho spokojne, to jest to całkiem praktyczne.

Gdy serduchu smutno, to już mniej :D

Jutro

Ale – co ciekawe – odkryłem, że trochę można tym “sterować”. Trwać w radości, wyrywać się z marazmów, szukać wiatru zmian, mylić się w biegu, odkrywać głupoty i łapać się na tym, że nie bardzo wiem czemu siedzę na murku na bukaresztańskim placu Unirii i gapię się na stary pałac Caucescu (dzisiejszy parlament) i to trochę nie ma sensu wszystko, bo wczoraj byłem w Radomiu, a jeszcze dzień wcześniej – na własnej kanapie w Warszawie.

Ale rumuńska kawa jest bardzo dobra, więc biorę jej łyka i ze zdziwieniem stwierdzam, że teraz patrzę na Transylwańskie góry z bardzo hollywoodzkim napisem “Brasov” na pierwszym planie, a raptem tydzień temu smętny wracałem do domu po trudnej rozmowie a jeszcze dzień wcześniej – z radością opowiadałem o planach mojemu ziomkowi w fajnej, gruzińskiej knajpie.

Ja i tak za chwilę, jak co chwilę, zapomnę, że te moje emocjonalne “pewności” to są tylko na chwilę.

Ale to takie ludzkie jest przecież.

Nie chcę nic z tym robić. Wzdycham więc, i oczami przewracam.

Więcej mi się nie chce, bo lubię tę nieprzewidywalność :)

Lubię to wieczne zaskoczenie.

Zbyt mnie ciekawi, gdzie wypiję kawę za tydzień.

Rzeczy się zmieniają, moi drodzy.

Ale trzeba im na to pozwolić.

Pozdrowienia z Transylwanii.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie w nagłówku: Nik MacMillan ze zbiorów Unsplash.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!