Autor: Andrzej Tucholski | 13 września 2016 | Komentarze:

Zaczyna się nowe

Cześć. Piszę do Ciebie w dosyć nietypowej sprawie. Otóż spieszę z doniesieniem, że w nadchodzących tygodniach na blogu sporo będzie się jeszcze układać. Gdzieś pewnie błyśnie wstydliwa pozostałość po starym kodzie. Komuś wyświetli się zupełnie nie to, co trzeba. Coś na pewno wysiądzie, a może, jeśli będziemy mieli szczęście, także eksploduje. Ale to dobrze.

Bo dokładnie tak ma być.

1. To dopiero początek

Od początku swojego istnienia blog przechodził niejedną transformację. Wędrowałem przez różne tematyki, odkrywałem motywy przewodnie, z dnia na dzień zmieniałem nazwy. Lubię na bieżąco rozwijać i siebie, i swoje narzędzia. Przyszła pora na kolejny skok.

Miałem zdradzić Wam jego kierunek i cel już parę tygodni temu, ale z powodów niezależnych ode mnie jestem zmuszony trochę to odsunąć. W miarę upływu czasu na horyzoncie pojawiły mi się planowane niezależnie, wcześniejsze zobowiązania i – jak się okazało – zacznę moje pasmo premier i ogłoszeń właśnie od nich. Cieszę się, bo to dobre projekty :)

Zależy mi jednak, by powiedzieć Ci jedno.

Ta jesień, ta zima i ta wiosna to będzie dużo, dużo nowego.

I obiecuję dać z siebie wszystko, by było to jak najlepsze.

Co całkiem zabawne, skoro start tego “wielkiego nowego” jest trochę niczym nagłe podniesienie teatralnej kurtyny, gdy większość aktorów nadal nie ogarnęła, czyja peruka jest czyja :) Jak powiedziałem we wstępie: wszędzie na terenie bloga będziesz napotykać małe błędy lub niedopieszczenia. Jak się bardzo, bardzo uprzesz to nawet pewien link nie poprowadzi tam, gdzie mogłoby się wydawać ale NA BOGA, OSTRZEGAM, to już są eskapady i trawersy tylko dla najodważniejszych.

Powód atrakcji jest prosty.

Prace remontowe dosięgły aż tak głęboko i inaczej się nie da.

Miałem wybór: albo trzymać bloga za zaślepką, albo uruchomić go w “pierwszym nadającym się stanie”.

Ja chciałem trzymać go w ukryciu aż do punktu, w którym byłby idealny.

Wy pisaliście do mnie po trzydzieści razy dziennie, że chcecie dostęp do materiałów.

To był prosty wybór :)

2. To wcale nie koniec

A więc. Duże projekty mają się dobrze, są na ukończeniu i w nadchodzących tygodniach będę coraz śmielej opowiadał o każdym z nich. Wierzę, że przy części z nich uda nam się całkiem nieźle dogadać, tak jak do tej pory. A przynajmniej mocno liczę na Waszą uwagę – nie mam żadnych wątpliwości, że przy wymianie opinii uda nam się razem stworzyć coś niesamowitego. Tylko przy jednym nie będę się Was słuchał, ale to już chyba ustaliśmy, że ja swojego przepisu na sernik nie nagnę nigdy i koniec dyskusji.

W międzyczasie będę razem z ekipą zawodowców, w szybkim tempie, dokańczał prace “podstawowe”, skupione na wyśrubowaniu nowego formatu bloga do maksymalnej jakości. Nie ogłaszam na razie jakoś hucznie “nowego layoutu wizualnego”, bo choć faktycznie, jest, to nie jest jeszcze gotowy na sto procent. Wstępne recenzje lub rażące błędy można mi podsyłać na adres kontaktowy, ale generalnie zachęcam do chwili cierpliwości.

Dzięki :)

3. Rozgrywasz te karty, które dostałaś

Ten wpis miał brzmieć inaczej i być kiedy indziej. Miałem w nim ogłaszać szerszy masterplan dla moich projektów a za oknem miał być późny lipiec. Na biurku miałem mieć kawę a i sam miałem być wyjątkowo przystojny. Piszę jednak tekst o czymś innym. Towarzyszy mi wczesny wrzesień. Kawy nie ma a ja wyglądam generalnie tak, jak wczoraj.

W dużym skrócie: inaczej to sobie wymarzyłem.

(No bo hej, nie mam kawy.)

Ale. Skoro rzeczywistość kopnęła mi już w piszczel marzenia, to zamiast się smętać po kątach mieszkania niczym wyjątkowo niewygłaskany lemur, przyszła pora na podejmowanie decyzji.

Pierwszą podjąłem gdy w ramach wychodzenia z dosyć niebezpiecznej sytuacji losowej (nie miałem na nią żadnego wpływu) okazało się, że liczycie na moje teksty i nie mogę sobie pozwolić na dodatkowe dni krótkiej przerwy technicznej. Wybrałem zatem dosyć niekomfortową dla mnie sytuację i blog jest online, taki jaki jest. Będziemy kończyć prace już na żywym organizmie.

Drugą decyzją było, czy w ogóle jakkolwiek nagłaśniać nasz niepełny, nowy stan rzeczy, czy też siedzieć cicho aż nie skończą się prace. Uznałem jednak, że chcę zawsze być na maksa fair i hej, niech będzie co ma być. Powstał zatem ten tekst. Na razie mi się nawet podoba, bo mogłem w nim napisać o niegłaskanych lemurach, ale możecie mi wierzyć – pisałem już łatwiejsze :)

W tekście z kolei wahałem się, czy postawić na same, suche informacje o ewolucji bloga, czy też pozwolić sobie na dodatkowy wniosek, bo z jednej strony, dobrze jest się uczyć, ale z drugiej, czasem, po prostu człowieka spotykają nagłe problemy. I widzicie, parę procesów decyzyjnych później jesteśmy tutaj.

Ja pod koniec pisania, Ty pod koniec czytania.

Świat, choć całkiem ładny (szczególnie we wrześniu), rzadko kiedy będzie się super starał o doskonałe warunki pod wszystko, co sobie tylko wymarzysz. To tak nie działa. Na szczęście nawet podławe warunki – gdy zajmiesz się nimi z odpowiednim nastawieniem i pracowitością – przyniosą sporo dobrego.

Myślę sobie czasem, że w ogólnym rozrachunku to może nawet ważniejsze?

Na dzisiaj kończę. Przede mną dużo pracy.

Do kolejnego i – powiem wprost – życzcie powodzenia :)

 

Ciao ,

Andrzej Tucholski

Jeszcze dzisiaj przerwij stagnację i zmień swoje życie na lepsze!

Proponuję Ci dwie przełomowe książki. „Pomysł na siebie w tydzień” to 21 narzędzi, dzięki którym szybko znajdziesz nową koncepcję na to, co chcesz robić i kim chcesz być. Te wnioski przekujesz w rzeczywistość dzięki „#mikronawykom” – to kompletne narzędzie, dzięki któremu zbudujesz skuteczny system mikronawyków prowadzących Cię przez wszystkie wymarzone plany.

Razem ponad 340 stron wiedzy, narzędzi, ćwiczeń i arkuszy. Zaufało im już ponad 1000 Klientów!

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!