Pomysł na siebie w tydzień to taka ważna sprawa… ale co, jeśli się go nie ma? Gdy czeka Cię zmiana? Gdy nie wiesz, w jakim kierunku zmierzasz? Czegoś Ci brakuje? Martwisz się, że marnujesz czas? Potrzebujesz w życiu czegoś nowego? Prywatnie lub zawodowo kręcisz się w kółko? Dopadł Cię marazm i dni stają się do siebie zbyt podobne?
A przede wszystkim: czujesz, że to już NAJWYŻSZA PORA, by coś drgnęło i WRESZCIE zaczęło się nowe, lepsze jutro?
Dobrze znam ten stan
W biznesie mówi się na to „strategic inflection point” – jeśli dodatkowo “wyczuwasz” w powietrzu, że coś na całym świecie ulega zmianie, że coś się przesuwa i że jutro możesz obudzić się na innym rynku niż wczoraj.
W życiu prywatnym – nawiązując do teorii profesora Kazimierza Dąbrowskiego – interpretuję go jako stan „w środku” dezintegracji pozytywnej, czyli w trakcie przeskakiwania z poprzedniego sposobu myślenia, wizji siebie, stanu rzeczy na coś zupełnie nowego. To nigdy nie jest miłe i przyjemne, bo w pewnym sensie „chwieją się” nasze podstawy tożsamości.
Ale za to jakie cudowne jest wyjście po drugiej stronie tego wariactwa – jak pierwszy wdech świeżego powietrza po zbyt długim siedzeniu pod wodą.
Właśnie dlatego napisałem swój pierwszy e-book. Nazywa się “Pomysł na siebie w tydzień – 21 narzędzi, by osiągnąć cel” i jestem z niego bardzo dumny. Przygotowałem w nim dla Ciebie zestaw narzędzi zaprojektowany jako „przewodnik”, by przejść przez te burzliwe przygody (czy to prywatne, czy biznesowe) szybko, pewnie i skutecznie.
Zależy mi, by nam wszystkim żyło się lepiej :)
Mój pierwszy e-book!
Pomysł na siebie w tydzień – 21 narzędzi, by osiągnąć cel
140 stron.
21 narzędzi.
5 nigdy wcześniej nie publikowanych artykułów.
(I jedna dosyć brawurowa wypowiedź o kałamarnicy.)
Jak poczułem w sercu pomysł na ten e-book, to uderzył mnie on z taką mocą, że pierwszy szkic powstał dosłownie w parę godzin – a potem, po trudnej i wytężonej pracy (także graficznej, bo złożyłem ten e-book samodzielnie, włącznie z projektem okładki) efekt przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem czy wypada pisać takie rzeczy publicznie, ale to jest chyba najfajniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisałem. Serio.
Łączy w sobie to, że jestem psychologiem biznesu, moją edukację, moje doświadczenie, moje prywatne cechy charakteru i mocne strony, to jak postrzegam świat, moje podejście do problemów, a wszystko jest podane w pragmatycznym, uniwersalnym formacie – i KAŻDY może skorzystać.
Wystarczy kupić, wydrukować i wziąć do ręki ołówek. I dzieje się magia.
(A teraz z okazji premiery trwa tygodniowa promocja – oszczędzasz 20zł!)
MEGA się cieszę, że już go mogę Wam pokazać! :D
Kieruję ten e-book dla wszystkich, którzy szukają na siebie pomysłu!
To może być szukanie pomysłu na biznes w obliczu kryzysu, to może być szukanie pomysłu na lepszy sposób myślenia, gdy zawiedliśmy się na starym.
To może po prostu być szukanie czegoś inspirującego, bo czujemy się wypaleni i fajnie by było znowu poczuć na karku ten najlepszy na świecie dreszcz nadchodzącej przygody, gdy ochota na coś nowego aż nam odejmuje mowę.

Przechodząc przez siedem tematycznych dni (po trzy narzędzia każdy – w ten sposób inspiracje i pomysły mają czas się „ułożyć” i nadbudować na sobie zgodnie z naturalnymi procesami umysłu) prowadzę Cię przez psychologię, ćwiczenia kreatywne, klasyczne podejścia pragmatyczne w biznesie, filozofię, organizację czasu i jeszcze kilka innych światów.
Wszystko z jednym celem: by pod koniec aż Ci się bezwiednie tańcowało tyłkiem na krześle, bo w sercu i głowie już kiełkuje pomysł na lepsze jutro.
Właśnie dlatego postawiłem na formułę ćwiczeń, a nie mojego słowotoku. Jak chcecie mnie poczytać, to macie bloga, a jak chcecie mnie posłuchać to macie YouTube’a i podcast. Tym razem chciałem, byście skorzystali z moich prywatnych narzędzi i po prostu w nowy, bardziej ukierunkowany sposób spojrzeli na własne myśli.
To tam kryją się najlepsze z rozwiązań.

Najważniejsze w tym e-booku jest to, że ja sam z tych ćwiczeń korzystam w zasadzie co miesiąc. Mam taką pracę, że muszę NON STOP wymyślać się na nowo i po latach weszło mi to już w nawyk. Pokochałem to.
Widzę w tym ogromną wolność i absolutnie nie rozumiem, jak można za długo trwać w starym, niewygodnym już systemie.

A przecież sam łapałem takie „zwisy”, sam siedziałem, zasiedziany, i tylko liczyłem dni. I to nie było znowu tak dawno! Na szczęście teraz pruję przed siebie i cieszy mnie absolutnie każdy nowy pomysł.
Też chcę, by Ci towarzyszył taki klimat.
A zatem – zapraszam. Mój pierwszy e-book “Pomysł na siebie w tydzień – 21 narzędzi, by osiągnąć cel” czeka na Ciebie i wiem, że na bank nieźle Ci pozamiata w głowie :)
Ciao ,
AHA, super ważna sprawa! Z całego serca chcę podziękować Elizie Wydrych-Strzeleckiej, która parę tygodni temu – dosłownie – ROZWALIŁA MI GŁOWĘ. To dzięki niej wszedłem w e-booki i to dzięki niej teraz ma miejsce ta premiera. Elajza, jesteś absolutną królową polskiej blogosfery ?
Swoją drogą – chwilę temu miała premierę JEJ najnowszego e-booka pod tytułem “Jak prowadzić biznes w czasach kryzysu” i gorąco polecam kliknąć i poczytać. Jest to naprawdę rzetelna sprawa.









