Autor: Andrzej Tucholski | 27 grudnia 2018 | Komentarze:
Czas czytania: około 5 minut

Bardzo długo wstrzymywany oddech

Codzienność jest trudna i zajmująca. Ciągle ktoś coś od nas czegoś chce. Telefon dzwoni. Internet powiadamia. Przechodnie zaglądają w okna a skrupulatnie zbierane, ciepłe powietrze uchodzi nieoznakowaną szczeliną i rozpuszcza się w mrozie światowej zawieruchy. Jesteśmy rozrywani na tysiąc stron miliardem zobowiązań i wdychamy cały ten zgiełk tak, jakby był nam potrzebny do życia.

A wiesz co?

Nie jest.

Nie zawsze.

Nie aż tak, jak pozwalamy sobie myśleć.

Warto trochę się od tego całego szumu odciąć, prawda?

Chyba każdy się zgodzi, że tak, że owszem, że prawda.

W takim razie dlaczego jest to takie trudne?

Bardzo często boimy się czegoś, bo nie wiemy, czy nam się uda. To naturalne. Jeśli ktoś sto razy podrzucił monetę i zawsze ją złapał z powrotem to wie, że potrafi łapać monetę. Pstryknie więc palcami i strzeli piątakiem w powietrze bez żadnego stresu. Odczuwa tylko luz. Nie czekają go żadne konserkwencje.

A jeśli ktoś dopiero pierwszy raz odczuwa potrzebę podrzucenia i złapania monety to – tak podejrzewam – upewni się najpierw, że nie stoi przy studzience, bo szkoda by było stracić pieniądze w wyniku niepoważnej sztuczki.

Moją ulubioną metodą na takie lęki jest spróbowanie niezależnie od nich.

Najwyżej dam ciała, wielkie mi halo. Skoro raz zarobiłem pięć złotych, to pewnie drugi raz też mi się uda.

Nie raz już się w życiu przejechałem na własnych pomysłach i pewnie jeszcze nie raz się przejadę.

Używając szumnych słów: to trenuje dyscyplinę.

Używając prostych słów: tak sobie myślę, że trochę na tym polega życie :)

Wiesz jak najprościej, najlepiej, naskuteczniej i najmądrzej jest “poradzić sobie z FOMO”? Albo “odpocząć od internetu”? Albo “przerwać cykl natychmiastowej gratyfikacji”? Albo “dać sobie przestrzeń”? Albo “przewietrzyć głowę”? Czy jak akurat zwał, tak zwał?

Po prostu to zrób.

Przestań wdychać ten codzienny, wszechobecny zgiełk, który podtruwa nam pewność siebie i obdziera z nas jakiekolwiek resztki poczucia własnej wartości.

Weź bardzo, bardzo głęboki wdech i potem bardzo, bardzo długo go wstrzymaj.

Przestań publikować, przestań czytać, nie scrolluj.

Zignoru wiadomości. Świat za dwa tygodnie pewnie będzie w tym samym miejscu.

Zamilknij.

Odzywaj się wyłącznie do najbliższych. Tych, których masz tak blisko serca, że ich potrzeby i marzenia czasem Ci się trochę mylą z własnymi.

Zanurkuj w relacje z najbliższymi i zanurkuj we własną poduszkę i łóżko.

Zajrzyj pod kołdrę i sprawdź, czy Cię tam nie ma.

Zostań w cieple.

Odkryj na nowo książki, które Cię rajcowały w liceum.

Odkryj na nowo muzykę, która Ci urozmaicała studia.

Zaproponuj rodzicom wspólne obejrzenie Ace’a Ventury, bo pewnie dawno nie widzieliście.

Widzisz, z psychologicznego punktu widzenia przyjęło się tak ładnie mówić, że “człowiek”, to jest to, co wydarza się pomiędzy bodźcem a reakcją. Na bodźce nie mamy wpływu. Płyną z zewnątrz. Często się ich nie spodziewamy. Ale reakcje? Ooo, to inna bajka. Reakcje zależą od nas. Różne filozofie różnie nazywają taki stan pełnej odpowiedzialności za własne emocje i odczucia, ale mianownik jest ten sam.

Człowiek to jest to coś, co się wydarza, pomiędzy bodźcem a reakcją.

Bodźce nie znikną. Pewnie będzie ich tylko więcej i więcej. Świat, polityka, media i firmy robią co mogą, by nas na to nakręcać.

Dlatego wierzę, że jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek rozpoczęcie wysiłków, by mocniej, piękniej i silniej zaakceptować i zająć się swoimi reakcjami.

Pamiętajmy jednak, że nie od razu Rzym zbudowano.

Nikt nie jest cwany, jak jest zmęczony.

Odpocznijmy zatem, moi drodzy, bo i czas temu sprzyja.

Ja na przykład spędzam aktualnie czas ciesząc się na to, co nastąpi potem, gdy trochę zbiorę siły.

Plany już teraz nie mieszczą się w kalendarzu a od nadmiaru ekscytacji czasem jedynie trochę niepokojąco mi tańcuje noga, ale nauczyłem się do tego przywykać i tylko czasem się przejmuję, że to może niedobór magnezu ;)

Ale to dopiero za chwilę, za moment.

Jutro.

Dzisiaj skupiam się na czymś innym.

Dzisiaj jestem w cieple i na nic nie patrzę.

Skupiam sie na swoim prywatnym bardzo, bardzo długo wstrzymywanym oddechu.

Pierwszy haust świeżego powietrza po nim będzie pyszniejszy, niż kiedykolwiek.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: James Gillespie ze zbiorów Unsplash.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!