Jak odzyskać motywację? – 7 prostych kroków

Czas czytania: około 5 minut • Dyscyplina
 

Jak odzyskać motywację? Czasem nie trzeba. Przecież gdy się chce, jest ekstra. Ptaszki ćwierkają, słonko świeci, kawa jest pyszna, czas szybko mija i nawet jakiś tam progres robimy. Można poskreślać parę punktów z naszej “to-do” listy i gdy skreślimy wszystkie to pochwalimy się zabazgraną kartką na instagramie.

Ja też lubię takie dni.

Ale co zrobić, gdy się nie chce?

Motywacja… ta to zawsze ma ze sobą problem

Mityczna motywacja, której częściej nie ma, niż jest. Permanentnie źle rozumiany element ludzkiej psychiki, na który spojrzano już z prawie każdej strony. Piszę: “prawie”, bo podstawowe sposoby na niechcieja z jakiegoś powodu uwielbiają omijać popularną literaturę dostępną na rynku.

Po pierwsze, “motywacja” to często problem z poczuciem sensu wykonywanej czynności, a nie stricte z tym, czy chce się nam ją wykonywać. Ale tym zajmę się kiedy indziej.

Po drugie, “motywacja” często pojawia się jako druga, już po rozpoczęciu wykonywania czynności. Można ją wręcz “uruchomić” wielokrotnymi, skrupulatnymi próbami, trochę niczym kaszlącą kosiarkę. Ale o tym piszę całkiem często.

Po trzecie, można szybko przejść przez pewną, hm, procedurę. I na jej końcu powinniśmy być gotowi do zajęcia się pracą nawet wtedy, gdy mamy niechcieja i całe serducho entuzjastycznie preferuje malowanie ścian w przedpokoju od tego, co macie w kalendarzu.

Ale wiecie co?

Damy radę.

Zapinamy pasy i jazda :)

Jak odzyskać motywację? 7 kroków

1. Rozkmiń życie. Serio. To brzmi górnolotnie, ale problemy motywacyjne to moje ulubione “lampki alarmowe”, dzięki którym wiem, że coś nie gra z moim poczuciem sensu tego, co mam zrobić.

Jeśli regularnie zmagasz się z motywacją lub NAPRAWDĘ wolisz zostać stolarzem niż odpisać na ten jeden czekający Cię mail… rozwiązanie może czekać właśnie w takim szerszym spojrzeniu na to, co Cię otacza w Twojej codzienności. Czy nadal chcesz tę pracę. Ten związek. Ten lifestyle.

O tym “wysokim” poziomie problemu opowiadam szerzej tutaj.

Oraz tutaj.

Trudne. Ale da najlepsze efekty.

Swoją drogą, jeśli potrzebujesz pomocy z rozkminieniem swojego życia w takiej szerszej perspektywie “z lotu ptaka” to zachęcam do rzucenia okiem na stronę sprzedażową mojego kursu online “Ogarnięte życie“. Opowiadam w nim o mojej autorskim systemie do radzenia sobie z codziennością :)

2. Opracuj plan. Zgodnie z najlepszymi praktykami zarządzania plan trzeba ciągle rewidować. Może coś udało się zbyt szybko. Może coś nie wychodzi dłużej, niż zakładaliśmy. Bywa i tak, i tak. Dlatego trzeba szybko reagować.

Jak odzyskać motywację? Pisałem o tym więcej w ostatnim tekście: sztuka codziennych początków tej samej podróży.

Może to coś, z czym się zmagasz, da się przerzucić na jutro? Ja bardzo często “odkorkowuję” motywację na cały dzień tylko dzięki temu, że jakiś wyjątkowo dziadowy obowiązek przesuwam na kiedy indziej. I z poczucia luzu aż pogwizduję zmierzając ku innym tematom wymagającym mojej uwagi.

A może to coś, z czym się zmagasz, tak naprawdę nie wymaga już zrobienia lub można się za to zabrać trochę inaczej?

Jak odzyskać motywację? Spróbuj spojrzeć na listą zadań inaczej, niż do tej pory. A potem zacznij brzydko, cokolwiek, i poleci.

———

Chcesz dostawać info o nowych tekstach w pierwszej kolejności? Zapisz się na mój newsletter!


Wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail newslettera Andrzeja Tucholskiego

———

3. Oczyść ten plan. Prawie na pewno masz tam za dużo powpychane i Twój umysł “blokuje się”, bo podświadomie wie, że nie dasz rady i – niestety – zamiast skrupulatnie dążyć do zrealizowania chociaż 80% założeń, rozkracza się na amen.

Teraz Twoja w tym głowa, by zredukować wymagania do siebie o te parę oczek i z nowo nabytą chęcią wrócić do nowego, sensowniejszego wypełniania dnia :)

4. Nadaj priorytety. Nawet mając przed sobą swój nowy, super fajny, zredagowany i uratowany plan, nadal warto “przemielić go” dalej – tym razem poprzez nadawanie priorytetów.

Starczą dwie kategorie. Które rzeczy MUSZĄ się dziś wydarzyć?

A które tylko powinny?

5. Pokonaj prokrastynację. Ha. Łatwo powiedzieć, nie?

Ale poważnie, jeśli nie jesteśmy zmotywowani do czegoś, to albo nie rozumiemy sensu tego czegoś, albo po prostu prokrastynujemy. Albo jedno i drugie, ale wtedy masz przekichane i pomoże dopiero mój kurs online ;)

W przypadku samej prokrastynacji pamiętaj proszę, że motywacja najczęściej rusza jako druga, podążając za czynnością, a nie odwrotnie. Warto nauczyć się robić rzeczy… tak po prostu. Nie kłócąc się z kalendarzem. Dlatego jak już przerobimy należycie swój plan – weźmy się za najbliższy temat z listy.

Tak zwyczajnie.

(A jeśli jednak zmagasz się z tzw. “strategicznym” poziomem prokrastynacji, tzn. zdarza Ci się całym miesiącami odwlekać tematy – koniecznie rzuć okiem na stronę sprzedażową mojego kursu “Pokonaj Prokrastynację“. Tam opowiadam o wszystkich 3 rodzajach odwlekania obowiązków.)

6. Zdobądź potrzebne informacje. To taka porada na marginesie. Mega często nie jesteśmy zmotywowani do czegoś, bo… nie wiemy, co mamy zrobić (o tym jest cały ten tekst) lub nie wiemy JAK mamy to coś zrobić.

Rzucam na rybkę, ale możliwe, że mam rację: zgoogluj najlepsze sposoby na zrobienie tego, co Cię czeka.

Stawiam dwa patyki i kłębek kurzu, że nagle Ci się zachce.

Swoją drogą – jeśli w swojej pracy potrzebujesz się często uczyć czegoś nowego to zachęcam do rzucenia okiem na mój kurs uczenia się dla osób dorosłych. Jest to kompletne szkolenie z korzystania ze strategii PROPS, dzięki której maksymalizuje się efekty przy jednoczesnym minimalizowaniu czasu potrzebnego na naukę.

7. Analizuj pomyłki. I na koniec porada długoterminowa, a zarazem doskonały nawyk do błyskawicznego wyrobienia. Skoro już coś Ci nie wychodzi to zastanów się nad następującymi sprawami:

Czemu mam problemy z motywacją? Czy mogę znaleźć bodziec i czy mogę coś na stałe zrobić z tym bodźcem tak, by za miesiąc było zamiecione na stałe?

Czy coś te problemy nasila? Czy jest to coś z mojego otoczenia? A może moje myśli? A może ktoś inny? Albo kultura miejsca pracy? Co mogę z tym zrobić?

Czy któreś bodźce się najczęściej powtarzają? Co je łączy? Co je różni? Jak mogę się z nimi uporać, by nie przeszkadzały? Może uda mi się to zrobić za jednym zamachem?

I na dziś to tyle.

Życzę powodzenia i niech motywacja opuszcza Cię wyjątkowo rzadko :)

———

Interesują Cię takie tematy? Zapraszam na newsletter, wtedy nie przegapisz ani jednej nowej notki!


Wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail newslettera Andrzeja Tucholskiego

———

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Photo by Daniil Lobachev on Unsplash

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies