Aplikacje do nawyków – 10 aplikacji do biegania, schudnięcia i liczenia kalorii

Jako facet zmagający się ze zdrowiem i sylwetką od wielu lat mogę powiedzieć tak: aplikacje do chudnięcia to bardzo dobrze znany mi temat. Niektóre faktycznie mogą wesprzeć mądry plan i dobrze rozrysowany system. Które? Służę pomocą i opowiadam o najpopularniejszych! Dla kompletu dorzuciłem też appki do biegania i liczenia kalorii, bo wiem, że wielu z Was się przydadzą :)

Mam jednak JEDNĄ ULTRA WAŻNĄ informację na początek – pamiętaj, że takie aplikacje do nawyków to wyłącznie NARZĘDZIE, które pomoże Ci nadzorować postęp lub ew. w delikatnym stopniu zmotywuje Cię do czegoś. Bieganie wyłącznie w oparciu o porady z appki jeszcze się jako-tako-pseudo może udać, ale chudnięcie czy ustalanie diety WYŁĄCZNIE w oparciu o aplikację to wyjątkowo zły pomysł.

Można sobie zrobić krzywdę.

Podobnie z samym nawykiem – jeśli nie wiesz co robić, to motywacja wyparuje z Ciebie po paru dniach. A szkoda by było. Do budowania “dużych” nawyków gorąco polecam więc “Siłę Nawyku” Charlesa Duhigga lub “Atomowe Nawyki” Jamesa Cleara. To wymienne, bardzo dobre książki.

Od siebie jednak polecam mikronawyki.


Mikronawyki - okładka

#mikronawyki

Chcesz coś zmienić w swoim życiu? Masz ochotę sięgnąć po więcej? Zadbać o zdrowie? Nauczyć się języka? Częściej dzwonić do bliskich? Zacząć rysować? Napisać książkę? Potrzebujesz przebicia się przez senny marazm i kusi Cię lepsze, spokojniejsze, świeże, pełne perspektyw, udane jutro?

ALE NIESTETY RZECZYWISTOŚĆ NIE POMAGA i jest jakoś tak trudno cokolwiek ogarnąć? Czujesz, że na budowanie „prawdziwego” nawyku może Ci nie starczyć samozaparcia? (Bo widzisz, wyrabianie kanonicznego nawyku jest MEGA trudne i trwa przynajmniej dwa miesiące – a często więcej!)

To jest właśnie ten dylemat. Rozwijać się, robić fajne rzeczy, no pewnie! Każdy chce! Tylko jak to robić, gdy wiadomości ciągle wyprowadzają z równowagi a codzienność jest, tak po ludzku, trudna?

Przywożę rozwiązanie. Nazywa się mikronawyki.

Dzięki mojej nowej książce zbudujesz lepsze życie jeszcze dzisiaj, a potem bezwiednie zaczniesz realizować ten plan dzień po dniu. Na 200 estetycznie złożonych stronach wiedza płynnie przeplata się z ćwiczeniami, a ja opowiadam o mikronawykach, czyli strategii środowiskowego „wymuszania na sobie” pożądanej reakcji na dany bodziec. Innymi słowy, są to takie trochę nawyki, tylko że nie wymagające ani uwagi, ani motywacji.

Od razu dopowiem – są to też rozwiązania „kruche”, to znaczy przy problemie z bodźcem pewnie w ogóle nie będzie żadnej reakcji. Nie chcę zmyślać, że wykoncypowałem jakieś magiczne super zaklęcie, dzięki któremu już zawsze będzie idealnie. Nie chcę mówić, że będzie łatwo.

Niestety. Chciałbym, ale to NIE jest książka o czarach.

Nie będzie idealnie. Ale będzie skutecznie.

Darmowy fragment książki możesz pobrać z newslettera!

Lubisz takie teksty? Dołącz do tajnego newslettera w celu: więcej tekstów!


Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.

Tutaj możesz kliknąć, by kupić “#mikronawyki” – moją najnowszą książkę!

Okej, a teraz to na co wszyscy czekacie!


Menu trzech uzupełniających się tekstów

aplikacje do chudnięcia i zdrowia

aplikacje do pracy i produktywności

aplikacje “ogólne”, pomagające z konsekwencją


Aplikacje do nawyków – praca, produktywność, obowiązki


1. Na dobry początek Fitness kobiet lub Odchudzanie dla mężczyzn.

Dwie aplikacje do wyboru. W zależności od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, możesz podjąć 30-dniowe wyzwanie np. płaski brzuch w domu, bez żądnego sprzętu.

W środku czeka możliwość wyboru poziomu zaawansowania, a ponadto wskazówki zdrowotne dotyczące diety, a także śledzenie postępów. Tylko 5 do 15 minut dziennie po to, by spalić tłuszcz i poprawić kondycję. Fajne na początek i przyjemne, by “się poruszać”. Obie appki są darmowe i dostępne w języku polskim. Dodatkowo z tej serii dostępne aplikacje na wyzwanie dotyczące nóg, deski, brzucha, ramion i innych wybranych partii ciała – to już dla ludzi, którzy mają ochotę ogarnąć coś konkretnego.

Aplikacja ma bardzo dużo pozytywnych komentarzy.

2. Aplikacja “do picia wody” – BeWet.

Ja należę do wodopijców gatunkowych i żadna zgrzewka Muszynianki nie jest przy mnie bezpieczna :D ale wiem, że często się z tym zmagacie. A przecież picie wody to jest ULTRA ważny nawyk – nie tylko wtedy, gdy trenujecie!

Niestety, czasem zapominamy o tym, by sięgnąć po kolejną szklankę, dlatego na pomoc przychodzą aplikacje, które będą o tym pamiętać za nas.

W BeWet dodatkowo czeka możliwość kontroli wagi i śledzenia postępów. Aplikacja dostępna w języku polskim. Minimalistyczna i spełnia swoją funkcję, a to najważniejsze.

3. Śledzenie cyklu i analiza snu w aplikacji Monitor snu.

Kolejnym ważnym aspektem przy prowadzeniu zdrowego stylu życia, jest sen, a także jakość tego snu. Ta appka rejestruje szczegóły dotyczące cyklu snu. Dodatkowo dostępne są dźwięki i muzyka, które ułatwiają zaśnięcie oraz inteligentny budzik, który przypomina i podpowiada kiedy najlepiej dla Ciebie pójść spać i się obudzić.

Kiedyś bardzo namiętnie z niej korzystałem. Rewelka.

Dzięki wyspaniu się możesz potem fajnie wymyślić się na nowo!

4. Liczenie kroków i kalorii – Krokomierz.

Bardzo przejrzysta i prosta aplikacja, która dokładnie śledzi codzienne kroki, przebyty dystans, spalone kalorie i inne dane dotyczące zdrowia. Jest w pełni darmowa, dostępna w języku polskim. Dzięki wbudowanemu licznikowi, aplikacja nie “zjada” dużo baterii i liczy kroki nawet gdy telefon masz w kieszeni lub plecaku.

Szczerze mówiąc wiele telefonów ma natywną alternatywę, ale jeśli lubicie osobne, fajnie wyglądające aplikacje to stawiałbym właśnie na Krokomierz.

5. Liczenie kalorii i ogarnianie diety – Fitatu.

Jedna z najbardziej popularnych aplikacji do mierzenia spożywanych kalorii i wartości odżywczych na świecie. Świetnym rozwiązaniem jest czytnik kodów kreskowych z opakowań, no wiecie, niczym pani kasjerka w sklepie :D Po zrobieniu zdjęcia kodu produktu rusza automatyczne dodawanie wszystkich danych jedzenia do aplikacji.

Wystarczy, że wprowadzicie ilość spożywanego produktu w miarach do wyboru (takich jak jak gramy, garści i tak dalej) i gotowe.

Na początek czeka rozbudowana wersja darmowa, która w zupełności wystarczy na start. Dla bardziej zainteresowanych istnieje opcja połączenia aplikacji z innymi programami, jak chociażby FitBit, MiFit i wiele innych. Wówczas aplikacja automatycznie dodaje trening i kalorie, które spala się podczas treningu. Dodatkowo oczywiście takie klasyki jak możliwość monitoringu wagi, dodawania obwodów. Fajna sprawa. Nowoczesna i praktyczna.

6. Król liczenia kalorii – MyFitnessPal.

Osobiście używam tej aplikacji od blisko 10 lat. Zawsze na tyle niezawodna, że nigdy nie przeniosłem się jeszcze na żadną inną. Szybkie i proste wprowadzanie produktów. Można logować się nie tylko z telefonu, ale także na komputerze, a aplikacja tworzy kopię wszystkich danych. Można także dodawać znajomych i wspólnie obserwować swoje postępy i się wspierać. Co jeszcze… skany kodów są, dbanie o wagę jest… O, wiem! Aplikację zintegrowano z opaskami sportowymi, dzięki czemu do codziennego bilansu kalorii wliczany jest cały ruch i sport, który tego dnia wykonaliśmy.

MFP widzi się też z masą gadżetów – zegarków, wag, maszyn do mierzenia czegokolwiek. Nie należy do najładniejszych aplikacji na świecie, ale około 15 lat rozwoju tego samego produktu (oraz przejęcie przez Under Armour) uczyniło z niej kombajn.

Jeśli myślisz “aplikacje do schudnięcia” to mówisz: MFP.

7. Aplikacja do sportu = Endomondo.

Też kombajn. Jeśli sport, który uprawiasz można obserwować z satelity to najprawdopodobniej będziesz go monitorować właśnie przy pomocy Endomondo. To bardzo stara, bardzo rozbudowana appka. Czasem źle zgrywa dane do MFP (liczy je podwójnie), ale generalnie jak na tyle lat developmentu i tak jestem pod wrażeniem jej jakości.

Nadal zajmuje tron króla i nigdzie się nie wybiera. Najlepsza appka do liczenia tras poprzez GPS. Świetnie działa z wieloma gadżetami, ale tak naprawdę potrzebujesz samego telefonu.

8. Nowoczesna aplikacja do biegania to Nike Run Club App.

Jednakże – jest jeden konkurent do tytułu króla aplikacji do biegania. Nike parę lat temu wypuścił appkę, która zrewolucjonizowała podejście do ruchu na świeżym powietrzu. Zgodnie z nazwą skupiona jest stricte na bieganiu, ale wewnątrz tej szerokiej kategorii treningów oferuje naprawdę nowatorskie funkcje.

Przykładowo – jedną z możliwości wsparcia w trakcie joggingu jest odpalenie czegoś na kształt medytacji związanej ściśle z przebieżką. Znam wielu znajomym, którym ta opcja realnie zmieniła życie.

9. Nowa aplikacja do schudnięcia – Cronometer. Wszyscy go polecają. I coś w tym jest.

Walka o najważniejszą appkę do liczenia kalorii toczy się od lat między Fitatu a MFP. Korzystając z nieuwagi tych dwóch gigantów bardzo szybko skrada się z boku i trzeci zawodnik – coraz głośniejszy Cronometer. Świetne recenzje, przejrzysty design i ogromna baza produktów kuszą, by dać jej szansę.

Ja jestem wstępnie zainteresowany, chociaż 10 lat tradycji z MFP ciężko będzie przerwać dla byle appki. Cronometer musi więc o mnie powalczyć trochę dłużej. Na szczęście aplikacje do schudnięcia po latach posuchy znowu robią się polem ostrej walki o uwagę odbiorcy.

10. A dla maniaków IF – Zero Fast.

Zero Fast to najlepsza appka do liczenia, ile czasu już nie jecie oraz za ile czasu znowu nie jecie, a także kiedy znowu będziecie mogli zjeść. Innymi słowy: monitoruje wszystko, co można monitorować w przypadku intermitteng fasting (czyli postowania).

Wspiera OMAD, wspiera różne mniej radykalne opcje (mi najlepiej służy 16-8) i pozwala wygenerować ogromny widżet odliczający czas do kolejnej zmiany stanu. Parę razy uratowała mi psychikę.


Ale same aplikacje to nie wszystko – dlatego gorąco zachęcam do rzucenia okiem na moje #mikronawyki. Wierzę, że korzystając z psychologii i zarządzania można dookoła swojego życia zbudować taką strategię “wymuszaczy”, że nasza uwaga i motywacja trochę przestaną być potrzebne.

A cel – osiągniemy.

Gdy tylko trochę się uspokoi i unormuje to gorąco zachęcam Cię do budowania dużych, prawdziwych nawyków. Ale dopóki nie masz paru miesięcy, dopóki potrzebujesz efektu DZISIAJ trochę bardziej niż automatycznego przyzwyczajenia ZA KWARTAŁ… tak jak pisałem wcześniej. Mikronawyki to brudne, nieidealne rozwiązanie. Tyle tylko, że działa.

Zajrzyj na stronę sprzedażową i rzuć okiem, czy to coś dla Ciebie.

A dla darmowego fragmentu zapisz się na newsletter:

Interesują Cię nawyki? Dołącz do tajnego newslettera w celu: więcej o nawykach!


Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Research: Joanna Pocztowa

Zdjęcie: Dollar Gill ze zbiorów Unsplash.

Moja najnowsza książka “#mikronawyki” już w sprzedaży! Jeśli szukasz pomysłu na siebie, potrzebujesz efektów (najlepiej natychmiast), a nie bardzo wiesz jak zacząć… przywożę rozwiązanie. A nawet 200 stron rozwiązań.

(Książka dostępna jest też w pakiecie promocyjnym z poprzednim zestawem narzędzi – “Pomysł na siebie w tydzień“.)

Mikronawyki

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!