Autor: Andrzej Tucholski | 17 października 2018 | Komentarze:
Czas czytania: około 7 minut

O co chodzi z trendem “lifelong learning”?

Lifelong learning. Trend odpowiadający na wiele problemów, z którymi przyjdzie nam się borykać w przyszłości. Modnie brzmiące hasło coraz częściej przytaczane jako najlepsza strategia na zachowanie spokoju, na pewność zatrudnienia, na lepsze pieniądze.

A tak naprawdę coś, co znamy od dawna, tylko się nie skupiliśmy :)

Serio!

Z okazji premiery mojego nowego szkolenia – kompleksowego kursu uczenia się dla dorosłych – mam okazję sporo rozmawiać o tym zjawisku. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że chyba jesteśmy na nie skazani. Tylko że, widzicie, wypadałoby najpierw dobrze ogarnąć, jak wygląda jego dzisiejsza wersja.

Bo tak naprawdę…

Znamy “lifelong learning” od lat

Tylko że mówiło się na to “kształcenie ustawiczne” :)

Zobaczcie: trend lifelong learning (czyli “uczenie się całe życie”) jest najczęściej definiowany jako założenie, że w życiu nie wolno spocząć na laurach. Należy cały czas rozwijać się – czy to z powodów zawodowych, czy to prywatnych. Wchodzą tutaj w grę certyfikaty i kompetencje, ale też języki obce lub zainteresowanie nowymi kulturami. Chodzi o otwartość umysłu i obietnicę, że zawsze będzie się szukało czegoś nowego do porobienia.

W kształceniu ustawicznym co do zasady chodzi o to samo, ale przyjęło się sądzić, że chodzi głównie o kwestie związane z pracą. A przecież Robert J. Kidd nie bez powodu wyróżnił, że człowiek rozwija się zarówno w pionie (kolejne “poziomy” edukacji – podstawówka, liceum, studia), jak i w poziomie (kolejne “kategorie” edukacji – różne zainteresowania, czasem niepowiązane).

Nie jest zatem tak, że rozwój koniecznie musi być poświadczony “papierkami” i mieć związek z pensją.

Nie jest też tak, że ratunek dla świata wymyślili millenialsi ;)

Oj nie, wręcz przeciwnie.

Ale powiem Wam, że podoba mi się pewna drobna zmiana, która oddziela dawne myślenie o życiowym rozwoju od tego, które najczęściej słyszy się dzisiaj.

A mianowicie teraz, po raz pierwszy od dawna, mówi się otwarcie o wartościach, bez których nie byłoby psychologii.

Ale o nich za moment.

Uczenie “twarde”

Z mojej perspektywy trudno o lepszy przepis na udaną przyszłość od zwykłej, ciężkiej pracy.

To nie brzmi jakoś super sexy i gdybym mógł to chętnie bym Wam gadał, że do sukcesu wystarczy pozytywne nastawienie. No, tylko że wiecie. Nie wystarczy :)

Jeśli ma się akurat taką chwilę w życiu, że i czas i kasa pozwalają na sięgnięcie po coś więcej – to warto sięgać. Nawet jeśli będzie trudno. Nawet jeśli będzie niemiło. Bo ze stoickiego punktu widzenia przeżywanie trudności ” tu i teraz” jest całkiem skuteczną drogą do łatwiejszej przyszłości. Antycypowanie zagrożeń potrafi uratować nas od burzliwych sytuacji w tak skuteczny sposób, że aż człowiek się zastanawia, o co chodzi :D

A chodzi o bardzo stare powiedzonko: szczęście sprzyja dobrze przygotowanym.

To z tego powodu sięgnąłem po egzaminy certyfikacyjne ACCA. Raczej nie będę robił wszystkich. Ale nawet podstawowa trójka gwarantuje mi bardzo przydatny rynkowo dyplom finansowy. Dzięki tej wiedzy będę całkiem oblatany w analizach firmowych, co pozwoli mi a) lepiej pomagać klientom, dla których przygotowuję strategię oraz b) mądrze inwestować. W przyszłóści.

Nie wiem, jak niby miałbym inaczej potrafić czytać sprawozdania spółek, gdybym nie przeszedł wcześniej całego materiału do egzaminu ACCA F3 :)

A przecież jestem psychologiem. I mógłbym się uprzeć, że na tej psychologii już dojadę w życiu do swojej docelowej kariery i o, koniec. Nie chce mi się. Wyciągam pada od konsoli i resztę popołudnia spędzam grając.

Yeah, bywa i tak, bo lubię odpoczywać :)

(A zarazem wyszło niedawno Assassin’s Creed: Oddysey i poświęcam tej grze stanowczo za dużo poranków.)

Ale widzicie, powtórzę.

Jeśli tylko macie w życiu kasę, czas i przestrzeń by zrobić coś trudnego, to po prostu warto tego pada schować. Zamiast niego wyjąć kalkulator.

Zaparzyć kawę.

Sięgnąć po coś nowego.

Jakby to ujął Robert J. Kidd: sięgnąć w górę.

Uczenie “miękkie”

Albo, nadal nawiązując do jego klasyfikacji, moglibyśmy też sięgnąć w bok.

I to jest ta różnica, dzięki której sto razy bardziej wierzę we współczesny “lifelong learning” niż znane nam już dobrze “kształcenie ustawiczne”. Dzięki wrażliwości grupy społecznej, która aktualnie zaczyna definiować rynek pracy nagle w cenie stały się sprawy zupełnie miękkie.

Czas na zainteresowania. Czas na odpoczynek. Czas na (na razie) niepotrzebny nam język obcy.

(Bo każdy prędzej czy później będzie potrzebny).

Czy od tych zmiennych bezpośrednio zależy nasza wypłata? Nie, nie bardzo

Czy rynek pracy pochyli się, pocałuje nas w czółko i obieca, że zawsze pozwoli nam odpocząć?

Ha, w życiu ;)

Nie żyjemy w świecie idealnym.

Ale jestem zachwycony, że W OGÓLE o tych rzeczach się rozmawia. Z punktu widzenia psychologii pracy aż taka uwaga, jaką się dzisiaj poświęca dobrostanowi emocjonalnemu pracownika jest precedensem, czymś niespotykanym w historii tematu.

I bardzo wierzę, że ta wzbierająca fala empatii i traktowania człowieka holistycznie, nie tylko jako zdefiniowanego papierkami zestawu kompetencji twardych, ale jako całego “pakietu” jego doświadczeń i predyspozycji – ta fala będzie zarówno zdrowa dla ludzi jak i dobra dla rynku. Coś mi podpowiada, że zrozumiany i czujący akceptację pracownik to skuteczny pracownik :)

Na razie staram się to podejście wdrażać we własnym życiu. Gdy muszę – odpoczywam. Sporo czytam.

To dzięki niemu poszedłem nagrywać z moim ziomkiem wesoły film o konflikcie SYMULACJA vs RZECZYWISTOŚĆ (jak klikniecie w link to możecie go obejrzeć).

To dzięki niemu prowadzę na swoim kanale serię rozmów z twórcami “Jak ogarnia“, w której m.in. od Billie Sparrow próbowałem dowiedzieć się, jaka jest jej empatia i jak wygląda świat widziany jej oczami.

Czy na tym więcej zarobię?

Raczej nie.

Czy mi się to do czegoś “przyda”? W takim starym rozumieniu tego słowa?

Jeszcze nie wiem.

Czy dzięki temu więcej, lepiej i szerzej myślę i czuję, że mogę dojść do wniosku, który wcześniej – po prostu – byłby dla mnie niedostępny?

Jak najbardziej.

Bodźce i doświadczenia

Bardzo podoba mi się, że w dzisiejszej definicji lifelong learning aż taką uwagę przykłada się do uczenia się i ogarniania rzeczy szalenie od siebie różnych. Od certyfikatów finansowych po certyfikaty językowe. Od nauki matematyki po naukę lore’a Warcrafta. Od przepisów prawnych po przepisy wegańskie.

Sporo ostatnio spaceruję i w efekcie sporo czasu poświęcam na myślenie jak lepiej się przygotować na nadchodzące lata. Takie już mam hobby, że dużo rozkminiam :)

No i wniosek jest jeden.

Ci wszyscy naukowcy i analitycy rynkowi, którzy mówią, że należy się uczyć, bo etat coraz krótszy a przeładowanie poznawcze coraz większe (wspominam o tych dwóch zmiennych, a także przytaczam źródła na stronie sprzedażowej kursu) – to wiesz co z nimi?

Ci wszyscy ludzie mają rację.

Warto w życiu sięgać po nową wiedzę.

Dlatego robię ACCA.

Warto sięgać po LEPSZĄ wiedzę ze znanej już nam kategorii.

Dlatego ciągle czytam nowe książki z dziedziny psychologii.

Warto poznawać nowe punktu widzenia.

Dlatego nie zatrzymałem się nagraniu z Billie Sparrow, tylko na przykład pojechałem niedawno do Wrocławia nagrać materiał z dwójką kolejnych twórców. Bo widzicie, lifelong learning nie jest tylko w górę, ale jest też na boki. Bez rozszerzania perspektyw sami zapędzimy się kiedyś w kozi róg – czy to światopoglądu, czy to kariery – i będzie smutno. Więc skoro można tego w bardzo przyjemny sposób uniknąć, to czemu nie?

A do Wrocławia pojechałem Seatem Arona (moje wrażenia z jazdy znajdziecie tutaj), którego dogadanie na testy też było dla mnie czymś nowym, bo dopiero od niedawna jestem w kontakcie z markami motoryzacyjnymi. Poznajemy się dopiero. Ale na całe szczęście i ja, i wspomniana marka wiemy, że musimy się rozwijać.

I próbować nowych bodźców.

Bo nie mamy pojęcia, jak będzie wyglądał rynek za pięć lat i najlepszym co możemy zrobić jest odważne i mądre rozglądanie się dookoła, jakie interesujące opcje mamy pod ręką już teraz :)

A przy okazji pozwolę sobie na zaczepkę – bo na parkingu, z którego się odbiera i na który się zwraca auta prasowe spotkałem takie cudeńko – hej, SEAT, a może tego pięknego modelu też nie potrzebujecie przetestować? ;)

Jeden wspólny mianownik – trzeba się tego nauczyć

A wracając do lifelong learning – niezależnie od tego, czy chcesz się nauczyć C++, czy języka włoskiego, czy jeździć ratrakiem, czy pływać kajakiem, czy rozpoznawać dzikie ptaki, czy też z pamięci wymieniać wszystkich wodzów Szoszonów… no wiesz, trzeba się tego będzie nauczyć.

Dlatego postanowiłem zaadresować jedną z największych luk rynkowych, jakie w życiu znalazłem. Przygotowałem kurs budowania skutecznego systemu nauki i wbrew popularnemu trendowi nie zaprojektowałem go pod dzieci. Nie. Dla maturzystów mam coś odrębnego, i to inny temat.

Ale moje najtrudniejsze osiągnięcie zawodowe – przygotowanie kompleksowej strategii uczenia się PROPS oraz opracowanie jej w formie przystępnego kursu –  poświęciłem dorosłym.

Kurs uczenia się dla dorosłych jest kompleksowym narzędziem pozwalającym szybko i skutecznie nauczyć się uczyć. A także motywować. A także zachowywać spokój.

No znacie mnie przecież, nie pozwoliłbym Wam ogarnąć tylko jednej, wyjętej z kontekstu kwestii i udawać, że nie są to naczynia połączone. Dlatego skupiłem się i przewidziałem w scenariuszu budowę całości.

Efekt możecie znaleźć tutaj – klikajcie po kurs uczenia się dla dorosłych – i będzie mi bardzo miło, jeśli tam zajrzycie.

Mocno się napracowałem :)

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Zdjęcie: Candice Picard ze zbiorów Unsplash.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)