Autor: Andrzej Tucholski | 14 listopada 2018 | Komentarze:
Czas czytania: około 7 minut

Jak mieć w życiu więcej ŚWIETNYCH POMYSŁÓW – skuteczna metoda Design Thinking

Czasem człowiek idzie sobie ulicą i nagle ojej! PIORUN Z NIEBA! Chmury się rozstępują, powietrze pachnie jak po burzy, wszyscy dookoła mili i uśmiechnięci a białe synogarlice na drzewach trzymają w dzióbkach gałązki oliwne! I gotowe – mamy genialny pomysł!

Wena przyszła!

No dobra, ale co zrobić, gdy akurat wena NIE chce przyjść? :D

(Jak tej wenie pomóc, by przyszła na zawołanie?)

Bo bardzo chcemy mieć genialny pomysł?

A trochę nam nie idzie?

A naprawdę by się przydało?

Na całe szczęście jest metoda…

Design Thinking!

Znajdziecie na jej temat kilka książek, ale najskuteczniejsze i najkorzystniejsze cenowo (bo bezpłatne!) rozwiązanie to warsztaty.

A konkretniej: bezpłatne szkolenia, które Google organizuje w partnerstwie z Polskim Funduszem Rozwoju. Możecie na nich ogarnąć podstawy tej wspaniałej metodologii tak, jak i ja je ogarnąłem. Szybko, skutecznie, z możliwością zadawania pytań. Czuję, że mam po nich nie tylko sporo nowej wiedzy, ale też i mam tę wiedzę utrwaloną. Tak to już jest, jak się ćwiczy pod okiem zawodowych szkoleniowców :)

(Pod tym linkiem znajdziecie więcej info. Klikajcie jeszcze zanim przeczytacie artykuł.)

(Warsztaty odbywają się w wielu miastach Polski i na bank znajdziecie termin dla siebie!)

OK, ale jeszcze zanim pójdziecie na szkolenie.

Co możecie ogarnąć już dzisiaj, by mieć lepsze pomysły choćby od jutra? Słuchajcie – mam dobrą wiadomość. Są trzy takie fundamenty. I wszystkie działają “out of the box”, nie wymagają żadnego okresu na rozpęd.

Zaczynamy!

Po pierwsze – skup się na użytkowniku

Absolutnym kluczem w “myśleniu jak Google” jest pełne oddanie całego procesu użytkownikowi.

Jeśli zastanawiamy się nad rozwiązaniem własnego problemu, zacznijmy od duetu: notes & długopis. Siądźmy w cichym miejscu z łatwym dostępem do kawy i spędźmy tam tyle godzin, ile tylko czujemy, że potrzeba.

Wypiszmy wszystkie możliwe wersje tego, co nas gryzie. I za wszelką cenę powstrzymajmy się przed skakaniem od razu do potencjalnych rozwiązań. Nie. Nein. Nope. Nada. E-e. Najpierw definiujemy problem. I próbujemy go rozkminić tak celnie, jak tylko się da.

Gdy próbujemy rozwiązać problem kogoś innego to pamiętajmy, by nie narzucać tej osobie naszych szybkich pomysłów. W tym etapie chodzi o to, by pojąć, co TAK NAPRAWDĘ jest nie tak. A dopiero później przeskoczyć tanecznym krokiem w tryb: dobra, starczy tego smęcenia, rozpykujemy temat! :)

Po drugie – myśl dziesięciokrotnie lepiej

Na początku zauważyliśmy jakiś problem, później go “zeksplorowaliśmy” na maksa (czyli poznaliśmy jego dużo zależności oraz wcieleń – czy to dzięki rozmowie z samym sobą, czy to dzięki wywiadom przeprowadzanym z innymi). Dzięki czemu mamy ten problem na tacy. Już się nam nie wywinie.

OK.

To teraz pora ogarnąć TYLE ROZWIĄZAŃ, że aż się więcej nie pomieści w głowach!

Stosujemy więc metodę brainstormu.

Wypisujemy wszystkie możliwe opcje, które załatwią problem na cacy.

Może przyda się do tego wynajęcie sterowca? Czemu nie! A może będzie trzeba upiec ciasto? No dobra, możliwe!

Porada, którą powiedziano na warsztatach, a którą znam z doświadczenia (i jest poparta psychologią): brainstorm wychodzi najlepiej na żywo i w grupie. Jeśli zmagacie się z czymś trudnym to skrzyknijcie przyjaciół, zamówcie pizzę, zaparzcie wannę kawy i po prostu rozpocznijcie wyścig na to, kto wymyśli więcej pseudo-skutecznych rozwiązań.

A potem zacznijcie wybierać, które są najlepsze, najczęściej powtarzane lub najlepiej się “sieciują” z problemem :)

Po trzecie – prototyp

Załóżmy zatem, że macie te 3-4 finalne pomysły, które przetrwały próbę czasu, kończącej się pizzy a także przepicia się kawą. Co teraz warto z nimi zrobić? Ano, jak już zdradziłem w tytule akapitu :) warto zbudować prototyp. Wstępną wersję produktu lub pomysłu.

Sądzicie, że coś się uda załatwić telefonami? Spróbujcie załatwić telefonami coś podobnego.

Wierzycie, że świat potrzebuje więcej małych skrzyneczek na śliwki mirabelki? Zmontujcie jedną.

Wydaje się Wam, że nie ma jeszcze na rynku appki do wymieniania się resztkami farb? Załóżcie w tym celu grupę na fejsie.

Kto wie, do czego dojdziecie na takim etapie zaangażowanych prób :)

Dlaczego warto?

Słuchajcie – to, co Wam opowiedziałem, to oczywiście sam wierzchołek góry lodowej. Brainstorm można ogarniać na przynajmniej 3 różne sposoby. Rozgrzewkę do niego też się przeprowadza w pewien konkretny, szalenie skuteczny sposób. No a zadawanie odpowiednich pytań, by lepiej pojąć użytkownika? Ojej, to studia można o tym zrobić!

I każdy z tych wątków jest celnie, skutecznie, szybko i ciekawie poruszany w trakcie bezpłatnych warsztatów Projektanci Innowacji – kliknijcie, by sprawdzić dostępne miasta i terminy – które Polski Fundusz Rozwoju i Google zorganizowały tak, że mucha nie siada.

Wiem, bo byłem DOKŁADNIE na nich i marzy mi się, by teraz jak najwięcej z Was też poszło :)

Powód jest prosty: ta wiedza po prostu będzie potrzebna bardziej i bardziej, z każdym upływającym rokiem. Osoby potrafiące szybko, skutecznie i celowo (a także na zawołanie!) rozwiązywać problemy wymagające kreatywności są na wagę złota.

Tak sobie myślę, że warto do tego grona należeć.

Choćby od dzisiaj :)

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

Film powstał we współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju.

Zdjęcie: Gian Cescon ze zbiorów Unsplash.

 

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)