Autor: Andrzej Tucholski | 11 maja 2017 | Komentarze:
Czas czytania: około 7 minut

Co robić z dłuższym dniem? – 17 pomysłów na dodatkowe godziny

Ciepło za oknem? To znaczy, że dłużej będzie jasno. Wreszcie. Po długiej zimie zawsze cieszy mnie fakt, że mogę się przespacerować po Warszawie i NIE oglądać zachodu słońca o osiemnastej, dziewiętnastej, dwudziestej :)

I o ile więcej można zrobić!

Dziś chcę Ci podrzucić luźną listę fajnych inspiracji na przyjemne spędzenie tych dodatkowych “jasnych” godzin. Wyszedłem z założenia, że choć każdą z poniższych czynności można równie dobrze się zajmować w listopadzie, to jednak poczujemy się przyjemniej, gdy od uchylonego okna ciągnie ciepłym powietrzem i jasnym, naturalnym światłem.

Łapcie:

1. Chodź piechotą. Jest super! Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić to spróbuj na uczelnię lub do pracy – chociaż część trasy! – przejść na piechotę. Albo rowerem. Grunt, żeby się poruszać :)

2. Chodź na spacery z podcastami lub audiobookami. Moja ulubiona metoda “kradzenia czasu” z zajętej doby. Dzięki załatwianiu sprawunków na osiedlu oraz ogarnianiu podstawowych obowiązków domowych każdego dnia znajduję przynajmniej godzinę na dowiedzenie się czegoś nowego lub posłuchanie fajnej książki.

Można też z tego skorzystać w formie spaceru!

3. Zacznij czytać godzinę dziennie. Z mojego skromnego doświadczenia to jest absolutnie najlepsza inwestycja jaką człowiek może wybrać, jeśli interesuje go, by każdy kolejny rok był lepszy od poprzedniego. Godzina czytania dziennie to, wliczając pomyłki i “niechcieje” i nagłe wypadki, przynajmniej 200 godzin czytania w roku.

A 200 godzin to nawet w najgorszej wersji 20 poznanych spojrzeń na świat :)

4. Zacznij czytać Umowy Śmieciowe. Jeśli szukasz czegoś zupełnie niezobowiązującego to może skuszę Cię do spróbowania mojego serialu do czytania? To powstająca “na żywo”, odcinkowa opowieść o Hannie, która przyjechała do Warszawy rozpocząć karierę, ale absolutnie wszystko poszło nie po jej myśli. Śledzi ją konsekwentnie kilka tysięcy Czytelników a nowy odcinek powinien pojawić się jakoś wkrótce :)

Pisanie jej to aktualnie moja ulubiona zabawa. Dostęp przygotowałem darmowy, więc warto rzucić okiem chociaż na pilot.

5. Wkręć się w powszechnie znany, kultowy serial. Od siebie polecam, oczywiście, Twin Peaks. Dla wielu spędzanie dodatkowych, wiosennych i letnich godzin przed telewizorem będzie pewnie jawić się jako marnowanie czasu, ale ja wierzę, że każda minuta poświęcona na sprawiającą nam przyjemność rozrywkę cudownie dokłada się do poczucia, że życie jest fajne :)

6. Obiecaj sobie oglądać jeden film dokumentalny tygodniowo. Tutaj wyjątkowo warto skusić się na abonament Netflixa. Ich passa wrzucania niezłych materiałów ma się doskonale (na start: Abstract, Chef’s Table, Five Came Back, I’m Not Your Guru i przymierzam się do tego o minimalizmie). Dzięki temu w przyjemny sposób nauczymy się patrzeć na świat przez zupełnie nową parę okularów!

7. Miej więcej czasu dla bliskich. Po prostu.

Nie ma więcej wartej formy spędzania czasu.

8. Wkręćcie się w gry planszowe. Ha, moja prywatna eternal crusade. Jeśli już widzisz się z przyjaciółmi to może partyjka w dobrą planszówkę? To zawsze dobry pomysł. Uprzyjemnia rozmowy na inne tematy, jest świetnym dodatkiem do podjadania smacznych rzeczy i wylegiwania się na kanapie :)

9. Śpij więcej. Pomysł wbrew intuicji, ale wielu ludzi często reaguje na dłuższy dzień szybszą pracą. Szybciej robią potem zakupy, szybciej ogarniają dom. I tak sobie myślę, że jeśli czas na to pozwoli – może warto spróbować kłaść się godzinę wcześniej. Twój organizm jeszcze za to podziękuje.

10. Medytuj. Nie musisz siadać ze skrzyżowanymi nogami i wydawać z siebie cichego nucenia. Ale spróbuj znaleźć w ciągu dnia te dziesięć, piętnaście minut, które poświęcisz na patrzenie się w dal i pozwolenie swojej głowie, by robiła co tylko chce. A Ty będziesz te pojawiające się spontanicznie myśli akceptować, chwilę obserwować, i puszczać dalej. Pod koniec takiej chwilki myślenia zorientujesz się, że czujesz się puściej i spokojniej niż kiedykolwiek.

11. Może nowy nawyk? Dłuższe dni to świetna okazja, by wkręcić się w bieganie. Albo rower. Albo inną niewymagającą kasy ani super specjalistycznych przyrządów formę spędzania czasu. Może ćwiczenia typu bodyweight w okolicznym lasku?

12. Nie spiesz się. Możesz też robić to, co do tej pory, tylko że wolniej. Zbawiennie wpływa na psychikę.

13. Ucinaj sobie wieczorne drzemki. Dla osób, które śpią w nocy tyle, ile potrzebują. Prawie zawsze dobrym pomysłem jest dodatkowa drzemka, dosłownie 25-30 minut, mniej więcej w okienku 17-19. Dzięki niej zyskuje się zastrzyk energii pozwalający na przyjemne i “przytomne” spędzenie wieczoru :)

Z podobnych powodów w Portugalii istnieje tradycja cafe ultimo de dia, czyli szybkiego curto koło 21 :)

14. Zaangażuj się w przearanżowanie mieszkania. Może to mój prywatny fizioł, ale bardzo lubię coś poprzesuwać w mieszkaniu. Na nowo ogarnąć biurko, może przemyśleć ułożenie książek. Mało kto lubi to robić jak za oknem jest ciemno, ale w długie, sobotnie popołudnie? No marzenie.

15. “Podokańczaj” otwarte rzeczy. Jeśli nie masz dokładnego pomysłu na nowy serial/książkę/grę to bardzo dobrym pomysłem będzie podomykanie tych, które się za Tobą wloką. Dzięki temu ma się bardzo satysfakcjonujące wrażenie konsekwencji :)

16. Zapisz się na kurs online. Jest ich teraz tyle (i bywają w tak promocyjnych cenach!), że aż szkoda nie spróbować. Od siebie gorąco polecam Masterclass (poziom basic, raczej inspirują niż uczą) oraz CreativeLive (odwrotnie). Z założycielem i pomysłodawcą tego drugiego projektu – Chasem Jarvisem – przeprowadziłem dla Was najwyżej oceniany wywiad w historii bloga.

17. Pomyśl na co nie było od dawna czasu i poświęć się TYLKO temu. Serio. Masz absurdalną potrzebę posprzątania piwnicy? Dajesz. Chcesz zaliczyć wszystkie muzea codziennymi spacerami? Dajesz. Nie masz ochoty nic robić i po prostu interesuje Cię spokojne gotowanie, by potem zjeść kolację z pudełeczka nad Wisłą?

Brzmi super :)

Udanego wypoczynku, moi drodzy!

Lubisz podobne tematy? Zapraszam na newsletter. Tam czeka więcej.

Ciao ,

Andrzej Tucholski

 

 

  • Ada

    Opublikowałeś ten tekst w idealnym momencie :D Za kilka dni kończę matury. Już teraz zauważyłam, że mam tyle wolnego czasu, jak nigdy przez te 3 lata liceum i aż nie wiem co z nim zrobić ;) Zawsze miałam mnóstwo planów do zrobienia po maturze, a teraz gdy to oczekiwane “po maturze” przyszło, czuję totalną pustkę w głowie.

  • Świetne pomysły, proste, ale czasem brakuje przypomnienia :) Część z nich wykorzystuję w każdej wolnej chwili przez cały rok :) (czas z rodziną, planszówki, podcasty, czytanie).

  • Paulina J

    Jako alternatywę do gier planszowych polecam escape room’y ! :)

  • Dodałbym do tej listy zrobienie czegoś zupełnie nowego. Może sport, podróż, nowa knajpa, nowy przepis przygotowany w domu, nowi ludzie, nowe hobby itd. Robienie nowych rzeczy zmusza nas wyjście poza strefę komfortu.

    • Czy ja wiem, po latach widzę, że 99% moich najodważniejszych i najlepszych projektów wykonałem z samego środka mojej strefy komfortu. Po prostu sięgały daleko i były ogromne. Ale robiłem je DOKŁADNIE tak jak lubię. Coraz częściej wątpię w to powiedzonko :)

  • Ja się ostatnio wkręciłem w gry planszowe…jedną nawet polecę (aczkolwiek ciężko ją nazwać planszówką) bo to gra na skojarzenia – Tajniacy – to świetna rozrywka dla wielu osób – poznajesz myślenie innych, dużo śmiechu przy tym, a w końcu o to chodzi :)

  • Marek

    Hej, Andrzej a zrobisz listę polecanych / najlepszych twoim zdaniem filmów dokumentalnych na Netflixie. ? Przydało by się więcej takich ciekawych prozycji:)

  • Moim zdaniem warto trochę czasami zwalniać :) Brać mniej rzeczy do wykonania a cieszyć się z tego co już się zrobiło :)

  • Podcasty – w samo sedno. Przy prasowaniu, gotowaniu, podczas wyjścia na zakupy. I ćwicząc na orbitreku, koniecznie ; )
    Punkt 17 jest chyba specjalnie dla mnie ;) Od dziecka uwielbiam rysować, tworzyć i w jakiś sposób, co jakiś czas, wyżywać się artystycznie. Odkąd pokochałam fotografię, tak planowałam zająć się uporządkowaniem zdjęć i albumów. Udało mi się ogarnąć póki co jeden tak zupełnie i jego oglądanie sprawia mi taką frajdę, którą trudno opisać, a relaks jaki fundowało mi jego uzupełnianie był nie do przecenienia w życiu pracującej, zabieganej mamie dwójki dziewczyn ; )
    Przed nami 10 dniowy rodzinny trip po Polsce, w czasie którego 4 dni spędzimy w Tatrach, a tak wyrwę chociaż jeden dzień na to, by zrobić 2 kolejne albumy!
    O, dzięki Tobie mam postanowienie : )

  • Niemal wszystkie te pomysły wprowadziłam w życie i uważam, że są świetne :)

  • Klaudia

    Dosyć często piszesz o medytowaniu. Myślałam, że tego nie robię, ale zauważyłam właśnie, że “medytuję” w autobusie. Codziennie dojeżdżam na uczelnie, patrzę w widok za oknem i to po prostu się dzieje. Z biegiem czasu przestałam nawet słuchać muzyki na słuchawkach. :)
    A post, jak zawsze, świetny. ;)

  • Ciekawy post, szczególnie, że jego tematyka dotyczy czegoś do czego z reguły mamy odwrotne podejście. Nie pamiętam czy ktoś mi narzekał, że nudzi się bo ma za dużo czasu :P :) z reguły to wszyscy narzekamy na jego brak. Moja znajoma zawsze się śmieje, że gdyby doba miała 48h to tez by się nie wyrobiła. Czasem się zastanawiam czy ktoś ma słabą organizację albo po prostu za dużo na siebie bierze.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i piszę bloga oraz nagrywam filmy o ogarnianiu fajnego życia.

Lubię łączyć treści przyjemne z pożytecznymi. Dlatego, jeśli zaglądasz tutaj by odpocząć, pewnie podrzucę Ci nowy pomysł. A jeśli zaglądasz w poszukiwaniu rozwiązania, pewnie trochę odpoczniesz.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial. Jest za darmo!



"Umowy Śmieciowe" to serial do czytania opowiadający historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z sobą oraz, bądźmy szczerzy, większością otoczenia. Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych dramatów kawy.


Przeczytaj serial

Pobierz darmowe materiały
i dołącz do 12 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Każdej akcji poświęcam pełną uwagę i dbam, by łączyła doskonałą treść dla moich Odbiorców z pełnym zrealizowaniem wyznaczonych celów dla Klienta.

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)