Autor: Andrzej Tucholski | 13 stycznia 2016 | Komentarze:

Siła dobrze złożonych życzeń

Wiem, że Sylwester jest już parę dni za nami, ale chcę jeszcze pogadać o aktywnych, celnych życzeniach. Wbrew pozorom sięgamy po nie codziennie. I, tak między nami, codziennie sobie z nimi nie radzimy. Nawet z prostym “powodzenia”.

Sam nie jestem bez winy.

Powiedzenie dobrych życzeń wymaga naprawdę, naprawdę dużo wysiłku. Wymaga poświęcenia pełnej uwagi drugiemu człowiekowi i skupienia calutkich mocy poznawczych na wspomnieniach z Waszych rozmów. Najlepiej dołożyć na to filtr zdystansowanej empatii i dokładnie się zastanowić, co ten człowiek może myśleć sam o sobie. Co go trapi. Czemu mu smutno. Czemu jest samotny. Jak by się rozwinął, gdyby…

Pamiętaj jednak, że jeśli stoisz przed kimś od czterdziestu pięciu minut i nic nie mówisz, to w wielu krajach jest to uznawane za cokolwiek nieuprzejme.

Krok pierwszy – personalizacja

Wiesz jakie jest naj, naj, najbardziej ulubione słowo każdego człowieka? Jego imię.

Usłyszysz je przez głośny gwar pełnej ludzi sali imprezowej (zbadano to naukowo) i od razu zobaczysz je na pełnej innych wyrazów kartce. Dosyć podobnie jest z rzeczami dla Ciebie ważnymi. Artykuł o Twoim ulubionym kraju wychwycisz natychmiast z całej listy najnowszych publikacji. News o absolutnie ukochanej serii filmów wychwycisz nawet z najbardziej zatłoczonego informacjami portalu.

Krok pierwszy do Ważnych życzeń to personalizacja. Odniesienie się zarówno do drugiej osoby jak i tego, co ceni.

Krok drugi – celowość

Oho. To będzie trudniejsze.

Gdy wiemy o kimś, że szuka pracy, to pewnie mu będziemy życzyć znalezienia pracy. Biegacz niech przebiegnie maraton a artystka malarka niech ma wystawę w galerii. Sam przez takie podejście nabrałem zwyczaju nie mówienia ludziom o tym, czym się ostatnio interesuję :))

Żartuję oczywiście, choć nie do końca.

Jest pewna grupa życzeń, które pasują “zawsze”. Jest to szczęście, zdrowie, witalność, energia, determinacja, zaangażowanie, wytrzymałość, siła, pasja. Być może miłość. Paradoksalnie – kasa.

Warto jednak skupić się nad dobrym sformułowaniem życzeń związanych z daną osobą, z nią konkretnie. A co jeśli celem biegacza nie jest maraton tylko zbudowanie wytrzymałości pod późniejsze nurkowanie? A co jeśli artystka nie interesuje się galeriami, ale chce otworzyć internetowy komiks? Często nie znamy tych niuansów a mówienie przeciwnych nie jest tym, czego oczekuje dana przyjaciółka lub przyjaciel.

Warto się zastanowić, w jaki sposób zbudować to, co chcemy jej powiedzieć, by mieć na względzie o wiele więcej płaszczyzn, niż tylko tą prostą, najprościej skojarzoną. Być może czasem najprostsze życzenie będzie najlepsze – hej, Brzytwa Ockhama, prawda?

A czasem nie będzie.

Zostawiam to w Twojej gestii.

Krok trzeci – złóżmy sobie życzenia

Moja propozycja na dziś: po prostu spróbuj. Nieważne, jaki mamy dzień, ani o której godzinie to czytasz. Po prostu znajdź na necie / wygrzeb z telefonu / spisz z urzędu gminy dane swojej przyjaciółki lub przyjaciela i się do nich odezwij. Już wiesz, jak to zrobić.

A jeśli szukasz pretekstu (no bo niby już po 01.01 a ludzie lubią okazje) to przygotowałem dla Ciebie dwa gotowce do przeklejenia dalej.

Wersja pierwsza (bardziej popularna):

Wiem, że jest już po nowym roku i w zasadzie nie mam oprócz tego żadnego kontekstu, więc po prostu przyjmij moje życzenia. Chcę, aby w tym roku XXXXXXXX

Wersja druga (mniej popularna):

Wiesz co, jakiś facet w necie podpowiedział, byśmy pomyśleli o zmaganiach naszych bliskich i od razu wpadłaś/wpadłeś mi do głowy. Mam nadzieję, że XXXXX

#NiechSięStanie!

W życzeniowej/sprawczej akcji Nałęczowianki ja dostałem życzenia od Psychodietki, za to własne słowa skierowałem ku Justynie z Krótkiego Poradnika Jak Ogarnąć Życie. Żeby było zabawniej, jako tło do słów dograłem nieporadnego gifa ;)

Widzicie, życzenia ogólne rzadko są witalne. Nie aktywizują. Nie sprawią, że adresatka lub adresat poczują: “oho, a więc to może być moja rzeczywistość, nie tylko ja to widzę, a jednak mi nie odbiło“.

Dobre życzenia łagodzą samotność. Łagodzą wątpliwości. Dodają sił i otuchy.

Są Życzeniami, takimi w których przypadku kapitalik powinien być pisany gotykiem i iluminowany wizerunkami dwóch synogarlic.

Jeśli też lubicie takie tematy to zapraszam Was do rzucenia okiem na to, co szykuje aktualnie Nałęczowianka. W całej Polsce dzieją się ciekawe eventy a na większości z nich można albo zgarnąć przyjemne prezenty, ale przyczynić się do ważnej sprawy. Przykładowo, ambasadorka pomysłu, Katarzyna Bujakiewicz, swoją nagrodę wpłaciła na szczytny cel :)

Pod spodem macie guzik, zrobicie z nim to, co uznacie za stosowne.

Każdy bodziec jest prawidłowy, jeśli chodzi o nawiązanie pozytywnego kontaktu, moi drodzy!

[button open_new_tab=”true” color=”accent-color” hover_text_color_override=”#fff” size=”large” url=”https://www.facebook.com/WodaNaleczowianka/photos/a.431235226890231.118471.142305085783248/1235793583101054/?type=3&theater” text=”Rzuć okiem na konkurs” color_override=”” image=”linecon-icon-paperplane”]

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Artykuł przygotowany we współpracy z Nałęczowianką. 

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!