Autor: Andrzej Tucholski | 10 marca 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 9 minut

Jak się skupić – sprawdzone metody na koncentrację

Woda lecąca pod wysokim ciśnieniem z węża strażackiego jest w stanie bez problemu wywrócić dorosłego, potężnego faceta. Ta sama woda rozlana w postaci drobnej mżawki nad wielohektarową łąką zostanie ledwo zauważona nawet przez rosnące tam mlecze. Na czym polega różnica?

Na skupieniu.

Malutka siła rozproszona pomiędzy tysiącem punktów nie wywoła żadnego szalonego efektu na żadnym. Wielka siła skupiona w jednym punkcie może zatrzymać słońce i poruszyć ziemię. Na tej zasadzie działa laser. (Poważnie, możecie to sobie zgooglować.)

Na tej zasadzie działa też koncentracja.

Czemu nie możemy się skupić?

Kontynuując uproszczenie, które podsunąłem we wstępie: powody mogą być tylko dwa. Albo mamy za dużo rozpraszaczy, albo nie mamy sprecyzowanego punktu “przyłożenia siły”, naszego celu.

Pierwsza kategoria problemów – rozpraszacze – dotyczy takich spraw jak social media, dźwięki otoczenia, “ktoś się ciągle o coś pyta”, niewygodne krzesło, brak kawy w zbiorniku ekspresu ciśnieniowego, bałagan na biurku, ciągłe smsy od znajomych, ciekawe widoki za oknem czy proszący o spacer piesek.

Druga kategoria problemów – cele – dotyczy takich spraw jak prokrastynacja, nieprzygotowanie, brak zrozumienia powodów podejmowania aktywności, “kręcenie się na krześle”, ciągłe szukanie wymówek, zerowa motywacja do pracy, ogólny “niechciej” do czegokolwiek.

To dwie różne kategorie, choć często są ze sobą mylone. Dziś omówię je oddzielnie.

Punkt odniesienia – świetna scena z Limitless

Jednym z moich ulubionych filmów jest Limitless z 2011 roku. Nie jest jakoś szczególnie dobry, ale w stu procentach opowiada o moim marzeniu, czyli umiejętności “uruchamiania” w sobie STUPROCENTOWEJ motywacji i skupienia wtedy, kiedy akurat jest potrzebna. Co prawda, gdybym miał wybór, wolałbym wersję pozbawioną aspektu farmakologicznego, ale hej. Marzyć można :)

Tutaj możecie zobaczyć artystyczne przedstawienie tego, jak wyglądałoby życie na pełnych obrotach systemu poznawczego. Moralność głównego bohatera zostawmy do ocenienia na inną okazję.

Jak się skupić: przygotowywanie celu

Główny bohater Limitless podchodzi w pewnym momencie do okna i mówi: wiedziałem co muszę zrobić i widziałem jak to zrobić. Ta wypowiedź jest tak naprawdę wszystkim, co należy w życiu wiedzieć o stawianiu sobie celów :)

Bardzo ważne jest zrozumienie motywacji stojącej za podjęciem jakiejś aktywności, jasne, ale gdy się już ma wybrane pewne ogólne życiowe motywy przewodnie to nie zostaje człowiekowi nic innego jak tylko je osiągnąć używając odpowiednich strategii. Tyle. Niestety, problem pojawia się, gdy np. ma się pracę opartą o miękkie wytyczne.

Jeśli ktoś ma w miesiącu sprzedać towaru za pięćdziesiąt tysięcy euro to dokładnie wie, po czym poznać, że się udało. Ale co jeśli ktoś ma “przygotować dobre kampanie” dla klienta? Albo “być wartościowym członkiem zespołu projektowego” przy projekcie, którego realizacja zajmie trzy lata i dopiero wtedy nastąpi pełna ewaluacja? Wtedy jest trudniej.

Dlatego tak kluczowe jest rozbijanie każdej czynności na miniaturowe elementy podstawowe. Każdego projektu na “przygotuj prezentację” oraz “sprawdź, czy prezentacja nie ma błędów”. W ten sposób w każdej sytuacji wiemy co mamy robić. Sama świadomość celu ratuje nad od przynajmniej połowy problemów, które owocują w problemach z koncentracją.

Tak to wygląda w formie prostego schematu:

Jak się skupić: usuwanie rozpraszaczy

Rozpraszacze są o wiele częściej kojarzone z brakiem skupienia. To dobrze, bo też są szkodliwe. Na szczęście są o wiele prostsze do załatwienia. Wydaje mi się, że rozsądnie będzie podzielić je na trzy szufladki:

Inne obowiązki: jeśli masz rano pójść na pocztę to pójdź rano na pocztę i nie myśl potem przez cały dzień o tym, czy na pewno popołudniu poczta też będzie otwarta. Innymi słowy wszystko przygotuj tak, by w chwili zajęcia się jakimś obowiązkiem nie mieć “jet-laga” poprzednich spraw. Jeśli planujecie pić kawę to kupcie rano mleko, najlepiej wyprowadzając też psa. Proste.

Szum w tle: dobrym pomysłem jest trenowanie w sobie wytrzymałości na szum (np. praca przy różnej muzyce, najlepiej głośnej, ew. praca w kawiarniach), ale jeśli macie coś naprawdę ważnego do zrobienia to nie warto się bawić. Zadbajcie o spokój, usadźcie się wygodnie na krześle, przyciszcie internet, załóżcie słuchawki lub stopery. Też proste.

Nadchodzące plany: jedną z najtrudniejszych do zwalczenia form prokrastynacji jest ciągłe “mielenie” w głowie np. planu na jutro. Albo rozważanie ewentualnego scenariusza wieczornej rozmowy telefonicznej. Nie jest to najproduktywniejsze z zajęć. Przy każdej takiej myśli zadajcie sobie następującą stoicką rundę pytań – Czy powinnam się tym zająć? Czy mam na to wpływ? Co powinnam zrobić? Kiedy powinnam zrobić? – i zrzućcie temat aż do wyznaczonego terminu. Najprostsze ;)

Jak się skupić: budowanie systemu

Najlepszą strategią na długotrwałą, stabilną i “uruchamianą” w dowolnym momencie koncentrację jest przystawianie dowolnego wyzwania do następującego systemu:

1. Określasz cel.

2. Dzielisz go na małe, łatwe do zrozumienia i zmierzenia pod-cele.

3. Przygotowujesz potrzebne do ich wykonania materiały, określasz ich hierarchię i terminy.

4. Robisz wszystko, co wymaga zrobienia przed samą pracą oraz rozpisujesz w kalendarzu to, co wymaga zrobienia później.

5. Wyciszasz szum.

6. Skupiasz się na pracy.

W przypadku poniższego zdjęcia wyglądałoby to następująco: 1. Dojść na tamte wzgórza / 2. Minąć drzewa a potem przejść dolinę / 3. Założyć buty, schować aparat, wyruszyć teraz, robić przynajmniej dwa kilometry w godzinę / 4. Zadzwonić do mamy i wpisać do kalendarza, że jutro trzeba zmienić profilowe na fejsie / 5. Nie myśleć o tym, że boli kolano / 6. No, to idziemy.

A to teraz podmień sytuację na własną ;)

Porady dodatkowe

Jeśli interesuje Was psychologiczne tło walki szumu z sygnałem, obejrzyjcie mój ostatni film o tym samym tytule, co ten artykuł: Jak się SKUPIĆ. Jeśli chcecie lepiej ogarniać plany, rzućcie okiem na mój artykuł poświęcony przygotowywaniu się do dobrego dnia.

Znajcie swoje zwyczaje i korzystajcie z nich. Ja uwielbiam pisać przy kawie. Nie próbuję pisać bez kawy, bo i po co :)

Zabijcie w sobie potrzebę multitaskingu. Robienie więcej niż jednej rzeczy naraz to zło, które strasznie negatywnie wpływa na proces pracy. “Kontrolowane rozproszenie” ma sens np. przy zbieraniu weny (ja uwielbiam robić research na alt-tabie z facebookiem, ale wszyscy moi znajomi wiedzą po czym poznać, że mi “kliknęła” formuła na tekst. Po prostu przestaję odpisywać.) ale nie ma to sensu, gdy chcemy faktycznie coś zrobić. Praca twórcza jest jak laser. Nie jak podlewanie mleczy na łące.

Róbcie przerwy.

Jak nie wiecie, jaką muzykę chcecie, to celujcie w klasyczną. Mozart, Beethoven, Bach, Chopin, Satie.

Dbajcie o świeże powietrze w pomieszczeniu i wygodną, zdrową posturę w trakcie siedzenia.

I pamiętajcie, że jak od czasu do czasu po prostu za nic nie możecie się skupić to może po prostu macie taki dzień i dajcie sobie prawo bycia tylko człowiekiem. Sam mam z tym wielki problem, ale chyba robię postępy. Warto odpuszczać, bo tak naprawdę jedyną alternatywą jest frustracja. Od gniewu czy rozdrażnienia nikt się jeszcze magicznie nie nastroił do owocnej, fajnej pracy :)

A takiej pracy Wam życzę – jak najczęściej.

Darmowy plakat do pobrania!

Przygotowałem dla Ciebie plakat z prostymi radami przydatnymi przy skupianiu się na pracy. Jest wygodnym i przydatnym odniesieniem w przypadku, gdy “coś Wam jeszcze chodzi po głowie” i koncentrujecie się nie na tym, co trzeba. Możesz ten plakat zapisać na pulpicie, możesz też go wydrukować, pociąć na paseczki i obkleić nim ramę swojego miejskiego roweru.

Znajdziesz ten plik w Skarbcu.

Hasło do Skarbca posiadają wszyscy członkowie Tajemnej Listy, także Ci, którzy zapiszą się później. Należenie do mojego prywatnego newslettera jest bezpieczne (zero spamu, można wypisać się w sekundę) a przynosi sporo korzyści – ot, chociażby, dodatkowe prezenty przy większych artykułach. W Skarbcu znajdują się wszystkie materiały, które kiedykolwiek dla Was przygotowałem jako dodatki do premier na blogu. Regularnie dorzucam nowe.

Jeśli chcesz dołączyć do ponad dziesięciu tysięcy odbiorców mojego newslettera i natychmiast dostać klucz do Skarbca – możesz zrobić to w tej chwili, tutaj.

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne sposoby na ogarnięcie zabieganego życia.

Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). W efekcie codzienność będzie lepsza, a sprawy - ogarnięte.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 10 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 .

Piszę na nim o zabieganym życiu. I o tym, jak je ogarnąć. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)