Autor: Andrzej Tucholski | 28 stycznia 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 3 minut

10 aplikacji, których używam codziennie

Pamiętam, gdy pakując się do liceum sprawdzałem, czy wszystko mam w kieszeniach spodni. Portfel, telefon, odtwarzacz mp3. W plecaku powinna być książka lub konsolka przenośna, a jak z czasem polubiłem fotografowanie to jeszcze pałętał się obok książek aparat.

Dzisiaj portfel jest cienki, a wszystko inne mieszczę w telefonie. 

Czego tu nie znajdziecie?

Tego, co i tak większość z nas ma na telefonach. Codziennie używam zarówno całej rodziny aplikacji Facebooka (główna, messenger, groups, pages) jak i Google’a (głównie YouTube oraz Studio), jak i wielu innych rzeczy pokroju Instagrama czy Google Mapsa. Ale to są programy, które zna każdy i ma prawie każdy.

10 przydatnych apek, których używam codziennie

Pocket. Jeśli wiem, że spędzę w autobusie lub w kolejce więcej niż pół godziny, to wezmę z domu Kindle’a, ale jeśli nie mam tego w planach – moje tysiące zachowanych w Pockecie artykułów czekają na dokładnie takie okazje. Warto tylko pamiętać, by “najcięższe z nich”, np. te zawierające wykresy lub zdjęcia zgrać sobie w domu jako “offline”.

Evernote. Moja “myślodsiewnia”, do której wrzucam absolutnie wszystko, co wymaga zanotowania. Potem w domu odpowiednio to taguję, kasuję, przerzucam na bloga lub do Scrivenera, czasem do kalendarza. Świetny “input” do większego systemu zarządzania informacjami i całkiem niegłupi notes do używania jako jedyne narzędzie. To dzięki niemu skończyłem pierwsze studia :)

Say & Go. Dyktafon, który przerywa nagranie po 7 sekundach i wrzuca plik na dropboksa. Gdy nie mam czasu lub możliwości postukać przez minutę w klawiaturę odpalam S&G, mówię, a w domu spokojnie przepisuję. Aplikację znam od Jasona Hunta i, niestety, muszę to przyznać publicznie, wiszę mu za tę radę przynajmniej jeden kawałek smacznej pizzy. Minusem appki jest okazjonalne wyglądanie jak Louis z serialu Suits.

Headspace. Prosta, bardzo fajna i użyteczna aplikacja pomagająca w medytowaniu. Pozbawiona naleciałości religijnych i ideologicznych, co było moim głównym argumentem za wybraniem akurat tej. Jest zwykła. Doradza, jak się wyciszyć.

VSCOcam. Moje ulubione filtry do zdjęć, jeśli akurat nie mam pod ręką Lightrooma. Są rewelacyjne i używa ich praktycznie każdy zawodowy bloger, szczególnie ze Stanów.

ClearTune. Odkąd gram na ukulele (które tak już ma, że dosyć często traci strój) używam tej aplikacji do strojenia. A czasem, dla zabawy, sprawdzam jak bardzo fałszuję, gdy nucę.

SimplyNoise. Generator szumu. Brąz usypia a biały drażni, ale fioletowy szum to jest DOKŁADNIE ta częstotliwość, dzięki której stawiasz przy pomocy słuchawek ścianę dźwięku i nie przejmujesz się dosłownie niczym. Używam za każdym razem, gdy muszę się skupić.

JakDojade. Mój najlepszy przyjaciel na mieście. To dzięki niemu spóźnienia godzinne kompresuję w dziesięć minut a wolny kwadrans pożytkuję tak, by szybko zahaczyć o sklep, do którego miałem jechać wieczorem. Świetna aplikacja dla każdego korzystającego z komunikacji miejskiej.

Spotify. Ach. Moja cała muzyka na świecie za mniej, niż półtorej kawy w popularnej kawiarni miesięcznie. Około 2/3 pamięci mojego telefonu to zgrane na offline playlisty, z których korzystam potem na mieście i na siłowni. Jeden z lepszych wynalazków ludzkości od czasów kromkowanego chleba.

Drop7. Gram na telefonie w całkiem sporo tytułów, ale zawsze i tak wrócę do rozgrzebanej partii w Drop7. Dokładnych zasad tej gry nie warto tłumaczyć, po prostu ściągnij i się wciągnij. To coś pomiędzy sudoku i tetrisem. Jeśli nie masz nic przeciwko liczbom, zabawa gwarantowana.

A z jakich aplikacji korzystacie CODZIENNIE Wy? Coś ominąłem? Dajcie mi znać w komentarzach :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

 

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne sposoby na ogarnięcie zabieganego życia.

Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). W efekcie codzienność będzie lepsza, a sprawy - ogarnięte.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 10 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 .

Piszę na nim o zabieganym życiu. I o tym, jak je ogarnąć. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)