Autor: Andrzej Tucholski | 28 stycznia 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 3 minut

10 aplikacji, których używam codziennie

Pamiętam, gdy pakując się do liceum sprawdzałem, czy wszystko mam w kieszeniach spodni. Portfel, telefon, odtwarzacz mp3. W plecaku powinna być książka lub konsolka przenośna, a jak z czasem polubiłem fotografowanie to jeszcze pałętał się obok książek aparat.

Dzisiaj portfel jest cienki, a wszystko inne mieszczę w telefonie. 

Czego tu nie znajdziecie?

Tego, co i tak większość z nas ma na telefonach. Codziennie używam zarówno całej rodziny aplikacji Facebooka (główna, messenger, groups, pages) jak i Google’a (głównie YouTube oraz Studio), jak i wielu innych rzeczy pokroju Instagrama czy Google Mapsa. Ale to są programy, które zna każdy i ma prawie każdy.

10 przydatnych apek, których używam codziennie

Pocket. Jeśli wiem, że spędzę w autobusie lub w kolejce więcej niż pół godziny, to wezmę z domu Kindle’a, ale jeśli nie mam tego w planach – moje tysiące zachowanych w Pockecie artykułów czekają na dokładnie takie okazje. Warto tylko pamiętać, by “najcięższe z nich”, np. te zawierające wykresy lub zdjęcia zgrać sobie w domu jako “offline”.

Evernote. Moja “myślodsiewnia”, do której wrzucam absolutnie wszystko, co wymaga zanotowania. Potem w domu odpowiednio to taguję, kasuję, przerzucam na bloga lub do Scrivenera, czasem do kalendarza. Świetny “input” do większego systemu zarządzania informacjami i całkiem niegłupi notes do używania jako jedyne narzędzie. To dzięki niemu skończyłem pierwsze studia :)

Say & Go. Dyktafon, który przerywa nagranie po 7 sekundach i wrzuca plik na dropboksa. Gdy nie mam czasu lub możliwości postukać przez minutę w klawiaturę odpalam S&G, mówię, a w domu spokojnie przepisuję. Aplikację znam od Jasona Hunta i, niestety, muszę to przyznać publicznie, wiszę mu za tę radę przynajmniej jeden kawałek smacznej pizzy. Minusem appki jest okazjonalne wyglądanie jak Louis z serialu Suits.

Headspace. Prosta, bardzo fajna i użyteczna aplikacja pomagająca w medytowaniu. Pozbawiona naleciałości religijnych i ideologicznych, co było moim głównym argumentem za wybraniem akurat tej. Jest zwykła. Doradza, jak się wyciszyć.

VSCOcam. Moje ulubione filtry do zdjęć, jeśli akurat nie mam pod ręką Lightrooma. Są rewelacyjne i używa ich praktycznie każdy zawodowy bloger, szczególnie ze Stanów.

ClearTune. Odkąd gram na ukulele (które tak już ma, że dosyć często traci strój) używam tej aplikacji do strojenia. A czasem, dla zabawy, sprawdzam jak bardzo fałszuję, gdy nucę.

SimplyNoise. Generator szumu. Brąz usypia a biały drażni, ale fioletowy szum to jest DOKŁADNIE ta częstotliwość, dzięki której stawiasz przy pomocy słuchawek ścianę dźwięku i nie przejmujesz się dosłownie niczym. Używam za każdym razem, gdy muszę się skupić.

JakDojade. Mój najlepszy przyjaciel na mieście. To dzięki niemu spóźnienia godzinne kompresuję w dziesięć minut a wolny kwadrans pożytkuję tak, by szybko zahaczyć o sklep, do którego miałem jechać wieczorem. Świetna aplikacja dla każdego korzystającego z komunikacji miejskiej.

Spotify. Ach. Moja cała muzyka na świecie za mniej, niż półtorej kawy w popularnej kawiarni miesięcznie. Około 2/3 pamięci mojego telefonu to zgrane na offline playlisty, z których korzystam potem na mieście i na siłowni. Jeden z lepszych wynalazków ludzkości od czasów kromkowanego chleba.

Drop7. Gram na telefonie w całkiem sporo tytułów, ale zawsze i tak wrócę do rozgrzebanej partii w Drop7. Dokładnych zasad tej gry nie warto tłumaczyć, po prostu ściągnij i się wciągnij. To coś pomiędzy sudoku i tetrisem. Jeśli nie masz nic przeciwko liczbom, zabawa gwarantowana.

A z jakich aplikacji korzystacie CODZIENNIE Wy? Coś ominąłem? Dajcie mi znać w komentarzach :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

 

  • Dominika

    Feedly, to przez tą aplikację trafiam na Twoją stronę, gdy tylko pojawi się u Ciebie nowy wpis :)

  • Dominika

    Fantastyczną aplikacją jest też Wordi – coś jak fiszki do nauki obcych słówek. Oprócz tego, że można skorzystać tam z gotowych testów, samemu też można przygotować je w Excelu, wrzucić na platformę Wordi a potem odtwarzać w autobusie, w poczekalni. Sama uczę się tak do większości sprawdzianów i zawsze będę mogla wrócić do słówek z podstawy programowe przed maturą z angielskiego, bez konieczności taszczenia ze sobą grubaśnej księgi :)

  • Nie wiem, co oznacza stwierdzenie “nie mam pod ręką Lightrooma” skoro jest darmowa apka na telefon :)

    A do strojenia gitary używam gStrings.

    • VSCO daje mi ładne zdjęcie w 10 sekund. Więcej w trakcie jazdy metrem nie poświęcę:)

  • Karolina Perz

    Quizlet – bez tego nie przeżyłabym na studiach – fiszki, gry, testy, wszystko do nauki.
    Kekemeke – na wszystkie pieczątki etc. z kawiarni, restauracji…
    YOU app – zdrowy tryb życia, mindfulness, Jamie Oliver :)

  • Duolingo <3 Nic innego nie jest w stanie zmotywować mnie do codziennej nauki języków obcych. Od podstaw uczę się portugalskiego, włoski ćwiczę równolegle do zajęć, powtarzam też niemiecki z liceum, a to wszystko w języku angielskim, który wybrałam jako ojczysty :) Super sprawa.

    • Jurata

      Potwierdzam! I nie ma bata, musisz być systematyczny :)

  • Pluto

    Gmail – wiadomo
    Sleep as Android – śledzi sen i budzi w najlepszym momencie
    Meteo.pl – lubię patrzyć na sprawdzające się prognozy
    Google Keep – notatki, to samo mam na desktopie
    Disa – Zamiennik FB Messanger
    WhatsApp – wiadomo
    Aparat Google – lepszy od oryginału
    Zdjęcia Google – wiadomo :)

  • Androidowy bundle aplikacji “nie-oczywistych” ;)

    Feedly – póki co, w trasie zamiast czyścić Pocketa, sprawdzam co się wyczynia w ciekawych dla mnie źródłach.
    Moovit – alternatywa dla JakDojade, czasem łapie inne trasy przelotu i dzięki temu zyskuję kilka chwil mniej na chłodnym wietrze.
    Two Dots – genialna łamigłówka, około 600poziomów. Zapewniam, na niektórych się zatniesz na tydzień albo dwa ;D
    Snapseed, Pixlr – choć zdjęcia najczęściej podkręcam w edytorze IG tak czuję się nieco jak bez łapki bez edytora foto.
    Total Commander – zarządzanie plikami lvl mastah.
    MX player – taki VLC tylko, że mobilnie.
    Pushbullet – synchro powiadomień pomiędzy telefonem przy wyrku, tabletem w kuchni a komputerem przy stole.

  • Timepage od Moleskine – ostatnio odkryłam, bardzo fajny kalendarz, chyba zostanie ze mną na dłużej :)
    Any.DO do zapisywania wszystkich małych zadań na dzisiaj/jutro/kiedyś
    Duolingo bo nauczę się w tym roku tego hiszpańskiego, tak zrobię!
    Nike Training jak nie pójdę na siłownię to robię sobie trening w domu :)
    Wunderlust – kiedyś bardzo często go używałam ale od kiedy mam bałagan to wolę Any.DO :D
    SoundCloud, Spotify, SHAZAM <3 – bez nich nie potrafię przeżyć dnia
    Spendee jak mnie weźmie żeby kontrolować swoje wydatki

  • Do list to-do polecam ToDoist (to nie tylko apka, ale też serwis w internecie) – ma prosty interfejs i rozumie język polski, więc jak na liście wpisze się “zrób coś jutro”, to zaznaczy jutro w kalendarzu. No i za każde wykonane zadanie zdobywa się punkty, co jest jakąś drobną motywacją.
    Natomiast do list zakupów używam Listonic, bo zapamiętuje co kupiłam wcześniej, więc nie trzeba wpisywać niektórych zakupów na nowo, wystarczy wybrać je ponownie z listy już kupionych. BTW: warto robić listy zakupów, bo to pozwala zaoszczędzić w sklepie zarówno czas, jak i pieniądze. ;)

    Poza tym apka do obsługi opaski Mi Band – w dzień mierzy ilość kroków, w nocy monitoruje sen, rano robi za inteligentny budzik.
    No i ostatnio niestety SmokSmog – do sprawdzania stopnia zanieczyszczenia powietrza. :(

    I jeszcze apka, która jest dostępna chyba tylko na Windows Phone, ale podejrzewam, że znajdą się jej odpowiedniki na inne systemy: My Body Weight – prosty program do monitorowania wagi (fajne jest to, że sam potrafi przypomnieć, że trzeba się zważyć).

  • “Minusem appki jest okazjonalne wyglądanie jak Louis z serialu Suits.” – wyobraziłem sobie to. Instalacja aplikacji stanęła pod dużym znakiem zapytania ;)

  • wojtekk

    Wikipedia – dedykowana aplikacja od Wikipedii 100x lepsza od klikania w przeglądarce.
    FitNotes – siłownia, pozwala kopiować treningi z poprzednich dni i modyfikować ilość ćwiczeń w odniesieniu do poprzednich treningów + fajne wykresy progresu.
    Journey – pamiętnik, prosty w obsłudze, jednocześnie dużo możliwości
    Genius – aplikacja od tekstów (rapgenius.com/genius.com)

  • Natalia

    Myślę, że JakDojade to “świetna aplikacja dla każdego korzystającego z — komunikacji — miejskiej”, a nie aplikacji :D Przy okazji, nie mogę znaleźć apki, którą kiedyś polecałeś, a była to gra “motywacyjna”, w której za wykonanie (odhaczenie) zadań upgrade’owało się postać… Help! :D

    • Pewnie chodzi Ci o appkę “Habitica”, kiedyś nazywała się “Habit RPG” ;)

  • say&go nagrywa tylko 7 sekund? ;(

  • Bednarz

    Myślałem, że używasz Tinder’a😎

  • Ewa Ezebee

    Świetna lista. Też używam kilku z wymienionych aplikacji. Muszę przetestować Say & Go. Polecam Audible kiedy brak czasu na Kindle :)

  • xemua

    Blix – jak ktoś jest zakupoholikiem to to jest najprostszy zbiór wszystkich promocji w jednym miejscu :D polecam też studentom, którzy liczą każdy grosz i czekają na promki w marketach :D znacznie lepsze w utrzymaniu niż mnóstwo papierowych gazetek
    Block Crush Blitz – jak kogoś jarają gry typu candy crush, itp to polecam, uzależnia :D
    Pink Daily – każda kobieta powinna prowadzić swój kalendarzyk, a ten daje mnóstwo opcji, żeby obserwować nawet własne zdrowie ;)
    Smart AppLock – kiedy blokada ekranu to za mało, a w galerii trzymacie nagie fotki :DD

  • Kasia

    Elevate – polecam do porannego treningu mózgu :) świetna aplikacja na czas porannego dojazdu do pracy/szkoły :)

  • Podcast Addict – jestem uzależniony od podcastów, a jak wiadomo uzależnienie trzeba karmić.
    Mi Fit – do opaski Xiaomi badającej ruch/sen
    Tasker – pozwalająca w pełni skonfigurować smartfona włącznie z reakcją na dowolne gesty i ogarnięciem różnych moich zachowań
    Echo – Headspace po mojemu :)
    Odebrać telefon? – szczególnie przydatne jeśli zbyt często dzwonią telemarketerzy

  • Kilku nie znałem, największy kosmos to dla mnie SimplyNoise, muszę koniecznie sprawdzić podczas pracy. :)

    Ja od siebie polecam aplikację, która zjada trochę czasu więc raczej jest dla osób, które mają wolny piątek wieczór. O co chodzi? O Tandem. (http://www.tandemapp.me/) Banalna aplikacja, która pozwala Ci rozmawiać z ludźmi z całego świata na temat jaki dla was obu jest ciekawy. Tworzysz profil, dodajesz zdjęcie, i wrzucasz “ogłoszenie” o czym chcesz porozmawiać oraz w jakim języku. Naprawdę świetna sprawa. Zarówno jeśli chcesz poznać nowych ludzi czy po prostu podszkolić swoje skillsy językowe.

    Pozdrawiam. :)

  • Gosia Matys

    Pod ręką zawsze
    Mbank-pozwala szybko sprawdzić stan konta :)
    Everytap- alternatywa dla Kekemeke, bardzo popularna w trójmiescie, ale juz sie rozwinęła na stolicę :)
    ScannerPro- super aplikacja, robisz zdjęcie np. Stron w książce, to ci automatycznie zmienia wszystko na skany( mogą byc czarno-białe, ale nie muszą). Możesz tak wszystko grupować, a następnie wyeksportować plik PDF, bardzo przydatne :)
    Większość innych aplikacji, których używam juz zostało wymienionych :)
    PS: do opisu jak dojadę chyba wkradł sie chochlik :) “z aplikacji miejskiej”

  • xAkemi

    Ciekawy tekst! Kocham i jednocześnie nienawidzę takie wpisy, to przez nie znowu zapełniam pamięć telefonu :P

  • Marysia

    Audiopocket – pozwala ściągnąć z jutubów wszystko, co chcesz z możliwością słuchania tego w tle. Póki co youtube jeszcze pauzuje to, co oglądamy jak wyłączymy wyświetlacz.
    Memrise – najlepsza aplikacja do języków, najlepsza! <3
    Skycash – po co mam stać w kolejce do biletomatu skoro mogę sobie kupić bilet przez telefon?

    Dzięki za dzisiejszy wpis, bo wiele rzeczy sobie dzięki Tobie pościągałam ;)
    Pozdrawiam!

  • Marta Pyta

    “Świetna aplikacja dla każdego korzystającego z aplikacji miejskiej”. Komunikacji miejskiej? :D

  • Ale super jest Headspace! Dzięki wielkie!

  • Wstęga Möbiusa

    Google Keep – takie wirtualne Post-it, trochę myślodsiewnia, ale prytmitywna. Na bieżące sprawy bardzo ok.
    Office Lens – skany “zdjęciowe”, z przycinaniem, ostrzeniem. Bardzo na propsie.
    Trello – ustalanie ze znajomymi (i samym sobą też) czegokolwiek jest o niebo łatwiejsze niż w 100 mailach,15 rozmowach i grupach na fejsie
    ePodróżnik – fajny agregot opcji transportowych (wersja webowa uwzglednia tez opcje blablacarowe)
    Here Maps – najlepsza nawigacja

    • A czemu Google Maps nie są najlepszą nawigacją? :)

      • Wstęga Möbiusa

        bo potrzebują internetu ;) powinnam była dopisać “offline”

  • AnkiDroid – fiszki do nauki języka
    FourSquare – jak jestem za granicą do znalezienia fajnych miejscówek
    PitchLab – do strojenia gitary
    Nike Training – do ćwiczenia w domu ale też na siłowni

    Say & Go…muszę spróbować :)

  • Używam większości wymienionych apek. Headspace jest moim absolutnym faworytem. Używam jej już od jakiś 8 miesięcy i przyznaję, że to świetnie zaiwestowane pieniądze :). Polecam też audiobook Andiego. Super się go słucha, ma facet coś magnetyzującego w głosie.

  • Ja bym dorzuciła jeszcze apkę Bloglovin’ z dodanymi wszystkimi ulubionymi blogami ;)
    Niby Pocketa też mam ale jakoś nie mogę się do niego przekonać.

  • Wiktoria Drozd

    Więcej takich artykułów :).

    Office Lens jest moim ostatnim odkryciem jeśli chodzi o szybkie fotografowanie ważnych plansz, prezentacji, tablic, plakatów, ulotek, książek – właściwie wszystkiego, co wizualne i możliwe do uchwycenia. Podręczny skaner dobra sprawa. Jednak wada – ma dźwięk migawki, którego nie da się wyciszyć. Jednak i tak wygrywa pod względem jakości przesyłanego obrazu. No i da się go połączyć z one notem, który dla mnie jest tym, czym dla Ciebie Evernote. Więc na każdym skanie rzeczywistości mogę potem dowolnie mazać i notować.

    • Evernote też ma skan do OCRa od razu razem z grafiką :)

      • Wiktoria Drozd

        Porównałam i Lens daje lepsze efekty jeśli chodzi o identyfikacje otaczającego świata. Evernote robi fote, a Lens zachowuje sie jak skaner, przekreca, prostuje, wyostrza, zapisuje w różnych formatach (np. Pdf). To jest apaka stricte pod bycie skanerem z funkcją wysyłania danych do OneNote wiec w sumie skoro funkcjonalność maja rozna to nie ma co porównywać z Evernotem :P. Zależy czego potrzebujemy :). Mi sie przydaje do robienia zdjęć książek w bibliotece, tylko musze sobie poradzić z dźwiękiem :).

        • Michał

          Wystarczy wyciszyć telefon a dźwięk migawki zniknie :)

  • Apka dla elity używającej Windows Phone’a. T-translator to chyba najlepsza wg mnie aplikacja do tłumaczenia słówek z języka obcego na inny wybrany. Plusem jest historia wyszukiwania, gdzie można sprawdzać jak często wyszukiwało sie dane słówko, sortowanie wg alfabetu, języka, rankingu czy daty. Dodatkowo można słówko wpisać lub powiedzieć. Wyskoczy nam zarówno podział na czasownik, rzeczownik itd z propozycjami synonimów. Mega apka jak dla mnie. Poza tym Evernote i OneDrive (taki DropBox) i standardowo to co większość używa. A Shazam do rozpoznawania piosenek ;)

    • Adam Pabjańczyk

      Co tam ciekawego masz jeszcze na WP?

      • Dyktafon Pro, Latarka Pro, Stoper Pro – przydają mi się dosyć często, a nazwa sama wskazuje do czego służą. Dodatkowo stoper ma też opcję minutnika. Ogólnie fajnie zrobione są te aplikacje, przejrzyste i praktyczne.Sleep Better – do ustalenia godziny, o której chcemy się położyć spać lub, o której chcemy spać. Aplikacje do aparatu w Lumii i mogę dorzucić fajną i ciekawą gierkę “W sidłach umysłu” – przygodówka (chyba?) :)

        ps. I Transportoid do spradzania czasu odjazdu autobusów i tramwajów w większych miastach. Dobry zamiennik dla Jakdojade

  • Klaudia

    Korzystasz z rozszerzonej – płatnej wersji Headspace, czy jedynie z programu darmowego ?

  • Dawid Róż

    Od siebie mogę polecić Sleep Cycle i Memrsie (nauka języków) ;)

  • O, kilka fajnych pozycji, których nie znałem :) Mógłbyś w miejscu nazw wstawiać linki do stron z appkami ;)

  • Lukas Karnas

    Ciekawe aplikacje, szczególnie Say & Go, na pewno się przyda, dzięki :) Podrzucam swoje…
    duolingo.com do nauki angielskiego (bardziej do przypominania słów, wyrażeń)
    isoTimer – planowanie celów i codzienne monitorowanie wykonania, odhaczanie wykonanych zadań
    OneNote – mam na smartfonie, tablecie i laptopie, gdziekolwiek jestem mam dostęp do swoich notatek
    My Heart – program do wpisywania i monitorowania ciśnienia tętniczego, bardzo przydatne narzędzie, które zastępuje zeszyt

  • tekst: “Minusem appki jest okazjonalne wyglądanie jak Louis z serialu Suits.” made my wieczór :) padłam po prostu :)

  • Andrzej Pudło

    Say & Go brzmi świetnie. Znajdę coś podobnego na androida?

  • Shazaam. Nie ma nic bardziej irytującego niż usłyszeć w radio dobry kawałek i nie wiedzieć potem co to było…

  • Wiktoria

    1. Dokumenty Google. Idealne miejsce do pisania opowiadań, bo potem mogę je edytować na dowolnym innym urządzeniu.

    2. Pinterest. Na którym szukam inspiracji do opowiadań i rysunków albo po prostu poprawiam sobie humor zabawnymi zdjęciami :)

  • Karolina Z

    Filmweb i e-podróżnik. Obie w wersji apkowej są o wiele przyjemniejsze w użyciu niż jako strony www :)

  • Aśka

    JakDojadę – tak!

  • Z nie wymienionych:
    – Listonic
    – mobileMPK
    a co do gry to ostatnio jadę w statki + Sea Battle

  • orzech

    Peryskop

  • WilliamCezar

    U mnie poza tymi podstawowymi (tak to nazwe), czyli Facebook, Messanger, WhatsApp itp to: Flashlight – jak dla mnie niezbedna apka, w nocy do wc lub aby nie budzic domownikow swiatłem żarowym w środku nocy kiedy się do roboty wstaje. Just Eat – Takeaway – taki szybki dostep do zarcia, kiedy jest taka potrzeba. Lloyds Bank – staly dostep do ‘majątku’. No i z racji na to, ze mam windows phone – Evernote, ale bardziej OneNote jest dla mnie czyms co ratuje mnie podczas weny tworczej w busie lub w trakcie drogi gdziekolwiek.

  • Piotr

    codziennie to ja korzystam tylko z budzika, żeby do pracy wstać. z niezbednych to mam jeszcze aplikację aparatu, albo domyślna, albo ta od googla. więcej nie używam. nie czytam na telefonie, nie słucham muzyki, nie obrabianie zdjęć i nie jeżdżę komunikacją miejsą. w sumie to mi smartfon nie potrzebny.

  • Nie miałam pojęcia o istnieniu SimplyNoise – dzięki za to! Chyba zacznę korzystać :)

  • Kajetan Kass

    Ja codziennie korzystam z duolingo. Świetna aplikacja do nauki języków. Ma swe wady, ale prosta obsługa i krótkie lekcje wynagradzają wszystko. Polecam.

    • BooPTube

      Również korzystam. Również polecam.
      ..choć słyszałem także o Vocabla które pododbno jest bardziej rozbudowane. Z pewnością przebadam temat jak skończę się bawić z Duolingo.

  • k.Wiktoria

    Ja niedawno odkryłam aplikacje z kolorowanka mi. Mandala kolorowanki świetnie to relaksu ale też gdy twoja kilkuletnia kuzynka zaczyna się nudzić w sklepie.
    Tak samo uwielbiam EverNote. Odkąd jej używam zawsze gdy wpadnę na jakiś pomysł lub jest coś o czym musze pamiętać to z niej korzystam. I jakieś moje życie jest takie… lepsze?

  • Monika

    Pocket niesamowicie ułatwił mi życie. Dzięki Andrzej :)

  • Dzięki za SimpleNoise, właśnie testuję i myślę, że się zaprzyjaźnimy :D
    U mnie z codziennych aplikacji jeszcze “Modlitwa w drodze” – świetna aplikacja dla zapracowanych chrześcijan, “Biblia” Pallotinum, WomanLog Pro, Yahoo pogoda oraz aplikacja Kamili Rowińskiej, z dostępem do sklepu internetowego, wywiadów, wideo itp. No i oczywiście apki bankowe ;)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne strategie na ogarnięcie życia. Pogadamy też o kulturze.

Na tym lifestyle'owym blogu eksperckim znajdziesz luźne tematy (seriale) płynnie połączone z pragmatycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Kanał na YouTube jest o tym samym, tylko weselej, bo mogę wymachiwać rękami.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 12 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, którą potem będzie można z dumą pokazać w raportach.

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 roku.

Poświęcony jest strategiom na ogarnięcie życia. A także kulturze, no bo jak to tak, żyć bez seriali? W skrócie oznacza to, że artykuły na lifestyle’owe tematy wzbogacone są “w środku” eksperckimi poradami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz do mnie po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. Ci ludzie starali się latami by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)