Autor: Andrzej Tucholski | 18 lutego 2016 | Komentarze:
Czas czytania: około 4 minuty

10 aplikacji do zmiany nawyków i zachowania

Technologia jest super. Dzięki niej udaje się na świecie uratować rekordową liczbę dzieci, dzięki niej widzimy Ziemię z kosmosu, dzięki niej teraz rozmawiamy. Przy jej pomocy możesz zmienić swoje życie.

Nie „dzięki niej”, bo podstawą nadal będziesz Ty i Twoje przekonania oraz postawy, ale jeśli można sobie pomóc wygodnymi aplikacjami, to czemu się wzbraniać?

Podzieliłem listę na szerokie kategorie związane z wyrabianiem w sobie nawyku.

Powtórzenia & poczucie postępu

Nie ma czegoś takiego jak nawyk wyrobiony pojedynczą czynnością. Podobno wystarczą trzy tygodnie dbania o rutynę, niektórzy „chwytają” jednak dopiero po pół roku, a i wtedy wystarczy krótki miesiąc przerwy i wszystko jedzie pod Lublin na wakacje.

1. Budzik. Poważnie. Istnieje dużo apek z przypomnieniami, ale jest to rozcieńczanie funkcji. Jeśli chcesz codziennie o 14:15 coś robić, nastaw na tę 14:15 budzik z odpowiednią treścią. Gotowe.

2. Superbetter. Aplikacja związana z książką Jane McGonigal, jednej z najchętniej słuchanych i polecanych uczestniczek światowej konferencji TED. Warto dać jej szansę.

3. Habitica (dawniej HabitRPG). Zabawowa aplikacja, w której dostajesz punkty doświadczenia w zamian za spełnianie własnych obietnic. Można kupować zbroje i w ogóle. Trochę za bardzo zajmuje uwagę, ale za to dobrze urozmaica nudne sprawy :)

4. Todoist / Wunderlist. Albo dowolny inny „skreślacz”. Dobrze w ten sposób pokazywać sobie, jak „maleje” liczba – powiedzmy – siłowni nadal do „wyjścia” w tym tygodniu. Było dużo. Jest mniej. Celem jest zero.

Feedback

W przypadku dowolnej czynności powtarzalnej ważne jest poczucie, że „coś” się mierzy, że coś się zmienia, że cokolwiek wiadomo. Nad tym też gdzieś usiedli mądrzy programiści.

5. Endomondo. Świetne, gdy zaczyna się ćwiczyć (ze szczególnym naciskiem na bieganie). Dzięki tej appce można łatwo ogarniać trasy, powtórzenia i wszystko inne, do czego zawsze starczał zeszyt i długopis ;)

6. MyFitnessPal. Moja ulubiona aplikacja do śledzenia kalorii. Można nią „skanować” kody paskowe i z mojego (skromnego) doświadczenia około 90% produktów dostępnych w Polsce jest już w bazie, wystarczy dopisać wielkość porcji. Bardzo wygodne.

7. (Może być excel). Jeśli zajmujecie się innym nawykiem niż sprawy fizyczne, pamiętajcie, że zawsze można prowadzić temat w excelu/numbers. Ja tak od lat robię ze wszystkimi projektami :)

Zanurzenie

Jestem fanem podejścia „all-in”. To znaczy, że gdy już za coś się zabieram, to oprócz samej czynności staram się poznać jej najlepszych przedstawicieli, przeczytać literaturę i tak dalej.

8. Kindle / Pocket. Za grosze lub za darmo można znaleźć w Internecie OGROM wywiadów, artykułów, materiałów i książek na dowolny temat. Nieważne, czy uczysz się języka, czy starasz się wyrobić w sobie czytanie jednej książki tygodniowo, czy też chodzisz na siłownię. Czytaj o tym i dokształcaj się. Nie pożałujesz.

9. Podcasty. Świetnym rozwiązaniem na „puste przebiegi” dojazdów do pracy lub na studia (albo, w moim przypadku, na nudnym cardio) jest słuchanie podcastów. Ta sama zasada co Kindle/Pocket. Po prostu cały czas jestem wkręcony w to, co powinno mnie interesować.

Dodatkowe

10. Headspace / Calm. Nie są to appki ściśle związane z rozwojem nawyku, ale każdemu i tak gorąco polecam medytację. Nie musi ona być „na poważnie”, ja najczęściej sięgam po taką prostą, z kawą. Moją małą, miejską. Ale jeśli chcesz to robić bardziej „pro”, są metody.

(Koniecznie przeczytaj też 10 aplikacji, których używam codziennie. Sporo się powtórzy, bo ja to nudny raczej jestem.)

A z jakich apek korzystacie Wy? :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

  • Damian Miziołek

    Jeśli ktoś chce wyrobić w sobie nawyk wczesnego wstawania to polecam budzik ‘Alarmy (Sleep If U Can)’. Żeby go wyłączyć trzeba zrobić zdjęcie określonego wcześniej przedmiotu. Dzięki temu jesteś zmuszony wstać i iść do kuchni, by zrobić zdjęcie np. ekspresu do kawy, a przy okazji taką kawę można sobie przygotować. W aplikacji można też wyłączyć wszelkie drzemki itp. Nie ma opcji niepowodzenia :D

    Apka tutaj – https://itunes.apple.com/us/app/alarmy-sleep-if-u-can/id609598558?mt=8 Polecam : )

  • Daria Mazurczak

    Ja bardzo lubię aplikację Water Your Body, która przypomina o wypiciu szklaki wody. Działa fajnie, bo wpisuję sobie ile chcę wypić, mamy do wyboru różne objętości (które też sama ustalam, np moje szklanki mają 300ml, bidon 800ml itd). Po wypiciu klikam “objętość” wypitą, a dane naczynie pojawia się na mojej półeczce danego dnia :D widzę , ile jeszcze mi zostało, ile zabrakło w inne dni itd. Bardzo fajna app, która pomaga wyrobić nawyk, aby wlać w sobie te 2l płynów dziennie :) Szczególnie, gdy ktoś pije takie objętości – bardzo ale to bardzo – odwadniającej KAWY !!
    Z Twoich chętnie skorzystam, ale mam pytanie, czy podcasty to aplikacja czy po prostu na youtubie coś odpalasz ?
    Pozdrawiam, Daria

  • Mag Wu

    Hejka! Andrzej – super lista aplikacji – dzieki. Po przeczytaniu kolejnego artykulu z lista aplikacji postanowilam w koncu zapytac o praktyczna kwestie uuzywania aplikacji. Posiadam doslownie kilka aplikacji na swoim smartfonie o pojemnosci 8gb i zapisujac playlisty ze spotify do odsluchania offline czesto spotykam sie z komentarzem: brak miejsca na dysku. I wlasnie regularne korzystanie z aplikacji typu kindle/pocket albo podcasty – wszystko co zapisujesz na smartfonie zabiera Ci pamiec. Jak zarzadzic posiadaniem podcastow czy zebranych artykulow tak, zeby za chwile nie musiec kasowac w pospiechu jakich potrzebnych rzeczy bo akurat musisz cos waznego zapisac. Masz jakis sposob na to? Moje pytanie mozna rozszerzyc o kolejne – o jakiej pojemnosci telefon polecasz? Jak duza to ma byc pjemnosc, zeby korzystanie z aplikacji bylo przyjemnnoscia przy jednoczesnym braku smietniku w telefonie, a nie ciaglym kasowaniem plikow :) Pozdrawiam!

    • daniel

      może użyj karty pamięci ? :)
      16/32 gb w przypadku androida powinno wystarczyć
      na ios raczej nie opłaca się kupować 16 gb bo będziesz mieć podobny problem

      • Mag Wu

        Czesc Daniel, nie do konca zrozumiales moje pytanie, wiec wyjasniam. Nie chodzi mi o wieksza pojemnosc telefonu, czy zakup dodatkowej karty pamieci. Mnie chodzi glownie o zarzadzanie zawartoscia aplikacji, czyli np stosujesz jakies filtry do tego co Cie bardziej interesuje a co mniej, czy moze po przeczytaniu artykulu od razu to kasujesz. Chcialabym poznac opinie, jak ludziom udaje sie zarzadzac tymi wszystkimi rzeczami. Mam nadzieje, ze rozjasnilam troche. Pozdrawiam,

  • Dzięki poprzedniemu polecaniu zaczęłam korzystać z Headspace’a, póki co robię 10 podstawowych kroków, ale chyba zainwestuję w pełną wersję :) fajnie wycisza i ma ogromny plus za brak ideologii.

  • Na co dzień używam Wunderlista, kalendarza i Evernote. Do tego dorzucę kilka arkuszy Numbers i moja produktywność ma się całkiem dobrze. Do biegania i (rzadziej do jeżdżenia) używam Cyclemeter (iOS). Poza tym polecam też Scanner Pro. Na kompie uwielbiam iA Writer Pro ;)

  • Na liście do zrobienia/przetestowania pojawił się Superbetter i Habitica. Dzięki!:) Polecam 100 Pushups, program dostosowany do użytkownik i widać efekty.

    • Dzięki za 100 Pushups, potrzebowałem takiej aplikacji! Zacząłem już dzisiaj robić ten program, łącznie 91 pompek już zrobionych :)

  • Artur

    “Smart AudioBook Player” by Alex Kravchenko. Najlepsza aplikacja do słuchania audibooków jaką znalazłem w GooglePlay. Kosztowała chyba 1$, ale warto. (Wiekszosc featchersów jest za darmo, wiec też można spróbować). Po prostu appka ma takie funkcje jak sobie wymarzyłem, Nawet ma wyszukiwanie okładek online wbudowaną. że o tych wszystkich przyjemnych jak zapamiętywania gdzie skończyłem czytać, automatyczne wyłączenie po zadanym czasie bezruchu (dobre do zasypiania).

    • barrtekk

      Zgadzam się, korzystam codziennie. Plus za wbudowany equalizer i minus za to, że nie można zapamiętać jego ustawień (zerują się przy nowej książce).

  • Ostatnio namięnie używam Color Switch :D

  • Ja z calego serca polecam Fabulous – aplikację, ktora pozwala na wyrobienie sobie dobrych nawykow. Jest piekna oprawa graficzna oraz duzo tresci pomagajacych nam we wprowadzeniu odpowiednich krokow kazdego dnia. :D

  • Bartosz Gnacek

    Co powiedziecie na temat Google Play Books? Może konkurować z Amazonem czy raczej odpada?

  • Dyzio

    Polecam Fabulous aplikacja łączy wszystkie (lub prawie wszystkie) z Twojej listy. Naprawdę robi wrażenie i oprawą graficzną ale i dopracowaniem. Polecam sprawdzić :)

    • galagradiva

      I to jest oczywiście żart, że nie ma jej na iOSa…? :(

  • już 2 zainstalowałam, fajna lista

  • Klaudia S.

    Andrzeju, używasz może Wunderlista? Jeśli tak, miałeś może problem z przypomnieniami? :)

  • Tomasz Klepacki

    Czołem Andrzeju!

    Wielkie dzięki za aplikację Habitica i za wczesniejszego Pocketa. Korzystam i polecam. Ja ze swojej strony dodam:

    Any.do lista to dosów, która w połączeniu z rozszerzeniem do chroma pomaga mi pilnować wszystkich zadań.

    AndroMoney brzydka ale pomaga trzymać w ryzach finanse.

    PartyMap Warsaw jeszcze testuję ale póki co działa super. Pokazuje mnóstwo eventów w Warszawie.

    Draw Something kalambury!

    Duolingo nauka języków, Chyba każdy zna. Polecam też korzystać nie tylko z wersji nauki języka angielskiego w oparciu o polski ale również uczyć się np. włoskiego z bazowym angielskim. Cóż za oszczędność czasu ;)

  • Karol Kulig

    Ciekawy wpis :), Andrzeju czy możesz polecić aplikację do słuchania audiobooków?

  • Habitica to coś idealnego dla nas. Coś ala gra, ale jednak wymuszająca na człowieku wykonywanie pewnych czynności. Super!

  • Michał Zieliński

    Jako fit freak, korzystam z wymienionego przez Ciebie mfp – bezkonkurencyjna apka w swojej dziedzinie. Od siebie polecam apkę “FitNotes” – używam do zapisywania wykonywanych serii i powtórzeń podczas treningów – dzięki niej kontroluję postępy, dodatkowo prowadzenie takich wyników pomaga w planowaniu kolejnego treningu oraz “zachęca” do bicia kolejnych rekordów, bardzo polecam!
    Dla lepszej organizacji używam Evernote i kalendarza Google.
    Do słuchania muzyki korzystam z Powerampa.

  • Possi

    Ciekawy wpis, muszę wypróbować tych aplikacji ;)
    Pozdrawiam!

  • 2, 3, 6 i 10 lądują w moim telefonie. Dzięki! :)

  • Moja ulubiona aplikacja to kalendarz Moleskine: długopisem wpisuję rzeczy do zrobienia, potem wykreślam, tadam!:)

    • Mam taką samą apkę, ale innej firmy ;)

    • ka

      to samo: trzeci rok z rzędu czarny moleskine i życie tak zorganizowane, że aż prawie jak od linijki. piątka! ;-)

  • Blazejekk

    podcasty, kiedyś się w to bawiłem, spoko sprawa ;) do liczenia kalorii polecam apkę Fitatu. Bez reklam i innych rozpraszaczy.

  • Łukasz Gładysz
  • Endomondo do biegania. Muszę przetestować podcasty na bieżni:) I habiticę – to w kontekście mojego uwielbienia dla RPGów i ambitnego planu powrotu na siłownię i rzucenia palenia. Tak wiem, ambitnie:P

  • Magda Sz

    YOU – aplikacja która promuję ideę mikro akcji. W skrócie: codziennie robisz coś pozytywnego dla siebie lub dla otoczenia; akcje podzielone na 4 kategorie – Mind, Love, Move i Food; każdą ukończoną akcję dokumentuje się zdjęciem. Istnieje też funkcja Keep-it-up do tworzenia nawyków. Polecam ze względu na wspaniałą społeczność pozytywnie zakręconych ludzi, którzy wspierają się wzajemnie w zmienianie życia na lepsze :)

  • Pingback: Martyna is Ciulu!()

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne strategie na ogarnięcie życia. Pogadamy też o kulturze.

Na tym lifestyle'owym blogu eksperckim znajdziesz luźne tematy (seriale) płynnie połączone z pragmatycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Kanał na YouTube jest o tym samym, tylko weselej, bo mogę wymachiwać rękami.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 12 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, którą potem będzie można z dumą pokazać w raportach.

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 roku.

Poświęcony jest strategiom na ogarnięcie życia. A także kulturze, no bo jak to tak, żyć bez seriali? W skrócie oznacza to, że artykuły na lifestyle’owe tematy wzbogacone są “w środku” eksperckimi poradami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz do mnie po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. Ci ludzie starali się latami by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)