Autor: Andrzej Tucholski | 21 lutego 2015 | Komentarze:
Tematy:

TOP 15 najlepszych knajpek w Lublinie – gdzie zjeść, gdzie na kawę

Lublin to piękne miasto. Ma w sobie coś uspokajającego, a zarazem nie rozleniwiającego. Można je przejść piechotą w parę godzin, ale też i “podziać się” w niektórych zaułkach na długie dni. Otoczone jest przyrodą, choć w centrum trajtek cudem przepycha busa. Dziś chcę Wam pomóc trafić w nim do fajnej knajpki :)

Jak część z Was wie, pochodzę z Lublina. Lubię tam wracać. Szczególnie teraz. Miasto przechodzi okres szybkiego wzrostu i wierzę, że wkrótce znów nawieje tam i studentów, i turystów. Na horyzoncie piętrzą się dźwigi. Na ścianach piętrzą się nowe szyldy. Znajomi z Lublina non stop polecają mi nowe, godne uwagi miejsca.

Fajnie jest!

Gdzie zjeść w Lublinie:

Stół i Wół – pierwsza poważniejsza knajpka na Rynku od strony bramy. Poleciła mi ją chyba każda znana mi osoba mieszkająca w Lublinie! Stoi tam od niedawna (jakoś na dniach powinny być pierwsze urodziny) a już zaskarbiła sobie rzeszę zwolenników. Nowoczesny wystrój, spójny klimat. Serwuje sporo mięsa, podobno ma pyszny grill i koniecznie trzeba obadać ich zimowe herbaty w masywnych słoikach z uszami :)

Mandragora – dostojna restauracja na rogu Rynku od strony wejścia w Złotą. Prawdziwe, dopracowane dania kuchni żydowskiej i bardzo pieczołowicie zbudowany nastrój – nawet panie kelnerki mają piękne, nawiązujące do kultury sukienki! Raz w życiu trzeba się przejść i spróbować. Doradzam jednak wcześniejszy telefon – żadne z trzech podejść “z ulicy” nie natrafiło na wolny stolik. No cóż, cena jakości i popularności!

OSTRO Bistro – luźny, estetyczny wtręt w Krakowskie Przedmieście. Amerykański wystrój, międzynarodowe klimaty, przepyszny humus i ogromna porcja falafelków w lawaszu. Do tego przyjemne piętro i spory wybór lokalnych piw. Na Facebooku lokalu można znaleźć rozpiskę emitowanych meczy, choć prywatnie doradzałbym tam złapać coś rano, w połowie spaceru. Tak mi się skojarzyło :)

Umea –  wegetariańska knajpka na Orlej 4. Aby znaleźć wejście trzeba trochę wytężyć swój wrodzony zmysł detektywa, ale w środku czekać będą zdrowe, pyszne porcje jedzenia złożonego z warzyw, kasz, przypraw i naturalnych olejów. Druga najczęściej polecana restauracja przez znajomych :)

Cafe Trybunalska – bodaj najnowocześniejsza restauracyjka na Rynku. Przestronnie, europejsko, karta mogąca spokojnie robić furorę w Londynie lub na berlińskim Mitte. Smaczne jedzenie połączone z szerokim wyborem kaw. Trzeba tylko uważać, bo część z nich jest robiona zgodnie z wewnętrznym poczuciem stylu lokalnego baristy. W dobrym tego słowa znaczeniu – to człowiek pełen finezji :)

Pizzeria Rynek 5 – choć kebaby przypuściły spore natarcie to Lublin i tak był, jest oraz pozostanie bastionem pizzy. Tylu pizzerii nie widziałem w żadnym innym mieście w Polsce :) A jedną z najciekawszych jest znajdujący się w dosyć oczywistym miejscu lokal Rynek 5. W środku takie cuda jak pizza jarmużowa czy z oscypkiem. Ale można też oczywiście zamówić przepyszną margaritę i w ścisku malutkiego, przytulnego lokalu słuchać cudownie dobranej muzyki.

Aventino Restauracja Rzymska z klasycznych pizzerii z kolei koniecznie trzeba obadać leżącą trochę niżej Grodzką Aventino. Nie bez powodu już w samej nazwie jest geograficzna wskazówka, jaki nastrój napotkamy w środku :)

Chatka Stróża przy Ogrodzie Saskim – miks społemowskiego sklepu z panią, która wrzuci do piecyka “pizzę z pieczarkami” za 4.80zł. Jak chcesz ketchup to dodatkowo 50 groszy się należy. Cudowne miejsce! Pamiętam, że Mama zabierała mnie tam na pierwsze “pizze” na samym początku lat dziewięćdziesiątych. Nie sposób nie dać się urokowi ;)

Gdzie na kawę w Lublinie:

Kawiarnia Kawka – dzięki temu miejscu Okopowa 9/12 stała się jednym z ważniejszych adresów dla kawoszy w Lublinie. W środku ciekawe plakaty, rowery na ścianach, pyszna kawa i dużo spokoju. Pamiętam, że bardzo przyjemnie mi się tam pracowało.

Szklarnia – druga najchętniej polecana kawiarnia w mieście. Znajdziecie ją w Centrum Kultury na Peowiaków. Tona książek, tona ziaren kawy, miły wystrój i święty spokój. No, chyba że akurat będzie jakieś wydarzenie – to wtedy trzeba być gotowym na trochę większy szum, ale! zarazem! także dawkę interesujących ludzi :)

KAP KAP CAFE – naaaaaaaaaajczęściej podrzucany mi adres w całej historii Lublina. Róg Narutowicza i Okopowej. Niektórzy podsyłali mi maile nawet gdy w ogóle nie wspominałem, że będę się wybierał na wschód :)) Poszedłem. Kawę wypiłem. Było super. Szczególnie podszedł mi wystrój – drewno, hipstersko-mroczne czarne wzory na białych ścianach, wyeksponowany ekspres. Rozeznanie baristy w posiadanych blendach też na plus. Dobra kawiarnia w mieście to zawsze radość w sercu :)

Gdzie na wieczorną posiadówkę w Lublinie:

Perłowa Pijalnia Piwa – multitap z prawdziwego zdarzenia. Miejsce na Bernandyńskiej, w którym nawet w miesiącu dni nie starczy, by spróbować wszystkich oferowanych piw. Industrialny wystrój, wsparcie lokalnych rzemieślników wymieszane ze świetnymi, światowymi smakami. Warto wpaść.

Św. Michał Pub Regionalny – przytulniejszy, trochę starszy kuzyn lokalu sprzed chwili. Stoi sobie wesoło na Grodzkiej. Stawia przede wszystkim na lokalne piwa i nie, nie mam na myśli wyłącznie Perły ;) Lubelszczyzna słynie z fajnych smaków i dobrze jest raz na jakiś czas dać w jej skarby porządnego nura.

Pub u Szewca – sąsiad świętego Michała. Jeśli Twój znajomy z Lublina mówi, że idzie na piwo, a potem rozładowuje się mu komórka i nie bardzo masz jak się dopytać, gdzie konkretnie poszedł – na 75% siedzi u Szewca. To po prostu takie miejsce. Warto sprawdzić samodzielnie każde z jego wielu pięter :)

A przede wszystkim:

Plecak. Poważnie. Zrób sobie kanapkę, kup cebularz, butelkę wody i po prostu rusz poboczem w stronę najbliższej wsi. Od wschodu piękny szlak prowadzi przez skręt do Wólki, potem Łysaków, aż do Bystrzycy. Kilkadziesiąt kilometrów “tam i z powrotem”, ale za to jakie widoki, jaki klimat!

Nawet zimą jest fajnie. Grunt ubity, powietrze świeże a widoki jedyne w swoim rodzaju. Lubelszczyzna jest piękna i choć siedzenie w knajpkach ma swój klimat, dobrze jest czasem ruszyć wgłąb województwa. Buty się doczyści, pracę jakoś nadrobi a wspomnienia zostaną już na zawsze :)

Trzymajcie się ciepło!

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!