Autor: Andrzej Tucholski | 17 lutego 2015 | Komentarze:
Tematy:

Powinnaś zagrać w Life is Strange

Kojarzysz 500 Dni Miłości, ten fajny film sprzed paru lat? Ten z Josephem Gordonem-Levittem, Zooey Deschanel oraz świetną sceną z fontannami i niebieskim ptaszkiem? To wyobraź sobie, że spotkał on po drodze ogólny nurt niezależnych piosenek od singer-songwriterów sprzed dziesięciu lat. A także zbiorcze wydanie wszystkich nowel Johna Greena. A potem przybił piątkę z grami Braid, Gone Home i dorobkiem studia Telltale.

A potem powstała gra Life is Strange.

Trochę się sobie dziwię, że piszę tę notkę. Nie planowałem. Wydawało mi się, że po prostu przejdę na spokojnie (na jedno, a najwyżej dwa podejścia) ten nowy, interesujący tytuł, o którym tak teraz wszyscy dyskutują i po prostu dorzucę go gdzieś z tyłu głowy do gier, które przeszedłem i nawet mi się podobały.

W teorii nawet nie powinien być aż taki “wow”, bo ciężko mi znaleźć w nim chociaż jeden naprawdę unikalny aspekt. Zagubiona dziewczyna w szkolnej fabule coming of age. Jej niby-pixie-ale-tak-naprawdę-nie-pixie-koleżanka (za które to określenie, swoją drogą, niedawno przepraszał jego twórca). Bezpieczne otoczenie z dziwną przeszłością i niebezpiecznymi jednostkami. Uczennica, po której ślad zaginął a plakaty nic nie dają.

No i groźna moc, zło-konieczne, coś urozmaicającego życie protagonistki – nieśmiałej, choć potężnie ogarniętej Max Caulfield – ale też i wpychające ją w sam środek tornada, które może okazać się zbyt duże, zbyt gwałtowne jak na jej możliwości.

Chociaż? Kto wie?

Max potrafi w końcu podróżować w czasie.

Max chodzi po typowo amerykańskim gmachu Blackwell Academy, spotyka się ze swoimi typowo amerykańskimi koleżankami i kolegami, ma typowo amerykańskich profesorów i typowo amerykańskie wątki do poprowadzenia. Co jakiś czas musi rozwiązać zagadkę lub podjąć decyzję. Decyzje można “testować” w nieskończoność, bo wystarczy cofnąć się o minutę i świat stoi tak, jak stał wtedy.

Co jednak ciekawe, paradoksalnie, decyzje dzięki temu jeszcze mocniej wpływają na fabułę. Nikt nas nie pośpiesza. Nikt nas nie zmusza. Ale jak już coś wybierzesz to prawie na pewno ugryzie Cię to potem w tyłek. Pytaniem jest wyłącznie: kiedy i jak.

To prawie jak w życiu ;)

A sama gra jest niesamowita. Wygląda tak sobie. Przesadnie odkrywcza nie jest. Ale wiesz co? Łączy te wszystkie cuda w taki sposób, że aż nie sposób przestać o niej myśleć. Jest ciepła, jesienna. Miejscami niepokojąca. Cudownie wplata w rozgrywkę dobre piosenki. Postacie mają swoje przeszłości i część naprawdę chce się je poznawać.

Stara wieżyczka na kampusie puszcza Jose Gonzalesa. Zdjęcia na tablicach wrednych dziewczyn można rearanżować w wulgarne kształty. Max odpisuje na smsy kumpla “kek”. Słońce pada przez brudne okno starego pickupa i żeby zobaczyć stojącą na zboczu latarnię morską trzeba trochę zmrużyć oczy.

Life is Strange to dziwna gra.

Świetnie się przy niej wybawiłem.

Powinnaś w nią zagrać.

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Mam szczerą nadzieję, że nawiązanie do Buszującego w Zbożu, które twórcy gry zagwarantowali protagonistce, zostanie mocniej pociągnięte. Holden to był ciekawy facet, dawno o nim nie myślałem :)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!