Autor: Andrzej Tucholski | 7 grudnia 2015 | Komentarze:

Pielęgnowanie bliskości dzięki prawdziwym kartkom na Święta

Lubię świąteczne tradycje. Lubię tę szczególną muzykę, wystrój, kolory, słowa życzeń i tempo dni. Ale jednej tradycji jest na świecie coraz mniej. Dzisiaj, dzięki nam, może jej być znowu dużo. Mówię o kartkach na Święta :)

Nie da się ukryć, że należę do “ludzi mieszkających w internecie”. E-maile, smsy, cyfrowe kalendarze i rozmowy video z ludźmi po drugiej stronie globu są bardzo wygodne. Ale tak jak bardzo sobie cenię mój papierowy kalendarz, tak samo widzę piękno i warty szacunku “wysiłek” w komunikacji “papierowej”.

Według ostatnich badań ponad połowa Polaków lubi dostawać kartki świąteczne, ale wysyłamy ich coraz mniej. Nie wierzę, że stoi za tym coś prawdziwie złego lub leniwego. Moim zdaniem przeżywamy teraz po prostu chwilę fascynacji nowymi formami kontaktu. A potrzeba tradycji nigdzie się przecież nie wybiera.

Teraz nasza w tym głowa, by dodać jej sił i przywrócić dawny blask :)

Jak możesz sprawić radość bliskim?

NIVEA przygotowała dla nas wyjątkowy prezent (i to nie pierwszy raz). Każdy będzie mógł stworzyć świąteczne kartki ze swoimi zdjęciami. NIVEA wydrukuje je i wyśle z małą niespodzianką, a listonosz dostarczy na podany adres. Przewidziano aż 50 000 kartek. Gdyby ułożyć je jedna za drugą w długiej linii to miałyby ona kilka ładnych kilometrów :)

Wystarczy wejść tutaj, wgrać zdjęcie, wpisać życzenia i podać adres.

Resztą zajmują się Świąteczni Pomocnicy!

[button open_new_tab=”true” color=”accent-color” hover_text_color_override=”#fff” size=”large” url=”http://www.nivea.pl/swieta” text=”Pielęgnuj bliskość z NIVEA” color_override=”” image=”linecon-icon-star”]

Dlaczego warto?

Gdy siadłem do pisania tego akapitu chciałem podzielić się z Wami obserwacjami dotyczącymi tego, że NIVEA bierze na siebie koszty całego przedsięwzięcia lub faktem dodania do kartek upominków, które się zimą każdemu przydadzą… ale wiesz co? Jest jeden argument, który w mojej opinii przyćmiewa pozostałe.

Możesz wysłać komuś na Święta kartkę, na której “przodzie” będzie Wasze wspólne zdjęcie. Jeśli taka niespodzianka czekająca w skrzynce na listy nie wywołuje uśmiechu, to ja już nie wiem co wywołuje :)

Co zrobiłem ja?

Wybrałem kilka zdjęć, NIVEA zrobiła z nich pocztówki i teraz kończę je adresować :)

Wkrótce polecą do bliskich mi osób.

Co możesz teraz zrobić?

Od teraz do 20 grudnia włącznie wejść na Świąteczną Stronę NIVEA i sprawić prezent swoim bliskim! Jak wspomniałem na początku: wszystko co wymaga wysiłku bierze na siebie NIVEA, dzięki czemu Ty możesz poświęcić 100% uwagi wymyślaniu najpiękniejszych życzeń dla bliskich:

[button open_new_tab=”true” color=”accent-color” hover_text_color_override=”#fff” size=”large” url=”http://www.nivea.pl/swieta” text=”Obdaruj bliskich wyjątkową kartką!” color_override=”” image=”linecon-icon-star”]

A jeśli zainteresowały Cię wspominane we wstępie badania – łap w prezencie całość :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Artykuł przygotowany we współpracy z NIVEA.

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)