Jak „zresetować” głowę – 6 sposobów na przeciążony umysł

 

Czasem musisz dłużej popracować. Czasem musisz dłużej się pouczyć. A czasem po prostu znajomi wkręcą Cię w adresowanie pięciuset kopert, bo nie ogarnęli na czas wysyłek, a że życzysz im dobrze, to teraz grzecznie siedzisz i liżesz znaczki. Tak już w życiu bywa, ale nie wolno zapomnieć o zdrowym relaksie.

Łyk wolności

O prawidłowym odpoczynku fizycznym mówi się często. O odpoczynku psychicznym i emocjonalnym nie mówi się prawie w ogóle. Dlatego razem z partnerem cyklu – marką Nestea! – chcę przybliżyć Wam parę dobrych praktyk, dzięki którym nawet w trudnych sytuacjach da radę odwrócić trend i pchnąć się we właściwą stronę :)

W rozmowie o ewentualnej współpracy pojawiła się koncepcja aktualnej kampanii Nestea, Łyku Wolności, czyli chwili spokojnego, zdrowego odpoczynku od studiów/pracy czy, po prostu, minuty dla samego siebie i własnych potrzeb. Poczułem, że to tak zwany “perfect match”. Zdrowie i higiena psychiczna to zawsze świetne pole porozumienia :)

Jak żyć, by żyć zdrowo?

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Odpowiedź krótka: tak, by łączyć różne aspekty życia po równo.

Odpowiedź dłuższa: bardzo zapadła mi w pamięć, gdy czytałem książkę Joanny Malinowskiej-Parzydło pod tytułem “Jesteś Marką” (napisałem dla Was jej recenzję tutaj). Pojawia się w niej teoria, że do pewnego momentu korzystamy w danym dniu z energii przeznaczonej na dany dzień. Ale gdy się wyczerpiemy (popołudniu lub wieczorem) a nadal mamy przed sobą obowiązki, to zaczynamy sięgać do zbiornika energii przeznaczonej na “całe życie”, takiej ogólnej.

I, niestety, potem trzeba się naprawdę narobić, by ją odpowiednio odnowić i nie popaść w przeróżne choroby psychosomatyczne czy innego sortu obniżone stany. Przepracowanie to choroba naszych czasów. Stąd nacisk, który chcę położyć na regularny, porządny i uczciwy odpoczynek :)

6 sposobów na szybki, psychiczny relaks

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

1. Przybij piątkę z przyrodą

Nawet kwadrans spędzony w otoczeniu zieleni potrafi doładować baterie skuteczniej, niż godzina łażenia wśród bloków. Na szczęście polskie miasta cechuje naprawdę spora ilość parków, zadrzewionych placów, pokrytych bluszczem murów i ukwieconych skwerów. Warto spędzić swoją przerwę właśnie w takiej scenerii – skutek będzie zbawienny.

One touch of nature makes the whole world kin. ~ William Shakespeare

2. Zmień swój stan

Jednym z najskuteczniejszych sposobów na “wyrwanie się” z jakiegoś problemu lub zmęczenia jest radykalne zmienienie swojego stanu. Można ten cel osiągnąć na wiele sposobów, ale moją ulubioną procedurą jest: otworzenie okna, zmiana słuchanej muzyki, wyjście do innego pomieszczenia, porozciąganie się chwilę, zrobienie thoracic bridge (co to, a także innego ciekawe pomysły na życie znajdziesz tutaj), wypicie czegoś chłodnego i smacznego (tutaj może być właśnie pyszna, mała herbata mrożona Nestea) i powrót do biurka.

Całość zajmuje mniej niż 10 minut a pomaga usiąść do zostawionego wcześniej problemu z zupełnie odświeżoną głową.

3. Uspokój myśli i zajrzyj wgłąb siebie

Nie sposób przecenić roli medytacji. Prawie każdy światowej sławy Wielki Człowiek (rozumiem pod tym pojęciem najlepszych sportowców, naukowców, polityków, artystów, biznesmenów i tak dalej) stosuje jakąś formę cichej, prywatnej autorefleksji.

Dla różnych ludzi przybiera ona różne formy – niektórzy faktycznie siedzą po turecku, niektórzy wolą w ciszy pójść na spacer. Dla wielu Polaków świetną medytacją jest chwila skupionej modlitwy. Niezależnie od tego, co wybierzecie, warto zadbać o ciszę w głowie przynajmniej przez dziesięć minut każdego dnia. Efekty Was zszokują!

Sam jestem fanem czegoś, co nazwałem sobie roboczo moją małą, miejską medytacją.

4. Daj sobie prezent!

Mój drugi ulubiony cytat z Twin Peaks to Dale Cooper tłumaczący szeryfowi Trumanowi, że zdrowy człowiek powinien sobie raz dziennie, codziennie, sprawiać dający radość prezent. To może być ładna koszula, to może być mała gra indie. To może być coś smacznego – w tej roli polecam Nestea, szczególnie że mają teraz w ofercie takie fajne, małe buteleczki akurat na parę łyków :)

To jedna ze zdrowszych form hedonizmu. A do tego napędza gospodarkę :)

5. Spędź chwilę wolności z własnymi celami

Wiecie czego oznaką jest bardzo często zmęczenie? Braku zrozumienia, po co w ogóle podejmujemy daną aktywność. Lekarstwem jest kartka papieru, ołówek i kwadrans dla siebie. Nie ma co się szczypać – każdy powinien często “kalibrować” swój wewnętrzny kompas i zwracać uwagę na to, co jest dla niego lub dla niej ważne.

Przypomnieć sobie marzenia, aspiracje i potrzeby. Rozpisać to, co ma się teraz. A potem rozplanować ścieżki dotarcia od A do B i wrócić do misji przejmowania władzy nad całym światem ;)

6. Zadzwoń do kogoś bliskiego

Kto wie, czy nie najważniejszy ze sposobów. Nawet minuta z głosem ukochanej osoby potrafi odświeżyć myślenie tak, że inne formy relaksu bieleją z zazdrości :)

Pytanie

A jakie są Wasze ulubione metody? Podzielcie się w komentarzach pod wpisem, chętnie poczytam o innych szybkich sposobach na codzienną przerwę dla psychiki :)

Ponadto możecie ten tekst podesłać osobie, którą znacie, a o której wiecie, że pewnie by się jej przydał. Na bank taką jedną znacie – w naszych czasach prawidłowa higiena pracy i życia to prawdziwa rzadkość.

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Wpis powstał we współpracy z marką Nestea. To pierwszy poradnik tego typu z kilku, które pojawią się na przestrzeni wakacji. Warto zatem dołączyć do newslettera Tajemnej Listy, by nic nie przegapić :)

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies