Autor: Andrzej Tucholski | 22 czerwca 2015 | Komentarze:

Gdy w związku przestaje grzmieć

W związkach nie zawsze jest pięknie i słonecznie. Czasem on coś zawali i ona jest zła, czasem ona coś zapomni i on ma ochotę na rewanż. Takie wybicia z równowagi to naturalna kolej rzeczy, zwykłe odległe grzmoty zwiastujące wyrównywanie się ciśnień.

Dramat się zaczyna, gdy zapada cisza.

Pseudo-komunikacja

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

We współczesnym świecie dostrzegam bardzo dużo gloryfikowania pseudo-komunikacji. Jest jej tak dużo, że nawet wzbraniające się przed podobnymi degradacjami osoby mogą raz, choćby ze zmęczenia, pójść na łatwiznę i potem powrócić do wartości podstawowych jest coraz trudniej.

Zamiast asertywności ceni się wtedy pasywną agresję. Zamiast szczerości wybiera się sarkazm. Zamiast prostej konfrontacji ucieka się do zagrzebanych w mule namiastek konfliktów.

A co najgorsze – zamiast być może trudnych, ale leczących i zbawiennie wpływających na międzyludzkie relacje rozmów często poleca się docinki, przytyki, a także, najbardziej szkodliwą opcję ze wszystkich, milczenie.

Fantastycznym przykładem wszystkich tych błędów w relacjach międzyludzkich jest fikcyjny związek Rossa i Rachel z serialu Przyjaciele. Może i łatwo opierało się o niego żarty sytuacyjne, ale równie toksycznego udawania radzenia sobie z problemami nie widziałem chyba nigdy później :)

Napięta cisza

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Milczenie zachowuje się bardzo podobnie do letniej pogody. Kojarzysz te gorące, parne dni, po których jednak nie przychodzi wieczorna burza? W teorii jest okej, bo można wyjść ze znajomymi nad rzekę lub na miasto, ale w praktyce duchota kolejnego dnia będzie nieporównywalnie gorsza. Brak grzmotów nie oznacza rozwiania się ciśnienia. Przeciwnie.

Ciśnienie wtedy narasta.

Burza i tak przyjdzie.

Zawsze przychodzi, a im dłużej się na nią czeka, tym będzie silniejsza.

Konflikt oznacza emocje

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

To prawda, że jeśli w związku grzmi i raz na jakiś czas uderzy w jakąś odosobnioną jabłonkę kolosalnej wielkości i mocy piorun, trzeba pogadać. Trzeba rozmówić się ze sobą, wyjaśnić problemy, nazwać niechęci i razem opracować plan powrotu na wspólną, pełną słońca ścieżkę. Jak się ładnie wszystko ogra, to na ścieżce będzie gratisowo niosąca jabłuszka rodzina jeży i jeszcze się złapie z nimi naprawdę porządne selfie.

Dojrzali emocjonalnie ludzie komunikują się ze sobą. Wiedzą, co robić, by przywracać zgodę.

Burze pomiędzy dwójką żyjących, oddychających, mających swoje aspiracje ludzi to absolutna norma. Związki, w których nie ma nawet najdrobniejszych konfliktów mają często podobny poziom problemów co te, w których konflikty zdarzają się stanowczo zbyt często.

Co więcej – uczciwe, szczere i proste konfrontacje mające na celu nazwać problem i od razu konstruktywnie go rozwiązać są oznaką zaangażowania emocjonalnego w związek. Gdyby jej nie zależało, to by nie starała się namówić go do rozmowy. Gdyby on miał to gdzieś, nie dopytywałby się czy na sto procent nie ma jakiejś sprawy, w której mógłby jej pomóc.

Więcej o tym napisałem w artykule Miłość to dopiero początek.

Nie bójmy się burz

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Każdy musi samodzielnie przemyśleć dynamikę i składowe swojego związku, wiadomo. Warto jednak pamiętać o jednej z najlepszych porad, jakie kiedykolwiek od kogokolwiek dostałem. Chcę się nią z Wami podzielić. To nawet nie tyle rada, co proste spostrzeżenie.

Brak rozmowy jeszcze nigdy nie doprowadził do mądrej zgody. 

Branie na warsztat każdego problemu z osobna, najlepiej tak szybko jak to tylko możliwe, przypomina mycie kubka od razu po odniesieniu go do kuchni. Na początku jest jakoś dziwnie a po tygodniu nigdy nigdzie nie ma jakichkolwiek brudnych naczyń. Jak ktoś kiedyś wynajdzie kubek, który myje się sam z siebie po każdej kawce, to chętnie o nim poczytam, ale póki co trzeba zmagać się z rzeczywistością.

Szybkie, mądre rozmowy to ekwiwalent przejściowych opadów. Czasem trochę zamoczą książkę, ale w sumie są przyjemne, bo dodają do życia trochę różnorodności. Ciśnienie błyskawicznie wraca do normy i można spokojnie kontynuować wybieranie serialu na wieczór.

Warto pamiętać o słowach Vivian Greene:

Life isn’t about waiting for the storm to pass…

It’s about learning to dance in the rain.

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!