Autor: Andrzej Tucholski | 7 marca 2015 | Komentarze:
Czas czytania: około 7 minut

Do wszystkich dziewczyn i kobiet

Cześć. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Nie wiem, czy się znamy, w końcu czytasz te słowa przez Internet. Na szczęście jednak nie jesteśmy sobie obcy. Myślimy zupełnie inaczej i pewnie w kluczowych sprawach nasze procesy decyzyjne przebiegają odrębnie niczym biegi Amazonki i Nilu, ale… oboje jesteśmy ludźmi. Ty i ja.

Sporo o tym ostatnio myślę.

Jest taka amerykańska youtuberka jak Brooke “Dodger” Lawson. Bardzo cenię jej opinie. Poruszyła niedawno wątek, który naprawdę ciężko w pełni pojąć. Do lat siedemdziesiątych w większości “zachodnich” kultur wymagano od kobiety, by brała ślub jakoś w parę chwil po ogólniaku i najlepiej od razu zajmowała się domem.

Potem nastąpiła kontrkultura, potem mamy czasy z grubsza dzisiejsze. Pełne coraz silniejszej tolerancji i wzajemnego wspierania się, czy to płci, czy ras, czy religii, czy orientacji seksualnych. To są dobre czasy. Trudne i potykające się o dziesiątki rozsypanych po świecie konfliktów, ale dające nadzieję.

A zarazem, co Dodger zauważyła w trakcie nagrania, charakteryzujące się okazjonalnymi przegięciami w drugą stronę. Jej zdaniem po latach presji na wizję “kobiety-pani-domu” pojawiła się prawie od razu silna presja na “kobietę-skrajny-sukces”, tym razem narzucana często przez same kobiety.

Gdy Dodger mówi publicznie, że zawodowo gra w gry i gada potem o nich (i o animcach) na YouTube, większość facetów stwierdza, że to absolutne mistrzostwo. A większość kobiet jej dojeżdża, że powinna zająć się czymś prawdziwym. Biznesem. Karierą. Pokazywaniem światu, ile jest warta.

To przykre.

To znaczy – jeśli ktoś miałby mówić kobiecie, jak ma żyć, to albo powinni to być jej rodzice albo osoby związane z jej profesją, albo inne kobiety. To akurat bardzo rozsądne. Ale z drugiej strony, tak sobie myślę, po co w ogóle mówić komuś, jak ma żyć? Po co wymuszać złożone ambicje, gdy ktoś jest niesamowicie szczęśliwy z prostymi? To w inny sposób, ale podobnie krzywdzące, co zmuszanie kogoś do ambicji prostych, gdy ma złożone.

Zobacz: facet pracujący jako drwal. Kobieta opiekująca się domem. Facet sprzedający nieruchomości. Kobieta pracująca jako sekretarka. Facet pracujący jako designer międzynarodowej marki. Kobieta pracująca jako reżyser produkcji w telewizji lokalnej. Facet pracujący przy oświetleniu imprez lokalnych. Kobieta prowadząca wielki hedge-fund. Facet pracujący w przedszkolu. Kobieta pełniąca rolę premier kraju. Facet opiekujący się domem. Kobieta pracująca jako inżynier hydrauliki siłowej.

Czy coś jest nie tak z którymkolwiek z tych zestawień?

Nie. Przedstawicieli paru z nich nawet znam. Zarówno tych bardziej “tradycyjnych”, jak i tych bardziej wolnych, bliższych współczesności. Żadna z nich, żaden z nich nie ma ze sobą żadnego problemu. Ale w przypadku tej drugiej grupy co jakiś czas ktoś na świecie lubi im przypomnieć, że nie, że powinni mieć taki problem.

Bo tak.

Wydaje mi się ważne, by poruszać ten temat publicznie.

Kobieto, dziewczyno. Jeśli mogę.

Jeśli chcesz być jak bohaterka zdjęcia z nagłówka i spędzać czas przemierzając plaże – to rób to.

Jeśli chcesz w lesie grać na gitarze, bo autobus na południe Oregonu się spóźnia a Tobie padła komórka – to rób to.

Jeśli chcesz kogokolwiek wyprzedzić i pierwszej spojrzeć z mądrym spokojem, ale też odwagą i ogniem w oczach w dół potężnego klifu życia, czy na dnie doliny na pewno jest coś ciekawego i wartego wysiłku – zrób to.

Jeśli chcesz założyć własny bank, grać w teatrze, opiekować się dziećmi, być profesorem zwyczajnym na uniwersytecie, zaprojektować poziomy do nowego tytułu w swojej ukochanej serii gier, założyć wielką rodzinę, wydać album, wymyślić nowy węzeł żeglarski, pracować w NASA – zrób dokładnie to, na czym Ci zależy. Ja zrobię to, na czym będzie zależało mi.

Gdy dotkniesz dłońmi szklanego sufitu, skruszmy go wspólnie. Blokady górne z reguły da się z czasem napiętnować niesprawiedliwością i podjąć zwarte wysiłki poprawiające sytuację wszystkich naraz. Blokady dolne – “nie, nie możesz być w domu i rysować” – są bardziej wredne, bo w teorii są “dla czyjegoś dobra”.

Nie. Nie są.

Nie zawsze.

Każdy człowiek na świecie powinien mieć świadomość, że istnieje tylko jedna osoba ponosząca pełnię odpowiedzialności za prywatne decyzje podejmowane w demokratycznym, wolnym środowisku – takim jak Polska. Tą osobą jest się samemu dla siebie.

Można słuchać opinii innych. Ale to tylko opinie. Zdania. Destylacje myśli osób, które nigdy nie będą do końca wiedziały, co tak naprawdę masz w głowie. Na czym tak naprawdę Ci zależy.

Co mieszka w Twoim sercu.

Klucze do niego należą wyłącznie do Ciebie.

Otwórz. Zajrzyj. Spróbuj.

Ja podobnie uczynię z moimi.

Na trzy-cztery, okej?

Ciao,

Andrzej Tucholski

Bądźmy w kontakcie:
  • ive

    Świetny tekst

  • Ja też Tobie tego życzę! Dzięki za list, chłopaku :)

  • Joanna eSz

    Przemiły tekst :) Ludzie tak rzadko zdają sobie sprawę, że trzeba wziąć swoje szczęście w swoje ręce. Bo przecież o to chodzi w życiu – żeby być szczęśliwym.
    I fajnie, że napisałeś o blokadach dolnych. Czasem mam odczucie, że są chyba jeszcze bardziej frustrujące.

  • Ania Piwowarczyk

    Z tego Tucholskiego to strasznie mądry gość jest. I z jaką lekkością porusza najdelikatniejsze, trudne i skomplikowane tematy, nie naruszając przy tym żadnego systemu wartości – nieustannie podziwiam.

  • Zuza Kempny

    Mocno motywujące :)

  • czytelniczka

    Brawo Andrzeju!:) Wielkie dzięki za szerzenie motywacji wśród wszystkich:) Bo jako kobieta uważam, że ograniczenia stawiane są wobec każdej płci, a le mam wielka nadzieję, że systematycznie będzie się to zmieniać i zdejmiemy z siebie wszyscy oczekiwania i schematy, które nakładamy na otoczenie.

  • Zapetlona

    Dziękuję ;)

  • Ola

    Mam 22 lata i wychodzę za mąż. Planuję rodzinę i własny biznes. Nie taki, który ma mi przynieść miliony. Tylko taki który pozwolić mi pracować w domu bo tego właśnie chcę. Inwestuję w siebie i nie mam z tym problemu. Mój narzeczony też. Życzę wszystkim kobietom przede wszystkim wsparcia. Osób, które będą motywowały do działania- według mnie to ważne.

  • Modesta Głowacka

    Bardzo miłe i wzruszające słowa ! Dzięki :)

  • Anka

    Oglądam Cię na YT i czytam Twój blog od jakiegoś czasu. Od początku miałam przeczucie, że jesteś świetnym człowiekiem. Ten tekst mi to udowodnił. Masz racje, że społeczeństwo jest dziś bardziej tolerancyjne niż kiedykolwiek, ale wciąż nie tolerancyjne wystarczająco. Potrzeba nam takich ludzi jak Ty, z Twoimi poglądami i zapałem.
    Dziękuję za świetny wpis i życzę Ci powodzenia we wszelkich projektach jakie będziesz miał ochotę realizować.

    • Tolerancja w naszym świecie oznacza obojętnośc. Ludzie mają głęboko dupie, co robimy, albo przeciwnie, wtracaja się we wszystko. Andrzeja myśl, to nie obojętność a wsparcie. Bez radzenia.
      A to olbrzymia roznica.

  • weronajn

    Dziękuję za tak piękne słowa. I prawdziwe. Chyba tylko Twoje słowa docierają do mnie tak bardzo, dzięki raz jeszcze ;)

  • Karolina Rzepka

    Właśnie to staram się teraz uskuteczniać. Dzięki! :)

  • Kamila Frączak

    Chcę dostawać listy częściej :)

  • Ogromne dzięki za tak motywujące słowa! Aż mi lepiej na serduchu :)

  • Magda

    I tyle w tym temacie.
    :)

  • Paulina

    Za ten tekst oddałabym Ci ostatnią garść irysków. A ja naprawdę kocham iryski.

  • Dziękuję :*

  • Amelia

    Nie znamy się, ale już Cie polubiłam : Pozdrawiam

  • Uwielbiam Twoje pozytywne podejście do życia. I trochę Ci tego zazdroszczę. Dzięki, jakoś rozjaśniło mi się teraz coś w głowie, jak po wielu Twoich tekstach w sumie…:)

  • Urszula Niedźwiedzka

    Dziękuję.Fajny z Ciebie człekokształtny :-)

  • Aż się wzruszyłam czytając ten list. Naprawdę. Dziękuję.

  • Malgorzata Zarzycka

    Mądre, uważne i ważne słowa. Dziękuję Andrzeju za przypomnienie co to znaczy być człowiekiem i jak pięknie jest nim być… na codzień, nie od święta.

  • Przecież to zrobię… :)

  • Andrew, bardzo spoko!

  • Eliza Szumska-Zagórna

    good one ;)

  • EWA

    Nie wiem ,czy tym ludziom z wielkiego miasta przyszłości będzie się podobała nazwa : Ewa ? :)))))

  • andziaxd

    Sama bym tego lepiej nie ujęła :)

  • dzięki :) apel poruszył, co miał poruszyć :)

  • racjona

    dzięki. to najfajniejsze i najcieplejsze życzenia z okazji (tego dziwnego) dnia kobiet. dzięki za przypomnienie, bo jakoś ostatnio zapomniałam o tym, że to moje własne godziny, dni i tygodnie na tej polance życia i nikt mi nie będzie kichał, prychał i dyktował czego nie mogę, czego nie powinnam itp. nikt, nawet ja sama.
    piona :)

  • alicja

    Toż to oczywistości. Tekst przyda sie tym którzy są na poczatku swojej drogi lub dbają mocno o opinię innych. Mam tez wrażenie, że to właśnie autor marzy o tym, żeby na jego cześć nazwać miasto ;)

  • Ewa

    Dziękuję, Andrzeju!

  • Dominika Eliza

    Nooo… WOW. Wielkie, pisane złotymi literami: “WOW”.
    Tak naprawdę Twój tekst można skierować do każdego — niezależnie od płci — i to jest niesamowite!

  • Ula Włodarczak

    “Gdy dotkniesz dłońmi szklanego sufitu, skruszmy go wspólnie.” – czy może być piękniej? ^^

  • A.

    Dzięki chłopaku, fajne :) Trzymaj się.

  • Oregon

    Jeśli autobus na południe Oregonu się spóźnia…
    Pod warunkiem, że będziemy na trasie do Oregonu

  • Najsensowniejsze “zbiorowe życzenia” na Dzień Kobiet ;) Tekst z gracją i motywacją – pięknie. Lubuję bardzo. Pozdrawiam i dziękuję.

  • Feministyczny accept :)!

  • Jej, najlepsze życzenia :)

  • Ala Ostrowska

    Swoją drogą: zamiast przycisku: “Lubię to!” powinno być “Lubię Cię!”
    Jesteś świetny Andrzej!

  • Dziękuję :) Potrzebowałam to usłyszeć, czuję jakbyś na prawdę napisał to do mnie ;)
    Pozdrawiam z Niemiec, gdzie próbuję każdego dnia przebijać sufit zbudowany z własnych obaw, wymyślonych problemów i niewiary(bo czasem przeszkodą jest własna głowa) i osiągnąć to na czym mi zależy.

  • drobnaczylija

    Piękne życzenia! Dziękuję :)

    Z jednym tylko się nie zgodzę: “Bądźmy ludźmi, którym się udaje”. Nie. Nie chcę być człowiekiem, któremu SIĘ UDAJE. Chcę być człowiekiem, który DZIAŁA.

    Pozdrawiam ciepło!

  • Przemiłe, motywujące życzenia! Trafiłeś w sedno. Udostępniam i w imieniu swoim i znajomych kobiet: dziękuję :)

  • Aga Konieczna

    Andrzej, PIĘKNIE!
    Bądźmy sobą.
    Odkrywajmy to co chcemy robić i róbmy to.
    Nie róbmy czegoś, tylko dlatego, że większość tak robi.
    Bądźmy odważni i realizujmy siebie, bez względu na okoliczności! :D

    Pięknie i poleci dalej! :)

  • Bardzo Ci dziękuję, tylko tyle chcę napisać (po raz pierwszy tutaj).
    Czas zainwestować w swoje pragnienia.

  • Bardzo ładnie.

  • Bardzo podoba mi się ten tekst :) Dziękuję !

  • Idealnie napisane. Róbmy swoje, w zgodzie ze sobą, a nie dlatego, że nam tak świat nakazuje lub coś narzuca.

  • Przeczytałam to w idealnym momencie, z idealnym nastawieniem. W minioną sobotę podjęłam wiele ważnych dla siebie decyzji, zrobiłam burzę mózgów z najbliższą mi osobą – moim partnerem, człowiekiem, z którym żyję, z którym łączy mnie coś więcej niż relacja damsko-męska. Tym jest właśnie partnerstwo, wzajemnie wsparcie i pomoc w dążeniach, świadomość, że ilekroć się nie potknę, ilekroć nie podejmę jakiejś głupiej decyzji, mogę liczyć na to, że on nie pozwoli mi się poddać i zatrzymać się w dążeniach do tego, czego pragnę, nawet, jeśli ja sama czasem o tym zapominam. Ten weekend był ważny, bo nigdy wcześniej nie byłam nawet blisko – teraz, niedługo po tym jak stuknęło mi magiczne ćwierćwiecze, w końcu podjęłam decyzję, w którym kierunku podążę. Nareszcie, bo czas najwyższy. Nieważne jak głupie i trudne do zrealizowania, a może i nawet niemożliwe, może się to wydawać – chcę spróbować. I zrobię to, bo mogę.

    • Bozena Łępa

      Przyznaję, że jestem pod wrażeniem.Waszego partnerstwa i Twojej decyzji. “Nowego” nie należy się bać. Powodzenia!

  • Paulina

    “Niech kiedyś nazwą naszymi imionami wielkie miasto.” to zdanie porusza kolejny problem (możemy dyskutować, czy to problem;) ) kultury, w której żyjemy – pęd do wyjątkowości, do bycia podziwianym? – na pewno do wyróżniania się (a trafniej – odróżniania się!). Możesz pracować w domu, ale musisz robić coś wyjątkowego; możesz założyć własny biznes, ale to musi być coś błyskotliwego i innowacyjnego; jeśli uprawiasz sport, to musi być coś ekstremalnego albo nietypowego; jeśli gotujesz, to muszą być niebanalne potrawy przepięknie podane, godne drogiej restauracji. A gdzie miejsce na zwyczajność? Co w niej złego? Czy naprawdę jest wrogiem szczęścia i spełnienia? Typowy, zwyczajny postrzegany jest jako nudny, a przecież – choć to truizm – każdy z nas jest wyjątkowy bez robienia wokół siebie szumu, bez ciągłego uganiania się za wyjątkowością. Nikt nigdy nie nazwie miasta moim imieniem, nigdy nie pojawię się na wikipedii, nie przeczytasz fascynującego wywiadu ze mną na modnym lub specjalistycznym portalu. I nie przeszkadza mi to:-) Mam pracę typową, która daje mi radość, właśnie wróciłam ze zwyczajnego urlopu, który był cudownie spędzonym czasem, a na obiad będą sznycle – zwyczajne, domowe;-) Do Twojego rewelacyjnego wpisu dodałabym jedną tylko poradę: bądź sobą – nie goń za wyjątkowością, jeśli wystarcza Ci Twoja zwyczajność. Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • Zuza

    kocham czytać Twojego bloga! przy ponad połowie wpisów łza cieknie mi po policzku… dziękuję za wszystkie notki i życzenia trafiające w samo sedno “sprawy” – idealne <3

  • Alexandra

    Osobicie nie uwazam, zeby to byl feminizm, a raczej czlowieczenstwo. Rzeczywiscie te nasze dwa ludzkie “gatunki” roznia
    sie od siebie – nie tylko wizualnie, ale takze pod wzgledem psychologicznym. Dyskryminacja niestety istnieje – i choc lubie pana Andrzeja – pan Andrzej jest mezczyzna. Faceci nie rozumiaja, ze kobieta, zeby moc robic to co na prawde chce, musi pracowac o wiele ciezej niz facet. Nie wynika to z niczego – po prostu ma piersi. Od mezczyzn oczekuje sie wrecz “zdobywania szczytow” – kobiety nie sa w tym wzgledzie motywowane. Mezczyzni sadza, ze nie tylko maja nad nami fizyczna przewage – tu chodzi takze o ta emocjonalna wladze. Niektorzy, doskonale to wiedza i wykorzystuja. Dzieki za motywacje, ale sama motywacja nie wystarczy – ladnie brzmi, ale my nie zyjemy w ladnym swiecie. Tu chodzi o zmiane sposobu myslenia. Co nie oznacza, ze nie bede pracowac te trzy razy ciezej od facetow. Powiem wiecej, robie to, i chodzby to mialo trwac wiele lat dojde tam gdzie chce byc. I dlatego nie sadze zebym ten sufit chciala zbic z jakims facetem J. Chce to zrobic sama… ewentualnie z jakas inna kobieta.

  • Opiekować się dziećmi, to jest to! I czytać książki w skórzanym fotelu. I pić kawę. I przegryzać gorzką czekoladę. I śpiewać przed lustrem. I…

  • Ven

    Ten post jest piękny. Naprawdę, trafiłeś w sedno sprawy, bo ta obecna presja kobiet jest przytłaczająca. Bądź korpo-suką karierowiczką, która nie ma czasu na związek i miłość i relacje z facetami traktuje przedmiotowo i się nie angażuje. A ja chcę budzić się co rano u boku kogoś, kto mnie kocha i wspiera. Ze świadomością, że będę za chwilę robić coś wspaniałego, co daje mi szczęście i pieniądze, za które mogę realizować swoje inne marzenia. Choćby to była najgłupsza względem innych rzecz – tak, chcę ją robić i nie obchodzi mnie to, co uważają ci, których presja zmusiła do życia robota.

  • Hope

    Piękne.

  • Świetny tekst, jestem pod wielkim wrażeniem.

  • Mieszkam za granicą i zarabiam też zagranicznie. Jestem tu od ponad roku. Wszyscy dumni, rodzina się cieszy. I dziwi, że chcę wracać do Polski. Bo przecież tam bieda, źle się dzieje i trzeba uciekać. A ja chcę właśnie użyć tych kluczy i sprawdzić, co w tym sercu siedzi. Pewnie będzie skromniej, ale za to po swojemu.

    • Aga Konieczna

      Daniszka, jak ja cię rozumiem…
      Jestem w podobnej sytuacji.
      Wspieram cię! ^_^

  • Dobrze napisane. Myślę, że odnosi się to także do mężczyzn. Kiedyś musieli tylko zarobić na rodzinę. Teraz muszą dzielić obowiązki domowe, być wrażliwi, pozostać gentelmenami i jednocześnie popierać równouprawnienie. Nie podnieśli sobie poprzeczki tak wysoko jak kobiety, ale i im przypadły w życiu nowe role więc kochajmy i wspierajmy naszych facetów

  • Jola

    Bardzo insirujace, podoba mi sie. Namawiasz do wolnosci wyboru i niezaleznosci.

  • W sumie podejmowanie własnych decyzji to problem wielu młodych ludzi, nie tylko kobiet. Ludzie czasami boją się przyznać do swoich marzeń, bo wydają się im nierealne, bo po tym kierunku będzie praca, bo nikt tak nie robi. Ja też miałam ten problem, mój tata chciał, żeby poszła na farmacje, która zwyczajnie nie była dla mnie. Ale to ja podejmowałam decyzje, nawet jeżeli opierały się one na czyiś dobrych radach. Na szczęście opamiętałam się w porę i nie żałuję, chociaż nawet teraz wciąż muszę wysłuchiwać, że moje decyzje są złe. Bo w końcu zmieniłam zdanie, spojrzałam w swoje serce i już wiedziałam, co mam robić. I kiedy to do mnie dotarło, zdałam sobie sprawę, że odpowiedź była ze mną cały czas. I wybrałam sobie coś, co ani się w Polsce dobrze nie sprzedaję, ani łatwe tez nie jest, a już nie mówiąc, że w tym zawodzie to jest jednak więcej facetów, co się w sumie zmienia. Ale jakoś się nie boję, bo wiem co mam robić :)

  • Catherine Sophie

    Chyba przeczysz sam sobie – najpierw o tym, że po co mówić innym kim mają być i co robić, potem “bądź kim chcesz”, najpierw “presja na kobiety by odnosiły sukces jest zła”, potem “Bądźmy ludźmi, którym się udaje. Niech kiedyś nazwą naszymi imionami wielkie miasto.”… Chyba sam do końca nie zrozumiałeś tematu. Tak, fajnie jest być sobą i podejmować decyzje samodzielnie, ale nie wspomniałeś że by podejmować dobre dla siebie decyzje – potrzeba doświadczenia, a to rodzi się z masy złych decyzji. Więc chyba to, co chciałeś przekazać w tym artykule to bardziej “nie bój się popełniać błędów, iść pod prąd, słuchać intuicji (intuicja nie równa się serce, o którym piszesz)”…

  • Ada

    Właśnie! Nie bać się mieć swojego zdania. Meh. Jak żyć, kiedy wokół każdy ci swoje zdanie narzuca?

  • Dominika Faj

    Wow, po prostu wow. Nie potrafię wyrazić mojej radości słowami. Czytam cię od jakiegoś roku i rzadko się udzielam w komentarzach. Od początku miałam poczucie że jesteś świetnym człowiekiem, takich ludzi jak ty świetnie mi się słucha, ogląda. Zgadzam się z tobą co do tego że świat jest teraz bardziej tolerancyjny ale nie oszukujmy się nadal jest wiele dyskryminacji na tym świecie, ale to zmieni się dopiero jak ludzie zmienią myślenie, tak sądzę. Ale właśnie takich ludzi jak ty potrzebuje społeczeństwo. Ten tekst jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym że jesteś świetnym człowiekiem, dziękuję ci bardzo za ten tekst, za to że dzielisz się sobą, za to że jesteś dziękuję ci bardzo :)

  • Szara Wiewiórka

    Piękny tekst, dziękuję! Często widzę podobny atak, zwłaszcza na blogerki, że powinny popracować w Biedronce żeby zobaczyć jak wygląda ‘prawdziwa praca’. Co za nonsens! Myślę, że często mówią tak ludzie, którzy nie mieli siły poprowadzić swojego życia tak, jakby chcieli i ciężko im się do tego przyznać. Imponują mi osoby, które idą swoją własną ścieżką, wybraną nieprzypadkowo. Mam nadzieję, że kiedyś będę jedną z takich osób. :)

  • Lubię ten tekst i lubię czytać kogoś, kto ma otwartą głowę. Fajnie jest czasem pomyśleć, nawet kiedy szarość za oknem jest najbardziej szara z możliwych, że świat wciąż jest świetnym miejscem, które pomieści te wszystkie pasje, marzenia i dążenia… Fajnie, jak ktoś o tym przypomina, kiedy zdarzy nam się na ułamek sekundy o tym zapomnieć.

  • Wzruszyłam się…
    Dziękuję.

  • Dzięki! : ) Stawiasz mnie czasem w pionie :) i uśmiechu zostawiasz.

  • Katarzyna Paluch

    Właśnie takiego przesłania dzisiaj potrzebowałam.!

  • cichawoda

    wlasnie koncze kolejny etap edukacji – liceum. to ten okres kiedy musisz mniej wiecej nakreslic sobie droge na dalsza przyszlosc i wybrac jakis kierunek, cel. ten okres kiedy kazdy ze znajomych czy z rodziny wie lepiej od Ciebie co dla Ciebie bedzie najlepsze. i, co zabawne, kazdy mowi co innego. dlugi okres zylam pod presja ze musze zrobic to i to bo tak sie powinno. ale jakis czas temu zadalam sobie jedno pytanie ktore wszystko zmienilo: czy robiac to bede szczesliwa czy raczej przezyje zycie nic szczegolnego nie osiagajac? odpowiedz chyba nasuwa sie sama, mimo ze podjecie takiej decyzji wymaga odwagi, poswiecenia i ryzyka. Andrzej, Twoja notka utwierdzila mnie w przekonaniu, ze wlasnie robie dla siebie najlepsza z mozliwych rzeczy. jestes dobra duszyczka, dziekuje

  • Motywujące słowa, dzięki :)

  • ewa

    Dziękuję za ten tekst, niestety ja poszłam za sercem zmieniłam dużo i sie zagubiłam i nie wiem juz co w tym sercu jest ;( może podrzucisz jakiś tekst jak sie na nowo odnaleźć? (ten juz czytałam;))

  • Alex

    Masz ciekawy sposób pisania. Twoje teksty są lekko, leciutko poetyckie. I chociaż nie jestem fanką takiego języka w żadnym wydaniu, Twój jak najbardziej mi odpowiada. Można powiedzieć, że czyta się z bananem na twarzy. Oby tak dalej!

  • Bardzo to wszystko długie i emocjonalne, a można by to skrócić do jednego zdania: niech każdy zajmie się tym do czego ma potencjał i co w związku z tym sprawia mu przyjemność. Chociaż forma tego tekstu do mnie nie przemawia, zawsze dobrze widzieć, że ktoś jeszcze takie rzeczy zauważa. ;)

  • Cenny tekst, bo prowokuje dyskusję :) Myślę, że w dzisiejszych czasach presja na kobiety i to, jakich wyborów życiowych dokonują jest i tak dużo mniejsza niż np. 20 lat temu. Większym problemem są ograniczenia, które tkwią w nas samych. Niezależnie od płci warto mieć odwagę (lub ją sobie wypracować) do podążania własną ścieżką, zwłaszcza jeśli nasz wybór nie wyrządza nikomu żadnej szkody. Innym ludziom często trudno jest pogodzić się z tym, że inni mają odwagę do robienia tego, czego oni sami się obawiają. Jednak wszyscy rozwijamy się we własnym tempie i jedni pracują nad sobą a inni nie, lecz są świetni w krytykowaniu… ;) Warto się nawzajem inspirować i wspierać – powtórzę, niezależnie od płci. Pozdrawiam.

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i miło mi Cię tu widzieć!

Jestem dyplomowanym menedżerem i magistrem psychologii biznesu.

Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce.

Prowadzę bloga i kanał video poświęcone strategiom projektowania fajnego, udanego życia.

Organizuję polecenia #NiedzielaDzielenia, serię #SąSuper oraz akcję SHARE WEEK.

Przygotowuję kawę w Sekretnej Kawiarni oraz ukrywam przed światem Tajemną Listę.

Facebook

Na fanpage wrzucam informacje o nowych premierach i statusy tak długie że same powinny być artykułami. Uwaga: polecam dużo fajnych ludzi i często zachęcam do chwalenia się.

YouTube

Od czasu do czasu montuję na statywie kamerkę i opowiadam jej coś o skuteczności, podejmowaniu decyzji lub stoicyzmie. Uwaga: bywa nieostro, bo sporo macham rękoma.

Instagram

Kulisy mojej pracy, ładne ujęcia Warszawy, spore ilości książek, kawy i podróży archiwizuję amatorskimi fotkami na Instagramie. Uwaga: zdarzają się selfie.

Instagram

Pierwszy raz?

Prowadzę tego bloga od 2009 roku. Opublikowałem tu ponad 1000 wpisów. To dużo treści, więc przygotowałem dla Ciebie drobne wsparcie. Przeczytaj o czym jest to miejsce, kim jestem ja i od czego warto zacząć lekturę na specjalnej stronie powitalnej.

Dołącz do 11 000+ Czytelników
I zapisz się do Tajemnej Listy

Każdy odbiorca newslettera dostaje w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do nowych artykułów
  • skoroszyty Excel pomocne w organizacji życia
  • plakaty i prezentacje z najważniejszymi informacjami

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to blog dla ludzi, którzy chcą więcej. Prowadzony przeze mnie od 2009 roku należy od lat do najbardziej wpływowych w Polsce. Lubię dobre praktyki i interesuję się szukaniem wspólnych mianowników w filozofii i nauce. Wierzę, że niezależnie od tego co lubi się w życiu robić, można to robić skuteczniej, spokojniej oraz czerpać z tego więcej frajdy. Nie lubię mówić innym co mają robić, więc staram się korzystać z przykładów z literatury oraz z własnego doświadczenia. Każdy wyciągnie z nich tyle, ile uzna za stosowne.

Informacje

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)