Czy warto być wygodnym?

 

Dzisiaj chyba już prawie każdy wie, że aby “osiągnąć sukces” należy wyjść ze swojej “strefy komfortu”. Ale z drugiej strony ciągłe przebywanie poza “strefą komfortu” może doprowadzić do nie mniejszych problemów niż siedzenie tam cały czas. To jak to w końcu jest z tą wygodą?

Czy warto do niej dążyć? Kiedy wiedzieć, że już pora coś zmienić?

Wygoda vs Rozwój

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Zgodnie ze słownikiem języka polskiego, wygoda to albo “wszystko co ułatwia wykonywanie jakichś czynności” albo “to, co zaspokaja czyjeś potrzeby, dogadza”. Innymi słowy możemy pokusić się o założenie, że wygoda to niezbywalna siostra rozwoju.

Rozwijamy się z różnych powodów – może to być marzenie, może to być paląca potrzeba. Ale widzicie, to może też być po prostu chęć łatwiejszego życia w przyszłości. I przy każdej z tych sytuacji można w sposób poprawny językowo powiedzieć, że robi się coś dla “wygody”. Pytanie tylko, czy wygoda jest “teraz” czy też walczy się o wygodę “na później”.

Mądra wygoda

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Jestem wielkim zwolennikiem cięższej pracy na początku i u podstaw, by z czasem było prościej. Lubię w trakcie przygotowań do czegoś “prze-czytać” się nadmiarem książek i zrobić trzy razy tyle, ile jest ode mnie wymagane. Nie jest to “jedyne słuszne podejście do życia” bo znam wielu ludzi, którzy lubią rzucić się w nowe wyzwania “głową naprzód”. Wydaje mi się jednak, że jest to podejście, no właśnie najwygodniejsze.

Dzięki takiej antycypacji różnego rodzaju przeszkód podchodzę do prawdziwych przeszkód na pełnym luzie. Mało co mnie zaskakuje a większość niespodzianek jest przyjemnych. W najgorszym razie poświęciłem za dużo czasu na naukę i nabywanie doświadczenia, które zapunktują z kolei przy innych przygotowaniach, w innym czasie. Meta-sukces:)

Wyzwania szukania pracy

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Jedną z najczęstszych porad dla młodych artystów jest “pokaż się”. Mówią o niej zarówno Austin Kleon jak i Stephen King. Wspominał te słowa nie tylko Dave Grohl, ale też Robert Rodriguez. Bardzo lubię, gdy porady dla artystów są też w stu procentach praktyczne gdzie indziej :)

“Pokaż się” to, w mojej opinii, słowa potrzebne każdej osobie szukającej pracy. Nieważne, czy mowa o pierwszej pracy, czy drugiej, czy wymarzonej, czy też na tę chwilę potrzebnej.

Szukanie pracy to wyzwanie szczególne, bo jego nieodłączną składową jest czekanie. Dlatego, tak sobie myślę, a co gdyby uczynić to czekanie aktywnym? A co gdyby “wysilić się” przez kwadrans, by potem mieć – już zupełnie wygodnie – czekającą kolejną potencjalną ścieżkę znalezienia się ze swoim przyszłym pracodawcą? :)

Profil polecający rekruterom

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Partnerem dzisiejszego wpisu jest Pracuj.pl. Uruchomili oni niedawno technologię Pracuj Select, dzięki której profil zawodowy na profil.pracuj.pl może być automatycznie polecany rekruterom szukającym pracowników. Wydaje mi się to świetną opcją dla każdej osoby działającej czynnie na rynku pracy.

Z jednej strony pozwala zwiększyć szanse na znalezienie pracy gdy akurat się jej szuka, a z drugiej bardzo dobrze “dopełni” prywatne portfolio informacyjne osoby, która po prostu nie chce wypaść z obiegu.

Więcej informacji na temat profilu Pracuj.pl możecie znaleźć tutaj:

[button open_new_tab=”true” color=”extra-color-1″ hover_text_color_override=”#fff” size=”large” url=”https://profil.pracuj.pl/?utm_source=andrzejtucholski&utm_medium=blog&utm_campaign=polecanie_profilu_PR” text=”Sprawdź, o czym mówię → Pracuj Select” color_override=”” image=”linecon-icon-star”]

Wysiłek raz, profity wiele razy

[divider line_type=”No Line” custom_height=”10″]

Pozostaje pytanie, czy taki profil faktycznie TRZEBA zakładać. To naturalne, że nie trzeba. Tylko że widzicie, to by wtedy było trochę tak, jakbym ja nigdy nie prowadził fanpage’a ani nie budował newslettera, tylko każdorazowo “rozkręcał” bloga od zera, przy każdym jednym wpisie. Od sześciu lat. Codziennie.

Można? No pewnie, że można.

Ale po co.

Bądźmy wygodni, moi drodzy. To popłaca :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

 

///

PS: Artykuł powstał we współpracy z Pracuj.pl.

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies