Autor: Andrzej Tucholski | 17 czerwca 2015 | Komentarze:
Czas czytania: około 6 minut

7 powodów, dla których korzystam z AirBnB

Byłem niedawno w Amsterdamie. W cenie połowy taniego hostelu mieszkałem DOKŁADNIE przy tym skrzyżowaniu, na którym mi najbardziej zależało, w sporym, wygodnym apartamencie. Piętnaście minut spacerem do konferencji, dziesięć do głównych kanałów, obok moich ulubionych kawiarni. Bez stresu, z własnymi kluczami, na moich warunkach.

(INFO NA WSTĘPIE: jeśli chcesz otrzymać około 90 złotych (to zmienna kwota) na dobry początek z AirBnB, kliknij w ten link. Ja też dzięki temu zyskuję dokładnie tyle samo kredytów na dalsze podróże, choć dopiero w momencie Twojej pierwszej wyprawy.)

Jak wyglądało ogarnięcie tego miejsca?

Przez kwadrans przeglądałem AirBnB. Tym razem wiedziałem czego szukam, więc znalezienie apartamentu nie przysporzyło mi żadnych kłopotów – a szukałem go na cztery dni przed wyjazdem. Umówiłem się z właścicielką, Patricią, na konkretną godzinę pod jej adresem.

Ostatecznie byłem dwie minuty spóźniony, ona już czekała. Dała mi klucze, wyjaśniła żebym nie wkurzał sąsiadów głośną muzyką po dwudziestej drugiej i poprosiła, bym wyjeżdżając odrzucił je do skrzynki z jej nazwiskiem. Potem życzyła mi udanego dnia i poleciała do pracy. Gotowe.

Siedem argumentów za AirBnB

Nie jest to oczywiście usługa pozbawiona wad lub w stu procentach bezpieczna, ale przy zaangażowaniu w proces minimum zdrowego rozsądku można z niej wycisnąć prawdziwe rewelacje. Dwanaście porad dla początkujących znajdziesz na samym dole, ale wcześniej: oto moje powody, dzięki którym trzymam się AirBnB przy każdym wyjeździe.

1. OGROMNA SWOBODA. W wielu miastach hotele mają swoje “roje” i szukanie noclegu nawet dzielnicę dalej natychmiast przerzuca nas do ofert hosteli, w których coraz częściej odchodzi się od pokojów pojedynczych lub podwójnych na rzecz grupówek. Apartamenty na AirBnB są wszelkiej maści, wielkości i stylu i w większości przypadków mapa miasta usiana będzie nimi jak naprawdę pechowy dzieciak ospą wietrzną. Kropka przy kropce :)

>>> Wybierz dowolną destynację i przekonaj się na własne oczy.

2. FENOMENALNE CENY. O ile się dobrze poszuka. W przypadku takich miast jak Londyn czy Rzym może być trudno, bo AirBnBowcy szybko wyczuli pismo nosem, ale Dublin, Amsterdam czy Wiedeń nadal szokują. Przy odrobinie samozaparcia w zasadzie w kwadrans znajduje się zestaw pięknych apartamentów w najbardziej kluczowych częściach miast za fragment ceny hotelu sąsiadującego przez ścianę.

3. DOSTĘPNOŚĆ. AirBnB to często jedyna metoda na znalezienie noclegu, gdy się totalnie zaspało i szuka swoich opcji na cztery, trzy dni przed wyjazdem. COŚ zawsze będzie na Ciebie czekało, nawet na dzień przed wylotem. Staram się nie nadużywać tej zalety serwisu, ale takie są fakty: już dwa razy sytuację uratowała.

4. INSPIRUJĄCE MIEJSCA. Hotele i hostele mają bardzo często praktycznie identyczny wystrój. Przypadek tych pierwszych został nawet skomentowany przez Moby’ego nazywającym się dosyć oczywiście albumem. AirBnB to przygoda na przygodzie. Raz znajdzie się chatę całą w pluszu. A raz idealnie odwzorowującą cadillaca coupe deville. A czasem, po prostu, pełną drewna, zdjęć rodziny i wielkich skrzyń.

A jeszcze kiedy indziej tycie mieszkanko w bocznej uliczce okaże się mieć balkon na całą zatokę.

5. NIE TYLKO MIASTA. AirBnB to też świetna baza miejsc poza-miastami. Wszelkie wille, zamki, kasztele, agroturystyki, domki na drzewach, bunkry pod plażami… jak masz dużo czasu to znajdziesz chyba wszystko. Sam niedawno natrafiłem na dom w gigantycznej rzeźbie psa.

6. NIE JAK TURYSTA. Ja wiem, że są to słowa każdego turysty na świecie, ale prywatnie nie lubię czuć się jak turysta. A przynajmniej lubię o sobie samym myśleć, że jestem mniej “turystyczny” niż inni turyści, tacy sami jak ja :) Dzięki AirBnB udaje mi się nieźle podtrzymać tę iluzję. Do apartamentów wraca się swobodnie, z własnymi kluczami. Mówi się “ola” do ludzi na klatce schodowej.

Ja lubię takie klimaty.

7. ŁADNIE WYGLĄDAJĄCE OFERTY. Jak nie jestem w stanie skupić się na wykonywanej pracy to po prostu UWIELBIAM przeglądać miejsca, do których chciałbym kiedyś pojechać. Równo z premierą AirBnB moje zakładki powiększyły się o nowy folder. Większość apartamentów w tej usłudze ma tak piękne zdjęcia, że to aż ciężko wyjaśnić. Można oczywiście trafić na dramaty ewidentnie fotografowane wirówką do bielizny, ale to pojedyncze przypadki.

Darmowy plakat do pobrania!

Przygotowałem dla Ciebie plakat z 12 poradami “AirBnB dla początkujących” dzięki któremu szybko ogarniesz podstawy dobrych praktyk związanych z tą usługą. Możesz go zapisać na pulpicie, możesz też wydrukować i przykleić do akwarium z dwoma grubymi rybkami w środku. Znajdziesz ten plik w Skarbcu.

Hasło do Skarbca posiadają wszyscy członkowie Tajemnej Listy, także Ci, którzy zapiszą się później. Należenie do mojego prywatnego newslettera jest bezpieczne (zero spamu, można wypisać się w sekundę) a przynosi sporo korzyści – ot, chociażby, dodatkowe prezenty przy większych artykułach.

Jeśli chcesz dołączyć do tysięcy odbiorców mojego newslettera i natychmiast dostać klucze do Skarbca – możesz zrobić to w tej chwili, tutaj.

A jak w Twoim przypadku? Gdy już pobierzesz plakat w prezencie daj znać w komentarzach, czy przyszło Ci już korzystać z ofert AirBnB. Jeśli tak – czy było okej? Co było nie tak? A jeśli nie – co Cię powstrzymuje? Jestem ciekaw Twojej opinii :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i pokażę Ci różne strategie na ogarnięcie życia. Pogadamy też o kulturze.

Na tym lifestyle'owym blogu eksperckim znajdziesz luźne tematy (seriale) płynnie połączone z pragmatycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Kanał na YouTube jest o tym samym, tylko weselej, bo mogę wymachiwać rękami.

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 12 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, którą potem będzie można z dumą pokazać w raportach.

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany, lifestyle'owy blog ekspercki prowadzony od 2009 roku.

Poświęcony jest strategiom na ogarnięcie życia. A także kulturze, no bo jak to tak, żyć bez seriali? W skrócie oznacza to, że artykuły na lifestyle’owe tematy wzbogacone są “w środku” eksperckimi poradami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz do mnie po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. Ci ludzie starali się latami by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Niektóre linki na blogu mogą być linkami afiliacyjnymi.

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)