Nowy kurs!

Już 22.10 premiera kursu uczenia się dla dorosłych. W tygodniu przed premierą trwa przedsprzedaż.

W jej trakcie obowiązuje najlepsza cena!

Koniecznie sprawdź, czy to kurs dla Ciebie!

Sprawdź ceny!
Autor: Andrzej Tucholski | 11 grudnia 2014 | Komentarze:

U mnie trzy spełnione marzenia, a u Ciebie?

Nie, nie spotkałem złotej rybki. Ale z drugiej strony nie wypracowałem też tych marzeń mozolną, codzienną pracą. Wniosek z dzisiejszego wpisu będzie w kontekście przekazu całego bloga bardzo kontr-intuicyjny, ale zarazem przyniesie inteligentnemu odbiorcy sporo wartości. 

Zacznę od tego, że nie spodziewałem się takiego grudnia. Z reguły pod koniec listopada zapadam w coś na kształt kreatywnego snu zimowego i do drugiej połowy stycznia poświęcam się w całości czytaniu książek, graniu w zaległe tytuły oraz nadrabianiu filmów. Moją głowę zaprząta dobór prezentów dla bliskich i organizacja fajnego Sylwestra. Tym razem jest zupełnie inaczej.

Między innymi zupełnie znienacka spełniły się moje trzy marzenia. Chcę Wam o nich opowiedzieć. Pod koniec notki postaram się też zebrać w całość wspólne mianowniki tych przygód i wyciągnąć z nich spójną radę na przyszłość. Nie byłoby ich bez super życzliwości otaczających mnie ludzi, ale wierzę, że i w tym pięknie damy radę znaleźć coś do przeniesienia na inne sytuacje :)

Jedziemy!

1. Przejechać się Freightlinerem (reklamowym TIRem Coca Coli)

Razem z Mikołajem bujnęliśmy się ostatnio tym cackiem dookoła Stadionu Narodowego w Warszawie. W środku jest dokładnie tak, jak sobie wyobrażałem. Dużo miejsca, ciężki, amerykański styl, pachnie benzyną. Prezent dowieziony na pace tej klasy zyskuje okrągłe plus dwieście do fajności. Tak nam wyszło z Mikołajem z profesjonalnych obliczeń kalkulatorem.

Freightliner to jeden z dwóch ciągników, którymi od zawsze MUSZĘ się przynajmniej raz w życiu przejechać. A to dlatego, że wychowałem się na filmie Konwój oraz świątecznych reklamach Coca Coli. Drugim modelem – ostatnim, który mi został – jest Mack i wiem, że też kiedyś do niego wsiądę.

Być może nawet jako kierowca :)

2. Być zacytowanym na okładce książki/komiksu/filmu/gry

To marzenie pojawiło się w moim życiu razem z założeniem jestKultury. Wtedy zacząłem zwracać uwagę na wszelkie patronaty i uznałem, że też tak kiedyś chcę. Do jednego nawet doprowadziłem – piorun znalazł się na całym nakładzie kolekcji Klasyki Polskiego Kina (oraz Klasyki Polskiej Bajki). Ale to nadal nie był cytat.

Życie zdecydowało się zastosować w tym przypadku jakąś wariację praw Murphy’ego. Po ponad pięciu latach prowadzenia bloga o kulturze zostałem poproszony o zgodę użycia cytatu z… opisu filmu na YouTube:) A i to oczywiście już po zmianie motywu przewodniego jestKultury na Odważne Marzenia.

Wiadomo, po co łatwo, skoro można ciekawie :D

W efekcie znajdziecie moje słowa na okładce polskiego wydania komiksu Adventure Time! Gorąco go polecam. Czytałem wersję oryginalną i jest mistrzowska + nie tylko urozmaica, ale i rozwija lore kreskówki!

Cytat brzmi:

W obliczu takich komiksów – rozwijających uniwersum, jeżdżących po bandzie, pełnych humoru – mój zegarek zawsze pokazuje PORĘ NA PRZYGODĘ! :-)

3. Spotkać Furious Pete’a

Tego Youtubera oglądam jakoś od 2010 roku. Nie pamiętam już jak na niego natrafiłem, ale jego ciągłe zmagania z zawodowym jedzeniem OGROMNYCH ilości niezdrowego żarcia na czas zagwarantowały mi wesołe unikanie nauki przy niejednym egzaminie. W międzyczasie zacząłem cenić go także jako osobę. Oprócz wciągania trzech litrów kwasku cytrynowego można z jego kanału wyciągnąć naprawdę wartościowe porady dotyczące ćwiczenia na siłowni.

No i koniecznie, ale to koniecznie warto zapoznać się z jego słowami związanymi z rakiem. Umieściłem je w tej notce, przeczytajcie całą.

Chciałem Furious Pete’a spotkać jakoś od dwóch lat. Udało mi się to dzięki świetnej imprezie Orange Video Fest organizowanej w Warszawie przez LifeTube. Mogłem posiedzieć na jego panelu a potem pogadaliśmy sobie chwilę prywatnie. Na pamiątkę – fota! :-)

Pete na żywo jest tak samo fajny jak w necie.

Co zrodziło te sytuacje?

Dwie rzeczy. To, że regularnie szukam nowych “rzeczy do robienia” w życiu oraz to, że co do zasady staram się brać udział w “dziwnych” sytuacjach, o ile tylko pozwala mi na to czas lub sytuacja.

Już wyjaśniam.

Wniosek z TIRa Coca Coli: Gdy dzwoni do Ciebie znienacka znajomy z agencji kreatywnej (lub jego odpowiednik w Twoim zawodzie) i pyta się, czy “chce mi się podjechać jutro pod stadion” to czasem warto przesunąć resztę planów i po prostu spróbować, co też jest na rzeczy. Czasem może to być świąteczny TIR Coca Coli :D Warto zgadzać się na tzw. “random encounters”.

Wniosek z cytatu na komiksie Adventure Time: Co z tego, że bloguję, skoro ten konkretny kontakt ze świetnymi ludźmi od polskiego wydania Pory na Przygodę nawiązałem dzięki YouTube’owi? Warto próbować różnych rzeczy “dookoła” swojego codziennego zawodu czy też kariery.

Wniosek ze spotkania Furious Pete’a: Po co mi było iść na biznesową część konferencji dla YouTube’a, skoro przede wszystkim bloguję? To nie jest naturalny i “zwykły” wybór. Przyznaję, bardzo ciekawi mnie świat internetowego video, ale zapisanie się na imprezę trochę nie leżało z moimi oryginalnymi planami. Jakiś czas później, na parę dni przed eventem, doczytałem dodatkowo, że jednym z gości jest właśnie Pete. I w efekcie oprócz wielkiej porcji wiedzy i inspiracji poznałem jednego z moich ulubionych twórców. Warto dokształcać się w różnych dziedzinach.

Rada na przyszłość

Nie pozwólcie, by nie tylko codzienność, ale nawet podążanie za marzeniami (!) ograniczyło Wasze regularne wyglądanie poza swój świat. Nie mam tu na myśli wyłącznie “wychodzenia poza swoją strefę komfortu” (choć to też), ale generalnie dobrze jest od czasu do czasu zanurzyć się w zupełnie inne rejony niż te powszednie.

Kto wie, co tam czeka w chaszczach :)

(No i – oczywiście – otaczajcie się super ludźmi. Bez nich nic się nie osiągnie.)

Co u Was?

Jak tam Wasze marzenia? Coś się udało ostatnio spełnić? Albo może jesteście blisko? Chcę wiedzieć, piszcie w komentarzach. Jeśli mogę jakoś pomóc radą czy poleceniem książki lub artykułu to też piszcie, być może uda mi się akurat coś podrzucić ciekawego :)

Pamiętajcie też, że dzięki gadaniu o swoich marzeniach można u mnie aktualnie zgarnąć killerski ekspres do kawy!

(Nie ma dużo do zrobienia, ale też i nie zostało przesadnie dużo czasu!)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)