Autor: Andrzej Tucholski | 12 kwietnia 2014 | Komentarze:
Tematy:

W jaki sposób prowadzić relacje międzyludzkie?

Nie widziałem pewnego typka od kilku lat. Nigdy jakoś bardzo nie rozmawialiśmy, mówiliśmy sobie co najwyżej cześć. Tyle. Wtem wpadłem na niego w drzwiach siłowni. On wychodził, ja wchodziłem. Powiedzieliśmy sobie cześć. Wieczorem mrugała mi już na fejsie nowa wiadomość.

 z racji tego, że dzielimy wspólnie siłkę mam małą prośbę acz mówię z góry, że nienawidzę takich akcji. mój wujek startuje do europarlamentu z listy [tu organizacja], aby znaleźć się na “jedynce” jej listy wyborczej potrzebuje głosów przez internet: [tu link] on potrzebuje po prostu głosów online, trzeba raz kliknąć głosuj i potwierdzić mailem. Wtedy może znajdzie się na “jedynce” polecam, możesz zapoznać się z jego autoprezentacją głupi nie jest i wstydu w porównaniu do obecnych politytków nie przyniesie

ii jeszcze druga sprawa biznesowa bardziej i nie będę owijał w bawełnę. Moja siostra ze szwagrem otworzyli sklep z piżamami, tekstyliami itd. w [tu miejsce], nowa w Polsce włoska marka. Teraz zakładają funpage i sklep internetowy i szukają kanałów promocji, oczywiście nie liczą na działalność charytatywną, mają środki na marketing myśleli o trendseterskich blogach domyślam się, że sam możesz się takimi rzeczami nie chcieć zajmować ale może znasz kogoś kto prowadzi popularne blogi i się takimi rzeczami zajmuje?

Pisownia oryginalna, wyciąłem tylko informacje związane z tożsamością tej osoby i nie przeniosły się obrazkowe emotki.

To inteligentny typek. Ogarnięty, studiujący, mający znajomości i dobre perspektywy.

I – co stwierdzam ze smutkiem – wcale mnie nie zdziwił. Podobnych “przypomnień sobie” o moim istnieniu notuję w ostatnich latach naprawdę sporo. W miarę jak coraz częściej zdarza mi się pojawiać w różnych internetowych rankingach czy też na antenie telewizji, tak natężenie podobnych incydentów w moim życiu rośnie również.

Trochę mnie to przeraża.

Bo widzisz, ja siebie wcale nie mam za kogoś, kto odniósł sukces. Pewnie nadchodzące lata znowu przepchną tę granicę dalej, ale aktualnie wyobrażam sobie własny sukces jako siedzenie na jednym panelu London Book Fair obok Neila Gaimana, Stephena Kinga, Dymitra Głuchowskiego i Hugh Howeya. Gadamy sobie o tym, czemu dziury w ziemi są takie straszne.

Na pewno nie traktuję jako sukcesu bycia nieźle, ale skromnie sobie radzącym blogerem/studentem/youtuberem mieszkającym w wielkopłytowcu w Warszawie :) Jest fajnie, ale to pewien stopień w moich wewnętrznych schodach, żadne opływające w szampan plateau. Zresztą, ja nawet nie lubię szampana.

Rodzice zawsze mi powtarzali, że nawet delikatne zwycięstwa będą obfitować w odwracających się ode mnie, jak się okazuje – nieszczerych, starych znajomych. Będą też obfitować w wyrastających spod ziemi, jak się okazuje – nieszczerych, nowych znajomych. Rozumiem tę zależność i nie mam z nią problemu. Jest jak deszcz. Nie można walczyć z deszczem.

Martwi mnie jednak, jak malutko-malutkie zwycięstwo wystarczy, by te wszystkie procesy ruszyły z wiatrem niczym naprawdę dobrze prowadzony szkuner. Ciekawe co będzie, gdy już faktycznie usiądę na swoim hipotetycznym panelu z ulubionymi idolami literackimi po bokach :)

A może właśnie wtedy już nic nie będzie? Bo kariera pisarza jest trudniejsza do wykorzystania do swoich celów niż kariera blogera, który i tak przecież zajmuje się pisaniem o różnych rzeczach w cyklu dziennym?

Tutaj wiadomość od innej dawno już miniętej w życiu osoby:

to skoro i tak piszesz o różnych rzeczach codziennie to niby czemu nei chcesz napisać o moim wujku, co andrzej?

Nie wiem. Może i bym chciał.

Ale nie lubię czuć się wykorzystywanym.

Mateusz Olech poprosił mnie ostatnio o wypowiedź do materiału, który właśnie szykuje – “w jaki sposób mali twórcy powinni o coś zagadywać do większych?” (pamiętajcie by w swoim czasie odwiedzić jego bloga i sprawdzić całość artykułu, zanosi się dobrze). Monika Kamińska zostawiła z kolei super komentarz pod nowym wpisem u Janka Favre. Różne relacje przekazały mi wreszcie, że Konrad Kruczkowski z Halo Ziemia na ostatnim spotkaniu Blog Experts wspomniał, że nadchodzi na blogach epoka lifestyle’u emocjonalnego.

Cała ta czwórka dała mi bardzo do myślenia.

To dzięki nim piszę teraz te słowa.

No, dzięki nim i dzięki temu koledze, który po czterech latach uznał, że powinienem mu pomóc w jego biznesach.

Generalnie nie jestem fanem pisania o kwestiach, które jakoś tam ujmuję jako “prywatne sprawy każdego z nas”, ale w sumie – jeśli nie pisać o nich, to tak naprawdę jaki jest sens pisania o czymkolwiek innym? Próbuję zatem. Mój pomysł do wyniesienia na dziś to to, że:

Prowadzenie relacji międzyludzkich jest proste. Trzeba być uczciwym, otwartym, pomocnym i czujnym. Dawać i obserwować. Kiedyś pozwalałem się dłużej ujeżdżać ludziom, którzy twierdzili, że tak naprawdę lubią się ze mną znać. Dzisiaj mam w kieszeni jeansów tylko jedno ostrzeżenie.

Jeśli ktoś mnie ewidentnie robi w wała to dostaje żółtą kartkę. Mówię mu lub jej o tej kartce, nie bawię się w chowanie po krzakach. Takie rzeczy normalni ludzie załatwiają szczerze i prosto. Ale też i nie udaję, że druga kartka będzie oznaczać cokolwiek innego poza zupełnym wyjęciem mojej uwagi z jakiejkolwiek przyszłej relacji. Nie lubię nieżyczliwym ludziom poświęcać przesadnie dużo czasu. Nie odcinam się od nich. Po prostu poziom zaangażowania nigdy nie rośnie nawet do bezwzględnego minimum :)

Oprócz takich skrajnych sytuacji staram się jednak niespecjalnie myśleć o tym czy dana relacja coś mi daje. Po prostu wkładam w nią każdego dnia tyle, ile akurat moje sumienie podpowie mi, że jest zdrowo. Nie wiem, zawsze mi się wydawało, że tak jest fajnie.

I to też działa w innych dziedzinach. Pamiętasz może mój wywiad z wspominanym już dziś Hugh Howeyem, jednym z najważniejszych współczesnych pisarzy science-fiction? Może to będzie zaskoczenie, ale wcale go nie “zlądowałem” za ładny uśmiech i napisanie mu, że jest spoko :) Obiecałem mu w mailu ogrom rzeczy w zamian za pół godziny jego czasu. A potem zrobiłem trzy dodatkowe.

Co jakiś czas próbuję to podejście popularyzować np. wśród instytucji kulturowych i firm. Może kiedyś załapią :)

W dawaniu jest coś pięknego.

Jest jak magiczna różdżka. Jak kij Gandalfa, lewa ręka Stana Lee czy kolejny scenariusz Charlesa Curtissa. Gdybym coś od kogoś dostał bez możliwości odwdzięczenia się to czułbym się bardzo źle. Zawsze ciekawią mnie ludzie, którzy są w stanie operować bez tego poczucia balansu. I nie piszę tego z jakimś ukrytym cynizmem – poważnie, ciekawią mnie.

Nie oceniam ich jakoś źle. Jak mawia moja przyjaciółka, każdemu jego porno. Niech sobie żyją. Niekoniecznie w bliskiej komitywie ze mną, ale w szczęściu i zdrowiu – na pewno.

Rady ode mnie to jednak nie narusza. Pamiętaj by dawać i obserwować.

Życie jest wtedy dobre :)

Autorem zdjęcia w nagłówku jest Ashraful Kadir. Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!