Autor: Andrzej Tucholski | 11 marca 2014 | Komentarze:
Tematy:

Pudełko wypchane prześcieradłem

Siedzę w autobusie. Jest rano, więc jest pusto. Zajmuję jeden fotel, moje nogi opierają się kolanami o szybkę działową. Ale tak naprawdę, to tego nie robią. Majtam nimi luźno. Mam może osiem latek i niosę do weterynarza mojego chorego szczurka. 

Otwieram drzwi do gabinetu pani wet i stawiam pudełko wypchane prześcieradłem na stalowym stole. Pani kończy wpisywać jakieś dane w wyglądające prehistorycznie oprogramowanie. W oczekiwaniu na jej obecność obserwuję zielonkawą tkaninę. Rusza się. Wybrzusza, przekręca. W końcu ustępuje i na świat wypełzuje spod jej zwał mały szczurek.

– To o co chodzi? – odwraca się wreszcie pani wet.

A ja stoję i milczę. Nie wiem.

*

Widzisz, jako dziecko nie miałem zwierzątka. Dopiero licząc dwadzieścia kilka lat postanowiłem sprawić sobie szarego kluska, który już niejednokrotnie aplikował do nadwornego chochlika drukarskiego jestKultury. Z jakiegoś powodu szczególnie lubi wcisnąć tą swoją pokraczną girą literkę “m”. Pewnie jest w tym jakaś moja wina, bo lubię go za takie spacery nagradzać żarciem.

Regularnie też wyzywa na pojedynki Rexa. Do tej pory najwięcej emocji wzbudziła stanowczo Bitwa o Londyn.

I teraz zaczyna się ciekawe. Dopóki wszystko z tą włochatą parówką jest dobrze, to moje odczucie jest, hm, normalne. Mam szczurka, zwierzątko. Żyje sobie, łazi po mnie, zagrzebuje się w kartonach.

Ale jak coś się dzieje źle – tak jak ostatnio – to odczuwam niesamowity emocjonalny regres. O tyle nietypowy, że jak wspomniałem, nie miałem w dzieciństwie zwierzątka. Nie jest to więc żadna forma wspomnień czy innych przebitek. Po prostu. Ubieram się jako dwudziestodwulatek, ale po pudełko sięgam już jako berbeć z podstawówki.

Wydaje mi się, że to kwestia poczucia odpowiedzialności i pewnych kulturowych kotwic.

Gdy stajemy przed odpowiedzialnością za zdrowie drugiej istoty to chyba nie da się czuć do takiej sytuacji przygotowanym. Stąd nagłe poczucie nieogarnięcia i potrzeby oparcia się o kogoś lepiej rozeznanego w temacie. W przypadku kluchy mogłem liczyć na Karolinę – to zresztą jej dłoń widzisz na zdjęciu w nagłówku :)

Bardziej ciekawi mnie jednak motyw kulturowych skojarzeń. Jestem pewien, że gdybym szedł do weta z moim hipotetycznym, ogromnym psem to nie czułbym się jak dziecko. Ale trzymając przed sobą kurczowo mały obiekt z jeszcze mniejszym szczurkiem w środku – boom, gotowe. Znienacka mam wrażenie, że w plecaku zamiast komputera spoczywa gameboy a przedpołudnie spędziłem w szkole.

Nie wiem. Tak sobie myślę na głos.

Ze szczurkiem już wszystko dobrze. Wrażenie odeszło i nie wraca.

Okoliczności niestety nie nastrajały pozytywnie, ale generalnie ciekawie było znowu poczuć się jak dawno zapomniana część samego siebie. Jak noszący swoje małe, cenne rzeczy chłopczyk chodzący do jednej z praskich podstawówek. Mam nadzieję, że jeśli kiedykolwiek będzie mi dane znowu równie żywo wrócić do tych odczuć, to już z trochę innych powodów. Szary klusek już się dość nastresował :)

Ciao,

Andrzej Tucholski


///

PS: A tak w ogóle to od jutra jestem na chwilę w Londynie na #wyprawaCosta. Na blogu pojawi się potem spora relacja, ale jeśli masz ochotę oglądać ciekawe rzeczy na bieżąco (czytaj: jeśli wifi pozwoli) to obserwuj mnie koniecznie w tym czasie na Instagramie :)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!