Autor: Andrzej Tucholski | 10 kwietnia 2014 | Komentarze:
Tematy:

Playstation 4 – pierwsze wrażenia, co nowego, czy warto kupić

Cześć! Od paru tygodni jestem szczęśliwym (choć bardzo niewyspanym) użytkownikiem konsoli Playstation 4. Stoi i pyszni się dumnie koło swojej dzielnej poprzedniczki. Nerdolicznik w rogu pomieszczenia osiąga chore wyniki a ja wreszcie chcę o tym sprzęcie trochę poopowiadać na blogu :)

Co się rzuca w oczy jako pierwsze

Wizualnie? Konsola jest masywna.

Może nie aż tak jak mój 7-kilowy pierwszy model PS3 (ten mający jeszcze kompatybilność wstecz), ale nadal, przy aktualnym trendzie “małe i lekkie” robi spore wrażenie. Stawiam zatem nową, super designerską skrzynkę koło telewizora i podłączam wszystkie kabelki. Na boku zaczyna  pulsować nie gasnące, sygnalizujące różne rzeczy pasmo. Wnętrze odzywa się cicho.

Zaraz potem jest pad. Pad jest ekstra. Nowy dualshock to chyba najwygodniejszy kontroler jaki trzymałem w dłoniach. Trochę mnie kłujka w sumienie brak guzików [start] i [select], ale ten szeroki, czarny pad dotykowy też daje radę. Jestem ciekaw, co zrobią z nim w przyszłości twórcy. Nowe bumpery i nowe gałeczki to podwójne zwycięstwo. Nadal nie rozumiem tej dużej lampki z przodu, ale ufam, że mijający czas mnie oświeci :-)

Ostatnią składową pierwszego wrażenia jest menu konsoli. W przeciwieństwie do ostatecznie nigdy nie doszlifowanego w pełni XMB z PS3, tym razem od początku postawiono na skrajną lekkość i maksymalne przyspieszenie. Korzysta się z tych wielkich kafli super wygodnie. Pierwszego dnia zdarzało mi się szukać jakichś funkcji, bo “wcześniej były gdzie indziej”, ale zwracam honor – nowe ułożenie jest naprawdę bardzo intuicyjne.

Które cechy PS4 to zupełna przyszłość

Na to pytanie odpowiedziałem w najnowszym vlogu:

(Link do Youtube)

Z czym wiążę spore nadzieje

Bo głównie do tego pytania sprowadza się cały sens nowych generacji, prawda? :)

Przede wszystkim naprawdę rajcuje mnie polepszona grafika. inFAMOUS: Second Son wygląda obłędnie i śmiga z wielką ilością klatek na sekundę. Przy całej mojej miłości do popierdółek wszelakiej maści (ostatnio Guacamelee, Rogue Legacy, FTL, Banished), od gier AAA wymagam satysfakcjonowania mnie na absolutnie każdym froncie. ISS wygląda tak, jak wyobrażałem sobie “grę nextgenową”. Wydaje mi się, że reszta developerów mnie nie zawiedzie i faktycznie tak będą wyglądały od teraz duże premiery.

Po drugie, wsparcie dla popierdółek wszelakiej maści połączone z abonamentem Playstation Plus. Z tego co czytałem w EDGE’u i na Polygonie, liczba twórców wypowiadających się ciepło o łatwości programowania na PS4 rośnie z miesiąca na miesiąc. Już mamy Don’t Starve, już wszedł FEZ. Czekam na inne porty oraz zupełnie nowe produkcje.

Jestem też pewien, że spora liczba takich tytułów wpadnie mi potem w bibliotekę dzięki ładnie opłaconemu PS+.

(Link do Youtube)

Po trzecie, więcej coopa. Lubię grać samemu, ale prawdziwa radocha to dopiero szuranie w coś w duecie z jednej kanapy. Poprzednia generacja była tutaj tak na pół gwizdka. Wyszło parę eksperymentów, wyszły magiczne Borderlandsy, pod koniec przyjechała też na trupim koniu coopowa perfekcja w postaci Diablo 3. Pamiętam jednak różne wypowiedzi devów, że pisanie takiego trybu rozgrywki w jakości graficznej HD to trudna zabawa. Liczę zatem, że możliwości obliczeniowe PS4 okażą się tu pomocne :)

Po czwarte, nowe formy zabawy. W inFAMOUS: Second Son jest taka drobnostka, jak malowanie graffiti. Pomiędzy wysadzaniem w powietrze kolejnych bunkrów możemy podejść do niektórych ścian w grze i aktywować mini-grę. “Trząsamy” wtedy padem dla rozpoczęcia sekwencji smarowania i przy pomocy kamerki, delikatnie ruszając padem w powietrzu, wypełniamy podane przestrzenie wirtualną farbą. To tylko przerywnik pomiędzy właściwymi misjami, ale bardzo mi się spodobał. Mam nadzieję, że sporo studiów tworzących na Playstation 4 będzie w ten sposób starało się zutylizować dawane przez konsolę możliwości.

Innymi słowy – chcę dużo Tearaway’ków, tylko że na PS4 :)

Jak wygląda sprawa gier

Teraz już nie najgorzej. Do początkowej biblioteki premierówek dołączają stopniowo różne drobne indyki oraz wzbogacane edycje gier poprzedniej generacji (np. ostatnio zlądował Tomb Raider). Pojawiają się też kopiące tyłek system sellery pokroju inFAMOUS: Second Son. Początek generacji był wąski, ale w pół roku od startu jest już powoli w czym wybierać.

Może mam jakieś naruszone wspomnienia, ale przy premierze PS3 naprawdę było gorzej. Pamiętam że bardzo długo w warszawskich sklepach stały wyłącznie Resistance, Motorstorm i pierwszy Assassin’s Creed. Tym razem wystarczyło parę miesięcy od premiery by biblioteka naprawdę zaczęła przypominać w miarę sensowną półkę. Nie bronię tutaj w ostatniej chwili odroczonych tytułów w stylu Drive Club czy Watch Dogsów, ale nie jest źle. Widać, że wszyscy starają się jak mogą, by premierowa grupa odbiorców miała na co spędzać dolary i czas.

A wkrótce wychodzą Wolfenstein, Octodad, Watch Dogs, Destiny, Dragon Age i ten ładnie wyglądający Order! :>

Ogólny werdykt

Nie jest tajemnicą, że jestem lekkim fanbojem Sony jeszcze od czasów dostanego od rodziców Szaraka. Bankowo wpływa to na moją ostateczną opinię. Bierz na to poprawkę :) Wydaje mi się jednak, że powyższe słowa wcale nie wyszły jakoś przesadnie stronniczo.

(Co najwyżej Lekkostronniczo, hehehehehe, he.)

Playstation 4 to bardzo dobry, silny, mocno wspierany sprzęt. Widać po nim potencjał, zaczynają pojawiać się duże i wartościowe gry, stopniowo kasowane są wszystkie bugi wieku niemowlęcego. Znajomi z branży growej mają też taką ciekawą teorię, że w związku z huraganowym rozlaniem się PS4 w pierwszych miesiącach od premiery będzie ona “domyślną konsolą tej generacji”, no wiesz, taką pod którą są szlifowane multiplatformowe tytuły. Podoba mi się ta wizja, nie obraziłbym się za dopracowane gry na posiadany przeze mnie sprzęt :)

Playstation 4 dostaje moje szczere polecenie.

Ostatni raz pisałem takie słowa siedem albo osiem lat temu, teraz piszę je znowu.

Moi drodzy, tak wygląda next-gen.

Ciao,

Andrzej Tucholski


///

PS: Konsolę dostałem do testów, zabawy i nie-zepsucia od Playstation Polska. Dzięki! :*

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!