Autor: Andrzej Tucholski | 23 marca 2014 | Komentarze:

Potem się z Ciebie śmieją. A potem wygrywasz

Leciałem ostatnio po raz pierwszy liniami WizzAir. Do Londynu, narobiłem sporo fotek. Nie było to moje dziewicze spotkanie z budżetówkami, więc yogę wpychania się długimi nogami w siedzonka mam opanowaną całkiem nieźle. Spotkała mnie jednak historia, którą bardzo chcę się z Tobą podzielić.

Jedną z podstawowych rzeczy, które wpoili mi za dzieciaka rodzice, było NIGDY nie oceniać w negatywny sposób czyjejś pracy. Na szczęście życie pozwoliło mi poznać zarówno całkiem nudnych ludzi wykonujących teoretycznie super roboty, jak i fenomenalne jednostki parające się np. zawodowym sprzątaniem. Mogę więc w jakiś tam sposób powiedzieć, że to podejście ma Atest Spójności z Rzeczywistością :)

Podejście to należy do rzeczy zupełnie zautomatyzowanych. Mój znajomy Wojtek co do zasady nie wypowiada się publicznie negatywnie (a jak mi o nim opowiadają wspólni znajomi – prywatnie podobno też nie). Jestem pewien, że nie musi o tym jakoś specjalnie, aktywnie myśleć. Po prostu tak ma. Tak sobie wpoił.

Raz na jakiś czas rzeczywistość ma jednak to do siebie, że lubi śmiertelnikom lekko przypomnieć o swojej abstrakcyjnej supremacji.

W trakcie lotu WizzAirem – zgodnie z procedurami i standardem – poleciała runda sprzedawania ludziom różnych rzeczy. Perfum, kart telefonicznych, takie sprawy. Na któryś nawrót grupy stewardes pasażer przede mną po prawej zareagował całkiem głośnym komentarzem. Odtwarzam go z pamięci, ale przekaz był mniej więcej taki:

„Jezus maria. Nie mam pojęcia jak trzeba nie mieć roboty, żeby się godzić na taki syf. Na centralnym też można to wciskać ludziom.

~ Pasażer przede mną po prawej.

Pomyślałem sobie: faktycznie. Trochę szkoda, że system wymaga od stewardes i stewardów podobnych czynności, ale z rynkiem się raczej nie wygrywa. Z myślą tą wywaliłem nos w sufit i zachrapałem donośnie. Tak naprawdę to nie chrapię i śpię cicho niczym skryty w haszczach japońskiego ogrodu wojownik ninja, ale chciałem użyć tego określenia, bo super brzmi :)

Obudziła mnie po krótkich chwili wspomniana już rzeczywistość. Postanowiła być uprzejma i wyjaśnić mi wszelkie wątpliwości upfront, zanim poświęcę im jakiekolwiek dalsze moce przerobowe. Rzeczywistość posłużyła się ręką jednego ze stewardów.

Okazał się nim być mój kolega z liceum.

Świetny facet, który pewną część swojego czasu poświęcał ekonomii, ale tak naprawdę każda pozostała komórka jego istnienia kochała latanie, samoloty, chmury i oglądanie świata z nieba, w czaderskim mundurze pilota. Dobudził mnie klepnięciem w ramię i szeroko się uśmiechnął.

Nie rozmawialiśmy od paru lat. Co się okazało – pracuje w WizzAir. Jest stewardem. Obiektem drwin pasażera z przodu, po prawej. Pytam się zatem kolegi jak mu się wiedzie, co się dzieje, co planuje.

A on: dobrze. Jestem stewardem. Za parę miesięcy może uda mi przejść „do przodu”.

Pokazuje podbródkiem kabinę pilotów.

A ja nie mogę się ogarnąć z radości. Nie byliśmy nigdy jakoś przesadnie bliskimi znajomymi, ale podobną pasję czuć z kilometra. I teraz ten człowiek daje mi do zrozumienia, że jest dobrze. Że jest stewardem. Że LATA. Tak jak zawsze marzył. I że może za parę miesięcy uda mu się przejść „do przodu”.

Życzę Ci, żebyś też jakoś w najbliższych dniach przeżył podobny szok dumy w stosunku do któregoś swojego znajomego. Cudna sprawa.

I pokazuje pewną uniwersalną prawdę.

Jestem pewien, że z SOSa, Intel Extreme Masters Championa w Starcrafcie 2 też ktoś kiedyś się zlewał, że typek nie ma życia i tylko w te gry klika, dziwny jakiś. A dzisiaj ten dziwny typek pokazuje światu puchar i czek. I w swoim świecie jest kimś ważnym.

To samo spotyka każdą jedną osobę, która próbuje osiągnąć w życiu jakąkolwiek złożoną sprawę. Z prostego powodu. Nie ma ani jednego celu, do którego ścieżka to wyłącznie sukcesy i miękkie poduszki. Wystarczy przeczytać biografię dowolnego sportowca, pisarza, muzyka, biznesmena, pilota czy światowej klasy inżyniera.

Kogokolwiek, komu się udało.

Kto wie, w takim razie.

Kto wie, kim będzie za dziesięć lat obsługujący mnie steward, zagajająca na mailu blogerka (Paulina, to trochę o Tobie, przepraszam:D), skrobiący swoje pierwsze marne dialogi dzieciak czy rozwalający ryj o murek skejter sprzed bloku.

Dążenie do marzeń potrafi boleć. Będą się też śmiać z Ciebie ludzie. To pewne.

Ale wiesz, co masz robić.

To nie oni za dziesięć lat poprowadzą Dreamlinera. To nie oni przybiją piątkę z Neilem Gaimanem na London Book Fair. To nie oni wygrają Bloga Roku i wydadzą popularną książkę.

Keep it dreamy, moi drodzy.

Warto :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Mój pierwszy e-book: “Pomysł na siebie w tydzień 21 narzędzi, by osiągnąć cel“już w sprzedaży! Jeśli szukasz pomysłu na siebie, kręcisz się w kółko lub potrzebujesz zmiany – przywożę rozwiązanie. A raczej: 140 stron rozwiązań.

Pomysł na siebie w tydzień – 21 narzędzi, by osiągnąć cel (e-book)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!