Autor: Andrzej Tucholski | 12 sierpnia 2014 | Komentarze:

O potędze zaufania i Tajemnej Liście (drugi dzień Wielkiej Premiery Admiralette)

Menu Wielkiej Premiery: Dzień 1 – super oferty | Dzień 2 – o zaufaniu | Dzień 3 | Dzień 4 | Dzień 5 | Dzień 6 | Dzień 7

Jeszcze kilka dni temu byłem na siebie zły, że nie przygotowałem zawczasu chociaż zrębów tych codziennych wpisów, na przełomie których chcę się z Tobą dzielić kulisami wydawania książki i najciekawszymi towarzyszącymi temu procesowi przemyśleniami. Dzisiaj jednak okazało się, że bezwiednie posłużyłem się starym powiedzonkiem Woody’ego Allena. Nie chciałem nikogo rozśmieszyć, więc i nic nie zaplanowałem.

Dzisiaj z samego rana dotarła do mnie wiadomość, że nie żyje Robin Williams. Nigdy nie interesowałem się jego prywatnym życiem, ale z drugiej strony zawsze cieszyłem się na widok jego twarzy z tym wiecznie zamyślonym, niesamowicie ciepłym spojrzeniem. Odstawił jeden z moich ulubionych stand-upów, nauczył mnie wartości wykrzykiwania barbarzyńskich dźwięków z najwyższych dachów świata. To jeden z artystów, o którego dorobku mogę wprost powiedzieć, że pomógł mnie ukształtować.

Głównie ta część z krzyczeniem z dachów.

(Link do Youtube)

Gdy po przeczytaniu wiadomości o śmierci Williamsa stałem przed ekspresem i patrzyłem na lecącą kawę uświadomiłem sobie, jak wielkie mam szczęście, że mam takich Czytelników, jakich mam. Nie cierpię opowiadać o tym, co mam niedokończone lub “w trakcie”. Boję się o tym opowiadać. Zawsze mam wrażenie, że w przypadku najmniejszego potknięcia byłbym potem rozliczany, straciłbym zaufanie, wreszcie opadła by kurtyna iluzji i wszyscy by się przekonali, że tak naprawdę udaję. Z rozmów z zaprzyjaźnionymi twórcami wynika, że dokładnie to samo czuje każdy z nas. Człowiek to dziwna istota :)

Ale moim Czytelnikom mogłem o tym opowiedzieć. Dawno temu założyłem prywatny newsletter. Nazywał się Tajemna Lista. Tylko JEDEN RAZ opublikowałem do niego na prywatnym Facebooku link rejestracyjny z prostym hasłem: tutaj będzie mój projekt. Jeśli chcesz mi pomóc, to się zapisz. Żadnych obietnic. Żadnych zobowiązań.

Po paru miesiącach robiłem jeszcze jedną rekrutację, ale przytłaczająca większość Huncwotów pojawiła się w naszej zadymionej piwnicy już wtedy, tamtego pierwszego dnia. Pojawiło się ich ponad sześciuset.

(Swoją drogą – dzisiaj możesz się zapisać do Tajemnej Listy już bez żadnych ograniczeń. To mój autorski newsletter. Wewnątrz zostaje zamknięty, ekskluzywny klimat zadymionej piwnicy wychodzącej na wietrzny klif, ale nie mam nic przeciwko dodatkowym Huncwotom.)

W tym gronie nie bałem się wykrzykiwać barbarzyńskich dźwięków z najwyższych dachów świata. Mówiłem o obsuwach. Mówiłem o tym, co chciałbym osiągnąć i starałem się sprawić, by wszyscy Tajemni Huncwoci (włącznie ze mną!) mieli w tych listach – najzwyklej na świecie – dobrą zabawę. Odbywało się tam dużo knucia.

To właśnie temu gronu wysłałem bez żadnych zabezpieczeń całą pierwszą opowieść na prawie miesiąc przed premierą książki. Gdyby ktoś się wyłamał, to by mogło naprawdę sporo zepsuć. Ale nikt się nie wyłamał. Sześćset osób odzwzajemniło zaufanie i – tak jak przy wszystkich wcześniejszych wiadomościach – dostałem potem cudowne opinie, długie uwagi, świetne i przemyślane recenzje.

To taka moja myśl na dzisiaj. Myśl podwójna.

Po pierwsze – dla twórców. Bardzo możliwe, że najlepszym co możesz zrobić dla swojego marzenia jest zaprzestanie ciągłego spamowania wszystkim co robisz i spokojne, ludzkie zamknięcie się w piwnicy z najbardziej oddanym gronem odbiorców. jestKultura dociera co miesiąc do dziesiątek tysięcy Czytelników. I teraz razem z nimi robię rzeczy wielkie. Teraz dzięki tym cudownym Czytelnikom zdobywam ruch na całym świecie, teraz razem udowadniamy, że można w dzisiejszym świecie osiągnąć ABSOLUTNIE WSZYSTKO, jeśli tylko się chce. Ale samo dopieszczenie produktu – u mnie książki, u Ciebie to może być album czy obraz – działo się w drobnym procencie tej szerokiej grupy. Trzeba umieć te dwa etapy rozdzielić.

Po drugie – dla wszystkich. Wspominając Robina Williamsa chcę Ci powiedzieć, że jednym z najważniejszych momentów życia jest znalezienie takich ludzi, przy których nie wstydzisz się barbarzyńsko krzyczeć z najwyższych dachów świata. Z takim wsparciem polecisz nawet na księżyc.

Jak radzi sobie Admiralette?

Pierwszy dzień sprzedaży za nami. Książka znalazła swoich odbiorców, zarówno w Polsce jak i za granicą. Dzięki zaangażowaniu Czytelników na jestKulturze udało się angielską edycję wystrzelić aż na drugą lokatę w dwóch niezależnych kategoriach! Przez krótki moment znaleźliśmy się też w top 4000 wszystkich płatnych książek na Kindle Store!

Na screenie jest stan wcześniejszy, jeszcze pokazujący top 5000 Kindle Store’a, ale to i tak jest powód do niesamowitej dumy! Dziękuję! :)

Dostaję też maile, że część z Was jest już pod koniec lub wręcz skończyła (!) czytać Admiralette. Pojawiają się zatem pierwsze recenzje. Zarówno na GoodReads (Link) jak i Amazonie. Wierzę, że nadchodzące dni przyniosą więcej publicznych opinii. Nie spodziewałem się dostrzec pierwszych ratingów tak szybko, ale jak widać niektórzy czytają szybciej ode mnie :)

Co możesz zrobić, aby pomóc Admiralette?

Jeśli już masz książkę – czytaj dalej :-) Nie przeszkadzam, nic nie mówię. Cii!

Jeśli nie masztutaj czekają na Ciebie świetne oferty. W tygodniu Wielkiej Premiery obowiązują spore zniżki, więc warto rozważyć zakup na przestrzeni najbliższych dni. Jeśli czekasz z decyzją na pierwsze recenzje – mam nadzieję, że coś się przed niedzielą pojawi :)

Jeśli masz zagranicznych znajomych – będzie mi bardzo miło, jeśli zarekomendujesz im angielskie wydanie Admiralette. Czeka tutaj. Zależy mi na jednoczesnym zbudowaniu podstaw pod dalsze premiery zarówno w Polsce jak i na świecie, więc takie działanie niesamowicie by mi pomogło! Dzięki!

Co będzie jutro?

Pomyślałem sobie, że przyda się trochę zabawy, więc jutro ruszam dla Ciebie pierwszy konkurs związany z premierą Admiralette :) Do wygrania będzie klimatyczna niespodzianka. Konkurs będzie dotyczył muzyki, więc jeśli macie jakieś kojarzące się z morzem / Flotą kawałki to warto je gdzieś na boku zapisać, przydadzą się.

A na dziś to tyle.

Dzięki, że jesteś :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Jeszcze dzisiaj przerwij stagnację i zmień swoje życie na lepsze!

Proponuję Ci dwie przełomowe książki. „Pomysł na siebie w tydzień” to 21 narzędzi, dzięki którym szybko znajdziesz nową koncepcję na to, co chcesz robić i kim chcesz być. Te wnioski przekujesz w rzeczywistość dzięki „#mikronawykom” – to kompletne narzędzie, dzięki któremu zbudujesz skuteczny system mikronawyków prowadzących Cię przez wszystkie wymarzone plany.

Razem ponad 340 stron wiedzy, narzędzi, ćwiczeń i arkuszy. Zaufało im już ponad 1000 Klientów!

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!