Autor: Andrzej Tucholski | 4 marca 2014 | Komentarze:
Tematy:

Koniec dwuletniego chodzenia

Mam problem. Być może jest on popularny i zaraz się wszyscy zbierzemy w liczne, tańczące grono, ale zacznę od siebie. Jestem bliski wycięcia ze swojego życia symbolu wielu, wielu podróży. Nie jest mi już potrzebny.

A wszystko zaczęło się od designu.

Bo widzisz, niedobór tworzy wartość.

Co do zasady nie podobają mi się męskie buty. Trzy czwarte modeli na półkach to w mojej prywatnej opinii straszny dramat. Każdy wybór zabiera mi zatem sporo czasu, ale gdy już coś wybiorę to bardzo się do danej pary przywiązuję. Podoba mi się, cieszy mnie, chodzę w niej na każdą przygodę.

Podróżuję.

Wspinam się, zwiedzam. Siedzę w metrze. Syfię w kałużach, zmywam pastą do zębów i mydłem. Kopię kamyczki. Codziennie rano je zakładam, codziennie wieczorem je zdejmuję.

Mój ostatni model to uwiecznione w tym wpisie, totalnie zdezelowane Nike’i kupione jeszcze w Porto. Praktycznie wszędzie chodzę piechotą, więc rozwalam buty w nieziemskim tempie. Te wytrzymały dwa lata.

Jak je zobaczyłem to natychmiast wiedziałem, że totalnie muszę je mieć. Szczególnie, że akurat trwała na nie promocja. To był dobry zakup. Sumarycznie odwiedziły ze mną dwukrotnie Porto, raz Londyn i raz Paryż. Podeptały chodniki kilkunastu miast Polski. Zostawiałem je też w przedpokojach dziesiątek cudownych znajomych.

Ostatnią trasę zaliczyły od Dworca Centralnego do mojego mieszkania w Warszawie. Po weekendowym zwiedzaniu Lublina schody do pociągu okazały się już „too much”. Podeszwa poszła w niebyt.

To były fajne i wytrzymałe buty, ale teraz nie nadadzą mi się już raczej do niczego. Źle się jednak czuję z myślą, że już nie będę mógł ich używać.

Zawsze tak mam.

Przyznaję, te buty dojechałem do absolutnie ostatniego tchnienia, ale generalnie to lubię lekko podniszczone obuwie. Cenię jego przekaz. Symbolizuje ruch i aktywność. W moim przypadku przypomina mi o fajnych historiach, które spotkały mnie gdzieś na przestrzeni ostatnich miesięcy. U innych kojarzą mi się z historiami, których o danej osobie nie wiem. Może nie są specjalnie eleganckie, może głupio z nimi pójść na galę, ale aż się chce w takich iść na koncert Bruce’a Springsteena. Albo Red Hot Chilli Peppers.

Nie wszystko, co najlepsze, musi być nowe.

Trochę tak, jak z moimi ukochanymi słuchawkami.

To nie jest jakiś przesadnie ważny życiowo temat, ale chciałem go na blogu poruszyć już od paru lat. Tak wyszło, że w ramach alegorii przyszły mi do głowy pękające ze starości najacze. Ciekawi mnie zatem i Twoje podejście do starego obuwia. Jeśli mi odpiszesz, że „kaman, to tylko stare buty” to ja się nie obrażę, jestem świadom, że to trochę głupie podejście:)

Ale jeśli też masz jakąś swoją starą, fajną parę butów to dawaj w komentarze.

Ciekaw jestem Twojej historii :)

Ciao,

Andrzej Tucholski


///

PS: A tak w ogóle to teraz sprawiłem sobie buty skórzane. Też się w nich zakochałem od pierwszego wejrzenia, a przejrzałem z 5 czy 6 sklepów, para po parze. Chcę też zmienić swoje nawyki. Tak jak do tej pory zdarzało mi się wieczorem rzucać butami w stronę drzwi, tak teraz kupiłem wosk i w ogóle. Szykuje się dobra zabawa :)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!