Autor: Andrzej Tucholski | 7 czerwca 2014 | Komentarze:
Tematy:

Jak zachowywać się na konwentach? – Poradnik Dobrej Zabawy

Tak sobie myślę, że nie poruszyłem jeszcze należycie na jestKulturze tematu konwentów. Tj. wspominałem coś o nich tu i ówdzie (przykładowo w formie relacji), ale po paru mailach wypada zebrać się w sobie i napisać coś więcej. Najlepiej w formie poradnika, konstruktywnie i na przyszłość :)

1. Promuj swój konwent

Prosta sprawa, a często pomijana. Organizacja podobnej imprezy to naprawdę trudny i wymagający czasu projekt. Od czasu do czasu rozmawiam z twórcami niektórych -konów i to nigdy nie jest luźne poklikanie w Excela. To są masy zgód, pozwoleń, ogarnięcia, tabel, wymiany informacji i wolontaryjnej pracy wielu ludzi.

Dlatego jeśli wiesz, że gdzieś na sto procent jedziesz  – porób im trochę reklamy. Opowiedz znajomym. Wrzuć status.

Każda namówiona osoba zwiększa prawdopodobieństwo, że za rok impreza też się odbędzie. Że może uda się zaprosić jakiegoś super znanego fantastę. Że zrobi swój panel Kobieta Ślimak :)

Sharing is caring!

2. Planuj z wyprzedzeniem

Polskie konwenty – stety niestety – stają się bardzo popularne. Z jednej strony jest to coś, na co wszyscy czekali, ale z drugiej czasem po prostu nie da się wejść do sali na prelekcję. Dlatego warto na parę dni wcześniej przejrzeć ostateczną agendę i podkreślić markerem spotkania, na które MUSI SIĘ dotrzeć. A potem po prostu czekać na nie na pół godziny przed startem.

Omijanie swoich ulubionych twórców lub panelistów z powodu niedogrania przerwy na siku to bardzo, bardzo słaba opcja :)

3. Nastaw się na stanie & czekanie & kolejki

Punkt siostrzany powyższemu. Konwenty zawsze oznaczają bardzo leniwą dynamikę komunikacji. Trzeba się na to nastawić. Wybrać wygodne buty i po prostu pogodzić z faktem, że jakiś tam procent każdego dnia spędzi się w różnego sortu kolejkach :)

4. Rozmawiaj z ludźmi

Ale! To jest IDEALNY moment by rozmawiać z ludźmi!

To oczywiste, że większości konwentowiczów nie trzeba takich rzeczy tłumaczyć, ale zawsze mnie ciekawią te – bądź co bądź częste – pojedyncze osóbki nie mogące się przełamać do pogadania z ekipą obok o swoim ulubionym odcinku Firefly. A całość i tak czeka na panel o Firefly. I większość ma jakieś gadżety nawiązujące do Firefly. Łatwiej rozmowy się po prostu zacząć nie da :)

Trzeba z tego korzystać!

5. Łokcie przy sobie

Ważna sprawa. Na konwentach JEST tłoczno. Tyle. Wszyscy próbują przetrwać i dobrze się bawić w tym środowisku podwyższonej temperatury. Dlatego jeśli Ci się spieszy to mówi się trudno. Nie ma nic gorszego, niż gdy przez wesoły, fajny tłum próbuje koniecznie przebić się “naprawdę muszący przejść” jełop operujący łokciami jakby cokolwiek to zmieniło.

6. Ręce też przy sobie

Jeszcze ważniejsza sprawa. Głównie do panów.

Po każdym większym konwencie pisze do mnie minimum jedna Czytelniczka, że przygotowała sobie super cosplay i wszystko było ekstra, ale na każdych pięćdziesięciu kulturalnych ludzi chcących fotkę zdarzała się jedna, która musiała koniecznie pomacać sobie tyłek albo biust. Jak czytam potem takie maile to aż brak mi słów.

Nie wiem jak nisko trzeba mieć osadzoną psychikę, by wychodzić z założenia, że “skoro na wierzchu, to mogę pomacać”. Rozumiem, że jak taka osoba będzie miała w widzialnym miejscu portfel, to tez wolno ją skroić? Szokująca odpowiedź brzmi: nie. Tylko niepewne siebie pierdółki myślą w taki sposób i moim zdaniem powinno się tutaj zaostrzyć przywileje ochron konwentowych przynajmniej o parę oczek.

7. Jeśli ktoś Cię zaprasza na losową przygodę – korzystaj!

Wracając do weselszych tematów chcę nawiązać do punktu czwartego. Rozmowy to nie wszystko. Nie ma konwentu bez losowych pojedynków na trivię z Triguna, robienia stojących pompek w rytm motywu przewodniego z Xeny czy choćby niespodziewanej partii kręgli z użyciem paru pluszaków, butelek i starej kanapki.

Warto się na takie rzeczy godzić. Paradoksalnie po latach opowiada się głównie o tym :)

8. Bierz udział w spotkaniach, warsztatach i prelekcjach poza planem

Masz godzinę wolnego? Naucz się celtyckiego tańca. Osuń kebaba razem ze stanowiskiem fanów Fallouta. Naucz się gry w Heartstone od jakichś profesjonalistów okupujących kompy. Zrozum różnice lingwistyczne pomiędzy tłumaczeniami w różnych krajach.

Kto wie – może tam czeka Twoja nowa pasja? :)

9. Wydaj trochę kasy

Serio. Każdy konwent ma swoją strefę sklepową, gdzie wystawiają się różne studia, małe manufaktury, wydawnictwa, producenci, księgarnie i szwalnie. Warto jeszcze przed wyjazdem ustalić sobie jakąś kwotę do wydania. Z dwóch powodów. Po pierwsze – bardzo pomagasz tym ludziom. Sprzedawcy na konwentach zawsze i tak oferują spore zniżki a większość z nich wącha rynek, czy będzie opłacało się zainwestować więcej za rok. Uwierz mi, bardzo chcesz, by zainwestowali więcej za rok :)

Po drugie – z mojego doświadczenia dosłownie raz czy dwa razy żałowałem, że coś kupiłem. Żałowałem za to dziesiątki razy, że coś ostatecznie odpuściłem. Książki, kubki, komiksy, gry czy gadżety to nie są horrendalnie drogie sprawy, a jeśli Twoje serce ma na coś ochotę… warto się go słuchać :)

Moim ostatnim nieplanowanym zakupem okazało się C’thulątko.

10. Nie wstydź się!

Konwenty to miejsca, gdzie można zarówno popaść w głęboką frustrację (jak się nie chce komunikować z innymi) jak i poznać dziesiątki fenomenalnych ludzi na wiele lat do przodu (jak się nie ma problemu z poznawaniem innych).

Warto się przygotować, zmusić i postarać, by jednak na tę parę dni wstyd schować do kieszeni.

Będzie warto. Obiecuję :)

(A na Twój punkt czekają oczywiście komentarze!)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!