Autor: Andrzej Tucholski | 2 lipca 2014 | Komentarze:

Jak się zachowywać na festiwalu – proste sprawy, które ratują sytuację

Festiwale muzyczne są już w Polsce totalnie mainstreamowe. Czasy, gdy na koncertach konkretnych muzyków byli obecni tylko core’owi fani dawno minęły. Spora jest też rotacja pomiędzy ludźmi, którzy niejedną scenę przeżyli w ulewie a takimi, którzy próbują się pod nią ustawić pierwszy raz. Stąd ten poradnik.

Żeby zminimalizować spięcia :)

Koncerty to szczególne punkty społecznych relacji, bo z jednej strony opierają się o prywatne doświadczenia każdej jednostki z osobna, ale z drugiej tak naprawdę chodzi o dynamikę grupy jako całości. Głupio by było marnować czas i swój i otoczenia przez jakieś nieprzemyślane drobnostki.

Mam nadzieję, że poniższe porady się akurat na Open’erze czy Woodstocku przydadzą!

Część dla nowicjuszy

W teorii to ta grupa jest odpowiedzialna za wszystkie nieprzyjemności na festiwalu. Jak pokaże dalsza część wpisu – nie do końca tak jest. Co faktu nie zmienia, że jak się dopiero zaczyna swoją przygodę z 8-godzinnymi koncertami na świeżym powietrzu, to parę rzeczy wiedzieć po prostu wypada.

1. Żadnych parasolek

Och, parasole na koncertach to jedna z niewielu rzeczy, które naprawdę przyspieszają mi tętno.

Śpiewa sobie artysta, jest ładnie, wszystko gra. Nagle zaczynają padać pierwsze krople i parę osób przy samej scenie otwiera parasolki. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, by dla własnej wygody zepsuć zabawę tym 20-50 osobom, które dokładnie w tej samej chwili tracą widoczność. Ja nawet rozumiem, że bycie trendy jest wymagające i czasem swoje outfity aż głupio przykrywać, ale festiwal = przeciwdeszczówka. To punkt bez jakiejkolwiek dyskusji.

2. Zmniejsz jaskrawość ekranu

Rób fotek i filmików ile tylko chcesz, to tylko Twój wybór. Ale ustaw brightness na minimum. Przez kontrast świateł sceny i tak będziesz w stanie dobrze celować, a przynajmniej nie schrzanisz widoczności wszystkim za Tobą. Z ciągłym trzymaniem telefonów w górze już się nie wygra, ale chociaż ten drobny gest uprzejmości dla otoczenia jest moim zdaniem nadal do wypracowania.

3. Myśl o strefach

Lub, innymi słowy, mierz zamiary na siły.

To trudny do egzekwowania punkt, ale jeśli jesteś drobnej postury i masz około 14 lat to naprawdę sugeruję zastanowić się trzy razy, czy stanie przy samych barierkach na Queens of the Stone Age jest takie super :) Gdy impreza nagle stanie się dla Ciebie za gorąca to nic nie stoi na przeszkodzie przejść na tył, ale widywałem już dziesiątki sytuacji, że było na to po prostu trochę za późno i flagowało się medykom omdlenia.

5. Przez telefon się świetnie rozmawia daleko od sceny

Szukanie się jest normą. Każdemu się zdarza. Ale jak tylko przyjdzie Ci do głowy, że kurczę, ta rozmowa może się przeciągnąć – nie psuj ludziom piosenek. Po prostu odejdź. Albo odpisz (na ciemnym telefonie), że oddzwonisz potem i tyle.

6. Na piknik to do parku

Osiem osób gadających super-głośno (bo muzyka przecież zagłusza) na terenie golden circle to sytuacja walcząca o prymat głupoty z używaniem parasoli.

7. Jak chcesz się skasować to zostań gdzie zaczynasz

Ochrona na festiwalach robi naprawdę świetną robotę z odsiewaniem ludzi, którzy przez nadmiar alkoholu są agresywni. Niestety, ludzie, u których przelanie wódą objawia się “wyłącznie” nadmiarem energii z reguły chodzą gdzie chcą.

Przy tym punkcie jestem już stuprocentowo pewien, że piszę go w próżnię, ale jeśli nie walczyć o ideały, to o co? :)

Proszę, nie nawalaj się w szmatę tuż przed festiwalem.

Tak jak jestem tolerancyjny dla ogromu ludzkich zachowań, tak hordy 13latków tankujących pełne plecaki wiśniówki tuż przed bramkami wzbudza we mnie jakąś niechęć. To spoko, że potem ledwo co będą w stanie sobie przypomnieć + na 90% spieprzą mniej lub bardziej zabawę paru osobom dookoła. W na przemian piszczących i rzężących głośno, losowo i bez ustanku gimnazjalistach naprawdę nie ma nic fajnego.

Część dla weteranów

Odwrotność poprzedniej. Z jednej strony to właśnie stali bywalcy koncertów są “poszkodowani” przez zmiany zwyczajów. Tyle że to wcale nie oznacza, że mają zachowywać się nieładnie. Dla nich mam trzy rady. Mniej, ale za to o większym kalibrze.

1. Puszczaj nowych

Jeśli ktoś źle sobie obliczył miejsce imprezowania, pomóż mu nanieść poprawki. Blokowanie ludzi próbujących się wydostać z kotła to naprawdę chamstwo.

2. Nie bij, przetłumacz

Jak już ktoś otworzy przed Tobą parasol, to zanim złamiesz, zagadaj. Czasem wystarczy poprosić.

3. Akceptuj nowe realia

Tak jak w przypadku nagrywania koncertów. Nie wygrasz z tym. Ale za to można prosić o zmniejszenie jasności ekranu. Myśl o takich konstruktywnych rozwiązaniach i próbuj je pokojowo komunikować. Kto wie, może pomożesz wychować świetnego festiwalowicza :)

Jednym słowem

Bądźmy empatyczni.

I wszystko będzie ekstra :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Jeszcze dzisiaj przerwij stagnację i zmień swoje życie na lepsze!

Proponuję Ci dwie przełomowe książki. „Pomysł na siebie w tydzień” to 21 narzędzi, dzięki którym szybko znajdziesz nową koncepcję na to, co chcesz robić i kim chcesz być. Te wnioski przekujesz w rzeczywistość dzięki „#mikronawykom” – to kompletne narzędzie, dzięki któremu zbudujesz skuteczny system mikronawyków prowadzących Cię przez wszystkie wymarzone plany.

Razem ponad 340 stron wiedzy, narzędzi, ćwiczeń i arkuszy. Zaufało im już ponad 1000 Klientów!

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!