Autor: Andrzej Tucholski | 20 września 2014 | Komentarze:
Tematy:

Dziewięć piosenek na jesienny poranek (+ porady na dobry start)

Cześć! Lubicie zrobić sobie przed pracą czy studiami dobry, porządny poranek? No widzicie, to ja a też. Dlatego sądzę, że powinniśmy połączyć siły. Podrzucam dziewięć utworów, które robią co trzeba niezależnie od pogody, temperatury czy – uwaga uwaga – odrobina werbli – samopoczucia.

Każda ma atest i zalecenie odpowiednich resortów kultury ;-)

Dodatek – trzy proste sposoby na poranny boost energii

Jako że kultura to ważny, wiadomo, ale nadal wyłącznie jeden z wielu aspektów życia dorzucam w prezencie trzy sprawdzone metody na zwiększenie prawdopodobieństwa, że poranek będzie taki, jak trzeba.

Po pierwsze – posprzątajcie wszystko poprzedniego dnia. Jak byłem dzieciakiem to zupełnie tego nie rozumiałem ;) ale teraz faktycznie widzę, jak niesamowitą radochę daje rano czysty zlew czy przygotowane zawczasu ubranie. Lubię też sobie od razu położyć koło lodówki naczynia potrzebne do śniadania. Przestoje wieczorem są okej, rano ich nie cierpię.

Po drugie – zainwestujcie w lepszą kawę i herbatę. Zalewajki są okej, nie mam w zwyczaju wydziwiać, ale nie dodają żadnych punktów do dobrego dnia. Naprawdę fajne ziarna można dzisiaj kupić za niewielkie pieniądze a zamiast ekspresu można zacząć swoją przygodę z pro-kawą od, powiedzmy, Aeropressu.

Herbat też na rynku mamy milion. Zarówno tych z dużych firm jak i z małych herbaciarni. Dzisiaj mogę polecić Royal Tea Gardens, odezwali się do mnie niedawno na maila i mają pozytywne nastawienie do swojej sztuki, więc chętnie ich polecę.

Po trzecie – jak tylko wstaniecie to od razu mocno przewietrzcie pokój. Nawet zimą. To pewnie będzie szok, ale ulubionym pożywieniem ludzkiego mózgu jest tlen ;) dlatego dostarczenie jego uderzeniowej porcji z samego rana działa zbawiennie.

Dobra. Przechodzimy do muzyki!

Jon Boden, Sam Sweeney, Ben Coleman – How long will I love you

Jeden z najważniejszych filarów ścieżki dźwiękowej do “About Time”, mojego ulubionego (choć wcale nie najlepszego, co jest w ogóle ciekawym tematem na dyskusję przy innej okazji) filmu Richarda Curtisa. Kto widział ten natychmiast zrozumie. Kto nie widział niech śmiga do sklepu :)

Na jaki nastrój: ciepły, trochę zaspany, odrobinę nostalgiczny.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: zadzwonić do ukochanej osoby i po prostu jej o tym powiedzieć.

Coldplay – Sky Full of Stars

Choć początkowo nie widziałem w Ghost Stories (albumie; gra jest super :D) za dużo interesujących mnie klimatów, z czasem niektóre kawałki zaczęły mnie do siebie przekonywać. Jeden z nich kojarzy mi się z sięganiem po marzenia. Zgadliście. Mówię właśnie o tym :)

Na jaki nastrój: trochę bojowy, przed trudnym dniem, pogodny.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: kilka pompek. Ale, na litość, PRZED prysznicem :D

Daniel Powter – Bad Day

Pamiętam jak obejrzałem ten klip w dniu jego światowej premiery, to był jakoś rok 2005, o ile się nie mylę. No i co ja mogę więcej powiedzieć. Jest dziewięć lat później a ja nadal często przy myciu zębów bełkoczę sobie zza piany ten sam refren:)

Na jaki nastrój: wielkomiejski, niezły, zmęczony. Szare niebo za oknem daje +12 do charyzmy.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: przygotować się na niesamowicie trudny dzień, bo wtedy co najwyżej mile się zaskoczycie.

First Aid Kit – My Silver Lining

Choć dziewczyny w klipie suną przez jakieś palmy to dla mnie brzmienie tego utworu już zawsze będzie się kojarzyć z typowo alaskańskimi (ew. w grę wchodzą też dwa stany – Washington lub Maine) nastrojami. Gdybym kiedykolwiek kupował cadillaca z drewnianą tablicą rozdzielczą by uciec na północ to pamiętajcie, że chcę, by od tego zaczynał się mój mixtape na podróż.

Na jaki nastrój: niegdysiejszy, tęskniący, może trochę zapatrzony w marzenia zupełnie niepasujące do tego, co dookoła.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: rozważyć kupno cadillaca.

Def Leppard – Pour Some Sugar On Me

Co dobry rock to jednak dobry rock.

Na jaki nastrój: gotów na zdobywanie świata. Najprawdopodobniej głęboko zalany kawą.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: wysmarować się cukrem. Ewentualnie zapuścić długie hairy.

Gary Moore – Over The Hills and Far Away

Ach. No dobra, przyznaję się, ta piosenka to mój wildcart. Nieważne gdzie ją zagram, zawsze będzie pasować i zawsze będzie w porządku. Zaczyna się od niej ścieżka dźwiękowa Admiralette: Waves and Winds. Generalnie dochodzę ostatnio w życiu do wniosku, że jeśli nie chodzi mi każdego jednego ranka o przekroczenie wszystkich znanych mi granic to jest ze mną coś danego dnia grubo nie w porządku.

Na jaki nastrój: OVER THE HILLS AND FAR AWAY~~~!

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: FAR FROM THE MOUNTAINS AND THE SEAS~~~! :D

Koop – Koop Island Blues

To co teraz napiszę pewnie może być niepopularne, ale wychodzę z założenia, że raz na jakiś czas trzeba sobie pozwolić na odrobinę braku energii. Stoi to w sprzeczności z tym co napisałem przed chwilą, wiem, ale bycie “nie w porządku” jest od czasu do czasu jak najbardziej w porządku. Jestem człowiekiem. Cenię sobie psychiczną zdolność do przeżywania różnych stanów.

Na jaki nastrój: średni. Już Wy dobrze wiecie jaki.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: Wzruszyć ramionami.

Eddie Vedder – Rise

Ech. No jestem eskapistą, czemu mam udawać, że nie. Na co dzień wystarczają mi książki, komiksy i gry wideo, ale zobaczycie. Jeszcze zobaczycie. Wezmę moje ulubione buty, wezmę plecak, wezmę stary samochód i będę jechał w obcy mi rejon tak długo, aż przestanę rozumieć cokolwiek z otaczających mnie reklam. Wtedy zatrzymam się po benzynę. A potem pojadę jeszcze dalej.

Na jaki nastrój: eskapistyczny.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: popatrzeć się przez chwilę na mapę świata. Pomarzyć.

Childish Gambino – Sweatpants

Ostatnie polecenie z tej listy traktuję wyjątkowo. Pomijam już, że Donald Glover dostanie w nadchodzących tygodniach dedykowaną sobie notkę BO JEST PO PROSTU ŚWIETNYM ARTYSTĄ (tak, musiałem to napisać capsem :D), ale… Sweatpants jest dziwne. Poranki też bywają dziwne. Lubię je wtedy amplifikować, można się doprowadzić do naprawdę ciekawych nastrojów. Idzie się potem wśród ludzi chodnikiem, podobni, zupełnie inni, czuje się tę ścianę. I wszystko jest możliwe.

Na jaki nastrój: naprawdę dziwny.

Co warto zrobić tuż po przesłuchaniu: zaskocz mnie.

To tyle.

Moje dziewięć piosenek na dobry, jesienny poranek. Czekam na Wasze typy w komentarzach.

Trzymajmy się ciepło, jestKulturowi! :)

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!