Autor: Andrzej Tucholski | 28 lipca 2014 | Komentarze:
Tematy:

Co biorę ze sobą na Przystanek Woodstock (i jak to się ma do innych festiwali)

No tak, właśnie doczytałem z informacji prasowej, że 30 lipca na Woodstockowym polu wyląduje ze spadochronem znany skądinąd Leszek Chmielewski. To niestety nie, ja zamierzam rozpocząć moją przygodę z tym festiwalem nudniej. Powiedzmy: pociągiem. Ale za to z mega-nastawieniem, bo jadę do Kostrzyna pierwszy raz w życiu :D

Fajnie sobie to powitanie z Przystankiem zaplanowaliśmy z Karoliną, bo trafimy akurat na jubileuszową, dwudziestą edycję. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć na własne oczy o czym opowiadał mi w wywiadzie Jurek Owsiak i dziesiątki, setki zakręconych na punkcie Przystanku znajomych i przyjaciół.

Jest to festiwal inny niż wszystkie. Zacznijmy od tego, że niczym robiący furorę w Stanach Burning Man (który jest przecież tworem młodszym!!!), w pewnym sensie, “należy” do ludzi, którzy na niego przyjadą. Nie ma żadnego super-zamykanego terenu, nie ma “możliwości płacenia tylko kuponami lub paypassem”.

Nie.

Namioty, ludzie, otwarte niebo i masa zabawy.

Co biorę ze sobą?

Wspominałem o tym na blogu wielokrotnie, ale już w przypadku tego konkretnego festiwalu NAPRAWDĘ nie warto się jakoś super stroić :-) Dlatego moja sportowa torba będzie wypchana przede wszystkim rzeczami przydatnymi przy wsuwaniu mielonki z puszki czy spaniu na ziemi, a dopiero długo potem moimi ulubionymi okularami przeciwsłonecznymi. Komputer też zostaje.

Przygotowuję tę listę, bo wychodzę z założenia, że Ty Twoją też pewnie gdzieś masz. I teraz będziemy mogli sobie nasze pomysły porównać :-) Może Ci o czymś przypomnę. A może od głupiego błędu uratujesz mnie Ty? Obie wersje są równie przydatne, ale tylko pod warunkiem, że dojdziemy do tych różnic teraz, jeszcze przed wybiciem na zachód :)

Biorę ze sobą:

– Totalnie zniszczone buty – jak zwykle.

– Zapas bielizny i skarpetek – jak się widziało Forresta Gumpa, to się wie.

– Mój niezawodny multitool – ponieważ nie lubić patrzeć się na zamkniętą konserwę jak na obcy kontynent.

– Składany nóż turystyczny – może komuś shandluję książkę za kiełbasę? Nigdy nie wiadomo!

– Konsolę i telewizor

– Czapkę – choć nie lubię mieć nic na głowie, jak jest ciepło, to nadal żywo wspominam swoje dwa udary z Portugalii.

– Ciuchy, które mogę zdewastować – przy okazji odkryłem, jak ja takich dużo mam! No nie!

– Naprawdę stare ciuchy – które mogą pójść na szmatki w razie draki.

– Różne rzeczy sanitarne – bez przesadnego rozkręcania tematu, ale wiadomo, o czym mowa.

– Przeciwdeszczówka – której historia przebija żółty parasol z HIMYMa.

– Masa reklamówek – liczę na ładną pogodę, ale szkoda by było oddać telefon jakieś losowej burzy.

– Bank energii – by móc mieć telefon bez biegania za gniazdkiem.

– Naszywki moich ulubionych zespołów – którymi zawalę plecak i czapkę :D

– Mój profesjonalny aparat fotograficzny – by porobić sobie selfie!

– Masę agrafek – w razie gdyby coś się schrzaniło w spodniach/namiocie/plecaku.

– Notes i długopis – dla spisywania inspiracji:)

– Latarka – do czytania w nocy, hehe : D

– Żel antybakteryjny – bo po co spędzać festiwal z toitoika.

– OFF – bo nie lubię komarów.

– Stara bluza – jakby się zrobiło zimniej oraz w ramach poduszki na noc.

Mam nadzieję, że nic nie zapomnę.

Co będzie dostarczone?

Jako że jedziemy z Karoliną na Woodstock razem z jednym ze sponsorów wydarzenia – marką Lech – podpytałem się ich wcześniej, czy planują dać w tym roku  festiwalowiczom jakieś fajne udogodnienia. Mają być trzy i, kurczę, naprawdę mi się podobają! W przygotowaniu jest:

Mobilna kuchnia – serwująca między innymi takie hity festiwalowego menu jak “ciepła jajecznica”. W ramach urozmaicenia od bułek z pakowanymi sałatkami czy paprykarzem:)

Mobilna łazienka – czyli samo przez się.

– oraz Lód w kubełkach – a konkretniej SZEŚĆ TON LODU podzielonego na chłodzące pakiety. Wyczuwam hit.

Myśli końcowe

Najważniejszą częścią takiej imprezy jak Woodstock są jednak inni ludzie i wydaje mi się, że dobrze będzie, jak wszyscy przed wyjazdem przypomnimy sobie jeden z niedawnych wpisów, a mianowicie: Jak się zachowywać na festiwalu – proste sprawy, które ratują sytuację. Jest on wartościowy niezależnie od tego, czy jest się starym wyjadaczem czy jedzie się na festiwal pierwszy raz w życiu :)

I to na razie tyle. A przynajmniej tak sądzę.

Kurczę. Naprawdę mam ochotę, że niczego nie zapomnę :3

Bez odbioru! Zamierzam jeszcze o Woodstocku naprawdę dużo pisać :D

Foty plecaka są moje. Piękne foty festiwalu pochodzą z oficjalnej galerii. Ciao,

Andrzej Tucholski


///

PS: Wpis jest efektem współpracy z marką Lech. Tradycyjna już na jestKulturze, charytatywna składka wynikła z przeprowadzenia na blogu akcji leci dla Katarzyny Hawryło. Też jej możesz pomóc przez tę specjalną stronę. Bardzo miła dziewczyna :)

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!