Autor: Andrzej Tucholski | 10 listopada 2014 | Komentarze:
Tematy:

Cień Mordoru – świetna gra na zimowe popołudnia

Wooow. Przebiegłem dzisiaj przez ogromną łąkę, usidliłem bestię postury i usposobienia godnego naprawdę dzikiego niedźwiedzia, zeżarłem za jego pomocą trzech orków aż wreszcie pociągnąłem z łuku jednego z kapitanów armii samego Saurona!

Shadow of Mordor jest grą niesamowitą. Z jednej strony łączy dziesiątki rozwiązań, pomysłów i założeń obecnych już w masie innych produkcji, ale w praktyce koktajl ten wychodzi na tyle autorsko (szczególnie, że osadzono teatr działań w najpaskudniejszej dzielnicy Śródziemia – Praga, Orunia, Bałuty czy Huta to przy Mordorze pikusie, sorry) że aż chce się grać i grać! Palce z pada nie schodzą nawet na moment.

Przykład: uprawiam słowiański przykuc na wysokiej wieży i czekam, aż ustawi mi się dogodnie jeden kapitan, na którego akurat postanowiłem przez chwilę polować. Brzydal staje przy ognisku. Wybornie.

Wtem zza krzaków wychodzi jakiś inny kapitan. A z nim piątka przybocznej straży. Klnę w myślach i powoli cofam się z półki, z której chciałem desantować się na pierwotny cel. Staję za ścianą, włączam tryb ducha i podglądam, jak świecące figury uruków zasiewają polanę mrowiem, przez które nie mam szansy się przebić.

Znienacka na scenę wbija ogromny graug. Kilku orków zżera na wiwat, paru rozwala o ścianę. Wracam na półkę. Drugiego kapitana koszę pojedynczą strażą (akurat ma taką słabość – sypnął mi to kilka minut wcześniej złapany w koszarach kapuś), a za moim celem numer jeden rzucam się w pościg. Typ bał się graugów i zrejterował.

Łapię go trzysta jardów dalej. Pech chciał, że próbował przebiec pod mostem, przez który ja przebiegałem górą. Cytując z pamięci Sapkowskiego – smierć była cicha i przybyła z góry. Poprzedził ją wjazd z buta prosto w plecy szkaradnego nikczemnika.

Misji jest od groma. Są też – niestety – w miarę powtarzalne, ale z Shadow of Mordor jest trochę jak z Django. Pamiętacie ten montaż, [SPOILER] gdy Django uczy się strzelać z pistoletu? [/SPOILER] Pamiętam, że zaśmiałem się w kinie, bo kolejna scena została mi dana dosłownie w 2 sekundy po tym, jak sobie pomyślałem, że mógłby się powoli kończyć ten cały montaż.

Śródziemny skradacz działa podobnie. Gdy naprawdę masz dość danego typu wyzwań – system zarzuca Wam nowe. Albo zmienia lokację. Albo odblokowuje super nową moc.

A zatem, Odważny Marzycielu, jeśli szukasz fajnej gry akcji do popołudniowego odpoczynku po swoich codziennych staraniach – czy to w pracy czy to na studiach – chwytaj Cień Mordoru.

Nie pamiętam, bym kiedykolwiek czekał na jakąkolwiek grę MNIEJ. Poważnie. Olałem każdy jeden teaser, każdy jeden trailer, każdy jeden screen. Nie do końca nawet wiedziałem, jak ta gra się nazywa :D

A z drugiej strony – nie pamiętam, bym w ostatnich latach chociaż raz równie aktywnie obdzwaniał różne znajome sklepy z grami, czy nie sprzedadzą mi może jednej kopii przed premierą. Świński trucht w celu nabycia gry też będę pamiętał na długo, bo ubzdurałem sobie, że MUSZĘ pobiec po SoM na kwadrans przed mega ważnym spotkaniem :D Efekt pozytywnych recenzji.

Warto było, bo potem ciąłem sobie na pleju jak za dawnych lat, calutką noc.

Świetny tytuł. Wybawiłem się przy nim mistrzowsko.

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!