Autor: Andrzej Tucholski | 14 czerwca 2014 | Komentarze:
Tematy:

Byłem wczoraj na trzech świetnych koncertach

Jestem pod wielkim wrażeniem wczorajszego Orange’a. Serio. Zwyczajowo już szedłem na imprezę bez żadnych przesadnie rozbuchanych oczekiwań (no, może z wyjątkiem Garrixa, ale do tego przejdę później) a dostałem tak fenomenalny wieczór, że łoooo – i w ogóle! ;)

Oczywiście ostatecznie wiało, ziębiło i padało. A że zaczęło dopiero w godzinę po wyjściu z chaty, to dobrane na imprezę ciuchy z jakąkolwiek wodoodpornością nie miały nic wspólnego. No cóż. Zarzuciło się potem na twarz wyhaczoną na ostatnim finale WOŚP-u czerwoną czapeczkę i jakoś się do środka nocy dociągnąć udało.

A było warto! Jako wyznaczony przez redaktora naczelnego jestKultury reprezentant redakcji jestKultury dostałem od organizatorów OWF akredytację medialną i teraz chcę Ci wszystko opowiedzieć!

(Za którą to akredytację przy okazji pięknie dziękuję! bo dopuszczanie do takich eventów blogerów to nadal młoda i odważna kwestia, nawet jeśli wpisywanie moich danych w dziennikarski formularz zawsze mnie rozwala :-D).

— Po pierwsze — Lily Allen

Jedna z moich najulubieńszych wokalistek wszechczasów. Wszystkie single i albumy przesłuchane setki razy, tysiące godzin przegadanych na jej temat ze znajomymi i przyjaciółmi,  ani razu żadnego koncertu na żywo. Aż do wczoraj.

Żeby było śmiesznie, kiedy ja po raz pierwszy zobaczyłem Lily na własne oczy a i ona najprawdopodobniej, nie mniej zdziwiona, zobaczyła po raz pierwszy mnie – wszystko się schrzaniło. Poszła jej sukienka, perkusista zwalił wyjście z piosenki, coś poleciało w sprzęcie, Lily pokiełbasiła tekst i tempo z pianistą. Dawno nie widziałem równie nawiedzanego przez błędy występu.

A pani-od-niedawna-Cooper wyszła z opresji niczym stuprocentowa księżniczka. Rozjechała trudności urokiem, luzem scenicznym, żartowaniem z siebie i dobranej dekoracji. Gdyby jej dystans do sprawy mógł urosnąć jeszcze o parę centymetrów to nauka znalazłaby wreszcie dokładny dystans między Ziemią a granicami Drogi Mlecznej.

Genialna kobieta.

— Po drugie — Snoop Dogg

Był już w Polsce nie raz, ale zawsze jakoś się z jego przyjazdami rozmijałem. Wczoraj zajęliśmy sobie dobre miejsca i wreszcie ogarnęliśmy z czym się je występy jednego z głośniejszych muzyków świata. Kurde. Jest niesamowity! Równie przyjemnego miksu reggae, rapsów, coverów(!) i pełnego chillu też nie słyszałem od dawna.

+ zaimponowało mi oddanie hołdu zarówno Biggiemu jak i 2Pacowi w trakcie jednego występu. Gruba rzecz.

— Na finał — Martin Garrix

Jedyny koncert, co do którego miałem oczekiwania.

MG ma osiemnaście lat i jest jednym z najszybciej rosnących nazwisk sceny elektroniki. Wiek typka wychodzi w paru niedojrzałościach scenicznych (na szczęście to drobnostki), ale zarazem jest głównym wsparciem jego pracowitości i niesamowitych predyspozycji. Ten holenderski twórca nie boi się puszczać a-b-s-o-l-u-t-n-i-e mistrzowskiej siepy na najprostszych, czyściutkich biciach tradycyjnego house’u. Jest w tym genialny. Pracował od dziecka i widać efekty :)

Kijowe nagranie oczywiście nie oddaje potęgi serwowanych nam aż do skutku bangerów, ale daje pogląd.

Obserwuj to nazwisko. O Martinie będzie jeszcze bardzo głośno.

Cieszę się, że polskie festiwale tak szybko go wyczaiły. Możliwość zobaczenia takiego talentu zanim przejdzie do gigantycznych produkcji to przywilej. Orange, Rochstar – dziękuję :)

— No i buty

Tak wyglądają znoszone, festiwalowe, grube buty po 2 godzinach dobrej elektroniki. Generalnie nie bronię ludziom robić co tam tylko sobie lubią, ale ciekaw jestem jak się trzymają nogi wszędobylskich trzynastolatek, które na Garrixa wbiły ubrane jak na hipsterskie plażowanie, w balerinkach i szpileczkach :-)

A dzisiaj Florence <3

Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!