Autor: Andrzej Tucholski | 8 kwietnia 2014 | Komentarze:

9 najlepszych filmów na samotny wieczór

Kojarzysz takie dni? Że chce się wyłącznie wejść po południu do autobusu, odpłynąć w nim do najdalszych granic psychiki i jak najszybciej zrzucić z siebie, już w domu, jeansy? Skasować swoje problemy przy pomocy przestrzeni między wyrkiem a kołdrą i puścić jakiś dobry film?

Na bank kojarzysz. Wszyscy takie mamy.

Dobre filmy na samotny wieczór

Przygotowałem ostatnio dla siebie na takie przyszłe okazje podręczną listę 9 filmów, które na bank rozładują problem. Po których szybko się zaśnie a rano będzie już prościej. Chcę się z Tobą tą listą podzielić.

Bo Cię lubię, mój drogi Czytelniku :)

Kolejność, oczywiście, przypadkowa.

1. Lawrence z Arabii (1962)

Trochę już dziś zapomniana superprodukcja z nieśmiertelną rolą Petera O’Toole. Długi, barwny, niegdysiejszy film o bohaterze władowanym w konflikt między czterema nacjami. Zawiera mój ulubiony kinowy cytat. Dzisiaj nie byłoby też opcji, aby jakiekolwiek studio puściło podobnie skonstruowane zakończenie :)

Czemu warto: Bo w życiu warto próbować być trochę jak Lawrence.

Sugerowane dodatki: Dodatkowa porcja kanapek albo większa pizza. Ten film naprawdę trwa trzy i pół godziny.

2. Gorączka (1995)

Wow, to jest dopiero film akcji! Niby się snuje, niby pędzi. Niby opiera się o prosty konflikt, ale tak naprawdę aż chlusta z ekranu skandalicznie wysoką inteligencją (zarówno “głównego złego” jak i “głównego dobrego”). I do tego ta cudowna, absolutnie kultowa ścieżka dźwiękowa!

Czemu warto: Bo po takim starciu jak Vincent vs Neil nie opcji, by myśleć o czymkolwiek innym!

Sugerowane dodatki: Amerykańska Coca-Cola.

3. Indiana Jones (1981-1989)

(Dowolny wewnątrz oryginalnej trylogii.)

Jak powszechnie wiadomo, George Lucas nie należy do tytanów pisania dialogów, ale to w przypadku omawianego przez nas wieczoru akurat dobrze się składa. Można sobie w trakcie seansu odpływać i nie przyniesie to żadnej straty fabule :-) Indy będzie skakał, trzaskał biczem, podrywał kogo trzeba, wyrywał co trzeba – pełen serwis.

Czemu warto: … słucham? INDIANA JONES, TEMU! :D

Sugerowane dodatki: Należy nucić motyw przewodni za każdym razem gdy leci w filmie!

4. Męska Gra (1999)

Jeden z moich ulubionych filmów. Widziałem go spokojnie 10 razy, jak nie więcej. Silna, szybka, fenomenalnie zmontowana i bardzo brutalna historia starcia właścicielki klubu, trenera klubu, samego klubu oraz aktualnej gwiazdki klubu. Można się spokojnie wkręcić nawet jak nie ma się pojęcia o futbolu.

Czemu warto: Bo to jeden z tych filmów, które totalnie czyszczą banię. A tego dziś potrzeba.

Sugerowane dodatki: Dobre, zimne piwo.

5. Kocha, lubi, szanuje (2011)

Mam problem z tym filmem. Przed nim byłem w stanie oglądać naprawdę sporo komedii romantycznych, ale po nim zaczęła rozczarowywać mnie przytłaczająca ich większość. Nie jest to kino najwyższych lotów, ale w swojej kategorii dostarcza naprawdę sporo śmiechu i fajnie rozgrywa motyw przewodni różnicy pokoleń.

Czemu warto: Bo to jedna z lepszych nowoczesnych komedii romantycznych ostatnich lat.

Sugerowane dodatki: Telefon w pobliżu, by szybko tweetnąć “OMG #RYANGOSLING SCENE IN #CRAZYSTUPIDLOVE” jak będzie scena z jedzeniem pizzy w centrum handlowym. Już Ty wiesz, jaka.

6. To tylko seks (2011)

Leciutka, oparta o pomysł poruszony chwilę wcześniej w “No Strings Attached” komedia czerpiąca po maksie ze wszystkiego co można uznać za “symbole naszej dekady”. Są iPady, są flashmoby, jest dokonywanie rezerwacji przez internet. Tego typu jazdy. Jest też zabawny Justin i urokliwa Mila. I masa głupkowatych gagów. Tzw. brain-candy.

Czemu warto: Bo to niezły filmy :) I ma fajny klimat.

Sugerowane dodatki: Brak telefonu w pobliżu, by się nie sypnąć, że się lubi takie kino.

7. Ona (2014)

Totalnie zajmujący umysł film poświęcony temu, jakie pustki w naszych duszach szerzy trwająca aktualnie epoka gęstniejących ludzkich osiedli i zbytniego zaufania w casualowe relacje z innymi ludźmi. Oraz komplet napoczętych odpowiedzi na sporo, naprawdę sporo egzystencjonalek właściwych dla długich wieczorów pod kołdrą :-)

Film ma już na blogu dedykowany wpis.

Czemu warto: Bo choć humoru jakoś wielce nie poprawi to cudownie da do myślenia.

Sugerowane dodatki: Lampka dobrego wina.

8. Czas na miłość (2013)

Najnowsza komedia romantyczna Richarda Curtissa, emocjonalnego geniusza odpowiadającego za większość najlepszych i najcieplejszych filmów ostatnich lat. Tym razem adresuje wątek doceniania czasu w związku partnerskim oraz relacji syna z ojcem NARAZ. Dużo gagów, sporo przyjemności, mało tragedii, kilka wzruszeń. Idealny koktajl.

Czemu warto: Bo do serca wleje się ciepła na cały tydzień.

Sugerowane dodatki: Horrendalnie wielki gar gorącej herbaty.

9. Dwunastu gniewnych ludzi (1957)

Ten film zajmuje tutaj specjalne miejsce, bo do wymaganych zmiennych “kołdra”, “wieczór” i “samotność” dodaje jeszcze czwartą – “skupienie”. Jak się jest lekko roztargnionym to lepiej takiego trudnego wieczora skusić się na jedno z pozostałych ośmiu poleceń. Ale jeśli się jednak uda wykrzesać odrobinę wypoczętej uwagi… o mamo :>

Czemu warto: Bo to arcydzieło inteligentnego prowadzenia historii. Czysta przyjemność dla mózgu.

Sugerowane dodatki: Jakieś orzeszki do podjadania w napięciu. Dzisiaj dieta się nie liczy.

To moje 9 poleceń. Jeśli masz swoje niezawodne kino na spokojne domknięcia po podłych dniach to koniecznie dawaj znać w komentarzach. Choć życie jest dobre, niestety, zapas filmów na marne wieczory rozsądnie jest zawsze mieć tak duży, jak tylko się da :)

Życzę Ci wszystkiego dobrego!

Autorem zdjęcia w nagłówku jest niesamowity Harold Navarro. Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na ludzkie życie ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganego życia. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam :)

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 3 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • bezpośredni kontakt do mnie

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na ludzkie życie. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność. W tekstach łączę lifestyle’owe treści z eksperckimi poradami. W praktyce oznacza to artykuły na codzienne tematy wzbogacone “w środku” fajnymi rozwiązaniami z zakresu optymalizacji obowiązków, psychologii oraz strategicznego podchodzenia do wyzwań. Jeśli przychodzisz po chwilę wyluzowania, wyjdziesz z nowym pomysłem. A jeśli przychodzisz po rozwiązanie, trochę odpoczniesz :)

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail. W przypadku palących problemów nalegam, by skontaktować się ze sprawdzonym fachowcem legitymującym się wykształceniem i potrzebnymi specjalizacjami. To ludzie, którzy starali się latami, by móc Ci pomóc. Głupio by było teraz im na to nie pozwolić :)

Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie gra :)