Autor: Andrzej Tucholski | 12 lutego 2014 | Komentarze:
Tematy:

15 aplikacji na Maka, które po prostu musisz mieć

Przerzuciłem się na jabłko już ładne parę tygodni temu. W międzyczasie przetestowałem  sporo różnych alternatyw na każdą potrzebną mi funkcję. “Zwycięski skład” prezentuję dzisiaj na blogu, w ostatnich tygodniach było o niego na mailu naprawdę dużo próśb :)

To są przede wszystkim aplikacje pomagające mi w szeroko rozumianym tworzeniu. Dzięki części buduję mniej lub bardziej zaawansowane teksty, część okazuje się przydatna przy obróbce wideo a część to takie moje prywatne must-have’y, bez których czułbym się w życiu na powrót jak bez gestów na smyradle :)

Zaczynamy:

1. Evernote

Mój kombajn od wszystkiego. Mam Evernote’a na każdym urządzeniu a wszystkie notatki na ewentualnych obcych maszynach (np. na uniwerku) sporządzam w jego wersji przeglądarkowej. Telefonem robię też skany wysokiego kontrastu wszystkim ciekawym fragmentom w książkach. Projekty rozpisuję przy pomocy wewnętrznego wsparcia list a osobne notatniki są bibliotekami różnych researchy.

To najlepszy “notes” jaki można znaleźć na rynku. Jest darmowy, chociaż ja parę miesięcy temu zdecydowałem się na opcję premium. Jest bardzo przydatna na studiach, wreszcie nie muszę pamiętać co zrobiłem z różnymi wydrukami :)

2. OmmWriter

Minimalistyczny, fenomenalny procesor tekstu. Ma parę ambientowych melodyjek, ale przede wszystkim pozwala na skupioną pracę w głębokiej ciszy. Przyjemnym bajerem okazują się dźwięki klawiszy – ja wybrałem emulowanie dawnej maszyny do pisania i takie stukające sygnały zwrotne naprawdę okazują się poprawiać samopoczucie :)

3. Scrivener

Cudo. Podobno da się napisać większą pracę w Wordzie lub Papers (kurde, sam w ten sposób zmajstrowałem licencjat), ale skoro cywilizacja osiągnęła już wyższy poziom zaawansowania to po co się męczyć. Scrivener to rozbudowany moloch. Środowisko, w którym swoje książki pisze całkiem pokaźna liczba autorów. Ostatnimi czasy przywykłem do charakterystycznego dwukolumnowego interfejsu nawet bardziej niż do błękitu fejsa :D

4. Spotify

Muzyka. I tyle.

Chociaż nie, nie “tyle”. Drobna rada. Jeśli używasz spotifaja to czasem sprawdzaj, ile miejsca zżerają zgrane na offline playlisty. Ja się niedawno ocknąłem z kilkunastoma gigabajtami w takim cichym zamrożeniu :)

5. Coffitivity

Moje małe zboczenie. Coffitivity to malutka appka odgrywająca w pętli… dźwięki kawiarni. W początkowej fazie pracy nad czymś uwielbiam stymulować się czym się da. Właśnie wtedy najlepiej pasuje szum “porannej zawieruchy w lokalu” razem z jakąś nienachalną muzyką. Po 15-30 minutach wymagam już raczej absolutnej ciszy, ale na początek jest super.

6. Jumpcut

Aplikacja przechowująca w pamięci kilkadziesiąt ostatnich “kopiowań” do schowka. Uratowała mi tyłek jakiś milion razy. Wiesz, jak czasem bywa – trzymam pod klawiszem kopię całego wpisu a tu nagle ktoś mnie prosi o tamten klip na YT. No to wchodzę na YT, nadpisuję schowek i potem jest płacz. No, a przynajmniej był. Jumpcut stoi na dachach Gotham City i czuwa, by było dobrze :)

7. Caffeine

Programik zapobiegający gaśnięciu monitora. Liczba zastosowań – nieograniczona :)

8. F.lux

Flux zmienia paletę barw monitora zgodnie z porą dnia. W południe wszystko jest białe i jasne, wieczorem przechodzi w sferę lekkiego beżu, w nocy emituje świat pomiędzy brązem a żółcią. Bardzo dobry, doraźny sposób na zmęczone pisaniem oczy. Takie złagodzenie kontrastów potrafi o dziwnej porze zdziałać cuda. Nie odpalam go często, ale jak już zachodzi potrzeba to dobrze mieć go na dysku.

9. Wunderlist

Wkurzam się na ten program częściej niż go chwalę, ale i tak bywa niezastąpiony. Jeśli chodzi o nagłe zaprojektowanie popołudnia (zamiast 3 rzeczy do zrobienia jest 20) lub np. przygotowanie listy rzeczy do spakowania na wyjazd to ciężko o prościej i wygodniej pracujące środowisko.

Dzięki opcji synchronizacji z mobilną siostrzyczką, Wunderlist to mój codzienny towarzysz kupowania dwóch twardych pomidorów, dwóch twardych ogórków, i pęczka rzodkiewek… twardych.

10. Pocket

Zdradzę Ci tajemnicę. Tak naprawdę bardzo mało czytam w necie. Większość materiałów traktuję natychmiastowym “Dodaj do Pocketa” i potem w weekendy lub spokojniejsze poranki nadrabiam zgodnie z aktualnym widzimisię. Oficjalna aplikacja Pocketa jest bardzo wygodna i szybko działa, więc szybko przerzuciłem się na jej formatowanie.

11. Dropbox

No nie, nie będę w 2014 pisał dlaczego warto mieć Dropboxa :)

12. Call Recorder For Skype (ecamm)

Najwygodniejszy nagrywacz rozmów na Skype na świecie. Działa cały czas “obok” programu, prawie zupełnie go nie widać na wykresach obciążenia komputera i wystarczy jeden klik, by natychmiast zaczął archiwizować prowadzone połączenie. Ma sporo trybów, wspiera HD i obsługuje się go pojedynczym przyciskiem. Rewelacja.

13. VLC

Video odtwarzacz mielący absolutnie każdy format, jaki tylko spotkałem w necie. Trzeba mieć coś takiego na dysku, szczególnie jak znajomi często podsyłają np. nagrania ze swoich telefonów a każdy system ma swoje humorki dotyczące konwersji :)

14. Garageband + iMovie

Nie wiem czy to połączenie jest w pakiecie z każdym komputerem czy też nie, ale warto się do niego przytulić już pierwszego dnia użytkowania sprzętu. O czym wspominałem na kanale, tworzenie vlogów przy pomocy tego duetu skróciło ogólny czas powstawania jednego nagrania z ~45 minut do ~10 :)

15. Steam

Po tylu latach słuchania, że na Maka nie ma gier, jestem absolutnie zdziwiony, jak na Maka jest dużo gier! :-) Poważnie. Ostatnio ciągle mielę Rogue Legacy na przemian z CIV, ale już powoli przymierzam się do poważniejszych sesji w Banner Saga.

//

Jak masz jeszcze jakieś pytanie lub chcesz polecić swoją ulubioną appkę to dawaj w komentarze :)

Buzi dla Orzecha za pomoc przy pierwszych nastawach :* | Fotka z Unsplasha. Ciao,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!