Autor: Andrzej Tucholski | 15 lutego 2013 | Komentarze:

Misja: nazwać przyszłość kultury

Wiecie co, miałem niedawno myśl. Dzięki niej w moment nauczyłem się patrzeć na własną wiedzę, dokonania oraz ambicję nie przez pryzmat najbliższego otoczenia ale w sposób “ogólny”. Chcę się z Wami tą myślą podzielić. Znalazłem nawet do tego celu Waszą fotkę :)

(W dzisiejszym wpisie opisuję coś bardzo ważnego, co jest wstępem do nazwanej trochę niżej akcji. Nawet jeśli z początku nie trzyma się to siebie nawzajem to, proszę, zostań ze mną aż zacznie.)

Od pomysłu do Twojej półki

Zanim do tej fotki przejdę, chcę Wam pokrótce wytłumaczyć jak wygląda dyfuzja pomysłów i trendów na świecie. Jest sobie pomysł. Najpierw przyswajają go ludzie nazywani ogólnie innowatorami. To tacy, którzy przepłacą za najnowszego iPhone’a by móc go przetestować oraz czuć prestiż bycia na przedzie trendu. Chwilę potem mamy wczesnych adaptujących. To tacy, którzy nie będą stali w kolejce ale też kupią blisko premiery, najchętniej po pierwszych recenzjach.

Potem pojawia się wczesna większość (nazywana też “workiem z pieniędzmi), która kupi to, co powie jej trend oraz reklama. To ci, którzy zaczęli kupować smartphone’y bo zaczęto je dodawać do abonamentów lub pojawiały się w dłoniach aktorów na spotach tuż przed wieczornymi wiadomościami.

Przedostatnia jest późna większość (“drugi worek z pieniędzmi”), która wybierze smartphone’a gdy już generalnie prawie wszyscy będą takie mieli. Krzywą zamykają maruderzy, którzy pozwolą sobie wcisnąć telefon z ekranem dotykowym dopiero gdy będą one tańsze od zwykłych i będzie je mieć prawie całą rodzina i znajomi.

Prezentuje się to tak:

Jak się zastanowić, to można na ten graf nanieść wszystkich znanych Wam ludzi. Po prostu nie ma innych postaw względem nowego pomysłu :) Być może jest to dla Was “czarna magia” albo “wiedza z telewizji”, ale moim celem na dziś (jednym z dwóch) jest właśnie uświadomienie, że nie. Wcale nie. To Wasze życie.

Vanguard

Pamiętacie jeszcze fotkę ze wstępu? Oto ona:

Ok, przyznaję się. Z “fotką” trochę przegiąłem, ale jakoś mi wybaczycie:)

Tym moim jednym celem z dwóch na dziś jest uświadomienie Wam, że jesteście strażą przednią polskiej kultury. Małym oddziałem, od którego zależy powodzenie wszystkiego co się będzie w kraju działo. Innowatorami oraz wczesnymi adaptującymi, dla których międzynarodowe oraz silne lokalne trendy są codzienną owsianką.

Ludźmi, którzy interesują się kulturą (!) na tyle, by czytać o niej bloga (!!!!).

Ja też w tym gronie jestem :)

To od nas zależą ceny muzyki na przełomie naszego kulturowego pokolenia. To od nas zależy dostępność kreskówek z oryginalnym dubbingiem. To my głosujemy za premierami udanymi lub nieudanymi przy pomocy naszych portfeli, statusów na Facebooku, Tweetów oraz wygłaszanych przed znajomymi osądów. To wśród nas są przyszli scenarzyści, dzięki którym możemy mieć w Polsce produkcje lepsze od tych z BBC.

Serio, it’s not that big deal.

Wystarczy mieć wizję, odwagę i te dodatkowe 7% uporu, które oddzielają zwycięzców od przegranych.

Mentalność

Wyobraź sobie, że publikuję notkę. Nazywa się “ORGANIUZJEMY SPOTKANIE Z R.R. MARTINEM” i w jej treści ogłaszam co prostego trzeba zrobić, aby Polskę odwiedził na uczciwe, długie trzy dni jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy fantasy. Jedna osoba zainteresuje się tematem, napisze w komentarzu: “Wow, to by było coś!” oraz przekręci do paru znajomych czy może by nie chcieli zaangażować miasta w taką atrakcję.

Druga osoba skomentuje jedynie: “masz w tytule literówkę”.

Nie wątpię, że korekcyjne umiejętności to złożona i godna szacunku sprawa, ale takie podejście to zwykłe wymienianie postępu, człowieczeństwa, emocji oraz idei na marne, nadgryzione i pordzewiałe drobniaki. Do takich ludzi nie należy nic poza krótkotrwałym, dzisiejszym poczuciem drobnego sukcesu. Na pewno nie należy do nich TO, ten wielki cel, o który opłaca się grać.

Żaden doskonały tytuł jeszcze pisarza przez ocean nie przerzucił. Natchnione, generujące tycie błędy pomysły – wielokrotnie.

Dziś potrzebuję tego pierwszego typu czytelników.

Potrzebuję Was.

Akcja

Wczoraj opublikowałem Trendbook Kultura 2013. Nie mam jeszcze dokładnych statystyk, ale pobraliście go jakąś totalnie chorą liczbę razy (kilkaset minimum, będę się musiał dowiedzieć czy w ogóle tysiąc nie pękł niechcący). Macie tę publikację teraz na komputerach. Możecie z nią zrobić co tylko chcecie.

Jest Wasza.

Moja propozycja brzmi: jest piątek. Weźcie tego trendbooka i wyślijcie do swoich ulubionych gwiazd. Do swoich ulubionych teatrów. Do aktorów, do menedżerów, do bibliotek. Do wydawnictw muzycznych, growych i książkowych. Do znajomych rysowników, zaczynających dopiero zespołów lub marzących o błyskotliwej karierze designerów. Uczyńcie z tego prostego pliczku dokument, który będzie po młodych (i od młodych) krążył tak upierdliwie, aż doprowadzi do pierwszy spięć.

Niech doprowadzi do poczucia dumy, bo wielu artystów i firm w to nowe podejście bardzo wierzy.

Nie muszą o tym mailowaniu nic wiedzieć Wasi znajomi. Nie proszę Was o żaden gest społecznego poparcia.

Nie potrzebujemy go.

Proponuję Wam w zamian o lepszą, ostrą, nazwaną przyszłość kultury.

Jeden mail od “jakiegoś blogera” wrażenia pewnie nie robi. Nie łudzę się.

Setki maili od klientów to już jednak ZUPEŁNIE inny biznes :>

To co – robimy lepszą kulturę?

Jesteście ze mną?

Autorem zdjęcia jest ausnahmezustand. Make it happen,

Andrzej Tucholski

Jeszcze dzisiaj przerwij stagnację i zmień swoje życie na lepsze!

Proponuję Ci dwie przełomowe książki. „Pomysł na siebie w tydzień” to 21 narzędzi, dzięki którym szybko znajdziesz nową koncepcję na to, co chcesz robić i kim chcesz być. Te wnioski przekujesz w rzeczywistość dzięki „#mikronawykom” – to kompletne narzędzie, dzięki któremu zbudujesz skuteczny system mikronawyków prowadzących Cię przez wszystkie wymarzone plany.

Razem ponad 340 stron wiedzy, narzędzi, ćwiczeń i arkuszy. Zaufało im już ponad 1000 Klientów!

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!