Autor: Andrzej Tucholski | 9 stycznia 2013 | Komentarze:

Manifest Kultury (każdej)

W życiu bym siebie nie podejrzewał o napisanie czegoś podobnego, ale czasem człowiek natknie się w swoim życiu na bodźce (ten też), wobec których zwyczajnie nie może przejść obojętnie. Stąd ta myśl. Stąd ten wpis.

Z jakiegoś powodu “prawdziwi konsumenci prawdziwej kultury” potrafią się bardzo szybko odnajdywać i łapać w większe, nadające im wartości grupy. Zaczyna mnie to drażnić. Stąd prośba. Jeśli zgadzacie się z poniższym manifestem to udostępnijcie go u siebie. Może być cytat, może być link.

Pokażmy liczbę, pokażmy tok myślenia, pokażmy trend.

Zawartość

Książki to kultura. Filmy to kultura. Muzyka to kultura. Teatr, malarstwo, rzeźby, filozofie, język, zachowania społeczne, architektura – to też kultura. I teraz głupia sprawa – komiksy lub kreskówki TO TEŻ KULTURA. Moda to kultura. Gry to kultura

Dokładnie taka sama w wartości i znaczeniu dla swoich odbiorców. Nie nadająca się do porównań.

Nowe formy przekazu myśli, wartości i emocji, które rozkochają w sobie ludzi w 2043 roku TEŻ będą kulturą.

Kultura ewoluuje i upieranie się, że pewien konkretny jej etap jest “tym właściwym” to klasyczne mylenie nostalgii z faktyczną wartością.

Odbiorca

Czytam Senekę, czytam Irvinga, czytam Ćwieka. Słucham Rachmaninowa, słucham Rihanny, słucham Eminema. Gram w szachy, gram w Assassin’s Creed 2, gram w Kingdom Rush. Oglądam obrazy Leonarda da Vinci, obrazy Hoppera, stencile Banksy’ego. Czytam Asterixy i Obelixy, czytam JL8, czytam Sandmana. Oglądam “Dwunastu gniewnych ludzi”, oglądam “Adventure Time”, oglądam “Sherlocka” od BBC. Chodzę na festiwal kultury żydowskiej, jeżdżę na Open’era, jeżdżę na OFF Festival. Popieram płacenie lub w inny sposób wspieranie artystów, popieram też tzw. nieoficjalny obieg kultury (przy zachowaniu pewnych norm, ale to nie temat na dziś).

Kim mnie to czyni? Odbiorcą kultury w 70%? A może w 40%

A może odbiorcą popkultury? Tylko wtedy co z Seneką i Rachmaninowem?

A może w ogóle nie jestem odbiorcą kultury, bo używam w słowie pisanym emotki takiej jak ta? :)

A może kasuje mnie sympatia dla memów?

Memy to nic innego jak rozbudowane emotikony, które są z kolei zwykłym oswajaniem płaskiego, wirtualnego świata do głębi ludzkich emocji. Że co, że są głupie? Że gimbaza? Traktowanie ludzi metodą stopklatek (*cyk*, to jest gimbus), bez dania im szansy na społeczną dojrzałość to oznaka braku tolerancji. Dzisiejsze dzieciaki dojrzewają publicznie, na fejsach i instagramach. Naprawdę, aż taki szok budzi zorientowanie się, o czym tak naprawdę myślą i czym żyją?

To dobrze. Lubię gdy hipokryzja umiera głośno.

Ocena

Kultura to KULTURA, proces, stan, pojęcie na poły abstrakcyjne, ewoluujący organizm pochłaniający, tworzący i wypluwający dorobki cywilizacji na równi z ludzkimi gustami. Mówienie, że “się kończy” lub “jest marna” to czysta głupota.

Równie popularnym błędem co mylenie nostalgii z wartością jest mylenie wartości z gustem. “Prawdziwi muzycy” traktujący elektronikę jako “tępe umpa umpa” chyba nie znają się na inżynierii dźwięku, nie widzieli na oczy ile godzin, sprzętu i pomysłów wymaga stworzenie najprostszego beatu wysokiej jakości. “Audiofile” podchodzący do hiphopu jak do “syfu z ulicy” chyba nie wiedzą po co tak naprawdę istnieje w ludzkich życiach muzyka. Pisarze traktujący scenariusze gier jako “taką o, zabawkę” mają w najlepszym wypadku spore kompleksy.

Podobnie “inteligenci” traktujący nowe formy ekspresji jako “nieinteligenckie”.

Można pewnych filmów, piosenek lub gier nie lubić. Można nie znać. Można oceniać je źle. Jasne. Nie można jednak im odejmować wartości u odbiorców, dla których ewidentnie coś znaczą. Nie można też upierać się, że skoro nie lubimy np. Michaela Jacksona to nie był on wielkim muzykiem, choćby nawet i wpłynął na wygląd i kierunek rozwoju popu na kolejne 20 lat.

Nazywam “Ona tańczy dla mnie” strasznie podłym, bo wiem, co potrafię mu zarzucić. Nie hejtuję go, bo mamy taki trend na fejsie.

Jeśli chce się mówić, że “Twilight to gówno”, wypada go najpierw przeczytać. Poza tym – nie może nie mieć *żadnych* wartości skoro ewidentnie rozkochał w sobie tysiące młodych ludzi, głównie dziewczyn. Może być marny literacko, ale to już przytyk do rzemiosła/narzędzi, nie do poruszanych emocji.

Swoją drogą, nie jest ciekawe, czego tym nastolatkom brakowało w dotychczasowych książkach i filmach, że zwrócili się akurat do lśniącego wampira? Nie lepiej wywąchać tutaj np. społeczną lukę wychowawczą lub rozwarstwienie się dotychczasowych trendów kultury dla młodych?

Tylko aspołeczny debil zrzuca równie silne trendy do worka “młodzi nie mają gustu” i dalej czyta sobie noblistów.

Manifest jako taki

Nie mylmy faktów z własnym przekonaniem.

Nie mylmy braku zrozumienia z gustem.

Nie podchodźmy do kultury jak do własnej, prymitywnej własności.

Kochajmy ją za to, co sami wybraliśmy. I nie brońmy innym kochać za coś innego.

Dzięki.

Trzymajcie się ciepło,

Andrzej Tucholski

Moja najnowsza książka “#mikronawyki” już w sprzedaży! Jeśli szukasz pomysłu na siebie, potrzebujesz efektów (najlepiej natychmiast), a nie bardzo wiesz jak zacząć… przywożę rozwiązanie. A nawet 200 stron rozwiązań.

(Książka dostępna jest też w pakiecie promocyjnym z poprzednim zestawem narzędzi – “Pomysł na siebie w tydzień“.)

Mikronawyki

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!