Jakub Ćwiek – pisarz wart Twojej uwagi

 

Tak sobie pomyślałem, że bardzo mało jest w internecie pochwał. Po prostu – pochwał. Za to, że ktoś zrobił coś dobrze; że wart jest czyjejś uwagi. Że jest fajną osobą. Dlatego dzisiaj, skoro prowadzę bloga o kulturze, spróbuję dać przykład. Ciekawe czy Ci się spodoba :)

Wybrałem Jakuba Ćwieka. To taki polski pisarz – fantasta. Autor sagi “Kłamca” i kilku innych dzieł, których niestety nie miałem jeszcze przyjemności przeczytać. Wielu najeżdża go za przesadnie prosty styl, zdarzają się głosy niechęci względem jego pomysłów. Widziałem też raz hejta, że jego książki “udają książki dla dzieci, a tak naprawdę są wulgarne” (w gronie moich znajomych reagujemy na takie tępe ranty tekstem “przeproś pana forda”, ale to długa historia i opowiem ją innym razem:).

Ale wiesz co? Koleś jest naprawdę godzien uwagi. Obserwuję jego profil prywatny na Facebooku (o, ten) i nawet jeśli mam ochotę od czasu do czasu wdać się w dyskusję z jakąś jego tezą (czego i tak nie robię z braku czasu, ale wiecie jak jest), to zawsze ją szanuję. Bo jej nie zmiękcza. Bo robi to, co sobie kiedyś tam, może jeszcze w szkole ubzdurał, że zrobi. I jest w tym konsekwentny. Nawet bloga prowadzi.

To taki twórca, który nie nagina swoich poglądów pod opinię publiczną. Który miał ochotę na “prawdziwego toura”, więc ogarnął sobie kampera, okleił okładkami książki i po prostu pojechał w Polskę.

Jakub Ćwiek zna swojego odbiorcę, zna swoje ambicje i po prostu tworzy. Just like that. Bardzo możliwe, że swoimi tezami wkurzy Cię do żywego, ale pomijając tę skrajną wersję wydarzeń, warto mieć na niego oko nawet w wypadku nie bycia w targecie jego książek. Wydaje mi się, że – choćby i niechcący – zdarzy mu się jeszcze na naszym rynku literackim namieszać.

Pomyślałem sobie, że warto takich ludzi na miarę moich skromnych możliwości promować.

Lubię twórców, którzy nie płaczą pod drzwiami Empiku o promocję ich “dzieł” tylko po prostu robią rzeczy. Ogarniają kampery, jeśli trzeba :) A że i same książki ma spoko (Kłamca trochę przypomina koncepcją “Amerykańskich Bogów” Neila Gaimana, ale jest lekturą szybszą i bardziej pastiszującą współczesną kulturę) to już w ogóle. Jeśli nie było Ci wcześniej dane poznać postaci Ćwieka, sorry. Już znasz.

Twoja kolej!

Jeśli również masz twórcę, którego “po prostu” warto za coś pochwalić to zapraszam z nim do komentarzy :)

Keep tight,

Andrzej Tucholski

CO TO ZA MIEJSCE?

Cześć! Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem biznesu oraz strategiem od skuteczności. Zajmuję się wysokosprawczością.

Znajdujesz się teraz na moim wielokrotnie nagradzanym blogu. Prowadzę go od 2009 roku. Oprócz setek artykułów znajdziesz tu linki do mojego kanału na YouTubie, podcastu, a także komiksu na instagramie.

Życzę Ci dużo dobrego!

INFORMACJA

Żadnej publikowanej przeze mnie treści (blog, youtube, podcast, instagram, newsletter) nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam ich też przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem – terapeutą lub psychiatrą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!

© Andrzej Tucholski 2009-2022 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt strony & wykonanie: Designum.pl | Polityka prywatności i cookies