Autor: Andrzej Tucholski | 3 kwietnia 2013 | Komentarze:
Tematy:

“Wszyscy mamy realny wpływ na kulturę w Polsce” – Ifi Ude opowiada o muzyce, crowdfundingu i lojalności względem odbiorcy

Jest śnieżne, bardzo nietypowe jak na polski kwiecień popołudnie. Wtorek. Na szczęście patrzę się na rosnące zaspy przez okno, z przytulnego wnętrza śródmiejskiej knajpki My’o’My (świetne bajgle). Zaczynam ciepłą kawę i myślę o czekającej mnie rozmowie. Już za moment.

Równo z wybiciem umówionej godziny na dole lokalu odzywa się reagujący na drzwi dzwoneczek. Po chwili na schodach widzę wysoką, ale zarazem drobną dziewczynę o wesołym spojrzeniu i naprawdę imponującej fryzurze. To Ifi Ude, jedna z najgoręcej recenzowanych dziewczyn polskiej muzyki, której dotychczasowe działania okazały się być ledwie cichym preludium do faktycznych, dopiero mających nadejść planów :)

Andrzej Tucholski: Internet zna w pełni dopiero trzy Twoje utwory – głównie My Baby Gone oraz Falę, od niedawna ArkTikę. To jak to w końcu jest – tworzysz po polsku czy po angielsku?

Ifi Ude: Do każdego utworu podchodzę bardzo indywidualnie. W zależności od nastroju, inspiracji i potrzeb. Wiesz, czasami śpiewam po angielsku, czasami po polsku – ale żeby zaśpiewać po polsku muszę mieć pomysł przede wszystkim na słowa, bardziej nawet  niż na melodię.

AT: Mówi się, że po polsku się trudno nagrywa. Jak to z Twojego doświadczenia wygląda?

Ifi Ude: To taka troszkę wymówka. Warto pamiętać słowa Quincy Jonesa: “Nie pozwólmy, aby słowa ograniczały muzykę”. Wiadomo, że angielski jest bardziej śpiewny, taka jego konstrukcja; ale przecież nie możemy się od razu zamykać na polski! “Bo jest jakiś taki sztywny”. Posłuchajmy lepiej co robi Maria Peszek, co robi Kasia Nosowska. One się tym językiem bawią, inaczej sylabizują, inaczej dzielą słowa. To można robić. Kwestia kreatywności i otwartości :)

(Link do Youtube)

AT: A skoro język to i kultura. W coverze i klipie do “Nie ma cwaniaka nad Afro-Warszawiaka” nazwaliście się Warszawiakami. Tak jest?

Ifi Ude: Tutaj żyjemy, tutaj tworzymy, tutaj płacimy podatki, tutaj pomagamy rozwijać kulturę. Siła napływowa Warszawy tworzy to miasto.

AT: Czy czujesz się muzykiem lokalnym?

Ifi Ude: Prywatnie czuję się muzykiem bardziej globalnym niż lokalnym. Polka, Nigeryjka, to ja.

Wychowałam się i mieszkam tutaj przecież od trzeciego roku życia, prawie całe życie. Ale jeśli miałabym się czuć “obywatelem” to dopiero świata – nie ma co się zamykać! Mamy przecież Internet, który zunifikował pewne możliwości rozwoju. To samo może zrobić osoba z Berlina, to samo osoba z Warszawy i to samo osoba z przysłowiowych Ustrzyk Dolnych. Kwestia determinacji, świadomości i konsekwencji w działaniach. Trzeba się dokształcać w nowych mediach i korzystać z możliwości. Nie można załamywać rąk i mamlać “ojej, ale jest strasznie beznadziejnie”. W żadnym wypadku :)

(Jak klikniecie Ifi w nos to przeniesie Was na zbiórkę na album, tylko jej nic nie mówcie :>)

AT: Co sądzisz o naszym guście, tak często punktowanym w sieci?

Ifi Ude: Wiesz co, komercyjny mainstream jest wszędzie miałki, czy to w Polsce czy to w Wielkiej Brytanii. Jeśli miałabym zwrócić tu na coś konkretnego uwagę, to raczej na dobór piosenek przez ludzi, którzy faktycznie mogą decydować – właścicieli pubów czy barów. Oni się często godzą na muzykę zagraniczną, a mogliby przez ten sam kanał promować coś naszego, nawet jeśli nieszczególnie wysokich lotów, to już kwestia gustu. Możemy tutaj zrobić drobny apel – jeśli już ktoś ma zarabiać na tantiemach z niewyszukanych kawałków to niech to przynajmniej będą twórcy z kraju :)

AT: O czym, Twoim zdaniem, każdy odbiorca kultury powinien wiedzieć?

Ifi Ude: Bardzo przyziemna sprawa – tworzenie kultury kosztuje w produkcji bardzo realne pieniądze. W każde działanie trzeba włożyć sporo wysiłku oraz, no cóż, skalkulować koszty. Szczególnie że kładę nacisk na jakość treści i formy. Jeśli już coś wypuszczę w świat to musi być naprawdę wysokiej jakości. Jeśli ludzie “zagłosowali na mnie pieniędzmi” to chcę im pokazać, że te pieniądze nie poszły na marne. Chcę im ofiarować to, co najlepsze.

(Link do Youtube)

AT: Mogłabyś nagrać “empetrójkę w garażu”?

Ifi Ude: Jasne, niektóre moje próby powstały “w szafie” ale to w żadnym wypadku nie jest jakość godna końcowego odbiorcy, słuchacza. Między innymi stąd pomysł publicznej zbiórki kasy na album. Chcę przy okazji trochę ludziom pokazać, że mają realny wpływ na wygląd kultury w Polsce. Mogą zdecydować, czy chcą daną płytę czy nie jeszcze na etapie produkcji. Mogą się z projektem związać, mogą razem z artystą osiągnąć coś naprawdę niesamowitego – szczególnie dla muzyka idącego zupełnie “offowo” :)

Wystarczy przecież dosłownie parę klików.

AT: Tak, zbierasz pieniądze na swój album przy pomocy portalu, systemu BeesFund. Czy warto?

Ifi Ude: Poczucie wolności i swobody jest dla mnie więcej warte niż spokój. To prawdziwa wymiana – w tych stresujących dniach z tym spokojem jest trochę krucho :) Wysiłek emocjonalny emocjonalny płynący z nadzorowania takiej zbiórki jest ogromny, ale zgodziłam się na to świadomie, wiedziałam że to będzie tak wyglądać. Czasem pojawia się myśl, że można to było rozegrać trochę wygodniej, ale powtarzam sobie wtedy: nie, nie!

Chcę pokazać, że mam siłę, że artysta może mieć siłę!, ruszyć obecny w niektórych obszarach branży marazm. Nie ma co się godzić na cokolwiek poniżej spełnionego marzenia. Być może jestem wtedy trochę “ta inna, ta obca”, ale nie, to nie tak. Wychowałam się tutaj i nawet mentalność mam Polską. Taką jak poznałam na studiach polonistycznych – tą sprzed wojny oraz z okresu dwudziestolecia. Nastawioną na spryt, kreatywność i szukanie rozwiązań!

AT: Dzięki za rozmowę!

Ifi Ude: Wzajemnie!

Misja: tworzymy kulturę

Korzystając z okazji chcę jeszcze dodać do tego wywiadu parę słów od siebie.

Właśnie obserwujemy jeden z najfajniejszych cudów dzisiejszego Internetu. Cud pełnej swobody decyzji. Zobaczcie, dzięki tej notce pobieżnie poznaliście barwną postać Ifi Ude. Prywatnie lubię jej muzykę (jak i ją samą – rozmowa należała do tych przyjemnych i naprawdę z żalem przerywanych innymi obowiązkami); debiutancki album wesprę na pewno. Wy nie musicie.

Możecie tę notkę po prostu wyłączyć.

Ale!

Możecie też poklikać w piosenki Ifi, zastanowić się, czy się Wam podobają i dlaczego. Możecie samodzielnie podjąć decyzję, czy chcecie aby taki twórczy trend istniał czy też nie. Jeśli zadecydujecie pozytywnie to tutaj jest link i proszę, dzięki paru kliknięciom popieracie offową artystkę z wielkimi ambicjami i ciekawym smakiem. System jest “bezpieczny” bo pieniądze są od Was pobierane dopiero w wypadku spełnienia się celu, nie ma więc mowy o żadnych “przelewach w ciemno”.

KOCHAM móc mieć wybór :)

Keep tight,

Andrzej Tucholski

Cześć!
Nazywam się Andrzej Tucholski i jestem psychologiem oraz twórcą internetowym.

Pokażę Ci jak duży i praktyczny wpływ na człowieka ma psychologia. A także pogadamy o sposobach na ogarnięcie zabieganej codzienności w taki sposób, by życie było spokojne i bardzo udane. Znajdziesz tu lifestyle'owe tematy (seriale) płynnie połączone z praktycznymi poradami (jak się nie spóźnić przez seriale). Zapraszam!

Rozpocznij ogarnięcie!

Przy okazji, napisałem serial.



Co prawda nie taki prawdziwy, do telewizji, ale za to za darmo. "Umowy Śmieciowe" w formie powieści w odcinkach opowiadają historię Hanny Wróbel. Dziewczyna przyjeżdża do Warszawy do pracy i już pierwszego dnia wszystko idzie dokładnie nie tak, jak sobie zaplanowała. Walczy więc nie tylko o wymarzony etat, ale też z własnymi słabościami. I z sercem. I z przyjaciółmi. I z losowymi problemami. I z pogodą. I, bądźmy szczerzy, ze wszystkim innym.

Życie w wielkim mieście nie jest proste.

Powstaje zatem pytanie: czy starczy jej na ogarnięcie tych wszystkich dramatów kawy?


Obejrzyj Przeczytaj odcinek pilotażowy

Aha, nagrałem też kurs.



Kurs uczenia się dla dorosłych to kompleksowe szkolenie uczące jak się uczyć. 17 lekcji wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować własny system nauki. Dzięki niemu przyswoisz psychologiczne podstawy uwagi i pamięci. Nauczysz się korzystać z najlepszych sposobów na efektywną naukę i technik pamięciowych. Zajmiemy się też motywacją i zachowywaniem spokoju w obliczu wyzwań. A wszystko podane tak, by maksymalizować mocne strony uczenia się w przypadku osoby dorosłej.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs opiera się o moją autorską strategię PROPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

I to nie jeden kurs!



"Ogarnij maturę w tydzień" to kompletny kurs, który dzięki 7 lekcjom wideo tłumaczy od początku do końca jak zbudować system nauki do matur. Dzięki niemu nauczysz się uczyć, rozplanujesz starania, nie zmarnujesz czasu a nawet zrobimy tak, by się za bardzo nie stresować. Każda prezentowana w nim porada została przetestowana wiele razy i pochodzi z mojego doświadczenia, a także jest oparta o naukę. I co najważniejsze - działa. Tak zwyczajnie.

Mówiąc krótko: zawarłem w nim całość mojego prywatnego systemu do ogarniania rzeczywistości.

Kurs został objęty patronatem merytorycznym Uniwersytetu SWPS.


Przeczytaj Obejrzyj kurs

Pobierz darmowe materiały do ogarnięcia życia
i dołącz do 4 000+ odbiorców newslettera!

Gdy się zapiszesz to od razu dostaniesz w prezencie:

  • pierwszeństwo w dostępie do najnowszych artykułów
  • 7 plakatów rozwijających materiały z bloga
  • 3 excele przydatne w ogarnianiu życia
  • moją prezentację z TEDx
  • a także kolejne materiały!

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam
zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail informacji o nowościach,
promocjach, produktach i usługach Andrzeja Tucholskiego.
Chcesz ze mną współpracować?

Mój blog od lat należy do ścisłej czołówki polskich współprac komercyjnych z influencerami. Zrealizowałem na nim z sukcesem kilkadziesiąt akcji, z których każda wywołała pozytywne reakcje u moich Czytelników oraz zrealizowała postawione przez Klienta cele.

Zawsze jestem gotów porozmawiać o kolejnej, z której potem będziemy dumni :)

KRÓTKO O BLOGU

AndrzejTucholski.pl to wielokrotnie nagradzany lifestyle'owy blog ekspercki o psychologii. Prowadzę go od 2009 roku.

Piszę na nim o praktycznym wpływie psychologii na człowieka. I o tym, jak ogarnąć zabieganą codzienność w taki sposób, by życie było spokojne i udane.

Życzę Ci bardzo udanego dnia!.

Informacja

Żadnej treści na blogu nie można traktować jako profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam też takich przez mail.

W przypadku naglących problemów gorąco zachęcam do kontaktu z fachowcem - psychiatrą lub terapeutą. To profesjonaliści, którzy pół życia szykowali się właśnie po to, by dobrze pomóc potrzebującym. Warto skorzystać z ich usług!